Znany polityk odchodzi z PiS! Wszystko przez Ministerstwo Zdrowia…

Jak dowiedziała się Interia, polityk PiS opuści swój klub parlamentarny. Lekarz i poseł podjął taką decyzję po tym, jak MZ zażądało od niego informacji. Chodzi o eksperymenty z dziedziny neurochirurgii na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim.

Prof. Wojciech Maksymowicz opuszcza swój parlamentarny klub PiS po tym, jak Ministerstwo Zdrowia zwróciło się do niego o informacje w sprawie eksperymentów neurochirurgicznych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Naukowiec i polityk nadzorował te prace…

Maksymowicz uważa, że to polityczny atak. Dla niego takie metody są nie do przyjęcia, nigdy nie było zastrzeżeń co do jego pracy. Wojtek nie może współpracować w ramach klubu z ludźmi, którzy w ten sposób podważają jego autorytet.

Mówił w rozmowie z Interią bliski współpracownik polityka.

Prawdopodobnie Wojciech Maksymowicz nie wyklucza wysłania pozwu do Ministerstwa Zdrowia. O co chodzi?Resort zdrowia domaga się informacji na temat eksperymentów w dziedzinie neurochirurgii w latach 2013-2020. Maksymowicz przekazał informacje Interii:

Jestem szefem katedry i kliniki neurochirurgii, więc chodzi o mnie. Wiedziałem, że ktoś zbiera na mnie haki. Zostałem o tym uprzedzony przez ludzi związanych z polityką. Usłyszałem, że skoro jestem aktywny, muszę się z tym liczyć.

W sprawie chodzi o nieetyczne badania dotyczące ludzkich płodów. Rzecznik ministra Adama Niedzielskiego przekazał:

Kierując się przesłankami możliwych nieprawidłowości, daleko posuniętych nieprawidłowości, to pan profesor Maksymowicz powinien również oczekiwać jak najszybszego wyjaśnienia tej sprawy, bo może rzutować to a dalszą jego karierę.

Wojciech Maksymowicz opowie o powodach swojej rezygnacji na konferencji prasowej w Sejmie. Ma odnieść się do zarzutów formułowanych przez resort zdrowia. Jednak jak wiadomo z szeregów klubu parlamentarnego, decyzja o odejściu z PiS była rozważana przez polityka od dawna.

Źródło: interia.pl

Zobacz także: Nowe obostrzenia! Rząd ogłosił decyzję. Co zmieni się od poniedziałku?



Komentarze