darmo

Zaproponowali, że podwiozą go za darmo, a on się zgodził! Później zgotowali mu prawdziwe piekło!

Fatalny finał miała podwózka za darmo jaką dwóch mężczyzn zaoferowało 22-letniemu mieszkańcowi Szczerbiec (woj. śląskie). Młody człowiek przystał na propozycję kierowcy, co okazało się ogromnym błędem. Chwilę po tym jak chłopak wsiadł, auto zboczyło z trasy, a przestępcy wywieźli go w odosobnione miejsce. Następnie zaczęli grozić mu śrutówką i paralizatorem żądając, by spłacił im wyimaginowany dług za swoją koleżankę!

Nie tak wyobrażał sobie podwózkę do domu 22 ze Szczerbiec. Chłopak wysiadł z pociągu na stacji Sumina Wieś. Resztę drogi do domu miał pokonać na piechotę. Traf chciał, że na jego drodze stanęło dwóch mężczyzn, którzy zasugerowali mu, że podwiozą go za darmo pod dom. Szczęśliwy mężczyzna zgodził się i wsiadł do samochodu. To był jednak dopiero początek jego koszmaru. Kierowca zjechał z drogi i wywiózł młodego człowieka do lasu, następnie grożąc mu wraz ze swoim kolegą zażądali 2000 zł!

 

 

 

 

Okazało się, że to wymyślony dług, który chłopak miał zwrócić im za swoją koleżankę. Kiedy 22-latek stwierdził, że nie odda żadnych pieniędzy został dotkliwie pobity. Na szczęście udało mu się wyrwać z rąk oprawców i znaleźć pomoc w napotkanej po drodze posesji. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy. Kilka godzin później policjanci namierzyli sprawców, zostali schwytani kiedy smacznie spali w samochodzie. Teraz grozi im do 12 lat pozbawienia wolności.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

podwózkę, trumnie

Przejażdżka autostopem skończyła się koszmarem. Na 7 lat zamknęli ją w trumnie!

Ta historia jest po prostu niewiarygodna. Młoda Collen Stan chciała dostać się do swojej przyjaciółki. Wybrała autostop. Nigdy nie dotarła na miejsce. Za to po siedmiu latach powróciła do domu i wyznała swój koszmar – ostatnie lata spędziła zamknięta w trumnie. Jej oprawca został skazany na 135 lat więzienia.

W 1977 roku Collen Stan miała 20 lat. Chciała pojechać do swojej przyjaciółki na imprezę i bardzo ucieszyła się, gdy na jej drodze pojawił się samochód z rodziną z dzieckiem. Droga z jej miasteczka – Eugene w stanie Oregon do północnej Kalifornii wydawała się prosta. Małżeństwo Hookerów zaproponowało jej podwózkę oraz zwiedzenie przy okazji wspaniałych jaskiń znajdujących się nieopodal. Nawet przez myśl jej nie przeszło, że spędzi z nimi kolejne siedem lat zamknięta w trumnie.

 

Wtedy na odludziu Collen została zaatakowana nożem przez głowę rodziny, Camerona. Zamknął ją w drewnianej skrzyni na wzór trumny i trzymał pod łóżkiem, na którym sypiał ze swoją żoną Janice. Młoda autostopowiczka szybko stała się jego kolejną seksualną niewolnicą. Wmówił jej, że należy do potężnej organizacji, która monitoruje jej dom rodzinny. Jeśli Collen nie będzie uległa lub spróbuje uciec – wtedy ona i jej bliscy zginą.

 

ZOBACZ TEŻ: Zamordował z zimną krwią sąsiadkę na oczach świadków. Powód szokuje

 

Collen uwierzyła i przez kilka lat posłusznie pełniła obowiązki niewolnicy. Była tak zastraszona, że nawet zyskując coraz więcej swobody nie próbowała uciec. Nie pisnęła słówkiem także w 1981 roku, kiedy wraz ze swoim oprawcą odgrywającym rolę jej chłopaka… odwiedziła rodziców! Ci niczego się nie domyślili – uznali, że ich córka wplątała się w działalność jakiejś sekty i obawiali się, że zbyt zdecydowana reakcja sprawi, że córka zniknie na zawsze.

 

Sytuacja zmieniła się w ciągu kolejnych trzech lat, gdy Cameron Hooker zapragnął posiąść ją jako drugą żonę. W międzyczasie i tak przetrzymywał ją w trumnie i torturował. To tak rozwścieczyło jego pierwszą żonę, Janice, że ta wyjawiła Collen całą prawdę. Przekonała ją, że nie ma żadnej tajnej organizacji, a Cameron jej także kilka lat wcześniej przeprowadził podobne pranie mózgu. Dopiero wtedy Collen zdecydowała się na ucieczkę do domu.

 

Jak skończyła się ta historia, przeczytasz na następnej stronie 

ciężarną , niemcami

Pomogła autostopowiczce. Ta zrewanżowała się w okrutny sposób

67-letnia kobieta jadąca przez jedną z miejscowości niedaleko Brzegu w województwie opolskim pomogła przemarzniętej autostopowiczce. Zabrała ją do swojego domu, dała kurtkę i ciepłą herbatę, a potem odwiozła pod wskazany adres. Za dobroć odpłacono jej się bardzo bezwzględnie. 

Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia. 67-latka zobaczyła na poboczu kobietę bez kurtki, która bezskutecznie usiłowała zatrzymać jakikolwiek samochód. Postanowiła pomóc autostopowiczce. Gdy z bliska zobaczyła w jak złym stanie jest 25-letnia dziewczyna, zdecydowała się zabrać ją do swojego domu. Dała jej ciepłej herbaty i podarowała kurtkę.

 

ZOBACZ: Ciocia gwałciła 9-letniego siostrzeńca. Jego koszmar trwał przez ponad rok!

 

Gdy 25-latka doszła nieco do siebie poprosiła o odwiezienie pod wskazany przez siebie adres. 67-latka spełniła tą prośbę. Gdy dotarły na miejsce wdzięczna autostopowiczka zmieniła się w diabła. Niemal dosłownie – zaczęła wrzeszczeć, wyzywać swoją wybawczynię, wreszcie pobiła ją, zabrała torebkę, kluczyki od auta, pieniądze.

 

Wezwani na miejsce policjanci szybko ustalili, kim konkretnie była autostopowiczka i gdzie jej szukać. Gdy dotarli do jej mieszkania, ta była już kompletnie pijana. A minęła zaledwie godzina od napaści! 25-latka miała 2 promile we krwi. Przyznała się do napadu i usłyszała zarzut rozboju. Grozi jej do 12 lat więzienia.

 

fakt.pl/ foto: policja

autostop

Autostop zmienił się w koszmar. Siedem lat spędziła zamknięta w trumnie!

Ta historia jest po prostu niewiarygodna. Młoda Collen Stan chciała dostać się do swojej przyjaciółki. Wybrała autostop. Nigdy nie dotarła na miejsce. Za to po siedmiu latach powróciła do domu i opowiedziała swoją potworną historię. Jej oprawca został skazany na 135 lat więzienia.

 

W 1977 roku Collen Stan miała 20 lat. Chciała pojechać do swojej przyjaciółki na imprezę i bardzo ucieszyła się, gdy na jej drodze pojawił się samochód z rodziną z dzieckiem. Droga z jej miasteczka – Eugene w stanie Oregon do północnej Kalifornii wydawała się prosta. Małżeństwo Hookerów zaproponowało jej podwózkę oraz zwiedzenie przy okazji wspaniałych jaskiń znajdujących się nieopodal.

 

Wtedy na odludziu Collen została zaatakowana nożem przez głowę rodziny, Camerona. Zamknął ją w drewnianej skrzyni na wzór trumny i trzymał pod łóżkiem, na którym sypiał ze swoją żoną Janice. Młoda autostopowiczka szybko stała się jego kolejną seksualną niewolnicą. Wmówił jej, że należy do potężnej organizacji, która monitoruje jej dom rodzinny. Jeśli Collen nie będzie uległa lub spróbuje uciec – wtedy ona i jej bliscy zginą.

 

ZOBACZ: [VIDEO] Nieznane nagranie z Michaelem Jacksonem. Gdy pada pytanie o molestowanie dzieci gwiazdor zachowuje się dziwnie…

 

Collen uwierzyła i przez kilka lat posłusznie pełniła obowiązki niewolnicy. Była tak zastraszona, że nawet zyskując coraz więcej swobody nie próbowała uciec. Nie pisnęła słówkiem także w 1981 roku, kiedy wraz ze swoim oprawcą odgrywającym rolę jej chłopaka… odwiedziła rodziców! Ci niczego się nie domyślili – uznali, że ich córka wplątała się w działalność jakiejś sekty i obawiali się, że zbyt zdecydowana reakcja sprawi, że córka zniknie na zawsze.

 

Sytuacja zmieniła się w ciągu kolejnych trzech lat, gdy Cameron Hooker zapragnął posiąść ją jako drugą żonę. W międzyczasie i tak przetrzymywał ją w trumnie i torturował. To tak rozwścieczyło jego pierwszą żonę, Janice, że ta wyjawiła Collen całą prawdę. Przekonała ją, że nie ma żadnej tajnej organizacji, a Cameron jej także kilka lat wcześniej przeprowadził podobne pranie mózgu. Dopiero wtedy Collen zdecydowała się na ucieczkę do domu.

 

NIESAMOWITY FINAŁ TEJ HISTORII POZNACIE NA KOLEJNEJ STRONIE 

7 lat w trumnie, autostop

Autostop z HORRORU. Spędziła SIEDEM LAT zamknięta w TRUMNIE!

Ta historia jest po prostu niewiarygodna. Młoda Collen Stan chciała dostać się do swojej przyjaciółki. Wybrała autostop. Nigdy nie dotarła na miejsce. Za to po siedmiu latach powróciła do domu i opowiedziała swoją potworną historię. Jej oprawca został skazany na 135 lat więzienia.

 

W 1977 roku Collen Stan miała 20 lat. Chciała pojechać do swojej przyjaciółki na imprezę i bardzo ucieszyła się, gdy na jej drodze pojawił się samochód z rodziną z dzieckiem. Droga z jej miasteczka – Eugene w stanie Oregon do północnej Kalifornii wydawała się prosta. Małżeństwo Hookerów zaproponowało jej podwózkę oraz zwiedzenie przy okazji wspaniałych jaskiń znajdujących się nieopodal.

 

Wtedy na odludziu Collen została zaatakowana nożem przez głowę rodziny, Camerona. Zamknął ją w drewnianej skrzyni na wzór trumny i trzymał pod łóżkiem, na którym sypiał ze swoją żoną Janice. Młoda autostopowiczka szybko stała się jego kolejną seksualną niewolnicą. Wmówił jej, że należy do potężnej organizacji, która monitoruje jej dom rodzinny. Jeśli Collen nie będzie uległa lub spróbuje uciec – wtedy ona i jej bliscy zginą.

 

Collen uwierzyła i przez kilka lat posłusznie pełniła obowiązki niewolnicy. Była tak zastraszona, że nawet zyskując coraz więcej swobody nie próbowała uciec. Nie pisnęła słówkiem także w 1981 roku, kiedy wraz ze swoim oprawcą odgrywającym rolę jej chłopaka… odwiedziła rodziców! Ci niczego się nie domyślili – uznali, że ich córka wplątała się w działalność jakiejś sekty i obawiali się, że zbyt zdecydowana reakcja sprawi, że córka zniknie na zawsze.

 

Sytuacja zmieniła się w ciągu kolejnych trzech lat, gdy Cameron Hooker zapragnął posiąść ją jako drugą żonę. W międzyczasie i tak przetrzymywał ją w trumnie i torturował. To tak rozwścieczyło jego pierwszą żonę, Janice, że ta wyjawiła Collen całą prawdę. Przekonała ją, że nie ma żadnej tajnej organizacji, a Cameron jej także kilka lat wcześniej przeprowadził podobne pranie mózgu. Dopiero wtedy Collen zdecydowała się na ucieczkę do domu.

 

Finał

 

Finał tej historii jednak także jest zaskakujący. To nie Collen zadzwoniła na policję, tylko Janice. Maltretowana autostopowiczka tłumaczyła potem, że chciała dać kilka miesięcy Hookerom na zmienienie swojego życia. Ostatecznie, w sądzie opowiedziała całą swoją historię, podobnie jak Janice, która w zamian za pełen immunitet obciążyła swego męża, co doprowadziło do skazania go na 135 lat więzienia. O przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się w 2022 roku – ale raczej nie wyjdzie na wolność.

 

Obie panie żyją obecnie w Kalifornii, prowadząc normalne życie, ale nie kontaktując się ze sobą. Historia ta pokazuje, że nie ma granic bestialstwa, jakich nie jest w stanie przekroczyć człowiek. A zarazem – jak potężną siłą może mieć sugestia, manipulacja i tzw. syndrom sztokholmski.

wp.pl

nożem, narkotyki, małżeństwa, 18-latka, więzienia, radiowóz, księża, narkotyki, wanną, egipcjanin, mieszkańców

Jaworzno: myślała, że radiowóz to taksówka. Chciała zapłacić w „nietuzinkowy” sposób…

Bardzo nietypową przygodę przeżyli policjanci patrolujący nieoznakowanym radiowozem ulice Jaworzna. W środku nocy zobaczyli kobietę, która próbowała zatrzymywać auta na stopa. Zatrzymała również ich. Nie mając pojęcia, że to radiowóz zaproponowała nietypową zapłatę…

Kobieta prosiła o podwiezienie jej do Krakowa. Policjanci powiedzieli, że to niemożliwe, ale dama nie ustępowała. Nawet nie przypuszczała, że zatrzymała radiowóz! Wyciągnęła z plecaka woreczek z białym proszkiem mówiąc, że to amfetamina i że zapłaci tym za kurs.

 

W odpowiedzi policjanci wyciągnęli legitymacje służbowe i jednak zdecydowali się zaprosić kobietę do samochodu. Jednak zamiast do Krakowa wywieźli ją na posterunek!

 

 

ZOBACZ: Łódzkie: kupił Bułgarkę i kazał jej się prostytuować. W 3 lata zarobił krocie

 

 

Okazało się, że 29-letnia mieszkanka Krakowa ma przy sobie aż 40 działek dilerskich amfetaminy. Otrzymała zarzut posiadania substancji niedozwolonych i do wszystkiego się przyznała. Grożą jej trzy lata więzienia.

 

To chyba pech początkującej w branży, bo aż wierzyć się nie chce, że diler mający przy sobie narkotyki nie miał pieniędzy na powrót do rodzinnego miasta! A może chciała tylko zaoszczędzić? Cóż, jak widać chytry traci dwa razy!

7 lat w trumnie, autostop

Autostop z HORRORU. Spędziła SIEDEM LAT zamknięta w TRUMNIE!

Ta historia jest po prostu niewiarygodna. Młoda Collen Stan chciała dostać się do swojej przyjaciółki. Wybrała autostop. Nigdy nie dotarła na miejsce. Za to po siedmiu latach powróciła do domu i opowiedziała swoją potworną historię. Jej oprawca został skazany na 135 lat więzienia.

 

W 1977 roku Collen Stan miała 20 lat. Chciała pojechać do swojej przyjaciółki na imprezę i bardzo ucieszyła się, gdy na jej drodze pojawił się samochód z rodziną z dzieckiem. Droga z jej miasteczka – Eugene w stanie Oregon do północnej Kalifornii wydawała się prosta. Małżeństwo Hookerów zaproponowało jej podwózkę oraz zwiedzenie przy okazji wspaniałych jaskiń znajdujących się nieopodal.

 

Wtedy na odludziu Collen została zaatakowana nożem przez głowę rodziny, Camerona. Zamknął ją w drewnianej skrzyni na wzór trumny i trzymał pod łóżkiem, na którym sypiał ze swoją żoną Janice. Młoda autostopowiczka szybko stała się jego kolejną seksualną niewolnicą. Wmówił jej, że należy do potężnej organizacji, która monitoruje jej dom rodzinny. Jeśli Collen nie będzie uległa lub spróbuje uciec – wtedy ona i jej bliscy zginą.

 

Collen uwierzyła i przez kilka lat posłusznie pełniła obowiązki niewolnicy. Była tak zastraszona, że nawet zyskując coraz więcej swobody nie próbowała uciec. Nie pisnęła słówkiem także w 1981 roku, kiedy wraz ze swoim oprawcą odgrywającym rolę jej chłopaka… odwiedziła rodziców! Ci niczego się nie domyślili – uznali, że ich córka wplątała się w działalność jakiejś sekty i obawiali się, że zbyt zdecydowana reakcja sprawi, że córka zniknie na zawsze.

 

Sytuacja zmieniła się w ciągu kolejnych trzech lat, gdy Cameron Hooker zapragnął posiąść ją jako drugą żonę. W międzyczasie i tak przetrzymywał ją w trumnie i torturował. To tak rozwścieczyło jego pierwszą żonę, Janice, że ta wyjawiła Collen całą prawdę. Przekonała ją, że nie ma żadnej tajnej organizacji, a Cameron jej także kilka lat wcześniej przeprowadził podobne pranie mózgu. Dopiero wtedy Collen zdecydowała się na ucieczkę do domu.

 

Finał

 

Finał tej historii jednak także jest zaskakujący. To nie Collen zadzwoniła na policję, tylko Janice. Maltretowana autostopowiczka tłumaczyła potem, że chciała dać kilka miesięcy Hookerom na zmienienie swojego życia. Ostatecznie, w sądzie opowiedziała całą swoją historię, podobnie jak Janice, która w zamian za pełen immunitet obciążyła swego męża, co doprowadziło do skazania go na 135 lat więzienia. O przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się w 2022 roku – ale raczej nie wyjdzie na wolność.

 

Obie panie żyją obecnie w Kalifornii, prowadząc normalne życie, ale nie kontaktując się ze sobą. Historia ta pokazuje, że nie ma granic bestialstwa, jakich nie jest w stanie przekroczyć człowiek. A zarazem – jak potężną siłą może mieć sugestia, manipulacja i tzw. syndrom sztokholmski.

wp.pl

7 lat w trumnie, autostop

7 LAT W TRUMNIE.  Wycieczka autostopem stała się horrorem dla młodej dziewczyny. Koszmar skończył się tylko i wyłącznie przez… zazdrość!

Ta historia jest po prostu niewiarygodna. Młoda Collen Stan chciała dostać się autostopem do swojej przyjaciółki. Nigdy tam nie dotarła. Za to po siedmiu latach powróciła do domu i opowiedziała swoją potworną historię. Jej oprawca został skazany na 135 lat więzienia.

 

W 1977 roku Collen Stan miała 20 lat. Chciała pojechać do swojej przyjaciółki na imprezę i bardzo ucieszyła się, gdy na jej drodze pojawił się samochód z rodziną z dzieckiem. Droga z jej miasteczka – Eugene w stanie Oregon do północnej Kalifornii wydawała się prosta. Małżeństwo Hookerów zaproponowało jej podwózkę oraz zwiedzenie przy okazji wspaniałych jaskiń znajdujących się nieopodal.

 

Wtedy na odludziu Collen została zaatakowana nożem przez głowę rodziny, Camerona. Zamknął ją w drewnianej skrzyni na wzór trumny i trzymał pod łóżkiem, na którym sypiał ze swoją żoną Janice. Młoda autostopowiczka szybko stała się jego kolejną seksualną niewolnicą. Wmówił jej, że należy do potężnej organizacji, która monitoruje jej dom rodzinny. Jeśli Collen nie będzie uległa lub spróbuje uciec – wtedy ona i jej bliscy zginą.

 

Collen uwierzyła i przez kilka lat posłusznie pełniła obowiązki niewolnicy. Była tak zastraszona, że nawet zyskując coraz więcej swobody nie próbowała uciec. Nie pisnęła słówkiem także w 1981 roku, kiedy wraz ze swoim oprawcą odgrywającym rolę jej chłopaka… odwiedziła rodziców! Ci niczego się nie domyślili – uznali, że ich córka wplątała się w działalność jakiejś sekty i obawiali się, że zbyt zdecydowana reakcja sprawi, że córka zniknie na zawsze.

 

Sytuacja zmieniła się w ciągu kolejnych trzech lat, gdy Cameron Hooker zapragnął posiąść ją jako drugą żonę. W międzyczasie i tak przetrzymywał ją w trumnie i torturował. To tak rozwścieczyło jego pierwszą żonę, Janice, że ta wyjawiła Collen całą prawdę. Przekonała ją, że nie ma żadnej tajnej organizacji, a Cameron jej także kilka lat wcześniej przeprowadził podobne pranie mózgu. Dopiero wtedy Collen zdecydowała się na ucieczkę do domu.

 

Finał

 

Finał tej historii jednak także jest zaskakujący. To nie Collen zadzwoniła na policję, tylko Janice. Maltretowana autostopowiczka tłumaczyła potem, że chciała dać kilka miesięcy Hookerom na zmienienie swojego życia. Ostatecznie, w sądzie opowiedziała całą swoją historię, podobnie jak Janice, która w zamian za pełen immunitet obciążyła swego męża, co doprowadziło do skazania go na 135 lat więzienia. O przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się w 2022 roku – ale raczej nie wyjdzie na wolność.

 

Obie panie żyją obecnie w Kalifornii, prowadząc normalne życie, ale nie kontaktując się ze sobą. Historia ta pokazuje, że nie ma granic bestialstwa, jakich nie jest w stanie przekroczyć człowiek. A zarazem – jak potężną siłą może mieć sugestia, manipulacja i tzw. syndrom sztokholmski.

wp.pl

AUTOSTOP? Nie po tej historii! Dziewczyna z Lubelszczyzny przeżyła chwile GROZY! Kierowca prawdopodobnie był…

Łapanie okazji to prosty i praktycznie darmowy sposób na podróżowanie. Tym razem omal nie skończyło się koszmarnie.

 

24-letnia mieszkanka gminy Kurów na Lubelszczyźnie oczekiwała na transport na przystanku autobusowym. W pewnym momencie w zatoczkę wjechał samochód prowadzony przez 52-letniego mieszańca Nałęczowa. Zaproponował dziewczynie podwózkę do tej miejscowości. Kobieta zdecydowała się na wspólną podróż.

 

Gdy toyota mężczyzny przejeżdżała przez Nałęczów dziewczyna poprosiła o zatrzymanie, żeby wysiąść. I tu zaczyna być dramatycznie – kierowca zarzucił jej na głowę jakąś płachtę, a gdy zaczęła krzyczeć – usiłował wepchnąć szalik do ust.

 

Na szczęście kobiecie udało się wyswobodzić z uścisku otworzyć drzwi i uciec z pojazdu. Od razu powiadomiła policję. Mężczyzna w tym czasie jak gdyby nigdy nic wrócił do domu. Tam zastali go funkcjonariusze, którzy w ciągu godziny ustalili numery rejestracyjne auta, jego właściciela i adres zamieszkania.

 

Napastnik został przewieziony na komendę, gdzie w czasie badania alkomatem wydmuchał aż… 1,7 promila alkoholu! Raczej nie mógł w takim stanie prowadzić samochodu, bo autostopowiczka powinna coś zauważyć. Obecnie trwa ustalanie zamierzeń kierowcy, bo wciąż nie do końca wiadomo, co chciał osiągnąć.

 

Autostop to wspaniała forma komunikacji i przemieszania się, ale obarczona pewnym ryzykiem. Jak widać nie zawsze można zaufać nieznajomym, bo może się to skończyć bardzo przykrymi konsekwencjami.