anioł

[WIDEO] Anioł w ludzkiej skórze uratował mężczyźnie życie. Jak można wytłumaczyć to magiczne dotknięcie?!

Monitoring w tureckiej Adanie nagrał pewną niepokojącą rzecz. Jeden z mężczyzn stoi sobie spokojnie, gdy drugi stuka go w ramię bez żadnego spojrzenia. Nagle dochodzi do niesamowitego zdarzenia. Wygląda na to, że zamyka się jakaś brama, która nagle wyłania się zza samochodu dostawczego. Jak to wyjaśnić? Czy to był anioł w ludzkiej skórze? Facet, który uszedł z życiem wyglądał na zdezorientowanego.

Mężczyzna stał sobie spokojnie i coś oglądał. Nagle stuknął go w plecy drugi facet. Nie doszło między nimi do żadnego kontaktu wzrokowego. Wydawać by się mogło, że był to anioł w ludzkiej skórze. Co o tym myślicie?!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak wygląda Aokigahara, czyli japoński Las Samobójców. Trzeba mieć jaja ze stali, żeby do niego wejść!

źródło fot. i wideo: youtube.com

wiaduktem

Amerykanin zdradził, co widział po DRUGIEJ STRONIE. Pokonał śmierć mózgu!

Dzieci Scotta Marra zadecydowały o odłączeniu ojca od aparatury po tym, jak lekarze ogłosili śmierć mózgu. Rodzina przyznaje się do tego, że nie wierzyła w cud i przygotowywała się już na pogrzeb mężczyzny. Amerykanin jednak z tego wyszedł, opisał to, co widział po drugiej stronie.

Mieszkający w Nebrasce Amerykanin był nieprzytomny przez dwa dni. Twierdzi, że był po drugiej stronie. Po dwóch dniach Marr niespodziewanie otworzył oczy. Przez kilka tygodni był leczony w szpitalu w Omasze. Jak donosi „Fox News” właśnie wrócił do domu. To był jeden wielki, Boży cud. Nie umarłem. Wróciłem i mam nadzieję, że mogę dać nadzieję ludziom, którzy przechodzą przez coś podobnego. Po odłączeniu od aparatury widziałem swojego zmarłego ojca idącego ulicą. Spytał: „Co tu robisz?”, a ja odpowiedziałem, że szukam pracy. Wtedy on powiedział: „Tu nie ma żadnej pracy, lepiej wracaj do domu” – powiedział Scott lokalnym mediom.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Rozmawiała z MARYJĄ na oczach kamer w MEDJUGORIE! Znamy treść ORĘDZIA!

 

Lekarze, początkowo stwierdzili u niego śmierć mózgu, później okazał się jednak, że Marr cierpiał na rzadki zespół odwracalnej tylnej encefalopatii, który najczęściej wywoływany jest przez wysokie ciśnienie krwi. Ich były pacjent powoli dochodzi do zdrowia, w czym pomaga mu młodsza córka Lauren, która uczęszcza do szkoły pielęgniarskiej. Marr podkreśla, że ta sytuacja bardzo wzmocniła jego wiarę. Nie jestem specjalnie religijną osobą. Nie chodzę co niedziela do kościoła. Ale wierzę w Boga. Wierzę całym sercem. Mam teraz dowód na to, że wszystko, co słyszałem, jest prawdą. On rzeczywiście mnie kocha i się o mnie troszczy – dodał Scott Marr.

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

william

11-latek wyprzedza umysłem Hawkinga i Einsteina! William do 18-stki udowodni, że…

William Maillis z Penn Township ma jedenaście lat. Jako dziewięciolatek rozpoczął studia w Pensylwanii i chce podważyć teorię Hawkinga. Naukowo udowodni, że Bóg istnieje!

William Maillis z Penn Township ma jedenaście lat. Jako dziewięciolatek rozpoczął studia w Pensylwanii. Pełnymi zdaniami mówił jako siedmiomiesięczne dziecko. Z chwilą, jak miał 21 miesięcy zajął się matematyką. Od tego roku szkolnego studiuje na Carnegie Mellon University.

[ZOBACZ: Edyta GÓRNIAK zakłada AGENCJĘ…(?) Są już pierwsi CHĘTNI do PRACY!]

Rodzice chłopca nie odcinali go od innych dzieci. Wedle ojca interesuje się oprócz fizyki i matematyki sportem, ogląda seriale w telewizji. Odróżnia się od innych dzieci, że jego marzeniem jest „dowieść w naukowy sposób, że Bóg istnieje”.

Młody geniusz wyjaśnia dlaczego chce dowieść właśnie tej teorii:

Cóż, ponieważ są ci ateiści próbujący powiedzieć, że nie ma Boga, kiedy w rzeczywistości mają więcej wiary w to, że nie ma Boga niż w uwierzenie, że jest Bóg (…) Ponieważ więcej sensu wynika, że ktoś stworzył świat niż że świat stworzył się sam przez się. To wymaga więcej wiary, aby rzec, że świat stworzył się sam przez się niż powiedzenie cokolwiek innego, że świat został stworzony, ponieważ jest to bardziej logiczne

źródło: prawy.pl

 

Tragedia Terlikowskiego – lekcją życia! Nieśmy modlitwę nawet na FACEBOOK’u

Polski publicysta Tomasz Terlikowski prosi o modlitwę w intencji swojego ojca. Wzruszeni internauci po raz kolejny pokazali, czym jest prawdziwe wsparcie, nawet to niesione drogą internetowych światłowodów. 

Continue reading „Tragedia Terlikowskiego – lekcją życia! Nieśmy modlitwę nawet na FACEBOOK’u”

Poznaj KULISY pracy EGZORCYSTY. „Szatan jest bardzo inteligentny”

Codzienna praca egzorcysty niewiele różni się od pracy zwykłego księdza, choć zdarzają się sytuacje niezwykłe – mówi ks. Janusz Czenczek, nowo mianowany koordynator posługi księży egzorcystów w Polsce.

 

Egzorcystów mianuje biskup danej diecezji. Dekret biskupa, uprawniający do podjęcia tej pracy, może otrzymać jedynie doświadczony kapłan, który cieszy się opinią osoby pobożnej i ma predyspozycje psychiczne do pracy z ludźmi.

 

„Pierwszy krok w mojej pracy to rozeznanie, czy problem, z którym ktoś się do mnie zgłasza, jest natury duchowej czy psychicznej. Jeżeli zachodzi podejrzenie, że problem jest natury psychicznej, odsyłam do psychologa bądź psychiatry. Jeśli problem polega na zniewoleniu przez złego ducha, posługuję tzw. egzorcyzmem.”

 

Egzorcyzm jest modlitwą, zastrzeżoną jedynie dla biskupów i mianowanych przez niego księży, którą odmawia się w celu uwolnienia danej osoby od działania złego ducha. Jest to obrzęd określony przez Kongregację ds. Kultu. Trwa około 40 minut.

 

„Zdarzają się sytuacje niezwykłe, przypominające te znane z popularnych filmów o opętaniach, kiedy człowiek np. mówi w języku, którego nie zna lub wykazuje się nadludzką siłą. Takie przypadki to tzw. +manifestacje złego ducha+”. Zdarzają się, kiedy dana osoba doświadcza zawładnięcia ciałem przez Szatana. Jednak takie sytuacje nie zdarzają się często i wbrew pozorom nie są jedynym wyznacznikiem tego, czy dana osoba rzeczywiście pozostaje pod wpływem złego ducha.

 

Rosnąca liczba egzorcystów pokazuje, że ich praca jest dziś bardzo potrzebna. Zdaniem ks. Czenczka powodem może być desakralizacja życia społecznego. „Jeżeli wyrzucimy z naszej codzienności Boga, to miejsce zostanie zagospodarowane przez Szatana”. Drugim krokiem jest zwrócenie się w stronę okultyzmu, wróżbiarstwa, tarota, sekt czy satanizmu. Brak sakramentów i okultyzm to są te dwie sprawy, które najszybciej otwierają na działanie złego ducha.

 

Dodał, że nie boi się wpływu złego ducha, co nie oznacza, że lekceważy jego wpływ na współczesny świat. „Kiedy odprawiam egzorcyzm, nie występuję jako Janusz Czenczek, ale za mną stoi Jezus Chrystus i Kościół. Ja się modlę, działa Bóg. Szatan jest bardzo inteligentny, ale ufam Bogu. On jest większy”.

 

Źródło: PAP
kd

Uważaj: ISLAMSKIE organizacje działają w POLSCE!

Z niepokojem obserwujemy wydarzenia, jakie mają miejsce za granicą, a jakie – na szczęście – do tej pory nie zdarzyły się w Polsce. Zamachy, morderstwa, gwałty, akty agresji dokonywane przez Muzułmanów… Z tym walczy zachodnia Europa i Ameryka, a Polska do tej pory wydawała się być bastionem, wolnym od zagrożenia islamistów.

Zasięg działania Ligi Muzułmańskiej

 

Ale nie oszukujmy się. Islam obecny jest także w Polsce. Działa chociażby Liga Muzułmańska w RP czy Radio Islam

Przeglądając treści na stronach tych organizacji, można mieć wrażenie, że Islam to religia pokojowa i zbieżna z chrześcijaństwem. W jednym z nagrań pada nawet teza, że przecież Bóg jest jeden, bez względu na to jakie ma imię. 

W innej wypowiedzi dostrzec można zdziwienie obawą Polaków odnośnie Islamu:

„Mufti Nidal Abu Tabaq nie zgodził się z wcześniej wyrażoną opinią Eli Zalkosa o inicjowanych we wczesnym islamie konfliktach zbrojnych. Zdziwił się, że grupa 30-50 tysięcy muzułmanów w Polsce wywołuje obawę przed islamizacją Polski. – To jest strach nieuzasadniony.”

 

Czy zatem „polski” Islam różni się od tego wyznawanego w innych krajach. I czy pokojowe nastawienie islamskich organizacji zlokalizowanych w Polsce jest prawdziwe, czy… to tylko fikcja?

 

NAJNOWSZE: Jak trwoga, to do Boga? Naukowcy potwierdzają!

Jak trwoga to do Boga? Naukowcy, badając reakcje mózgowe katolików – wykazali, że taka strategia naprawdę przynosi korzyści. Dogmatyczne przekonania religijne stanowią bufor zabezpieczający przed lękiem i przynoszą ulgę w trudnych chwilach.

Wiara i religijne przekonania pomagają w przejściu przez trudne życiowe chwile m.in. dzięki temu, że zmniejszają lęk. Potwierdzają to zarówno codzienne obserwacje ludzkich zachowań, jak i teorie antropologiczne.

Naukowe dowody na to, że takie postępowanie faktycznie przynosi korzyści, znaleźli ostatnio naukowcy z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. W badaniu reakcji mózgowych katolików na sytuację niepewności wykazali przeciwlękową funkcję dogmatycznych przekonań religijnych.

„Na co dzień w swojej pracy zajmujemy się różnymi dogmatycznymi przekonaniami. Jednak religijności długo nie dotykaliśmy. Wydaje się jednak, że przekonania religijne dobrze nas opisują i różnicują” – mówi PAP prof. Małgorzata Kossowska z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Dlatego – jak informuje Instytut Psychologii UJ – w ramach grantu Narodowego Centrum Nauki, zespół kierowany przez prof. Kossowską zbadał blisko 40 osób, deklarujących się jako chrześcijanie – katolicy. Naukowcy badali działanie jednej z części mózgu (przedniej części zakrętu obręczy). „Gdy w naszym otoczeniu pojawiają się informacje niespójne lub sprzeczne z tym, co myślimy, ta część mózgu reaguje wzbudzeniem. Jej aktywność w odpowiedzi na konflikt mierzy się na różne sposoby. My sięgnęliśmy do badania EEG – rejestrowania fal mózgowych” – opisuje badaczka.

Naukowcy wyszli z założenia, że znaczenie ma nie tylko sama wiara, ale przede wszystkim sposób jej przejawiania: silny i dogmatyczny. „Potrzebowaliśmy narzędzia, które pozwoliłoby nam wyodrębnić osoby, które wierzą silnie – w dogmatyczny sposób i takie, które wierzą słabiej. Do tego służyła nam skala religijnego fundamentalizmu” – tłumaczy prof. Kossowska.

Za pomocą tej skali określono, które z osób wierzą w dogmatyczny sposób, a które mają słabszą wiarę. Następnie badanych podzielono na dwie grupy, wykonujące określone zadanie w odmiennych warunkach: komfortu i niepewności. Osoby postawione w warunkach niepewności informowano, że mają krótki czas na wykonanie zadania, a jeśli go przekroczą – poniosą karę. Podczas wykonywania zadania nie informowano, ile czasu na wykonanie jeszcze pozostało.

Później wszyscy rozwiązywali zadanie, które pozwala sprawdzić, jak ludzie reagują na bodźce, które są niespójne z ich przyzwyczajeniami. Jednocześnie umożliwia precyzyjne uchwycenie tego, jak badani reagują na sytuację konfliktową – tę odpowiedzialną za niepewność i lęk.

W trakcie całej procedury naukowcy rejestrowali przebieg fal mózgowych osób badanych (sygnał EEG). „Zgodnie z hipotezami okazało się, że w warunkach komfortu silniejszą reakcję mózgową przejawiały osoby o silniejszych przekonaniach fundamentalistycznych. Efekt ten był jednak bardzo nieznaczny. Natomiast w warunkach niepewności i konfliktu pokazaliśmy, że silny fundamentalizm wiąże się ze słabszą reakcją mózgową, a słabszy fundamentalizm z silniejszą reakcją” – informuje prof. Kossowska.

Oznacza to, że osoby o silnych przekonaniach fundamentalistycznych (w porównaniu do osób o słabszych przekonaniach) słabiej reagowały na warunki konfliktu. Takie wyniki pozwalają wnioskować, że silna religijność rzeczywiście stanowi bufor zabezpieczający przed lękiem, a osoby o silnych, dogmatycznych przekonaniach religijnych reagują spokojniej w sytuacji niepewności i dyskomfortu, w porównaniu do badanych o słabszej i niedogmatycznej wierze” – mówi badaczka. (PAP)

Ewelina Krajczyńska