mety

[VIDEO] Myślał, że dobiegł już do mety i zaczął świętować zwycięstwo! Nie zorientował się, że musi przebiec jeszcze jedno okrążenie!

Prawdziwą wtopę zaliczył etiopski biegacz, Hagosa Gebrhiwet. Sportowiec był jednym z uczestników biegu na 5000 metrów w ramach Diamentowej Ligi rozgrywanej w szwajcarskiej Lozannie. Etiopczyk tak bardzo chciał wygrać, że pomylił się w swoich kalkulacjach o jedno okrążenie. Kiedy przed ostatnim kółkiem dobiegł do mety jako pierwszy myślał, że wygrał bieg!

Sportowiec zaczął świętować zwycięstwo, a wtedy zaczęli mijać go kolejni zawodnicy! Zdziwiony Gebrhiwet wznowił bieg, ale ukończył go dopiero na 10, odległej pozycji. Etiopczyk tłumaczył się później, że kiedy dobiegł do mety i usłyszał dzwonek myślał, że to koniec wyścigu. Wtedy zwolnił, podniósł rękę w geście triumfu i nagle zorientował się, że kiedy on się cieszy inni biegną dalej.

 

 

 

Niestety pomyłka kosztowała go bardzo dużo, ponieważ nie potrafił już złapać swojego tempa i nawiązać walki z pozostałymi zawodnikami. Ostatecznie bieg zakończył dopiero na 10 miejscu i bardzo przeżył swoją porażkę. Z wpadki Etiopczyka śmieje się dziś cały Internet, a film z feralnego biegu stał się prawdziwym hitem.

 

 

źródła: sportowefakty.wp.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

sportowiec, pielgrzymów, teledysku, legenda, zmarł aktor, żałoba, świeczki

Znany polski sportowiec zginął w wypadku samochodowym. Szokujące wieści o…

Codziennie w Polsce umiera niezliczona ilość osób. Jednak najczęściej zwracamy uwagę na odejścia znanych osób. Dotarły do nas smutne informacje o tym, że znany polski sportowiec zginął w wypadku samochodowym. Świętokrzyskie „Echo Dnia” informuje o tym, że ofiara to Grzegorz Lasota – polski ultramaratończyk.

Volkswagen Golf, którym poruszał się Grzegorz Lasota zboczył z trasy i uderzył przy dużej prędkości w przepust. Sportowiec zmarł na miejscu, a jego partnerka trafiła z ciężkimi obrażeniami do szpitala. Jak informuje „Echo Dnia” – para wracała z 16. Biegu Rzeźnika, w którym wystąpili razem. Było to ich marzeniem, które miało zostać spełnione w związku z dziewiętnastą rocznicą ślubu…

Środowisko ultramaratończyków, ale nie tylko jest w ogromnym szoku. Bliscy znajomi mówią, że będą wspominali swojego kolegę w dobrych barwach. Taka informacja to po prostu szok i niedowierzanie. Jeszcze parę dni temu biegali z nim i przygotowywali się do najważniejszych zawodów. Teraz już go z nimi nie ma. Jest to ogromna strata dla polskiego sportu.

 

ZOBACZ:Wody wyrzuciły koszmarne zwierzę na plażę. Co to może być?

 

Życie jest bardzo kruche, więc trzeba z niego korzystać w najlepszy możliwy sposób. Żeby kiedyś ludzie też wspominali nas jako dobre i pomocne dusze. Tak właśnie wszyscy wspominają wybitnego polskiego ultramaratończyka. Wyrażamy za razem najszczersze kondolencje.

źródło: echodnia.eu fot. ilustracyjne

żelu

Swoim sukcesem cieszyła się dwa dni. Została zdyskwalifikowana za wyrzucenie opakowań po żelu

Biegaczka Edyta Lewandowska w niedzielę obroniła tytuł mistrzyni Polski na ultra dystansie. Z sukcesu mogła się cieszyć jedynie parę dni. Organizatorzy zadecydowali o jej dyskwalifikacji po tym jak wyrzuciła na trasie zawodów opakowania po żelu.

Tegoroczny Łemkowyna Ultra-Trail był jednocześnie mistrzostwami Polski na ultra dystansie. Wśród kobiet zwyciężyła Edyta Lewandowska, która obroniła w ten sposób tytuł z zeszłego roku. Kobieta pokonała dystans 70 km w czasie sześciu i pół godziny (6:38:45), czym ustanowiła rekord trasy. Niestety ze zdobytego tytułu cieszyła się zaledwie dwa dni. Organizatorzy uznali, że wyrzucenie przez nią opakowań po żelu jest niezgodne z regulaminem.

 

 

Zgodnie z zasadami biegu, na jego trasie nie wolno śmiecić, niszczyć roślinności czy też szkodzić przyrodzie w jakikolwiek sposób. W argumentacji swojej decyzji, organizatorzy podkreślili, że biegi górskie mają za zadanie promować dbałość o środowisko naturalne.

 

 

 

 

 

 

Zawodniczka przyznała się do zarzucanych czynów, a także przeprosiła za swoje zachowanie. Co więcej zapowiedziała, że chętnie weźmie udział w medialnej akcji sprzątania szlaku.Zabrała także głos w kwestii dyskwalifikacji. Biegaczka uważa, że to zbyt wysoka kara za popełnione przez nią przewinienie. Tym bardziej jeśli weźmie się pod uwagę poświęcone zdrowie i czas na przygotowanie.

 

 

 

 

 

ZOBACZ:Bełchatów: Był za szybki, ale nie dla rejestratora jazdy. Teraz za swój wyczyn musi słono zapłacić

 

 

 

 

foto pixaby / facebook  / źródło wprost.pl