JEDYNY TAKI KOŚCIÓŁ W POLSCE! KSIĄDZ będzie mógł….

JEDYNY TAKI KOŚCIÓŁ W POLSCE! KSIĄDZ będzie mógł….

Nietypowa sytuacja będzie miała miejsce podczas mszy, na której ksiądz zaproponuje swoim wiernym kogo będą mieli możliwość zaadoptować.

Parafianie jednego z olsztyńskich kościołów będą mieli okazję poznać niecodziennego gościa. Celem spotkania jest znalezienie domów dla zwierząt ze schroniska. Jest to kolejny sukces Moniki Dąbrowskiej, inicjatorki Biegu na sześć łap. W świątyni ksiądz na jednej z niedzielnych mszy będzie mógł przedstawić bezdomnego psa.  

 

 „Nie uwierzycie! Po tylu miesiącach poszukiwań, trudnych dla mnie rozmów i rozczarowań znalazłam Kościół, w którym ksiądz zgodził się na wpuszczenie do środka Psiaka bezdomniaka i przedstawienie go wiernym” – napisała w mediach społecznościowych Monika Dąbrowska, miłośniczka zwierząt i inicjatorka Biegu na sześć łap.

 

Na razie inicjatorka pomysłu nie podaje dokładnie o który kościół chodzi, ale wiadomo jest, że spotkanie ze schroniska odbędzie się 16 lutego o godz. 11:30. Jednak szczegóły poznamy po zdarzeniu, bo organizatorka Biegu na sześć łap ma obawy, że duchowny, pod wpływem osób, które uważają, że to niepokojący pomysł, może zmienić zdanie.

„Wiem że na zaufanie muszę zapracować. I ten jeden Psiaczek, to dla mnie spełnienie marzeń, bo usłyszy o nim 200 nowych osób, a każda z nich to szansa na dom tymczasowy lub stały”! – dodaje olsztyńska miłośniczka zwierząt.

 

ZOBACZ TEŻ:OWSIAK tego nie ukryje! Wyszło na JAW jak naprawdę Jurek…

 

Oficjalny wpis został zamieszczony przez kobietę na facebooku:

„Nie uwierzycie! 😍 Po tylu miesiącach poszukiwań, trudnych dla mnie rozmów i rozczarowań znalazłam Kościół, w którym Ksiądz zgodził się na wpuszczenie do środka Psiaka bezdomniaka i przedstawienie go wiernym.

Na razie jednego, ale wiem że na zaufanie muszę zapracować. I ten jeden Psiaczek, to dla mnie spełnienie marzeń, bo usłyszy o nim ok. 200 nowych osób, a każda z nich to szansa na dom tymczasowy lub stały!

Więcej Psiaków zaprezentujemy, ale na zewnątrz”. 😍

 

 

Źródło:olsztyn.com

Źródło zdjęcia:pixabay

Adoptowali sierotę z Ukrainy. Dziewczynka zmieniła ich życie w koszmar!

Adoptowali sierotę z Ukrainy. Dziewczynka zmieniła ich życie w koszmar!

Ta historia jest tak nieprawdopodobna, że w zasadzie nadaje się na scenariusz filmu grozy. 8-letnia dziewczynka z Ukrainy zdaniem byłych opiekunów nie była zwykłym dzieckiem. W ogóle nie była dzieckiem w momencie adopcji. Dlatego przerażeni rodzice porzucili sierotę. 

Kristine i Michael Barnett mieli synka, ale i tak chcieli adoptować dziecko. Ostatecznie do ich domu trafiła, rzekomo 8-letnia, Natalia pochodząca z Ukrainy i cierpiąca na karłowatość. Do adopcji doszło w 2010 roku. Jednak bardzo szybko rodzice zaczęli dostrzegać przedziwne zachowania cechujące sierotę.

 

ZOBACZ TEŻ: Chińczycy już wiedzą jaka będzie zima w Polsce! Nadchodzą ciężkie czasy…

 

Państwo Barnett o swojej historii opowiedzieli w wielu mediach. Natalię porzucili po zaledwie 3 latach. Zostawili ją w wynajętym mieszkaniu i uciekli do Kanady.

 

Co takiego robiła dziewczynka? Barnettowie twierdzą, że groziła im śmiercią, potrafiła w nocy wystawać nad ich łóżkiem gdy spali. Groziła też, że zabije ich malutkiego synka. Swoją krwią malowała po ścianach i lustrach różne napisy, a Kristine twierdzi, że raz próbowała ją nawet otruć! Poza tym, zdaniem byłych opiekunów wcale nie miała 8 lat, tylko była dorosła w momencie adopcji! 

 

Ostatecznie Natalia trafiła do domu Cynthii Mans i jej męża, zaś nad małżeństwem Barnett wiszą zarzuty o porzuceniu dziecka. Dr Phil, amerykański psycholog i osobowość telewizyjna, zaprosił Natalię Grace Barnett do swojego programu, aby opowiedziała swoją wersję wydarzeń.

 

Dziewczynka wszystkiemu zaprzecza. Ma w tym też wsparcie swoich nowych opiekunów, którzy twierdzą, że zrobili dziewczynie specjalne badania kości, aby ustalić jej faktyczny wiek.

 

Kristine i Michael są już po rozwodzie i oboje wpłacili kaucję, żeby nie czekać na swój proces w areszcie. Ten zaś ruszy w styczniu 2020 roku. Dziewczynka kilkukrotnie była badana przez lekarzy, którzy potwierdzali jej wiek. Jak jest więc prawda? Czy to naprawdę możliwe, że Natalia to socjopatka udająca dziecko. Raczej sądzimy, że to jej byli opiekunowie mają spore problemy ze sobą!

„Nie dokonuj aborcji. Adoptujemy twoje dziecko”. Zgłosiły się do nich tysiące ludzi

„Nie dokonuj aborcji. Adoptujemy twoje dziecko”. Zgłosiły się do nich tysiące ludzi

W amerykańskim stanie Nowy Jork zaostrzono niedawno prawo aborcyjne. Para młodych ludzi zamieściła na Facebooku poruszający apel aby nie dokonywać aborcji. Zadeklarowali, że przyjmą ocalone ale niechciane dzieci. Wpis wzbudził wiele emocji w internecie.

Blake i Sarah Thomas z Wirginii napisali: „Prosimy, nie dokonuj aborcji. Adoptujemy twoje dziecko”.

Zamieszczony wpis wzbudził ogromne zainteresowanie. Do pary zgłosiło się wiele kobiet, które rozważały aborcję ale wolały by aby ich dziecko się urodziło i znalazło szczęśliwą rodzinę.

Blake i Sarah zdeklarowali, że adoptują dziecko z każdego stanu.

Sytuacja jednak przerosła ich oczekiwania. Zainteresowanie było tak wielkie, że poinformowali iż każda kobieta, która się do nich zgłasza jest kontaktowana z agencją adopcyjną.

Sprawa zwraca uwagę na ogromny problem dotyczący skali aborcji. Wiele kobiet zachodzi w ciążę ale z różnych powodów nie jest gotowa urodzić i wychować dzieci.Drugi aspekt sprawy to odpowiedzialność za słowa, które się publikuje w sieci. Zamieszczanie emocjonalnych deklaracji może wzbudzić równie emocjonalną reakcję.

 

Źródło: Deon.pl

Fot. Facebook

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/narkoman-poszedl-do-lasu-zjadl-go-niedzwiedz/

Torturowali adoptowane dziecko! 5-latek musiał spać w piwnicy i WKŁADAĆ SWOJE ODCHODY DO WNĘTRZA ŚCIAN!

Torturowali adoptowane dziecko! 5-latek musiał spać w piwnicy i WKŁADAĆ SWOJE ODCHODY DO WNĘTRZA ŚCIAN!

Młode małżeństwo adoptowało dwójkę rodzeństwa – dwóch braci, ale niestety dla jednego z nich życie w tej rodzinie zakończyło się prawdziwym koszmarem. 

Continue reading „Torturowali adoptowane dziecko! 5-latek musiał spać w piwnicy i WKŁADAĆ SWOJE ODCHODY DO WNĘTRZA ŚCIAN!”

PLEMNIK z Finlandii, JAJECZKO z RPA, a „MATKA” z Kambodży! Poznaj problemy współczesnych GEJÓW, którzy… (REPORTAŻ)

PLEMNIK z Finlandii, JAJECZKO z RPA, a „MATKA” z Kambodży! Poznaj problemy współczesnych GEJÓW, którzy… (REPORTAŻ)

W ramach wakacyjnego wyjazdu zwiedzałam Finlandię. I właśnie w  Helsinkach podczas porannego biegania, ktoś zawołał:

 

– O, Polacy!

 

Był to jeden z dwóch mężczyzn, którzy spacerowali z wózkiem wokół jeziorka. Jak się później okazało, jeden z nich był Polakiem, a drugi Finem.

Zatrzymaliśmy się na chwilę, by porozmawiać o tym, jak żyje się w Finlandii i czy jest tu dużo Polaków. I nagle nasz rodak powiedział:

 

– A tak w ogóle, to ja jestem Marek*, to jest mój mąż, a to nasze dziecko!

 

Kolokwialnie mówiąc, pomyślałam, że facet robi sobie jaja! Dwóch mężów? Małżeństwo? Wystarczyło jednak spojrzeć na ich twarze, by wiedzieć, że to wszystko jest na serio!

Może nie tyle zdziwiło mnie to, że są parą (w końcu świat staje na głowie!), ile to nagłe wyznanie do – jakby nie było – zupełnie obcych ludzi.

 

Marek i jego „mąż” opowiadają mi swoją historię…

 

W każdym razie Marek i jego „mąż” opowiedzieli nam, jak udało im się „spłodzić’ dziecko:

 

– Plemnik był jego – mówi Marek wskazując na swojego partnera – jajeczko z RPA od białej kobiety, a matka z Kambodży.

– To chyba droga sprawa? – zapytałam.

– Tak, kosztowało nas to 100 tys. euro. W Stanach byłoby taniej no i jeszcze teraz mamy problem, bo nasz mały ma nadal obywatelstwo Kambodży…

 

Porozmawialiśmy jeszcze chwilę, robiąc dobrą minę do złej gry, ale byliśmy w szoku!

Czy ci panowie, jeśli już tak koniecznie chcieli mieć dziecko, to czy nie mogli adoptować jakiegoś biednego malucha? Albo spłodzić dziecka w sposób naturalny?

Już pomijając sam fakt „małżeństwa” dwóch panów i wychowywania przez nich dziecka…

 

 

*imię zmienione

(ms), fot. główne: commons.wikimedia.org