Niedźwiedź zgotował im prawdziwe piekło! Byli w drodze na upragniony…

Dwoje Polaków: kobieta oraz mężczyzna przebywali na wyprawie w górach i zdobywali upragniony szczyt.

Para miała w planach wspiąć się na najwyższy szczyt w Armenii- górę Aragac. Byli oni bliscy swojego celu, jednak na drodze stanęło im dzikie zwierzę. Ogromny niedźwiedź zgotował im prawdziwe piekło.

 

Według relacji kobiety, dzikie zwierzę zaatakowało ją oraz jej 33-letniego towarzysza, który odniósł ciężkie obrażenia ciała. Wezwała ona służby ratownicze, jednak mężczyzny nie udało się uratować, a jego zwłoki przetransportowano helikopterem do najbliższego miasta. Kobieta trafiła do szpitala, na szczęście nie doznała większych obrażeń.

 

Mężczyzna prawdopodobnie postanowił obronić swoją towarzyszkę, dlatego podjął próbę walki z dzikim zwierzęciem. 33-latek niefortunnie stoczył się ze zbocza góry doznając urazu głowy.

 

ZOBACZ TEŻ:Burger z Kurczakiem spowodował u niego coś strasznego! Bliscy wytoczyli proces pracownikom restauracji

 

Do tragedii doszło w piątek około godziny 14.30. Dokładną przyczynę śmierci ma ustalić sekcja zwłok. Nie wiadomo czy mężczyzna doznał urazu głowy, bo upadł ze skał czy też wcześniej doświadczył ran w wyniku ztarcia ze zwierzęciem.

 

Źródło:popularne/pixabay

śmieci, wysypisku śmieci

Malutkie dziecko miało związane ręce i nogi. Makabryczne odkrycie na wysypisku śmieci

Ta zbrodnia wstrząsnęła całą Armenią i zmobilizowała ogromne masy społeczne i służby do poszukiwania winnych. Na wysypisku śmieci nieopodal miasta Giumri znaleziono zwłoki 1,5-2 letniej dziewczynki. Maleństwo miało związane ręce, nogi i zakneblowane usta. 

Ciało dziecka znaleziono w minioną sobotę, 31 sierpnia. Wszystko wskazywało na to, że zostało zamordowane przez własną matkę, dlatego podejrzaną kobietę zatrzymano jeszcze tego samego dnia.

 

ZOBACZ TEŻ: Spalił byłą partnerkę, bo nie chciała seksu. Wstrząsające zeznania świadka: „z głowy wystawały mu…”

 

Kobieta miesiąc temu rozwiodła się z mężem, ale nie była leczona psychiatrycznie i poza brakiem pracy nie przejawiała żadnych problemów, które powinny zainteresować właściwe służby.

 

W czasie sekcji zwłok nie znaleziono żadnych obrażeń wewnętrznych lub zewnętrznych na ciele dziecka. Wygląda na to, że kobieta po prostu skrępowała żywe dziecko, zakneblowała mu usta, wrzuciła je do kontenera na śmieci i przysypała innymi odpadkami!

 

Co więcej, 20-latka przyznała się do zarzucanych jej czynów. Jak twierdzi, nie stać jej było na utrzymanie dziecka. Dziennikarze dotarli do wstrząsających informacji, wedle których kobieta, chciała oddać dziecko do sierocińca. Tłumaczyła, że nie ma pracy, męża i rodziny. Gdy dowiedziała się, że wniosek taki musi być podpisany przez oboje rodziców, zrezygnowała.

 

Przedstawiciele władz bronią się, że zaoferowali kobiecie pełny pakiet pomocy socjalnej, przez co ta miała zrezygnować z próby oddania dziecka do sierocińca. Nie sprawiała też wrażenia osoby niezrównoważonej. Jednak jak widać, mimo to doszło do tragedii.

 

fakt.pl/ foto: pixabay

Rosja straciła ponad 703 000 000 dolarów!

 

 

Ministrowie finansów Rosji i Kirgistanu Anton Siłuanow i Adyłbek Kasymalijew podpisali we wtorek protokół, na mocy którego Rosja umorzyła Kirgistanowi całość zadłużenia. Wynosiło ono 240 mln dolarów. Continue reading „Rosja straciła ponad 703 000 000 dolarów!”

470 mln zł dla repatriantów

 

 

Na nowelizacji ustawy o repatriacji może skorzystać nawet 10 tysięcy osób; na pomoc repatriantom chcemy przeznaczyć 470 mln zł – powiedział we wtorek szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk”.

Continue reading „470 mln zł dla repatriantów”

Pucz też w Armenii?

Po zamachu stanu w Turcji do zbrojnych działań opozycji doszło też w armeńskim Erywaniu. Są ofiary.

Uzbrojeni opozycjoniści zajęli budynek policji i wojsk wewnętrznych w stołecznej dzielnicy Erebuni. W trakcie zajmowania budynku doszło do wymiany ognia, a napastnicy wzięli jako zakładnika wiceszefa armeńskiej policji Walerija Osipiana. W wyniku starć zginęła co najmniej jedna osoba a kilkanaście zostało rannych. Równocześnie zażądali uwolnienia znajdującego się w areszcie pod zarzutem nielegalnego nabywania i posiadania broni koordynatora armeńskiej opozycyjnej inicjatywy społecznej o nazwie „Założycielski parlament” Żirajra Sefiliana. Poza tym zamachowcy chcieli ustąpienia rządu i prezydenta. Napastnicy walczą z rządem też w Internecie – w mediach społecznościowych ogłosili „rebelię” i wezwali Armeńczyków do oporu przeciwko władzom.

Jednocześnie opozycjoniści wydali specjalne oświadczenie, które rozpowszechnili w formie ulotek. Zamachowcy napisali tam, że „to początek zbrojnego powstania, które ma zmienić sytuację w Armenii”. Z kolei rząd zdementował plotki o próbie zamachu stanu i zapewnia, że służby i władze cywilne funkcjonują normalnie.

Niewykluczone, że napastnicy z Armenii zdecydowali się na atak, gdyż inspirowali się zbrojnym zamachem stanu z Turcji, który został jednak skutecznie stłumiony przez turecki rząd.

 

BR