buty

Kupił żonie buty na portalu aukcyjnym. W pudełku znalazł niecodzienny i obrzydliwy „gratis”…

Pewien mąż postanowił sprawić swej żonie miły prezent rocznicowy. Jednak aby się zanadto nie wykosztować, zdecydował się na lekko używane buty, które kupił przez serwis aukcyjny eBay. Gdy przesyłka dotarła, w pudełku oprócz zamawianego produktu znajdowało się coś jeszcze…

Buty sprzedawała 22-letnia Kelly Young, bezrobotna matka dwóch dzieci, mieszkająca w Bracknell w Anglii. Wystawiła na aukcji oryginalne buty Timberland za 60 funtów. Spośród trzech obserwujących aukcję, znalazł się jeden kupujący – wspomniany już powyżej mąż.

 

Kelly spakowała karton z butami i wysłała na podany adres, po otrzymaniu zapłaty. Problem w tym, że zapomniała, że pudełko na buty służyło jej także za schowek…

 

ZOBACZ: Lublin: zbiorowy gwałt w wagonie. Gehenna ofiary trwała wiele godzin – rusza proces zwyrodnialców

 

Po kilku dniach otrzymała wiadomość na portalu eBay od żony klienta, która zapytała jej czy czegoś nie zgubiła. Do wiadomości dołączyła zdjęcie pudełka z zielonymi butami Timberland i… 15-centymetrowym, srebrnym wibratorem!

 

Kelly długo nie mogła zebrać się, by odpisać zdegustowanej klientce. Zapewnia jednak, że nie zrobiła tego celowo i martwi się, czy przypadkiem przez jej uwagę nie oberwał mąż, który chciał przecież tylko kupić parę fajnych butów w dobrej cenie!

 

fakt.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/pixabay

 

buty

Kupił żonie buty na portalu aukcyjnym. W pudełku znalazł niecodzienny „gratis”…

Pewien mąż postanowił sprawić swej żonie miły prezent rocznicowy. Jednak aby się zanadto nie wykosztować, zdecydował się na lekko używane buty, które kupił przez serwis aukcyjny eBay. Gdy przesyłka dotarła, w pudełku oprócz zamawianego produktu znajdowało się coś jeszcze…

Buty sprzedawała 22-letnia Kelly Young, bezrobotna matka dwóch dzieci, mieszkająca w Bracknell w Anglii. Wystawiła na aukcji oryginalne buty Timberland za 60 funtów. Spośród trzech obserwujących aukcję, znalazł się jeden kupujący – wspomniany już powyżej mąż.

 

Kelly spakowała karton z butami i wysłała na podany adres, po otrzymaniu zapłaty. Problem w tym, że zapomniała, że pudełko na buty służyło jej także za schowek…

 

ZOBACZ: Lublin: zbiorowy gwałt w wagonie. Gehenna ofiary trwała wiele godzin – rusza proces zwyrodnialców

 

Po kilku dniach otrzymała wiadomość na portalu eBay od żony klienta, która zapytała jej czy czegoś nie zgubiła. Do wiadomości dołączyła zdjęcie pudełka z zielonymi butami Timberland i… 15-centymetrowym, srebrnym wibratorem!

 

Kelly długo nie mogła zebrać się, by odpisać zdegustowanej klientce. Zapewnia jednak, że nie zrobiła tego celowo i martwi się, czy przypadkiem przez jej uwagę nie oberwał mąż, który chciał przecież tylko kupić parę fajnych butów w dobrej cenie!

 

fakt.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/pixabay

 

sepsa od butów przymierzanych w sklepie

Po tej historii już NIGDY nie przymierzysz butów w sklepie na gołą stopę!

Przerażająca historia przytrafiła się Jodie Thomas i jej 4-letniej córeczce. Kobieta wybrała się z dzieckiem do sklepu obuwniczego. Po przymiarce butów stan dziecka gwałtownie się pogorszył.

Lekarze w szpitalu bardzo szybko zdiagnozowali, że dziewczynkę zaatakowała sepsa! Od tej diagnozy był zaledwie krok do ustalenia źródła zakażenia. Okazało się, że problem wyniknął i to dosłownie, z butów, które przymierzała dziewczynka.

 

W butach, które znalazły się na gołych stopach dziecka musiały znajdować się bakterie wywołujące sepsę. Przez niewielką rankę w stopie dostały się do krwioobiegu i podstępnie zaatakowały jej organizm.

 

„Do wszystkich rodziców – proszę, zakładajcie skarpetki na stopy waszych dzieci, zanim będziecie przymierzać nowe buty. Jestem winna tego zaniedbania, a efektem może być infekcja rozszerzająca się na całe ciało. Nie wiecie czyje stopy były wcześniej w tych butach!”

 

– napisała matka dziecka publikując kilka fotografii swojej córki ze szpitala.

 

Dziewczynka powoli dochodzi do siebie i raczej nie istnieje już zagrożenie życia. Ale gdyby diagnoza przyszła później, lub była błędna, jej życie mogło zawisnąć na włosku.

 

Jak widać niebezpieczeństwo może się czaić dosłownie wszędzie. Po takich historiach strach przymierzać ubrania w sklepie!

Ale GAFA Małgorzaty ROZENEK – MAJDAN! Perfekcyjna PANI DOMU na zwiedzanie KATEDRY założyła… (FOTO)

Perfekcjonizm zobowiązuje! Jak się jednak okazuje, nawet Perfekcyjnej Pani Domu zdarzają się wpadki.

 

Podczas rodzinnych wakacji, Małgorzata Rozenek odwiedziła katedrę w Milano.

Wiadomo, że gwiazdom pozwalamy na więcej i przyzwyczajeni jesteśmy do ich – często – ekstrawaganckiego sposobu ubierania się.

Tym razem Perfekcyjna Pani Domu założyła… futrzane papucie 🙂 W sam raz pasujące do szlafroka i leniwego poranka w domu, a nie do zwiedzania zbytków.

fot. instagram.com/m_rozenek/

Pod zdjęciem wywiązała się dyskusja internautów. Co bardziej światowi stwierdzili, że buty tego typu są teraz bardzo modne za granicą i nie ma się co czepiać. Inni byli raczej zdziwieni czy też rozbawieni stylizacją pani Rozenek:

 

„nie mam nic do celebrytow ale wiem że te kapcie to moda, sama mam takie ale nie bardzo mogę pojąć ze chodzicie panie w nich po ulicy, ja czułabym się jakbym zapomniała zmienić obuwie przed wyjściem z domu, no ale cóż, czego się nie robi dla……😊 „

 

„bywam w Liverpoolu i uwielbiam jak Kobiety sobie ubrudza w kaluzy puszek mówią : OMG 😂 trochę wizualnie nie pasują te klapki na miasto czy plaże .co kto lubi bo moja dziewczyna chodzi w takich po domu , a komentować można ,nie było nic obraźliwego. Taka ciekawostka .. obcokrajowcy też w swoim kraju komentują i są przyzwyczajeni do krytyki a Polacy nie. Kocham Cię Polsko !”

 

A co Wy sądzicie? 🙂

 

#happyfamily #mediolan #majdanynawakacjach

A post shared by Małgorzata Rozenek-Majdan (@m_rozenek) on

fot. instagram.com/m_rozenek/ 

Znana sieć OBUWNICZA likwiduje swoje SKLEPY! Na klientów czekają WIELKIE WYPRZEDAŻE!

Znana sieć sklepów z butami postanowiła wycofać się z Polski. W związku z likwidacją sklepów, na klientów czekają wielkie wyprzedaże.

 

Sieć Aldo posiadała kilkanaście butików w największych miastach, jednak po 13 latach obecności w naszym kraju, zarządcy sieci podjęli decyzję o wycofaniu się z Polski.

 

Na razie nie ujawniono powodu takiej decyzji, a dla klientów może być ona i smutna i… korzystna. Smutna, gdyż sieć zniknie z Polski, a korzystna dlatego, że obecnie w sklepach prowadzone są wielkie wyprzedaże. Buty Aldo kupimy z nawet 50-70% rabatem!

 

na podst. businessinsider.com.pl, fot. pixabay

morze, kości

CZARNA SERIA trwa! Morze wyrzuciło kolejną ludzką NOGĘ! Od 11 lat nikt nie umie tego wyjaśnić

To była tylko kwestia czasu – przyznają okoliczni mieszkańcy. Gdy jakiś czas temu pisaliśmy o podobnym, makabrycznym znalezisku w Kolumbii Brytyjskiej [ZOBACZ], było jasnym, że na tym się nie skończy. I oto minęło kilka miesięcy i morze znów wyrzuca na brzeg ludzkie szczątki.

 

Wybrzeża Kolumbii Brytyjskiej w Kandzie od kilkunastu lat są areną niewyjaśnionego, strasznego zjawiska. Morze co jakiś czas wyrzuca na plaże… ludzkie nogi. Jeszcze żadna inna część ciała nie pojawiła się na wybrzeżach. Zawsze wypływają nogi, zazwyczaj jeszcze w obuwiu.

 

Czternasta z rzędu kończyna wypłynęła na plażę na wyspie Gabriola, znalazł ją przypadkowy spacerowicz. Na plaży Brickyard to pierwsze tego typu znalezisko. Jedyne, co różni je od podobnych tego typu odkryć to… rodzaj obuwia. Tym razem, według policji, na stopie znajdował się but turystyczny. Do tej pory wypływały raczej stopy w obuwiu sportowym.

 

Pierwsza stopa z „czarnej serii” została wyrzucona na brzeg w 2007 roku. Od tego czasu powstało wiele teorii mających wyjaśnić ten dziwaczny fenomen. Jedne są bardziej prawdopodobne, a drugie zupełnie szalone.

 

Podejrzewano już, że stopy mogą należeć do ofiar jakiejś katastrofy lotniczej, lub wielkiego tsunami z 2004 roku, które nawiedziło wybrzeża Azji. Pojawiały się też podejrzenia o działalności mafii lub seryjnego zabójcy.

 

Policja zdementowała jedynie tą ostatnią wersję, odrzucając możliwość, że osoby, do których należały kończyny padły ofiarą morderstwa. To jednak w żaden sposób nie przybliża nas do wyjaśnienia tej dziwnej sytuacji.

 

o2.pl/ pixabay

NIESAMOWITE! Legendarne, mocno zniszczone buty Jordana sprzedane za ponad…

Mocno sfatygowane buty legendarnego koszykarza Michaela Jordana z jego autografem, w których grał w reprezentacji USA przeciwko Hiszpanii w finale igrzysk w Los Angeles w 1984 r., zostały sprzedane na aukcji za 190 373 dolarów. To rekord za koszykarską pamiątkę.

 

Do tej pory rekordowa cena wynosiła 104 765 dol. Tyle zapłacił w 2013 r. anonimowy nabywca za parę butów firmy Nike z autografem Jordana, w których sześciokrotny mistrz NBA z Chicago Bulls, rywalizował w piątym meczu finału NBA w 1997 roku przeciw Utah Jazz w Salt Lake City. Mecz przeszedł do historii z powodu heroicznej walki lidera Bulls z samym sobą, po zatruciu pizzą, którą zjadł dzień wcześniej. Po zwycięstwie 90:88 Jordana, który zdobył 38 pkt, znosił z parkietu jego przyjaciel i kolega Scottie Pippen.

 

Natomiast najwyższą cenę za sportowe buty osiągnęły te, w których 6 maja 1954 r. angielski student Roger Bannister jako pierwszy w historii przebiegł milę (1609 m) poniżej czterech minut (3.59,4) – sprzedano je wraz ze specjalnym certyfikatem na aukcji w Londynie w 2015 r. za 409 tys. dol.

 

Jordan zdobył w finale olimpijskim w 1984 r., rozegranym w hali „The Forum” w Los Angeles, 20 pkt. Był to jego ostatni oficjalny mecz w butach marki Converse. Koszykarz używał jej obuwia przez całą karierę akademicką, gdyż… płaciła ona szkoleniowcowi uniwersytetu North Carolina 10 tysięcy dolarów rocznie za to, by wszyscy jego zawodnicy grali właśnie w takim obuwiu.

 

Źródło: PAP
kd