biedronki azjatyckie

Biedronki azjatyckie znowu atakują! Uważaj – ich ugryzienia mogą być naprawdę niebezpieczne!

Jesień to najgorszy okres, jeśli chodzi o spotkania z biedronkami azjatyckimi. Chłód i coraz gorsza pogoda skłania te owady do poszukiwania ciepłych i bezpiecznych schronień na zimę. Dlatego często naprawdę tłumnie szturmują nasze domy, a co gorsza – są agresywne i potrafią naprawdę dać popalić! Poniżej przeczytasz czym jest biedronka azjatycka, jak ją rozpoznać i jak się przed nią bronić. 

Biedronki azjatyckie znacznie różnią się od naszej, polskiej, biedronki siedmiokropki. We wrześniu i październiku stają się szczególnie widoczne, bowiem chłód skłania je do poszukiwania ciepłych zimowisk. W ten sposób trafiają do naszych domów, a tam potrafią narobić niezłych szkód…

 

>>>>>CZYTAJ DALEJ<<<<<<

kubota

Kultowe klapki Kubota wracają do Biedronek! Sprawdź od kiedy i za ile będą w sprzedaży!

Pamięta je każdy, kto żył i dorastał w latach 90-tych. Oszalała wtedy za nimi cała Polska. Klapek Kubota stał się niejako symbolem, stając się elementem memów i naszego, polskiego humoru. Teraz kultowe klapki wracają do jednego z największych dyskontów. Sprawdź za ile i kiedy kupisz je w swojej Biedronce!

W kwietniu tego roku Kubota powróciła z kultowym, piankowym modelem klapków, świętując w ten sposób 25-lecie marki na terenie Polski. To właśnie w 1994 roku pierwszy kontener z klapkami z Chin zawitał na polską ziemię. Polacy pokochali je trochę z przymusu, ale stara miłość nie rdzewieje!

 

ZOBACZ TEŻ: FaceApp robi furorę. Eksperci ostrzegają przed mroczną stroną popularnej aplikacji

 

Teraz klapki Kubota wracają do Biedronek. W dyskontach znajdziecie je od czwartku 25 lipca. Dla mężczyzn będą dwa kolory w rozmiarach 41-44, zaś dla kobiet cztery wersje w rozmiarach 37-40. Prostota i styl niemalże ja przed ćwierć wieku!

 

Jedną parę klapek kupicie za 19,99zł. Ich sprzedaż potrwa do 7 sierpnia, lub do wyczerpania zapasów, które jak sądzimy mogą szybko się rozpłynąć!

biedronka, biedronce

Rekord jednorazowych zakupów w BIEDRONCE. Nie uwierzysz ile wydał ten facet!

Każdy Polak przynajmniej raz robił zakupy w Biedronce. Sklepy zyskały ogromną popularność i to właśnie tam najczęściej się wybieramy jeżeli chcemy kupić potrzebne artykuły domowe oraz produkty spożywcze. Placówka z Poznania poinformowała, że w ich sklepie został pobity rekord jednorazowej kwoty wydanej na zakupy. Klient wydał… 24 tysiące złotych! Tamtejsza Biedronka została otwarta rok temu.

Jest to outlet, których ostatnio w Polsce otworzyło się bardzo dużo. W tej Biedronce za artykuły zapłacimy ok. 80 procent mniej pieniędzy. Przeceny robią furorę wśród mieszkańców Poznania i sklep jest oblegamy. Przecenione produkty to głównie tekstylia i artykuły przemysłowe, a klienci najczęściej kupują papier ksero, wrotki dla dorosłych, smartfony, kredki i rzeczy dla dzieci (plastelina, kredki, zabawki). Outlet Biedronki w Poznaniu od pierwszego dnia działalności cieszy się dużym zainteresowaniem klientów. Blisko 130 tys. osób, które do dziś zrobiły zakupy w poznańskim Outlecie, to dowód na to, że uruchomienie tego typu sklepu idealnie wpisało się w oczekiwania klientów – mówi cytowany przez portal „o2.pl” Jakub Klimczak, starszy menedżer sprzedaży w sieci Biedronka. Ostatnio został pobity rekord jednorazowej kwoty wydanej na zakupy. Klient wydał 24 tysiące złotych.

 

ZOBACZ:Porwana kobieta odnalazła swoją rodzinę po… 50 LATACH! Jej zaginięcie było…

 

A Wy robicie zakupy w Biedronce? Ile najwięcej zdarzyło się Wam wydać pieniędzy? Trzeba przyznać, że kwota, którą wydał Poznaniak robi wrażenie.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

biedronka, biedronce

BIEDRONKA kusi super PRACĄ nad MORZEM! Przeczytaj, CO sieć oferuje kandydatom do pracy?

Sieć Biedronka podczas wakacji zachęca do pracy w nadmorskich miejscowościach.

Na stronie internetowej sieci Biedronka zamieszczono artykuł dotyczący wakacyjnego zatrudnienia w nadmorskich miejscowościach. Co oferuje sieć?

Po pierwsze, nad morzem mogą pracować osoby na co dzień zatrudnione w Biedronkach na terenie całego kraju, ale prowadzona jest też rekrutacja do pracy tymczasowej na czas wakacji.

Sieć oferuje minimum 2750 zł brutto dla początkującego sprzedawcy-kasjera a do tego można dostać premię 350 zł. Co więcej:

 

” (…) jako pracodawca finansujemy też zakwaterowanie i dojazd – mówi Joanna Bukała, dyrektor HR makroregionu w Jeronimo Martins Polska – Pracownicy, którzy zdecydują się na wyjazd do sklepu Biedronka w miejscowości turystycznej, mogą liczyć na pracę w atrakcyjnych miejscowościach zlokalizowanych nad Bałtykiem, takich jak m.in: Jastarnia, Nowy Dwór Gdański, Stegna, Dziwnów czy Władysławowo.”

 

Obecni pracownicy Biedronki – jeśli zdecydują się na wyjazd do nadmorskiej miejscowości dostaną także należne prawem świadczenia z tytułu delegacji, będą mieli zasilone karty przedpłacone, na zatrudnienie mogą też liczyć ich pełnoletnie dzieci:

 

„Podobnie jak rodzice, mogą one liczyć nad 5-dniowy grafik pracy oraz darmowe zakwaterowanie i pokrycie lub zwrot kosztu dojazdu.” – czytany na stronie biedronka.pl.

 

Jak widać zapotrzebowanie na pracowników nad morzem jest bardzo duże, więc sieć Biedronka przychyli im nieba, byle tylko przyjechali!

Jeśli i Wam ta propozycja wydaje się atrakcyjna, to sprawdźcie aktualne oferty pracy w Biedronce, które można zobaczyć TUTAJ

 

 

fot. biedronka.pl

karina

[WIDEO] Karina sieje spustoszenie w Biedronce. Mocna kłótnia o…

Czasem gdy słyszymy jak wypowiadają się niektórzy ludzie i jacy potrafią być puści i bezczelni to aż nam się to nie mieści w głowie. Ta Karina sieje dosłownie spustoszenie w Biedronce. A o co poszło? O pieska rasy york. Włożyła sobie go do koszyka jak gdyby nigdy nic i myślała, że ktoś ją wpuści. Na smyczy to jeszcze by jakoś może wyglądało, ale od razu do koszyka którego ktoś później będzie używał? Kochamy psy, ale jednak trzeba mieć trochę wyczucia.

Powinna grzecznie odpowiedzieć na prośbę pracownicy Biedronki i ochroniarza. Ona za to ją popchnęła i zwyzywała od najgorszych. Karina dosłownie zrobiła w sklepie spustoszenie. W międzyczasie jeszcze rozmawiała z Sebixem przez telefon…

ZOBACZ:To było niesamowite zaskoczenie dla rodziców. Nie uwierzycie ile ważyło to dziecko

źródło fot. i wideo: youtube.com

bombowy

Alarm bombowy w wielu Biedronkach. Ewakuowano kilka sklepów!

Biedronka ewakuowała swoich pracowników oraz klientów sklepów po tym, jak ogłoszono alarm bombowy. Dotyczyło to sklepów w województwie mazowieckim. Fałszywe zgłoszenie dotarło m.in. do Pruszkowa, Piaseczna i Grodziska Mazowieckiego.

W Pruszkowie i Piasecznie ewakuowano pracowników, a markety zostały dokładnie sprawdzone przez osoby do tego uprawnione. Policję o wszystkim poinformowali dziennikarze, którzy dostali na swoje skrzynki mailowe wiadomości o możliwym zagrożeniu. Po sprawdzeniu ewakuowanych miejsc i nie wykryciu niebezpieczeństwa, sklepy wznowiły działalność. Alarm bombowy oraz ewakuację przeprowadzono tam łącznie w ośmiu sklepach. W Grodzisku Mazowieckim nie ewakuowano ludzi, tylko wysłano na miejsce policjantów. W dniu dzisiejszym, podejrzanej treści maile trafiły w wiele miejsc. Wszędzie okazały się to fałszywe zgłoszenia.

 

ZOBACZ:[PILNE] Niepokojąco w siedzibach Platformy Obywatelskiej. Trwa ewakuacja!

 

Póki co, nikt nie potwierdził, żeby w którymkolwiek z tych miejsc znaleziono coś podejrzanego.

źródło: wp.pl

fot. youtube.com

bombowy

BIEDRONKA nie wystarczy, ŚWIEŻAKI też nie dały rady. Tutaj potrzeba KOTA [FOTO]

Tego zwierzaka nie dostanie się za naklejki. To nie jest także kolejna akcja promocyjna. Jest za to wpadka. W sklepie sieci Biedronka znaleziono żywe myszy grasujące wśród wypieków na słodko. 

Do zdarzenia doszło w Chojnowie na Dolnym Śląsku. W jednym ze sklepów należących do sieci Biedronka znaleziono myszy. Gryzonie biegały pomiędzy słodkimi bułkami. Zanim pozbyto się zwierzaków, część klientów zdążyła już zrobić im zdjęcia, które trafiły do sieci. Internauci szybko podchwycili temat kwitując sytuację mniej lub bardziej wyszukanymi komentarzami. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sprawę skomentowała także sama sieć sklepów. W wydanym oświadczeniu poinformowała, że każda z placówek podlega takiej samej procedurze dotyczącej zarówno profilaktyki jak i samego zwalczania szkodników. Jeśli jednak wszystko zawiedzie, polecamy stworzyć odrębny etat dla paru kotów. Może wtedy nie będzie takich problemów. Co więcej kot będzie syty i bułki całe. 

 

 

 

ZOBACZ:Śmiertelny finał pościgu policji. Przyczyną zgonu był stres [WIDEO]

 

 

 

 

 

foto facebook / źródło wprost.pl /  echodnia.eu

biedronki azjatyckie

Gryzie, powoduje zapalenie spojówek, astmę i chce wejść do Twojego domu! Tej jesieni to prawdziwa plaga

Od razu mówimy – to nie jest zwykła biedronka. Po raz pierwszy ten groźny owad został zaobserwowany zaledwie 11 lat temu, w 2006 roku w Poznaniu. Od tego czasu zdobywa coraz to nowe obszary, które zasiedla i mnoży się na potęgę. Mowa o bardzo niepozornym stworzeniu – biedronce azjatyckiej, którą łatwo można pomylić z typową dla naszego regionu biedronką siedmiokropką. Ich wysyp jesienią to prawdziwa plaga.

We wrześniu i październiku biedronki azjatyckie tłumnie ruszają na poszukiwania bezpiecznych i ciepłych schronień na zimę. W ten sposób ogromne ich ilości mogą próbować dostać się do naszych domów. A nie jest to mile widziany gość. Wyjątkowo dużo jest ich w południowych województwach – gdzieniegdzie to wręcz plaga!

 

Biedronki azjatyckie potrafią być bardzo agresywne, ich ukąszenie powoduje świąd, pieczenie i zaczerwienienia, a hemolimfa wydzielana przez nie w sytuacji zagrożenia trwale brudzi sprzęty domowe. Może doprowadzić do reakcji alergicznych, zapalenia spojówek, a nawet astmy. Dlatego lepiej unikać kontaktu z tym owadem.

 

 

 

O tym jak rozpoznać biedronkę azjatycką, przeczytasz na kolejnej stronie 

ukradł 1800 naklejek słodziaków

Gliwice: zaprzedał duszę Gangowi Słodziaków. Nie mógł uwierzyć, gdy policjanci zapukali do jego drzwi!

Pewien mieszkaniec Gliwic uległ manii zbierania naklejek na nową serię maskotek Biedronki – Gangu Słodziaków. Problem w tym, że postanowił zrobić to nielegalnie i naklejki po prostu ukradł. Jakież było jego zdziwienie, gdy po dwóch tygodniach do drzwi nagle zapukali mu policjanci…

38-letni Gliwiczanin postanowił wykorzystać moment nieuwagi pracownika dyskontu. Gdy ten odwrócił się na chwilę, złodziej-amator schował za pazuchę rolkę naklejek Słodziaków leżącą przy kasie. Nie wziął jednak pod uwagę tego, że w Biedronce są kamery!

 

Jego łupem padło aż 1800 naklejek. Mógł je wymienić na 30 maskotek jednak przez okres dwóch tygodni między kradzieżą a zatrzymaniem zdobył zaledwie jednego Słodziaka.

 

 

ZOBACZ:Zawstydził WSZYSTKICH ZŁODZIEI: ukradł 800 metrów drogi i sprzedał za 2 tysiące złotych. Jego wyjaśnienia są ROZBRAJAJĄCE!

 

 

Mundurowi, którzy zidentyfikowali złodzieja i zapukali do jego mieszkania, wprawili go w niemałe osłupienie! Mężczyzna nie umiał wytłumaczyć, czemu ukradł rolkę naklejek. Ale dowody świadczyły przeciwko niemu – w mieszkaniu wciąż miał znaczą większość skradzionych naklejek!

 

Najciekawsze, że mężczyzna nie był nigdy notowany przez policję. Zapewne był normalnym, spokojnym obywatelem. A teraz przez chwilową słabość i głupotę będzie musiał ponieść niemiłe konsekwencje!

 

wp.pl/ foto: sprzedajemy.pl