puszkę

[WIDEO] Ukradł puszkę WOŚP i chciał użyć noża. Wtedy, wkroczyli oni!

W jednym z polskich miast, mężczyzna próbował ukraść puszkę WOŚP. Uchwyciły to kamery, zamieszczone w sklepie, do którego udał się złodziej. Wszedł, jak gdyby nigdy nic, wziął puszkę i wyszedł. Zauważył to pewien mężczyzna.

Akurat w tym czasie wracałem ze sklepu, zwrócił moją uwagę. Przy wyjściu ze sklepu się spotkaliśmy, wywiązała się szarpanina, chciałem go zatrzymać. On wyjął nóż – tak tłumaczy całą sytuację bohaterski właściciel sklepu. We dwójkę, dali radę okiełznać bandytę, tu już nie chodziło o puszkę WOŚP, tylko o to, aby go zatrzymać i przekazać odpowiednim organom. W pewnym momencie, było bardzo niebezpiecznie, co widać na wideo. Mężczyźni zachowali jednak spokój i zatrzymali złodzieja.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Zaatakowali w czterech byłego żołnierza. Jego reakcja była natychmiastowa!

 

Napastnikowi, grozić będzie napad z ostrym narzędziem w ręku. Być może, jak odpocznie trochę w celi, to wróci mu rozum do głowy. Brawo, panowie!

źródło: swiatfilmikow.pl , youtube.com

fot. i wideo: youtube.com

śmiercią

Groził śmiercią Andrzejowi Dudzie. Policjanci byli w szoku, gdy otworzył im drzwi!

Najpierw, nożownik zamordował prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Następnie, w mediach społecznościowych, wielu ludzi groziło innym prezydentom. Zatrzymany został 72-letni mieszkaniec Warszawy, który groził śmiercią Andrzejowi Dudzie.

„Zatrzymaliśmy 72-letniego mieszkańca Warszawy, który dzisiaj po południu zadzwonił do Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie i groził prezydentowi, mówiąc: zginął Adamowicz, a jutro może zginąć Andrzej Duda” – poinformowała warszawska policja. Śledczym udało się ustalić adres mężczyzny, który groził prezydentowi Dudzie. Został zatrzymany, a jego telefon zabezpieczono.

 

ZOBACZ:Amerykanie mają broń przyszłości. Putin może się bać!

 

Zatrzymanych zostało również dwóch innych mężczyzn: 24-latek z Olsztyna i 41-latek z Poznania. Oni również wygłaszali publicznie groźby, zapominając o tym, że są one karalne. Policja wzięła się mocno za zniwelowanie mowy nienawiści w internecie. Takimi działaniami, pokazuje, że nikt nie jest bezkarny.

źródło: o2.pl

fot. youtube.com

oligarchy

[WIDEO] Były zawodnik UFC ratuje kobietę! Co za akcja!

Jak informuje portal RT.com, bohaterskim czynem popisał się były zawodnik UFC, pochodzący z Bośni i Hercegowiny, Denis Stojnić. Uratował kobietę na ulicy przed pobiciem. Natychmiastowo obezwładnił mężczyznę.

Zawodnik kategorii ciężkiej zauważył, jak z klubu za kobietą wybiega mężczyzna, który zachowuje się wobec niej agresywnie. Stojnić (MMA 12-3) nie zastanawiał się długo nad reakcją i szybko ruszył na pomoc. Popularny na Bałkanach The Menace, w organizacji UFC stoczył tylko dwie walki. W 2009 roku w debiucie przegrał z późniejszym mistrzem, Cainem Velasquezem, po czym kilka miesięcy później Stojnić poniósł drugą porażkę, odklepując poddanie w starciu ze Stefanem Struvem. 

 

ZOBACZ:[WIDEO] Nagrywali swój ślub. Za ich plecami, doszło do DRAMATU!

 

Po odejściu z największej na świecie organizacji MMA, 38-latek znakomicie radził sobie na regionalnych galach, pokonując legendy tego sportu, między innymi Ricco Rodrigueza i Christana M’Pumbu. Pojedynek na ulicy, był pierwszą stoczoną walką od 2016 roku, być może najważniejszą, bo kto wie, do czego mogło dojść…

źródło: wp.pl

fot. i wideo: youtube.com

 

doprowadził

Pieluchowy bandyta zatrzymany. Omal nie doprowadził do tragedii

Po niemal roku udało się policjantom zatrzymać mężczyznę odpowiedzialnego za rozrzucanie na drogach publicznych brudnych pieluch. Przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie omal nie doprowadził do tragedii.

Funkcjonariusze z  Franklin Township po dziesięciu miesiącach poszukiwań zatrzymali pieluchowego bandytę. Mężczyzna ciągle zmieniał miejsce, w którym wyrzucał zabrudzone pieluchy na ulice przez co policjanci nie mogli go namierzyć. Okazało się jednak, że 68-latek wybierał lokacje według wzoru i to właśnie on doprowadził do jego ujęcia.

 

 

 

Podejrzany wpadł w minioną niedzielę. Jeden z policjantów miał przeczucie i udał się na miejsce, w którym liczył, że przyłapie mężczyznę na gorącym uczynku. Tym razem nie zawiodła go intuicja, podczas patrolu zauważył ciężarówkę, z której w pewnym momencie ktoś wyrzucił brudne pieluchy. Zatrzymanym okazał się 68-letni William Friedman.

 

 

 

Podczas zeznań aresztowany wyznał, że to był tylko żart, a pieluchy należały do jego wnuka. Do śmiechu nie było za to z pewnością motocykliście, który w czerwcu miał poważny wypadek po tym jak jego motor poślizgnął się na torbie pełnej brudnych pieluch. Mężczyzna odpowie teraz spowodowanie zakłóceń w transporcie.

 

 

 

 

ZOBACZ:Zrobił jej to, bo nie chciała z nim być. Postanowił zostawić pamiątkę dla następnego chłopaka [FOTO 18+]

 

 

 

 

foto pxaby  / źródło foxews.com

 

więźniowie , w więzieniu, krat, samobójstwa

Szczecin: wyrywał zęby, ucinał palce. Tajemnicza śmierć brutalnego bandyty w więzieniu!

Jacek R. to jeden z najbezwzględniejszych i najbrutalniejszych bandytów szczecińskiego półświatka. Od kilku lat odsiadywał wyrok w więzieniu w Goleniowie, a co jeszcze ciekawsze – poszedł na współpracę z policją. Właśnie znaleziono go powieszonego w celi.

 

Sprawą już zajmuje się prokuratura. Odrębne śledztwo prowadzi służba więzienna. Jacek R. przez godzinę znajdował się w celi sam, najprawdopodobniej wtedy doszło do powieszenia. Prokuratura chce jednak sprawić, czy bandycie ktoś nie pomógł w przejściu na tamten świat. Według Gazety Wyborczej cierpiał on od jakiegoś czasu na zaburzenia psychiczne. Jednak co równie istotne – współpracował z policją w sprawie afery przejmowania mieszkań komunalnych.

 

Jacek R. specjalizował się w przejmowaniu lokali, w których mieszkali bezrobotni, alkoholicy lub osoby biedne, niepłacące czynszu. Skruszony bandyta wsypał całą siatkę, która zajmowała się procederem, w tym wicedyrektora budynków i lokali komunalnych w magistracie szczecińskim, Andrzeja R. Jacek R. przyznał, że wręczył mu 500 tys. złotych łapówki.

 

Dawniej Jacek R. znany był jako brutalny przestępca. Został skazany za przetrzymywanie i torturowanie dłużnika. Wyrywał mu zęby obcęgami, przecinał ścięgna, przetrzymywał w szambie i obcinał palce. Siedział w więzieniu także za przemyt kokainy. Od kilku lat za to chętnie współpracował z policją. Jego wyrok za aferę mieszkaniową został niedawno uchylony, miał się odbyć ponowny proces.

 

Czy Jacek R. zaczął komuś zbyt mocno przeszkadzać? A może faktycznie przegrał z chorobą psychiczną? To powinna wyjaśnić prokuratura i jej śledztwo.  Ale czy tak się stanie, przekonamy się dopiero za jakiś czas.

palce, emeryta, benzyną, walizki, zadusił matkę i 3-letniego synka kolegę, dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

Gdyby nie ofiarność Polaków byłby KALEKĄ! Sensacyjne informacje o mordercy policjanta spod Wrocławia!  

Kilka lat temu sam ledwie uszedł z życiem. Gdyby nie hojność innych skończyłby na wózku.

 

Jak informuje „Fakt”, udało się ustalić, kim konkretnie jest bandyta, który usiłując obrabować bankomat w Wiszni Małej pod Wrocławiem zamordował policjanta.

 

Według informacji pozyskanych przez tą gazetę jest nim 42-letni Łukasz W., pseudonim „Czarny”, pochodzący z Poznania. Już od wielu lat miał działać w różnych grupach przestępczych, trudnić się rozbojami, kradzieżami i włamaniami.

 

Znajomi raczej nie znali go z tej strony. Zapamiętali go jako miłośnika motocykli, który w 2010 roku uległ poważnemu wypadkowi – został staranowany przez ciężarówkę. Obrażenia, które odniósł zagrażały jego życiu. Gdy lekarzom udało ustabilizować się jego stan nie było pewne czy kiedykolwiek wróci do pełnej sprawności.

 

Znajomi zorganizowali zbiórkę pieniędzy dzięki której udało się zgromadzić kwotę niezbędną do opłacenia rehabilitacji i innych potrzebnych zabiegów. Łukasz W. wrócił do pełnej sprawności i siły, choć po wypadku miał sparaliżowaną całą lewą stronę ciała.

 

Nikt nie wiedział, że pomaga notowanemu bandycie. Łukasz W. już w 2005 roku dał się poznać stróżom prawa – jednego z nich usiłował wtedy rozjechać. Od 2007 roku ciągnął się jego proces o kradzieże aut. Po powrocie do zdrowia kontynuował bandycką działalność. Dwa dni temu z zimną krwią zamordował policjanta.

 

Teraz na pomoc i finansowe wsparcie czeka rodzina zabitego antyterrorysty. Wpłat na ten cel można dokonywać poprzez stronę Fundacji „Dorastaj z nami”, która zbiera pieniądze dla rodzin, których członkowie służący w policji czy straży zginęli w czasie akcji: https://dorastajznami.org/zginal-tata-pomoz/

 

Fakt.pl