LIPNICKIEJ

DEBIUT Anity LIPNICKIEJ! Zrobiła TO pierwszy raz!

W tym roku ma miejsce dwudziestopięciolecie pracy artystycznej Anity Lipinickiej.

Przez ten czas wokalistka nagrała wiele piosenek, a największe przebije Lipnickiej, to „Wszystko się może zdarzyć”, „Moje oczy są zielone”, czy „Piosenka księżycowa”. Trudno zatem mówić o muzycznym debiucie.

Jednak z okazji rocznicy powstała nowa płyta i przy tej okazji Lipnicka gościła w popularnej śniadaniówce.

 

OdNowa

„Z okazji jubileuszu 25-lecia pracy artystycznej, Anita Lipnicka zdecydowała się na eksperyment, którego owocem jest album „OdNowa”. Gospodarzami tego projektu uczyniła ośmiu producentów, reprezentujących różne pokolenia i style muzyczne – siebie tym razem usadzając w roli gościa.

„Dałam robić ze sobą i własną twórczością co kto chciał – byłam ciekawa, jak słyszą czują mnie inni. Bawiłam się przednio tańcząc do własnych piosenek, których nie poznawałam! Z poczynań tych wyłonił się prawdziwy kosmos wrażeń oraz jedyny w swoim rodzaju mój muzyczny portret wielokrotnie złożony.” – Anita Lipnicka” /cyt. za empik.com/

 

Rozmowa w śniadaniówce

Podczas rozmowy w Pytaniu na Śniadanie, Anita Lipnicka opowiadała o swojej karierze, ale poruszono także kwestie prywatne. Konkretnie chodziło o ślub z producentem Markiem Gray.

Wcześniej artystka przez wiele lat (2003–2015) związana była z Johnem Porterem i ma z nim córkę Polę (2006). Z Gray’em ślub wzięła we wrześniu 2016 w Grecji.

 

lipnicka
Anita i Mark – instagram.com/anita.lipnicka/

To musi być MIŁOŚĆ! Julia WIENIAWA w SŁODKIM filmiku z… (VIDEO)

 

Prawdziwy DEBIUT

Korzystając z okazji, wokalistka postanowiła zdementować obiegową informację, jakoby brała ślub z Porterem. Jak mówi – nigdy nie sformalizowali swojego związku. Nawiązała jednak do swojego obecnego związku, bo wcześniej myślała:

„Po co ślub? Po co papier? Teraz wiem, że to maksymalne oddanie na dobre i na złe.”

Obecnie Lipnicka ma 44 lata i uważa, że to dobry czas na zmiany:

„Fajnie jest zrobić coś nowego mając czterdzieści parę lat.” – i mówiąc o ślubie dodaje – „To jest mój prawdziwy debiut!”

Na koniec wokalistka zażartowała nawiązując do słynnej powieści „Pięćdziesiąt twarzy Greya” Anita chwali się:

„To ja usidliłam Gray’a!”

 

fot. screen tvp