Smutny los pielęgniarek z Wuhan. Władze stosują wobec nich BEZLITOSNE metody

Smutny los pielęgniarek z Wuhan. Władze stosują wobec nich BEZLITOSNE metody

Sporo słyszeliśmy ostatnio o poświęceniu lekarzy, którzy w Wuhan i innych chińskich miastach walczą z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 i choroby COVID-19. Ale zupełnie umyka gdzieś los, który spotyka pracowników służby zdrowia niższego szczebla – np. pielęgniarki. A jest on nie do pozazdroszczenia. 

Na portalu społecznościowym Weibo, będącym odpowiednikiem chińskiego Twittera pojawiło się bardzo kontrowersyjne nagranie. Jego autorzy zapewne mieli zupełnie inne intencje, jeśli chodzi o wywołanie emocji. Liczyli pewnie na jeszcze większy podziw i wsparcie dla personelu i dla władz. Ale zamiast tego wywołali potężną falę oburzenia – tak wielką, że video zostało usunięte. Co na nim uwieczniono?

Okazuje się, że chińskie władze nakazują pielęgniarkom golenie włosów przed przystąpieniem do opieki nad pacjentami chorymi na COVID-2019. Na video opubliowanym w serwisie Weibo widać, że kobiety wcale nie są z tego powodu szczęśliwe. Niektóre po prostu płaczą, będąc golone jak nie przymierzając więźniarki obozu pracy.

 

ZOBACZ TEŻ: Sprawdzili dom byłego lekarza. W piwnicach dokonali przerażających odkryć

 

Instytucje odpowiedzialne za służbę zdrowia usiłowały się tłumaczyć, że jest to konieczne ze względu na to, aby szybciej zakładać kombinezony ochronne. Poza tym proces miał być zupełnie dobrowolny. Początkowo rzekomo cztery pielęgniarki ogoliły głowy na ochotnika, jednak potem nakaz taki wprowadzono na wszystkie pracownice służby zdrowia.

 

Internauci zgodnie uznali, że takie działanie jest uwłaczające godności tych kobiet. Oburzenie i niesmak wywołane przez nagranie były tak wielkie, że wideo zniknęło z sieci. Jednak wideo to może mieć bardzo pozytywny wpływ na warunki pracy pielęgniarek, bowiem w mediach szeroko poruszone zostały problemy, z którymi borykają się te kobiety. A jest ich całkiem sporo, bowiem według relacji napływających z prowincji Hubei, pielęgniarkom brakuje np. osobistych środków higieny.

 

Problem jest tym dotkliwszy, że kobiety stanowią aż 90% personelu pielęgniarskiego w chińskich szpitalach. Za nimi niezwykle pracowite dwa miesiące epidemii, a wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec.



Komentarze