zawał, arsen, smog, toksyczny, zatrucie,

Tam NA PEWNO będziesz miał ZAWAŁ. Polskie miasto na czele fatalnego rankingu

Jakość polskiego powietrza w sezonie jesienno-zimowym pozostawia wiele do życzenia. Wiemy o tym nie od dziś, choć dopiero od niedawna mówi się o tym nieco więcej. Jedno z polskich miast otwiera niechlubny ranking miejscowości, w których szansa, że spotka cię zawał serca są naprawdę duże! 

Naukowcy z brytyjskiego King’s College London przygotowali raport omawiający jakość powietrza w tamtejszych miastach. Pod lupę wzięto m.in. Liverpool i Londyn, a dla porównania wykorzystano dane zebrane w polskich miastach. Wiadomo bowiem, że zła jakość powietrza powoduje wiele chorób układów krążenia i oddechowego, np. zawał serca, udar mózgu, nowotwory.

 

ZOBACZ TEŻ: Wyciekły wyniki ZŁOTEJ PIŁKI?! Wiemy co z Lewandowskim

 

Pod lupę wzięto m.in .Warszawę, Poznań, Wrocław i Bielsko-Białą. Okazało się, że to właśnie Bielsko-Biała ma najgorszą jakość powietrza ze wszystkich polskich miast! A co za tym idzie – największy odsetek nagłych zatrzymań akcji serca poza szpitalami na 100 tysięcy mieszkańców! Jest on aż 6 razy wyższy niż w miastach brytyjskich!

 

W dni z najgorszym zanieczyszczeniem powietrza w Bielsku dochodzi dziesięciokrotnie częściej do zatrzymań akcji serca, udarów mózgu, czy do ostrych ataków astmy. Przy tym uczeni podkreślają, że nawet niewielka poprawa stanu powietrza znacząco wpłynęłaby na poprawienie tych statystyk.

 

Pozostaje mieć nadzieję, że – podobnie jak my – nie mieszkacie w Bielsku! Jeśli jednak tak jest, to dbajcie o to, aby ograniczyć wdychanie trujących związków i przebywanie na świeżym powietrzu w dni z największymi stężeniami smogu. Miejmy nadzieję, że nasze państwo weźmie się wreszcie na poważnie za walkę ze złą jakością powietrza.

 

nastolatek

Śląsk: Zmęczony nastolatek zasnął za kierownicą! Jego samochód wjechał w (…)!

Do szokującego wypadku doszło nad ranem w miejscowości Pisarzowice koło Bielska Białej (wok. śląskie). Nastolatek, który poruszał się dostawczym volkswagenem zasnął ze zmęczenia za kierownicą. Chwilę później jego auto zjechało na pobocze i uderzyło w przydrożne drzewo.

Wypadek w okolicach Bielska-Białej miał miejsce o godzinie 4 nad ranem. Z ustaleń śledczych wynika, że 18-latek podróżujący dostawczym volkswagenem wjechał w drzewo, które znajdowało się raptem 300 metrów od jego domu! Znajomi i rodzina młodego mężczyzny byli zszokowani po tym co się stało. Kierowcy poruszający się tą droga niemal natychmiast na miejsce tragedii wezwali służby ratunkowe. Siła uderzenia była tak duża, że kabina samochodu została doszczętnie zmiażdżona, a nastolatek musiał zostać wyciągnięty przy użyciu specjalistycznego sprzętu hydraulicznego.

 

ZOBACZ:Makabryczny wypadek jak w „Oszukać Przeznaczenie”! Tego nie dało się przeżyć, a jednak…

 

Akcja ratunkowa, którą prowadzili strażacy trwała blisko półtorej godziny. Wszystko przez zniszczenia jakim uległ pojazd prowadzony przez nastolatka. Młody człowiek w bardzo ciężkim stanie został przetransportowany helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Sosnowcu. Stan 18-latka określany jest jako bardzo ciężki. Lekarze robią wszystko by uratować jego życie. Po feralnym wypadku droga na Bielsko-Białą była zablokowana przez kilka godzin.

 

ZOBACZ TAKŻE:[WIDEO+18] Tragiczny wypadek z udziałem ciężarówki. Z kabiny i kierowcy nic nie zostało

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

opuszczonym szpitalu, stalownik bielsko, opuszczony szpital

Bielsko: zwłoki 18-latki w opuszczonym szpitalu. Doszło do okropnej tragedii

Przypadkowy przechodzień, spacerujący przy opuszczonym szpitalu Stalownik w Bielsku-Białej dokonał wstrząsającego odkrycia. Dostrzegł zwłoki młodej kobiety i od razu wezwał na miejsce służby. Trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii. 

Do czynności na miejscu skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą. Policjanci chcą ustalić kiedy dokładnie zginęła dziewczyna i w jakich okolicznościach znalazła się w opuszczonym szpitalu. Ciało został przekazane do przeprowadzenia sekcji zwłok, co również rzuci światło na przyczyny zgonu.

 

ZOBACZ TEŻ: Pielęgniarz zgwałcił kobietę w stanie wegetatywnym. Po 9 miesiącach prawda wyszła na jaw w szokujący sposób

 

Wiele wskazuje na to, że dziewczyna popełniła samobójstwo przez upadek z dużej wysokości. Policjanci muszą się jednak upewnić, czy w sprawę nie są zaangażowane osoby trzecie.

 

Szpital Stalownik to znane mieszkańcom Bielska i okolic miejsce. Funkcjonował do 2001 roku, a w 2005 roku teren kupił prywatny inwestor. Zaczął rozbiórkę budynku, jednak wkrótce sąd orzekł, że jest ona przeprowadzona w niewłaściwy sposób i prace wokół budynku i w nim samym zostały przerwane.

 

Obecnie jest to ruina, często odwiedzana przez młodzież, złomiarzy i poszukiwaczy adrenaliny. Miejsce nie jest bezpieczne, a dodatkowo, według mieszkańców Bielska, policja pojawia się tam bardzo rzadko. A to tylko zachęca wielu do odwiedzin w tym miejscu i ryzykowania własnego życia w czasie eksploracji zniszczonych budynków.

 

o2.pl/ foto: screenshot.

Bielsko: „eLka” ustawiała się do lewoskrętu. Nagle na maskę auta wskoczył…[VIDEO]

Instruktorzy jazdy uczą kursantów, żeby zawsze byli skupieni i gotowi na wszystko. Na drodze sytuacja zmienia się naprawdę dynamicznie, dlatego warto mieć oczy dookoła głowy. Czasem jednak nie sposób przewidzieć, co wydarzy się za chwilę… 

Nagranie, które prezentujemy poniżej pochodzi z Bielska-Białej. Samochód ośrodka szkolenia kierowców, czyli popularna „eLka” wjeżdża na skrzyżowanie z zamiarem skrętu w lewo. Kursantka uważnie czeka na odpowiedni moment do wjazdu na skrzyżowanie, gdy nagle…

 

 

ZOBACZ TEŻ: Łódź: w czasie spaceru brzegiem stawu zobaczyli coś makabrycznego. To nie miało prawa stać się w tym miejscu

 

Na maskę auta wskoczył dorodny jeleń! Zwierzę, nieprzystosowane do ruchu ulicznego w panice pozbierało się z asfaltu i uciekło w siną dal. Zapewne nie miało ważnej polisy OC, ani przeglądu technicznego, dlatego szkody w aucie będzie musiał pokryć właściciel.

 

Sytuacja była tak niecodzienna, że nawet instruktor przez dłuższą chwilę nie mógł opanować śmiechu i zaskoczenia. Ale co więcej, moment ten nagrał też inny rejestrator, na którym lepiej widać całe zamieszanie.

 

 

Parafrazując więc znane powiedzenie – patrzcie w lusterka, jelenie są wszędzie!

zamurował, brata, brzuch, szaleniec, narkotyki, hełmży, dziecko, kanibalizm, zwyrodnialec, ucho, 2-letnią córkę, żywcem, tajniaków, sex shop

Bielsko: obcięli mu ucho i część policzka, żeby wydał pieniądze. Mężczyzna konał przez kilka godzin

Sprawa z 2016 roku odbiła się w mediach głośnym echem. Trzech degeneratów: Radosław Ch., oraz bracia Leszek i Paweł Rz. napadli samotnie mieszkającego mężczyznę. Brutalnymi torturami starali się wymusić na nim oddanie wszystkich oszczędności. Ich bestialstwo jeży włosy na głowie – m.in. obcięli mu ucho!

Bandyci napadli na dom w Komorowicach, jednej z dzielnic Bielska-Białej. Gdy gospodarz spał, przetrząsnęli jego dom, a nie znalazłszy pieniędzy postanowili go obudzić i zmusić do wyjawienia miejsca przechowywania oszczędności.

 

Przez niemal godzinę sprawcy dotkliwie bili ofiarę tłuczkiem do mięsa, kryształowym naczyniem i pięściami. Radosław Ch. obciął jej także ucho wraz z kawałkiem policzka. Na koniec oblali mężczyznę benzyną, grożąc, że go podpalą.

 

 

ZOBACZ:TORTUROWALI małe dziecko, zwłoki wyrzucili na pobocze. Wpadli przypadkiem po 31 LATACH!

 

 

 

Pieniędzy mimo to nie znaleźli. Ukradli więc samochód, rower, laptopa, a nawet kosę spalinową. Ledwo żywy mężczyzna został pozostawiony sam sobie i zmarł nie doczekawszy pomocy. Dopiero nad ranem odnalazł go znajomy.

 

Ponieważ sprawcy byli bardzo pijani, w całym domu roiło się od śladów, które pozostawili. Policja w ciągu kilkudziesięciu godzin odnalazła rabusiów. Postawiono im zarzuty zabójstwa z zamiarem ewentualnym i rozboju.

 

 

 

ZOBACZ: Obdarł żonę ze skóry i kazał dzieciom pozować z trupem matki!

 

 

Sąd nie miał wątpliwości jaką karę wymierzyć osadzonym. Choć prokurator domagał się dożywocia, wszyscy trzej otrzymali kary 25 lat pozbawienia wolności. W uzasadnieniu sędzia zwracał uwagę, że mężczyźni są recydywistami, którzy już wchodzili w konflikty z prawem, a cały napad był zaplanowany. Wyrok nie jest prawomocny.

 

o2.pl/ foto: screenshot youtube/glos szczecinski

zawalony blok, ekoterroryści

EKO-TERRORYŚCI wysadzili blok w Bielsku? Zapowiadają kolejne zamachy!

Przed dwoma tygodniami pisaliśmy o tajemniczym zawaleniu się bloku budowanego przy osiedlu Sarni Stok w Bielsku-Białej. Podejrzewano, że było to celowe wysadzenie. Teraz do takiej akcji przyznała się tajemnicza organizacja „Brygada Wschód”. Czy w Polsce działają eko-terroryści? 

 

Zawalenie miało miejsce 17 lipca około 3:40 w nocy. Prokuratura prowadząca śledztwo uważa, że doszło do niego z powodu eksplozji materiałów łatwopalnych, ale dokładne określenie przyczyn możliwe będzie dopiero po całkowitym odgruzowaniu tego miejsca.

 

Tymczasem do lokalnych mediów przekazano oświadczenie podpisane przez tajemniczą „Brygadę Wschód”. Napisano w nim, że organizacja ta odpowiada za zniszczenia bloku i zapowiedziano kolejne akcje, jeśli deweloper nie wstrzyma budowy osiedla.

 

Do 6 sierpnia macie wstrzymać roboty i wydać oświadczenie o akceptacji tych warunków! Do 31 października pozostałe bloki, które wciąż stoją, mają zostać rozebrane, plac budowy uprzątnięty, ogrodzenia zdjęte, a Wy macie opuścić tę ziemię! A za kilka lat, znów wyrośnie tam las, tak jak było kiedyś

 

– napisano w oświadczeniu.

 

Wszystko wskazuje na to, że w Bielsku narodziła się organizacja, którą – jeśli to prawda – można śmiało nazwać terrorystyczną. Wydźwięk dalszych części oświadczenia jest bardzo jednoznaczny:

 

Deweloperzy, jak międzynarodowe korporacje, niszczą przyrodę i żerują na słabszych i biedniejszych. Jedyną wartością, jaką wielbią, jest pieniądz (…) W Bielsku-Białej, w jednej z północnych dzielnic tego miasta zawiązała się grupa wojowników, zdolna zatrzymać armię barbarzyńców. Obronią ten skrawek ziemi przed ich szponami. Właśnie tutaj, na zboczach „Sarniego Stoku” deweloperskich zbrodniarzy czeka zagłada! Niech to będzie przykład na wszystkich. Przykład tego, czego może dokonać garstka dzielnych ludzi, jeśli sprzeciwi się chciwości i korupcji

 

Prokuratura już zainteresowała się oświadczeniem i włączyła je do akt sprawy. Czy w Bielsku faktycznie działa grupka Eko-oszołomów gotowych na wszystko, czy może jest to tylko głupi żart, w którym ktoś usiłuje sobie przypisać sprawstwo pewnych wydarzeń? To musi ustalić policja i prokuratura.

zawalony blok, ekoterroryści

Bielsko-Biała: zawalił się budowany blok. „Musiał zostać wysadzony”!

Tajemnicze zdarzenie miało miejsce dziś w nocy w Bielsku-Białej przy ulicy Koziej. Powstają tam nowe budynki mieszkalne. Tymczasem jeden blok w niewyjaśnionych okolicznościach zawalił się.

 

Okoliczni mieszkańcy usłyszeli dźwięki podobne do dwóch eksplozji około 3:40 w nocy. Jeden z nowo budowanych bloków dosłownie złożył się do wewnątrz. Robotnicy pracujący na budowie uważają, że ktoś musiało wysadzić w powietrze, bo nie jest – ich zdaniem – możliwe, aby blok zawalił się sam w taki sposób.

 

Strażacy przeszukujący gruzowisko natrafili na ciepłą butlę po propan-butanie. Jednak na razie unikają jednoznacznej odpowiedzi o przyczyny katastrofy budowlanej.

 

 

Przez cały poranek trwało przeszukiwanie gruzowiska przy pomocy specjalistycznego sprzętu i wyszkolonych psów. Strażacy chcieli mieć stuprocentową pewność, że pod gruzami nikogo nie ma. Na miejscu pracowało 17 zastępów straży pożarnej.

 

To nie pierwsze dziwne zdarzenie na tej budowie. Ogrodzenie chroni ją tylko od frontu, od strony ulicy. Na tyłach placu znajduje się gęsty las, który nie jest odgrodzony od placu budowy. Jakiś czas temu ktoś próbował podpalić sprzęt budowlany zgromadzony w tym miejscu. Znaleziono wtedy karteczkę z napisem: „Odejdźcie stąd! Zostawcie te ziemie w spokoju! To pierwsze i ostatnie ostrzeżenie!”.

 

Czy mamy do czynienia z kolejnym etapem walki tajemniczych przeciwników inwestycji? A może sprawa ma drugie dno i zupełnie inne motywy stały za sprawcami? To już będzie musiała określić policja i prokuratura.

 

wprost.pl/ foto: facebook.com/bielskie drogi

braciszek

Bielsko-Biała: 82-latek zrobił coś PRZERAŻAJĄCEGO, potem wyskoczył z 9. piętra!

Prawdziwy dramat rozegrał się w miniony piątek przy ulicy Goleszowskiej w Bielsku-Białej. 82-letni mężczyzna wyskoczył z okna mieszkania na 9 piętrze, zginął na miejscu. Jak się okazało, wcześniej zrobił coś strasznego.

 

Jak się okazało, staruszek przed samobójstwem zaatakował młotkiem swoją 81-letnią żonę i jej 71-letnią siostrę. 71-latka uciekła z mieszkania i zaalarmowała sąsiadów, którzy wezwali pomoc.

 

Mniej szczęścia miała żona samobójcy. Została bardzo dotkliwie pobita, ratownicy musieli ją reanimować. W ciężkim stanie znajduje się w szpitalu.

 

Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Wszystko wskazuje na to, że tak dramatyczne wydarzenia to tylko finał długo trwającej przemocy. Rodzina miała być objęta tzw. Niebieską Kartą. 82-latek podobno znęcał się psychicznie nad swoją żoną.

 

W dniu tragedii mieszkanie odwiedzał dzielnicowy, ale kobiety miały mu powiedzieć, że zachowanie mężczyzny uległo poprawie. Jak widać płonne były to nadzieje.

 

fakt.pl/ foto screenshot

Tom Hanks dostanie od Polaków wymarzony prezent urodzinowy. Jego wygląd zachwyca! Trzeba przyznać, spisali się na medal (VIDEO+FOTO)

W niedzielę mieszkańcy Bielsko-Białej zobaczyli wyjątkowy prezent, który już jesienią trafi do Toma Hanksa jako prezent urodzinowy. Prezentacja podarunku idealnie zbiegła się z 61. urodzinami aktora.

 

Hanks otrzyma 43-letniego Fiata 126p. Samochód wygląda jak nowy. Został kupiony za 8,5 tys. zł w Suwałkach. Samochodem zajęli się mechanicy i specjaliści od unikatowych wnętrz. Oryginalnie był seledynowy, teraz jest cały biały. Jego wnętrze zachwyca. Znając zamiłowanie aktora do maszyn do pisania, pomysłodawczyni akcji Monika Jaskólska zaleciła umieszczenie takich przycisków w miejsce włączników w samochodzie. Następnie udostępniła zdjęcia prezentu na swoim profilu na Facebooku:

 

Dlaczego "Biały" pytacie ..Są dwa powody :- to właśnie auto w 1974 r wyjechało z fabryki w Bielsku – Białej w kolorze…

Publié par Monika Jaskólska sur dimanche 9 juillet 2017

 

Pieniądze na zakup samochodu ofiarował Rafał Sonik, który w 2015 r. zwyciężył w Rajdzie Dakar w kategorii quadów i jest właścicielem bielskiego Gemini. Prywatnie jest również miłośnikiem maluchów. „Znalazłem swoją „perełkę”. Rocznik 1981, pierwszy właściciel. Jeszcze na czarnych blachach! Mamy nawet książkę zakupu z Polmotu i rachunek za pierwsze mycie. Wszystko prosto z PRL.”

 

O pomyśle i akcji zbierania środków na zakup malucha dla Toma Hanksa pisaliśmy już wcześniej TUTAJ.  Podczas prezentacji prezentu Bielszczanie odśpiewali aktorowi tradycyjne „Sto lat”, a aktor z telebimu podziękował za życzenia.

 

https://www.facebook.com/monia.jaskolska/videos/1447548131949362/

 

kd, źródło: onet, facebook