Potężny wybuch i pożar w Lublinie. Jeden z mieszkańców groził, że wysadzi mieszkanie. „Mówił, że wyp…li ten budynek w powietrze”

 W nocy z wtorku na środę około godziny 00:25 doszło do wybuchu w budynku przy ul. Majdanek w Lublinie. Następnie dom zajął się ogniem. Musiała interweniować policja, straż pożarna i służby ratunkowe.

 

Z budynku ewakuowano 17 osób. Prawdopodobnie wybuchła 11-kilowa butla z gazem. Trzy mieszkania zostały zniszczone. Mieszkańcy nie mogą wrócić do swoich mieszkań. W wyniku wybuchu poparzonych zostało 14 osób, 3 z nich jest w ciężkim stanie.

 

Do eksplozji doszło na parterze, w lokalu 36-letniego mieszkańca budynku. Podobno wcześniej mężczyzna groził, że wysadzi mieszkanie. Jak wyjaśnił jeden z mieszkańców „Mówił, że wyp…li ten budynek w powietrze.” Prawdopodobny sprawca wybuchu trafił do szpitala z ciężkimi oparzeniami.

 

Policjanci ustalają szczegóły zdarzenia.

 

kd, źródło: rmf24, lublin112

10-latka uratowała życie ojca i sąsiadów

Jak powiedziała rzeczniczka zgierskiej policji Magdalena Czarnecka, do zdarzenia doszło w jednym z budynków wielorodzinnych w Zgierzu. Według niej, mężczyzna zamknął się w łazience i odkręcił butlę z gazem. Kiedy na miejsce przybyła policja, w mieszkaniu była już straż pożarna.

 

Policja wyjaśnia okoliczności wybuchu. W ten sposób 50-latek chciał popełnić samobójstwo, o czym poinformowała służby 10-letnia córka mężczyzny.

 

Jak mówi Czarnecka, w chwili „siłowej próby” wejścia strażaków do łazienki nastąpił wybuch. Poparzony 50-latek trafił do szpitala. Jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 

 

Rzecznik zgierskich strażaków Tomasz Matusiak zwrócił uwagę, że na numer alarmowy 112 zadzwoniła 10-letnia córka mężczyzny, która poinformowała, że chce on popełnić samobójstwo. „Możemy tylko pochwalić jej zachowanie”.

 

Gdyby nie zgłoszenie dziewczynki, w wyniku działań mężczyzny mogliby ucierpieć również sąsiedzi.

 

PAP
kd

Wybuch w domu wielorodzinnym. Rodziny straciły dach nad głową

Do wybuchu doszło w Sikorzu w powiecie sępoleńskim. W zaadaptowanym do celów mieszkalnych pałacyku mieszkało 8 rodzin. Budynek ma dwie kondygnacje. Do wybuchu doszło na poddaszu, które w całości zajęło się ogniem.

 

W domu wybuchła butla z gazem. W chwili zdarzenia w budynku przebywało 19 osób. W wyniku wydarzeń ranne zostały dwie osoby.

 

Jak poinformował st. kpt. Robert Liss z Powiatowej Straży Pożarnej w Sępólnie Krajeńskim:

 

„Mężczyzna ma poparzone około 40 proc. powierzchni ciała. Są to poparzenia III stopnia. Został zabrany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do Centrum Leczenia Oparzeń w Gryficach. Kobieta ma poparzone ciało w około 20 proc., również są to poparzenia III stopnia. Poszkodowana została przewieziona do szpitala w Więcborku.”

 

Reszta mieszkańców została ewakuowana przez strażaków. Z ustaleń wynika, że cztery mieszkania nie nadają się do dalszego użytku.

 

Trwają prace przy budynku, rozbiórka dachu oraz ewakuacja mienia nienaruszonego przez ogień.

 

Źródło: polsatnews.pl
kd