przyrody

Makabryczne znalezisko w rezerwacie przyrody. Nieludzkie zachowanie kłusowników [FOTO 18+]

Przerażająca zbrodnia miała miejsce w rezerwacie przyrody w Afryce. Zamordowano tam pięć lwów. Ciało jednego z nich było rozczłonkowane. 

Do zdarzenia doszło w rezerwacie przyrody Akwaaba Predator Park w Limpopo. W nocy z poniedziałku na wtorek włamali się tam kłusownicy. Napastnicy otruli pięć lwów. Jednemu z nich odcięli łapy oraz pysk. Prawdopodobnie to samo spotkałoby resztę zwierząt, gdyby nie patrolujący teren strażnicy, którzy ich wystraszyli. Według władz rezerwatu odcięte części ciała lwa mogą trafić na czarny rynek między innymi jako kolekcjonerskie trofea.

 

 

 

 

 

 

 

Pracownicy rezerwatu są zdruzgotani tym co odkryli. Zabite lwy były pod ich opieką niemal od urodzenia.  Za informacje mogące pomóc w schwytaniu oprawców zwierząt wyznaczono nagrodę w wysokości 100 tys. rand (waluta obowiązująca w RPA), czyli ponad 25 tys. złotych.

 

 

ZOBACZ:Auto zderzyło się z dzikim zwierzęciem. Wstrząsające zdjęcia z wypadku [FOTO]

 

 

foto facebook / źrodło foxnews.com / akwaabalodge.co.za

lekkomyślność

Jej lekkomyślność dosłownie wgniotła ją w ziemię. Wypadek na wakacjach

Do zdarzenia doszło w Zimbabwe. Lekkomyślność kobiety doprowadziła do jej śmierci. 

Do zdarzenia doszło w rezerwacie Mana Pools na północy Zimbabwe. 49-letnia turystka z Niemiec została wdeptana w ziemię przez słonie. Niemka wraz grupą innych turystów po wejściu do parku napotkała stado tych zwierząt. Kobieta zapragnęła z bliska sfotografować jedno z nich, w tym celu opuściła samochód, którym podróżowała. Jej lekkomyślność doprowadziła tragedii.  

 

Z informacji udzielonych przez władze parku wynika, że wciąż nie jest pewne co zirytowało zwierzęta, które zaatakowały kobietę. 49-latka w wyniku odniesionych obrażeń zmarła w środę w nocy. Nie ujawniono jej tożsamości. 

 

ZOBACZ:Kobieta i 3-letnie dziecko w stanie krytycznym po… spotkaniu z ŻYRAFĄ!

 

Takie zachowanie nie jest niestety rzadkością. Notorycznie w mediach pojawiają się historie o ludziach, którzy za cenę ‘’lepszego’’ ujęcia ryzykują własne życie.

 

foto pixaby / źródło foxnews.com

walczą o życie po spotkaniu ze żyrafą

Kobieta i 3-letnie dziecko w stanie krytycznym po… spotkaniu z ŻYRAFĄ!

Żona i synek brytyjskiego naukowca, który pracował w RPA znajdują się w bardzo ciężkim stanie po spotkaniu z żyrafą, która dopadła ich zaledwie 150 metrów od domu! Zwierzę, którego nie kojarzymy z agresją, okazało się śmiertelnie groźne.

Katy Williams i jej synek Finn walczą o życie w szpitalu w Johannesburgu. 150 metrów do domu w rezerwacie Limpopo, zaliczyli nieplanowane spotkanie ze żyrafą i jej młodym. Wielkie zwierzę stratowało oboje. Mąż Katy, Sam Williams pracuje dla Blyde Wildlife Estate i dlatego przeprowadził się z rodziną do RPA.

 

W swoim oświadczeniu podkreślił, że postaje pozytywny, co do stanu zdrowia swoich bliskich. Jego zdaniem żyrafa zaatakowała, ponieważ poczuła się zagrożona. Wraz z nią było jej 2-miesięczne żyrafiątko. Szczęście w nieszczęściu, że Sam wracał akurat z biegania, odgonił zwierzę i wezwał pomoc.

 

Jak widać każde dzikie zwierzę może być śmiertelnie groźne dla człowieka. Warto o tym pamiętać, nawet jeśli nie mieszkamy w RPA tylko w Polsce. Spotkanie oko w oko z łosiem, jeleniem, czy dzikiem dla nas może skończyć się równie źle.

 

wprost.pl/ foto: pixabay

bocian, bociany

Ten bocian przywiózł MAKABRYCZNĄ pamiątkę z Afryki i… nic sobie z tego nie robi! [FOTO]

Że boćki to wytrzymałe zwierzęta, wiemy doskonale. Nie może być inaczej, wszak dwa razy w roku migrują tysiące kilometrów.  Ale ten bocian to już twardziel wyjątkowy!

Ranne zwierzę wypatrzono w miejscowości Wilczkowice w województwie świętokrzyskim. Co wieczór bocian wraca na upatrzony sobie słup energetyczny, mimo tego, że jego ciało na wylot przebija strzała z łuku!

 

Zdjęcie pojawiło się na Facebooku, na stronie Birding Poland. Ekolodzy, którzy zainteresowali się sprawą sądzą, że zwierzę nie może bardzo cierpieć z powodu rany, skoro jak na razie dobrze sobie radzi. Na razie oczekują aż bocian nieco osłabnie, aby złapać go i usunąć strzałę.

 

 

„Zaobserwowano bociana białego przebitego strzałą! Ptak pomimo tej makabrycznej pamiątki od amatora łowiectwa wydaje się na razie w dobrej kondycji i co wieczór wraca na słup, gdzie obserwują go mieszkańcy”

 

– napisano pod zdjęciem. Prawdopodobnie ptak cudem uniknął końca w kotle w jakimś afrykańskim państwie. Prawdopodobnie próbowano go bowiem upolować właśnie na Czarnym Lądzie, w trakcie powrotu do Ojczyzny.

 

Miejmy nadzieję, że cała historia skończy się dobrze i bocian bez strzały założy gniazdo z prawdziwego zdarzenia i… znajdzie sobie panią bocianową!

 

źródło: wp.pl/ facebook.com/ birding poland/ foto: birding poland 

lew, lwy, rpa, kłusownik, kłusownika

Kłusownicy chcieli polować na nosorożce. LWY zapolowały NA NICH!

Kłusownictwo w Afryce to prawdziwa plaga. Szczególnie zagrożone są gatunki na skraju wyginięcia. Części wielu z nich są wykorzystywane w celach rytualnych i osiągają zawrotne ceny na czarnym rynku. Jednak zwierzęta potrafią się też bronić! 

 

Prawdopodobnie trzech kłusowników wyposażonych w karabin i siekiery zamierzało zapolować na nosorożca w rezerwacie Sibuya w RPA. Rogi nosorożców są surowcem droższym od złota, których gram kosztuje 50 dolarów. Wykorzystuje się je do praktyk paramedycznych, szamańskich, ale też wykonuje z nich biżuterię.

 

Tym razem jednak kłusownicy nie zdążyli nawet wytropić nosorożca. Wcześniej wpadli na stado lwów, które pożarło ich niemal w całości!

 

Jak twierdzi właściciel rezerwatu Nick Fox, nie jest nawet pewne ilu było kłusowników, gdyż „niewiele z nich zostało”. Cóż, jakoś za bardzo nam ich nie żal!

 

fakt.pl/ pixabay.com

pogłaskał lwa

Turysta pogłaskał lwa. Takiej reakcji wielkiego drapieżnika się nie spodziewał!  [VIDEO]

Ludziom z roku na rok ubywa instynktu samozachowawczego. Co gorsza, podziwianie dzikich zwierząt, które są na wyciągnięcie ręki sprawia, że wszelkie myślenie wyłącza się. Bo jak inaczej określić to, że turysta postanowił pogłaskać dzikiego lwa?

 

W czasie safari po Parku Narodowym Serengeti doszło do bardzo osobliwego wydarzenia. Dżip, którym podróżowała grupka turystów stał się idealną osłoną od piekącego słońca dla lwa! Wielkie koty przycupnęły tuż obok pojazdu korzystając z cienia.

 

Jeden z turystów postanowił to wykorzystać. Jednak nie robiąc zdjęcia z niesamowitej perspektywy, jak zrobiłaby większość, a… usiłując pogłaskać lwa. Reakcja zwierzęcia przeraziła turystów!

 

 

Okazało się bowiem, że lew to nie kot mruczek i zamiast łaszenia się do ręki, wściekle ryknął i z wyrzutem spojrzał na nierozsądnego turystę! Video z tym wydarzeniem, zatytułowane jako „Najgłupszy turysta wszechczasów” robi właśnie karierę na YouTube.

 

Tylko osoby pracujące w dziczy wiedzą, jak szybki jest lew. Ten samiec mógł odgryźć rękę mężczyźnie, który go pogłaskał. Miał dość siły, by wyciągnąć turystę z samochodu i zabić natychmiast na oczach jego znajomych. Mężczyzna postąpił niebywale głupio

 

– powiedział pracownik parku Naas Smith.

 

 

Jak dodaje, lew równie dobrze mógłby wcisnąć się do pojazdu i dotkliwie poranić postronne osoby. W takiej sytuacji  strażnik parku, który strzegł wycieczki, miałby prawo zastrzelić zwierzę. Choć raczej zdaje nam się, że do odstrzału powinni być niemyślący turyści…

 

o2.pl/ youtube.com

TSUNAMI 3-RAZY WYŻSZE od wieży Eiffla spustoszy wybrzeża czterech kontynentów? Filmy katastroficzne mogą stać się RZECZYWISTOŚCIĄ przez ten wulkan!

3Naukowcy z coraz większym niepokojem obserwują jeden z wulkanów na Wyspach Kanaryjskich. Wygląda na to, że potężna erupcja może spowodować niewyobrażalnie wielkie tsunami!

 

Troskę uczonych wzbudza wulkan La Cumbre Vieja znajdujący się na wyspie La Palma w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Nie znajduje się pod nim największa komora magmowa świata, ale mimo to może on doprowadzić do ogromnego kataklizmu.

 

Wszystko za sprawą jego budowy i historii erupcji. W XX wieku wulkan wybuchał 2 razy – w 1949 i w 1971 roku. Po erupcji z 1949 roku zachodnie stoki wulkanu zaczęły osuwać się do Atlantyku. Obecnie oddzielone są one już uskokiem o długości 2 kilometrów od reszty masywu. Dodatkowo La Cumbre Vieja nie jest jak typowy wulkan – to raczej długi skalny grzbiet z kilkoma kraterami, z których każdy może wypuścić spore ilości magmy.

 

Uczeni obawiają się, że kolejna erupcja może doprowadzić do osunięcia znacznych części zboczy wulkanu do Atlantyku, co wywoła potężne tsunami. Taka erupcja jest nazywana erupcją boczną i mieliśmy do czynienia z czymś takim w wypadku wybuchu wulkanu Świętej Heleny.

 

Upadek około 500 kilometrów sześciennych skał doprowadzi do najpotężniejszego tsunami w dziejach ludzkości. Symulacja przeprowadzona przez uczonych wykazała, że wokół Wysp Kanaryjskich utworzy się fala wysoka na 800-900 metrów! Masy wody rozejdą się we wszystkich kierunkach docierając najszybciej do wybrzeży Afryki, Europy, a potem obu Ameryk.

 

Do Maroka dotrze fala o wysokości nawet 150 metrów. Do Portugalii i Hiszpanii – około 40. Wielka Brytania musi przygotować się na uderzenie 8-metrowej fali, a Stany Zjednoczone – około 25 metrowej. Mieszkańcy Nowego Jorku od osunięcia ziemi i skał do nadejścia tsunami będą mieli około 8 godzin na ewakuację. To zdecydowanie za mało.

 

Trudno ocenić jak wielkie straty spowoduje takie tsunami, ale zapewne będą one szły w biliony dolarów i miliony ofiar. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że w praktyce nic nie możemy zrobić – jedyna nadzieja w tym, że erupcję uda przewidzieć się z wyprzedzeniem i dzięki temu powiedzie się ewakuacja jak największej liczby ludzi.

rp.pl foto: screenshot/ youtube

afryka, rift, kenia,

Afryka się ROZPADA – dosłownie! Wielkie pęknięcie to początek formowania się NOWEGO KONTYNENTU!

Potężne pęknięcie pojawiło się w dolinie Rift w Kenii. W niektórych miejscach ma już 15 metrów głębokości i nawet 20 szerokości. Uczeni są przekonani, że na naszych oczach Afryka rozpada się na dwa mniejsze kontynenty!

 

Nie jest to jedyne tego typu zjawisko we wschodniej Afryce. Podobna szczelina utworzyła się w 2005 roku na granicy Etiopii i Erytrei. Ma 60 kilometrów długości i średnio około 5 metrów szerokości.  Prawdopodobnie obie szczeliny mają związek z tym samym procesem. Uczeni przewidują, że Afryka rozpadnie się za około 50 milionów lat. Od obecnego Czarnego Lądu oddzieli się Somalia, Kenia, Tanzania i Etiopia tworząc nowy kontynent.

 

 

Na razie szczelina przeszkadza jedynie w życiu okolicznych mieszkańców. Przerwana została droga prowadząca do Mozambiku, kilka rodzin musiało się przeprowadzić, jeden z domów został przedzielony dosłownie na pół. Ale za jakiś czas – na szczęście nie za naszego życia – ta skromna jak na razie przerwa może stać się granicą kontynentów!

 

CO ZA GIGANT! Mega-diament wykopany w Afryce wkrótce trafi na aukcję! Jest tak dobrej jakości, że cena będzie ZAWROTNA!

Takie znaleziska trafiają się zwykle raz na kilka-kilkanaście lat lub nawet rzadziej. W Lesotho, niewielkim państwie-enklawie we wnętrzu RPA wydobyto właśnie wyjątkowej jakości i wielkości diament. Szacuje się, że może być wart nawet 40 milionów dolarów!

 

Spółka Gem Diamonds, która zarządza kopalnią, w której odnaleziono niezwykły kamień poinformowała, że jest to znalezisko„koloru D, typu IIA”. Oznacza to, przekładając na normalny język, kolor bezbarwny i bez zanieczyszczeń. Innymi słowy, prawdziwa perła wśród diamentów! Takich kamieni jak ten jest zaledwie 1%.

 

Diament ma aż 910 karatów. Poprzedni największy znaleziony w Lesotho miał „zaledwie” 603 karaty. Obecny rekordzista plasuje się na zaszczytnym 5 miejscu wśród największych diamentów znalezionych w historii.

 

 

Największy znaleziony diament wykopano w 1905 roku. Cullinan, bo tak go nazwano ważył aż 3106 karatów i umieszczono go w insygniach królewskich Wielkiej Brytanii. Drugi co do wielkości, Nasze Światło ma 1109 karatów, trzeci jest Excelsior z 995,6 karata, czwarte miejsce zajmuje odkryta nie tak dawno „Gwiazda Sierra Leone” z 969 karatami (ZOBACZ: DIAMENT wielkości KURZEGO JAJA sprzedany za BAJOŃSKIE PIENIĄDZE! )

 

Biorąc pod uwagę rozmiary i jakoś okazu z Lesotho, jego cena naprawdę może być potężna. Wkrótce przekonamy się ile wart będzie dla ewentualnych kupców. Zapewne aukcja  tego „świecidełka” odbije się głośnym echem na świecie.