rosja, wirusy, broń masowego rażenia

WSTRZĄSAJĄCY raport: Rosja chce połączyć dwa ŚMIERCIONOŚNE wirusy i stworzyć nową broń masowego rażenia!

W polskim Sejmie trwa właśnie Zgromadzenie Parlamentarne NATO. Uczestniczy w nim ukraińska delegacja pod kierownictwem deputowanej Iriny Friz. Przy tej okazji Friz postanowiła uderzyć w Rosję bardzo mocny raportem przygotowanym przez Ukraińców. Zgodnie z nim, nasz wschodni sąsiad opracowuje nowe śmiercionośne wirusy!

 

Zdaniem ukraińskiej deputowanej Rosja od co najmniej trzech lat pracuje nad wirusami ebola i choroby marbuskiej. Ukraiński raport stwierdza, że oficjalne informacje przekazywane przez Rosję to tylko zasłona dymna. Według Kremla prace nad wirusami mają związek z próbami opracowania nowych, skuteczniejszych szczepionek.

 

Irina Friz dodaje na swoim profilu Facebook, że ustalenia zawarte w ukraińskim raporcie są bardzo ważne w kontekście oskarżeń wysuwanych pod adresem Rosji o otrucie swojego byłego agenta Siergieja Skripala i jego córki Julii.

 

Dodatkowo prace prowadzone przez Rosjan mają prowadzić w kierunku połączenia wirusa ospy z wirusem ebola i stworzenia nowej potężniejszej choroby.

 

Ukraiński raport opiera się na analizie aktywności rosyjskich instytucji badawczych. Zakupy jednej z nich mają wprost sugerować, że prowadzi ona prace nad gazami paralityczno-drgawkowymi.

 

Ukraińcy podkreślają, że tego typu prace nie są w Rosji niczym nowym, bo prowadzono je jeszcze w czasach sowieckich.

 

Czy tego typu prace są faktycznym powodem do obaw? Trudno w tym momencie oceniać na ile informacje zawarte w ukraińskim raporcie są prawdziwe, a na ile to element walki informacyjnej między Kijowem, a Moskwą. Jednak nie mamy wątpliwości, że tego typu prace najpewniej prowadzą wszyscy najwięksi gracze ze światowej piaskownicy.

syria, syrii, abw, kijanki, szaleniec zabarykadował się na poczcie

Rosja stawia wojska w stan GOTOWOŚCI BOJOWEJ! Sytuacja w Syrii ZAOSTRZA SIĘ – grozi nam WOJNA między mocarstwami?

To już kolejna eskalacja napięcia w ostatnich miesiącach, jaka ma miejsce na terenie Syrii. Po raz kolejny jako punkt zapalny służy atak chemiczny na ludność cywilną, o którą większość państw Zachodu oskarża reżim Assada i Rosję. Wkrótce po tym, na bazę lotniczą Syrii w Homs spadły rakiety, najprawdopodobniej wystrzelone przez Izrael. Do czego doprowadzi nas ten kryzys?

 

Rosja odpiera wszelkie zarzuty związane z odpowiedzialnością Basza Al-Assada za atak chemiczny. MSZ tego kraju przypomina, że wielokrotnie ostrzegało przed możliwością tego typu prowokacji, które zazwyczaj zdarzają się wtedy, gdy siły rządu w Damaszku są o krok, od kolejnego strategicznego sukcesu.

 

Donald Trump w swoim Tweecie nazwał Assada „zwierzęciem”, oraz napisał, że wspierające go Rosja i Iran „zapłacą za to”. Polska i dziewięć innych państw zwołało na dzisiaj zebranie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Z takim samym wnioskiem wystąpiła Rosja. Oba zebrania odbędą się dzisiaj, jedno po drugim.

 

Rosja raczej nie zamierza zostawiać swojego sojusznika na pastwę losu. Pojawiają się informacje o uaktywnieniu rosyjskich systemów przeciwlotniczych, które stacjonują w Syrii. Granice kraju mają patrolować rosyjskie myśliwce. Czy jeśli któreś z państw zdecyduje się na kolejny atak, rosyjska obrona powietrzna zareaguje? Wtedy będziemy mieli do czynienia z nieprawdopodobnym wręcz ryzykiem światowego konfliktu pomiędzy mocarstwami.

 

Mamy nadzieję, że również ten kryzys uda się zażegnać drogą dyplomatyczną. Trudno nam też uwierzyć, że Assad kolejny już raz miałby kręcić na siebie bat używając broni chemicznej – którą przecież miał zdać do zniszczenia – w sytuacji, gdy jest pewny kolejnego zwycięstwa. Jednak zapewne i tym razem winni nie zostaną odnalezieni i ukarani.

 

interia.pl

bałtyku, chemia, broń chemiczna na dnie, morze bałtyckie

BOMBA EKOLOGICZNA na dnie Bałtyku: rybacy łowią ryby całe we wrzodach! Grozi nam ŚMIERTELNE NIEBEZPIECZEŃSTWO!

Temat poranionych i skażonych ryb, wyławianych z Bałtyku przez rybaków zainteresował reporterów programu „Alarm!” w TVP 1. Wygląda na to, że na dnie naszego morze czai się śmiertelne niebezpieczeństwo. Wkrótce na jego zlikwidowanie może być za późno.

 

Nie jest wiedzą powszechną, że na dnie Bałtyku po II Wojnie Światowej zatopiono setki ton gazów bojowych, pocisków z bronią chemiczną i innych niebezpiecznych substancji. Aby ograniczyć koszta utylizacji, beczki z iperytem, cyklonem B, sarinem i innymi gazami były topione w morzu. Po dziesiątkach lat beczki i pociski są w tak złym stanie, że trujące substancje zaczynają się z nich wydobywać.

 

Rybacy alarmują, że coraz częściej wyławiają ryby pokryte wrzodami. To może świadczyć o kontakcie ich z skóry z iperytem. Coraz większe zaniepokojenie budzą też wyniki badań mięsa ryb z Bałtyku, w którym mają się rzekomo pojawiać coraz większe stężenia bojowych środków chemicznych.

 

Prezes Zrzeszenia Rybaków Morskich, Jacek Wittbrodt alarmuje, że problemem nikt nie chce się zająć, tymczasem mamy coraz mniej czasu aby cokolwiek z tym zrobić. Jeśli zabójcze chemikalia zaczną się uwalniać w większym stężeniu, to czeka nas prawdziwa katastrofa ekologiczna.

 

Nieoficjalne ustalenia dziennikarzy TVP mówią, że problem  zostanie poruszony na tegorocznym szczycie klimatycznym w Katowicach. Obawiamy się, że w pojedynkę nie poradzimy sobie z tym problemem i niezbędne będzie wsparcie międzynarodowe. Tym bardziej, że gazy bojowe zatopione w Bałtyku nie należały do Polaków.

 

 

interia.pl/tvp

uciekiniera z korei północnej

Wstrząsający wynik badań uciekiniera z KOREI PÓŁNOCNEJ! Kim dysponuje OKRUTNĄ bronią i eksperymentuje z nią na ludziach!

To co lekarze odkryli w ciele uciekiniera z Północy musi wywoływać głęboki niepokój. Jeśli bowiem Pjongjang jeszcze nie dysponuje bronią biologiczną, to musi prowadzić prace w celu jej pozyskania.

 

Media nie podają, o którego uciekiniera dokładnie chodzi, wiadomo tylko, że dotarł na Południe w 2017 roku. W toku badań lekarze odkryli, że w jego krwi znajdują się przeciwciała wąglika, czyli mężczyzna musiał być wystawiony na działanie tej bakterii. A to oznacza, że reżim musiał prowadzić badania nad tą śmiertelnie niebezpieczną bakterią.

 

To z kolei wiąże się z innymi doniesieniami o tym, że Korea Północna prowadzi testy rakiet balistycznych zdolnych do przenoszenia broni chemicznej i biologicznej. Koreańczycy musieli opanować technologię pozwalającą przeżyć wąglikowi ogromne temperatury i ciśnienie powstające w momencie wchodzenia rakiety ponownie w ziemską atmosferę. Prawdopodobnie udało im się to.

 

Podobne opinie prezentują raporty amerykańskich służb, które alarmowały o takich pracach prowadzonych przez naukowców Kim Dzong Una. Jego kraj jednak zaprzecza i oskarża Stany Zjednoczone o szerzenie fałszywych informacji.

 

Wąglik to zabójcza bakteria, którą w środowisku naturalnym mogą przenosić niektóre zwierzęta – np. owce, kozy czy wielbłądy. W wypadku przeniesienia na ludzi występują bóle brzucha, nudności, bardzo wysoka gorączka, powiększenie węzłów chłonnych i czarne krostki na skórze. Bez odpowiedniego rozpoznania lekarskiego i terapii śmierć może nastąpić już po 2-3 dniach.

 

Jeśli doniesienia te zostaną w pełni potwierdzone, to pojawia się kolejny powód by nie atakować Korei Północnej. Im więcej śmiercionośnych broni i technologii jest w posiadaniu Pjongjangu tym bardziej krwawa i okrutna byłaby potencjalna wojna z nim. Kim Dzong Un doskonale wie co robi rozwijając różne rodzaje broni masowego rażenia.

To będzie APOKALIPSA! ISIS przygotowuje śmiercionośną broń we współpracy z przestępcami. NATO alarmuje: Europa jest NIEPRZYGOTOWANA!

Raport Sojuszu Północnoatlantyckiego nie pozostawia żadnych złudzeń – czyha na nas potężne niebezpieczeństwo.

 

Międzynarodowi eksperci zwracają uwagę w swojej pracy na rosnące zagrożenie atakiem bronią chemiczną, biologiczną, lub nuklearną. Tego typu atak niedobitki ISIS w Europie mogą przygotowywać już od dłuższego czasu.

 

Specjaliści zwracają uwagę, że dżihadyści mają spore doświadczenie w używaniu tego typu substancji – w Syrii i Iraku niejednokrotnie atakowali pociskami chemicznymi. Na Starym Kontynencie brakuje im zaplecza i wiedzy do stworzenia większych ładunków, ale nie mają problemów z pozyskiwaniem niebezpiecznych substancji.

 

Po pierwsze w ich ręce wpadła część niezniszczonych zapasów broni chemicznej i biologicznej w Syrii i Iraku. Również w Libii część tego śmiercionośnego arsenału dostało się po upadku Kaddafiego w ręce islamistów. Ale to nie jedyne źródła zaopatrzenia – NATO ostrzega, że grupy przestępcze z całej Europy także współpracują z ISIS.

 

Tylko w 2016 roku udaremniono 150 prób nielegalnego handlu materiałami radioaktywnymi. Prym wiodą tu grupy z Europy Wschodniej, w tym również z Polski. Przestępcy wchodzą w posiadanie niebezpiecznych substancji poprzez handel, ale także kradzież czy wręcz przejmowanie kontroli nad składowiskami radioaktywnych odpadów.

 

Ale nie tylko półświatek jest winny. Raport NATO zwraca uwagę na niewystarczające procedury bezpieczeństwa wielkich zachodnich koncernów, które przez swoją nonszalancję same mogą dać oręż do ręki islamskim fanatykom.

 

Zdobycie takich środków nie jest równoznaczne ze skonstruowaniem brudnej bomby. Ale zagrożenie niepomiernie wzrasta, bo nawet mały atak chemiczny wywoła prawdziwą psychozę strachu. Poza tym, jeśli dżihadyści nie będą w stanie przeprowadzić takiego ataku przy pomocy broni własnej konstrukcji, to mogą np. zaatakować laboratoria lub elektrownie atomowe, które jak pokazują ostatnie miesiące wcale nie są wystarczająco dobrze chronione.

 

Najgorsze jest jednak podsumowanie raportu – mimo realnego zagrożenia Unia Europejska nie robi prawie nic by zapobiegać skutkom ewentualnych ataków tego typu. W szpitalach brakuje specjalistycznych leków, służby nie są wystarczająco dobrze przeszkolone, a projekty z czasów zimnej wojny od dawna są zamrożone.

 

Sytuacja jest naprawdę poważna – Państwo Islamskie upada i w gruncie rzeczy najbardziej zradykalizowane grupy mają niewiele do stracenia. Jeśli podejmą decyzję o przeprowadzeniu takiego ataku, mogą doprowadzić do niesamowitych szkód. Nie tylko ekonomicznych i fizycznych, ale także psychicznych – niemierzalnych, w postaci psychozy strachu, która na lata sparaliżuje Europejczyków. Po takim ataku nasz kontynent nigdy nie będzie taki sam.

 

onet.pl/foto: youtube.com

USA ostrzega: Syria planuje kolejny atak chemiczny. Amerykańska odpowiedź będzie zdecydowana

Wiele wskazuje na to, że władze Syrii są znów gotowe do użycia broni chemicznej, tak jak to miało miejsce 4 kwietnia – oznajmił w poniedziałek rzecznik Białego Domu, Sean Spicer. Zapowiedział, że jeśli dojdzie do ataku, cena dla władz w Damaszku będzie wysoka.

 

Spicer nie podał konkretnych dowodów potwierdzających, że przygotowania do ataku z użyciem broni chemicznej istotnie mają miejsce. W swym oświadczeniu powiedział jedynie, że wywiad wojskowy „dostrzegł potencjalne oznaki” wskazujące, iż reżym Baszara el-Asada podjął takie przygotowania i może zdecydować się po raz kolejny na użycie broni chemicznej.

 

„Gdyby do tego doszło, odpowiedź amerykańska będzie zdecydowana” – ostrzegł rzecznik Białego Domu.

 

Agencje przypominają, że 4 kwietnia armia syryjska przeprowadziła atak chemiczny na opanowaną przez rebeliantów miejscowość Chan Szajchun w prowincji Idlib, w którym zginęło co najmniej 86 osób, w tym 30 dzieci.

 

W reakcji na ten atak siły USA w nocy z 6 na 7 kwietnia przeprowadziły atak z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims, powodując ciężkie straty po stronie syryjskiej.

 

kd, źródło: PAP

Korea Północna może mieć pociski z bronią chemiczną. Media przewidują testy

Premier Japonii Shinzo Abe oświadczył w parlamencie, że Korea Północna może dysponować pociskami wyposażonymi w broń chemiczną. Lokalne media przypominają zamach z wykorzystaniem gazu sarin, który 22 lata temu przeprowadziła w Tokio sekta religijna.

 

Według szefa japońskiego rządu reżim północnokoreański może dysponować pociskami uzbrojonymi właśnie w sarin. „To nowa faza zagrożenia” – powiedział Abe deputowanym z parlamentarnej komisji obrony.

 

W Japonii ewentualna możliwość użycia broni chemicznej przywodzi na myśl zamach z 20 marca 1995 roku, podczas którego członkowie sekty Aum Najwyższa Prawda rozpylili w pociągach tokijskiego metra w godzinach porannego szczytu właśnie sarin. Gaz zabił wówczas 12 ludzi i spowodował obrażenia u ponad 5500.

 

Światowe media spodziewają się uroczystej parady w Pjongjangu z okazji przypadającej w sobotę 105. rocznicy urodzin Kim Ir Sena, założyciela komunistycznej Korei Północnej i dziadka obecnego przywódcy Kim Dzong Una. Dotychczas zdarzało się, że reżim przeprowadzał testy rakietowe oraz nuklearne z okazji ważnych rocznic.

 

PAP

kd

USA domaga się wyjaśnień od ROSJI ws. ataku chemicznego w SYRII

 

Przedstawiciel Białego Domu w USA twierdzi, że warto zapytać Rosję o to, co wie na temat ataku chemicznego w Syrii, gdyż rosyjscy wojskowi ściśle współpracują z syryjskimi siłami rządowymi – podaje Router. 

Continue reading „USA domaga się wyjaśnień od ROSJI ws. ataku chemicznego w SYRII”