koparki

[WIDEO] Operator koparki popełnił ogromny błąd. Co byście zrobili na miejscu szefa?

Operator koparki to nie jest prosty zawód. Wiąże się on z ogromną odpowiedzialnością. Jeden niewłaściwy ruch i można narobić niezłego bałaganu. Tak się stało w przypadku tego pracownika. Wyciągał on mini-koparkę z ogromnego dołu. Wszystko było pod kontrolą aż do momentu gdy postawił ją na ziemi. Ta nagle runęła w przepaść i najprawdopodobniej nic z niej nie zostało. Szef jak to zobaczył to na pewno nie był zadowolony. Na szczęście nikomu się nic nie stało.

Operator koparki chyba się już poczuł zbyt pewnie w momencie gdy postawił sprzęt na prostej drodze. Wtedy potrzeba było najwięcej czujności której niestety w decydującym momencie zabrakło. No i w jednej chwili narobiło się parę grubych tysięcy szkód…

ZOBACZ:Koszmarniejszego lotu nie mogli sobie wyobrazić. To co robiła ta parka na pokładzie nie mieści się w głowie

źródło fot. i wideo: youtube.com

budowie

Epicka rozmowa majstra ze swoim pomocnikiem. Tak wygląda praca na budowie

Praca na budowie jest bardzo ciężka. Należy doceniać ludzi, którzy na co dzień się tym zajmują. Można jednak podejść do tego ciężkiego zajęcia ze sporym dystansem. Zazwyczaj gdy widzimy budowę, to słyszymy również śmiech, kawały, żarty, no i przede wszystkim… przekleństwa. Ten pracownik nagrał swoją pracę oraz rozmowę z pomocnikiem. Niektóre teksty aż doprowadzają człowieka do łez. Ten gość nie ma z nim łatwo.

Cóż, każdy oczekuje jak najlepszej pomocy ze strony pomocnika. Nie zawsze jednak takową dostaje – wtedy przychodzą nerwy. Zobaczcie rozmowę tego gościa ze swoim pomocnikiem. Praca na budowie jest ciężka, ale jak widać ma swoje zalety – uśmiać się można co nie miara.

ZOBACZ:Oto metody działkowców na pozbycie się kretów. Czy zadziałają również w Twoim ogrodzie?

źródło fot. i wideo: youtube.com

spodenkach, celnicy

Zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Na drugi dzień zaskoczyli go tak, że nie mógł wytrzymać ze śmiechu

Zasady bezpieczeństwa BHP nakazują pracę w długich spodniach. Chodzi o to, że szczególnie na budowie może dojść do nieszczęścia. Pracodawca zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Ci się sprzeciwili i stwierdzili, że go przechytrzą. Wzięli sprawy w swoje ręce i gdy na drugi dzień gdy do nich przyjechał w celu skontrolowania to się strasznie zdziwił i nie mógł wytrzymać ze śmiechu.

Ci kolesie są mocni. Te słowa wystarczą w zupełności. Nie wolno pracować w spodenkach? To przyjdziemy w kieckach, a co! Pracodawca może się cieszyć, że ma takich śmieszków za pracowników. Oj nuda to mu na pewno z takim zespołem nie doskwiera. Brawo za pomysł!

spodenkach

ZOBACZ:Zmarł zaledwie dwa tygodnie po swoim ślubie! Przyczyna śmierci Pana Młodego okazała się przerażająca!

źródło inf i fot: twitter.com

 

beton

[VIDEO] Sosnowiec: wjechała wprost w świeżo wylany beton. Reakcja kierownika budowy jest bezcenna!

Chwila nieuwagi na drodze może zakończyć się bardzo niemiłą sytuacją. Czasem wręcz może to zadecydować o życiu i śmierci. Tym razem było raczej na wesoło, choć bohaterom nagrania na pewno do śmiechu nie było! 

Do kuriozalnego zdarzenia doszło w Sosnowcu na ulicy Żeromskiego. Trwa tam remont torowiska tramwajowego, a ten fragment drogi zamknięty jest podobno od dłuższego czasu. Nie przeszkadzało to kierującej Toyotą (nota bene na katowickich blachach – zaznaczamy, żeby nie było tylko na Sosnowiec!), która wpadła wprost w świeżo wylany beton!

 

ZOBACZ:  Zrobili z bezdomnego niewolnika. Bili go bejsbolem, cieli maczetą, strzelali z wiatrówki, teraz usłyszeli śmieszny wyrok

 

Kobieta zarzekała się po wysiadce z auta, że nie było żadnego zakazu ruchu, co kierownik budowy w sposób bardzo kulturalny naprostował, dodał jeszcze z dramatem w głosie:

 

Co nam pani zrobiła, szanowna pani?

 

 

Ostatecznie kobiecie udało wyjechać się z betonu, zastanawiamy się tylko czy wpadła na to by umyć od razu zawieszenie auta – jeśli nie, to dodatkowy problem pojawił sie pewnie po kilku godzinach… Do momentu publikacji nagrania policja nie otrzymała żadnego zgłoszenia, ale teraz funkcjonariusze zapowiedzieli, że zajmą się sprawą.

 

Reakcja ludzi na filmie jak i samo video stało się niesamowicie popularne w sieci. Obejrzyjcie je, uśmiechnijcie się i pamiętajcie by patrzeć na znaki!

 

kominem

[WIDEO] Koleś z nerwami ze stali w pojedynkę rozprawia się z wielkim kominem. Ułamki sekund zdecydowały o tym, że nie zginął!

Tyle razy powtarza się sformułowanie, że bezpieczeństwo w pracy jest najważniejsze. Ten gość ma to gdzieś. W pojedynkę rozprawia się z wielkim kominem i nawet przez chwilę nie przeszło mu przez głowę, że może zginąć. W dodatku robi to przy użyciu zwykłego młota pneumatycznego i stoi w samym centrum zagrożenia. Jak już stwierdził, że zrobił wszystko jak należy, to się odsunął. Wtedy komin runął!

Nie wiem ile by mi musieli zapłacić, żebym trudnił się takim zajęciem. Ten koleś z Czech jest istnym wirtuozem demolki. W pojedynkę rozprawił się z ogromnym wolno-stojącym kominem. Po wszystkim po prostu odszedł, zrobił to na takim luzie, jakby szykował sobie śniadanie do pracy. Wow! Szacun!

ZOBACZ:Chciał być „wydajny” w łóżku, więc wziął kilka tabletek viagry! Rano przekonał się, że nie był to zbyt dobry pomysł.

źródło fot. i wideo: youtube.com

6-latek, ratownik, mięsnym, wiaduktem, pogotowie, pracownika, olsztyna

Tragiczna śmierć pracownika na budowie gazociągu w Polsce. Okoliczności są przerażające!

Najwięcej wypadków wydarza się w miejscu pracy. Zazwyczaj tak jest, statystyki również mówią swoje. Najczęściej do takich wydarzeń dochodzi na budowach. Tak się stało również w tym przypadku. Doszło do śmierci 50-letniego pracownika podczas budowy gazociągu niedaleko Przemyśla. Szczególnie przerażające są okoliczności tej tragedii.

Całe zdarzenie miało miejsce w środę na budowie gazociągu w okolicach Przemyśla. 50-letni mężczyzna wraz z kolegą z pracy dokręcali dekiel. Nie zdążyli go jednak zamocować a w rurze pojawiło się nagle ogromne ciśnienie. Pokrywa wyleciała w powietrze uderzając w głowę pracownika, który odleciał na kilka metrów. Mężczyzna nie miał żadnych szans. Mimo, iż pogotowie ratunkowe próbowało go jeszcze reanimować, to stwierdzono śmierć na miejscu. Policja informuje, że był to mieszkaniec powiatu jarosławskiego. Drugi z mężczyzn miał ogromne szczęście, gdyż z wypadku wyszedł zupełnie bez szwanku. Prokuratura wraz z policją wszczęły śledztwie w sprawie tego nieszczęścia. Postarają się ustalić wszystkie okoliczności mu towarzyszące.

 

ZOBACZ:Przy tym filmie „Kler” to lekki, rodzinny film. Już niebawem cała prawda o polskim kościele!

 

Niewyobrażalną tragedię musi przeżywać rodzina. Żona lub dzieci, które jeszcze rano żegnały się ze swoim tatą. Nagle taka informacja – to zawsze paraliżuje. Nie potrafimy przewidzieć, kiedy nieszczęście spadnie na nas jak grom z jasnego nieba. Straszna tragedia…

źródło: fakt.pl fot. ilustracyjne

BHP

[WIDEO] Tak się kończy ignorowanie przepisów BHP. Mężczyźni prawie się pozabijali!

Ignorowanie przepisów BHP nigdy nie kończy się dobrze. Nie tylko w Polsce pracownicy mają je zupełnie gdzieś. Największy problem występuje w Rosji, na Ukrainie oraz w krajach starego Związku Radzieckiego. W tym przypadku mężczyźni weszli na drabinę, która przewidziana jest dla jednej osoby. Nie mieli żadnego zabezpieczenie, więc ta misja z góry była skarana na porażkę. Cud, że przeżyli!

Cóż, brak wyobraźni i ignorowanie przepisów BHP prowadzi bardzo częściej do nieszczęść. W tym przypadku, mężczyźni z Rosji mieli ogromne szczęście, że się nie pozabijali. Lecz bez szwanku nie wyszli, oj na pewno NIE!

ZOBACZ:Faceci o tych imionach są najprzystojniejsi i mają największe powodzenie u kobiet. To prawdziwe ciacha!

źródło fot. i wideo: youtube.com

rur

Wypadek Polaka pracującego w Holandii. Spadło na niego 6 ton rur!

Na Polaka pracującego w Holandii spadło… 6 ton rur. Wypadek wyglądał bardzo, ale to bardzo groźnie. 55-latek może jednak mówić tu o sporym szczęściu, gdyż z wypadku wyszedł bez szwanku. Pierwsze doniesienia mówiły, że jest on w bardzo ciężkim stanie i sytuacja ogólnie jest bardzo zła.

Jednak doniesienia się nie potwierdziły. Na 55-latka pracującego w Holandii spadło 6 ton rur. Szybko okazało się, że ma on zakleszczone nogi, lecz ogólnie jest praktycznie nie draśnięty. Wyobrażając sobie ten stos rur, można pomyśleć, jak się czuli pracownicy, którzy akurat wtedy byli obok. Być może, dlatego do opinii publicznej trafiła opinia, że sytuacja Polaka wydaje się być tragiczna. Co więcej, na drugi dzień 55-latek stawił się zwarty i gotowy w… pracy. Pracodawca natomiast odesłał go do domu i kazał spokojnie dojść do siebie.

 

ZOBACZ:Z oceanu wypłynęły ludzkie szczątki. Wiadomo do kogo należą!

 

Co za szczęście, że nic tragicznego się nie stało. Cały wypadek wydał się nie zrobić jakiegokolwiek wrażenia na Polaku.

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

narzekasz

[WIDEO] Narzekasz na pracę? Postaw się na ich miejscu!

Jeżeli narzekasz na pracę, to musisz zobaczyć, jak zarabiają na życie ci panowie. W porównaniu do tego, co robią, nasze zawody wydają się być istną sielanką. Ile trzeba mieć odwagi, żeby podjąć się takiej pracy? Ciężko powiedzieć. Na pewno bardzo dużo. Aczkolwiek, ktoś to musi robić.

Oglądając to nagranie, od samego patrzenia zaczyna boleć człowieka głowa. Jeżeli narzekasz na to, co robisz, to po obejrzeniu tego filmu zapewne przestaniesz. Lęk wysokości nie występuje tutaj w żadnej postaci. Ci ludzie nie boją się chyba niczego. W rezultacie, dzięki ich ciężkiej i strasznej pracy, powstają wielkie budynki, które podziwia cały świat.

ZOBACZ:[WIDEO] Skąd u człowieka może pojawić się tasiemiec? Ten sobie spokojnie pełzał po łososiu w supermarkecie!

źródło fot. i wideo: swiatfilmikow.pl , youtube.com