Ta śmierć nim wstrząsnęła! Jarosław Kaczyński przyznał, że …

Kaczyński

Każde odejście bliskiej osoby, sprawia, że trudno nam się pogodzić ze zmienioną rzeczywistością. Jarosław Kaczyński – prezes partii Prawa i Sprawiedliwości również bardzo przeżył odejście swojej matki Jadwigi.

 

Śmierć Jadwigi Kaczyńskiej bardzo wstrząsnęła Jarosławem. Tym bardziej, że było to stosunkowo niedługo po katastrofie smoleńskiej. Jarosław Kaczyński w krótkim odstępie czasu stracił swoich najbliższych: brata, mamę, bratową i wielu przyjaciół z Prawa i Sprawiedliwości, którzy polecieli 10 kwietnia, by złożyć hołd pomordowanym w Katyniu.

 

Odejście matki Jadwigi było kolejnym ciosem dla Kaczyńskiego, który został już sam. Jadwiga Kaczyńska zmarła po długiej chorobie 17 stycznia 2013 roku. Przez większość życia pracowała jako nauczycielka języka polskiego, a także w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk. Była również sanitariuszką w Szarych Szeregach na kielecczyźnie.

 

 

To właśnie ze Starachowicami była związana jego matka – tam spędziła część swojego życia. I to właśnie tam została odprawiona Msza św. za zmarłą Jadwigę. W uroczystościach uczestniczył prezes PiS, bratanica i wielu działaczy partyjnych. Nie zabrakło też rzeszy wiernych, którzy zgromadzili się na uroczystościach kościelnych.

 

Po Mszy św. prezes PiSu powiedział:

Nam, Polakom, należy się własne państwo: państwo niepodległe, suwerenne, demokratyczne, które jest organizacją wspólnoty Polaków. Dziś w tym znów pięknym, ale niełatwym czasie musimy o tym pamiętać. To jest coś, co łączy okres życia tego pokolenia, którego zdecydowana większość już odeszła, z tym dzisiejszym czasem, z tym wszystkim, co dzisiaj czynimy po to, by Polska była lepsza i by Polska była suwerenna i niepodległa, by ten nowy zamach na naszą suwerenność i niepodległość został odparty

 

ZOBACZ: Chłopak Biedronia brutalnie zaatakowany!

 

Jarosław Kaczyński w swoim wystąpieniu w Starachowicach nawiązał również do ostatnich słów, jakie miała wypowiedzieć jego matka. Powiedział:

 

Rzeczywiście, jedne z ostatnich słów jakie wypowiedziała niedługo przed śmiercią były słowa, że jej pokolenie nie miało szczęścia. Rzeczywiście tak było. To pokolenie przeżyło wojnę, niezwykle trudny okres powojenny i komunizm. Dopiero w ostatniej części życia przyszła wyczekiwana wolna Polska

 

Źródło: TVP INFO

Komentarze