córki, uwodził kobiety

Zabrze: Zgłosiła na policję zaginięcie swojej córki. Teraz ma poważne kłopoty bo była (…)!

W niemałe kłopoty wplątała się 43-letnie mieszkanka Zabrza. Kobieta zadzwoniła na policję zawiadamiając o zaginięciu swojej córki. Później okazało się, że nic takiego nie miało miejsca, a dziewczynka przez cały czas była pod opieką babci. Jakby tego było mało starsza kobieta poinformowała o tym swoją córkę, jednak nic do niej nie docierało bo była kompletnie pijana.

Dyżurny zabrzańskiej policji zgłoszenie o zaginięciu 10-latki otrzymał krótko po północy. Na komisariat zadzwoniła zrozpaczona matka dziewczynki, która poinformowała, że córki nie ma w domu i nie wie co się z nią dzieje. Kobieta wyznała również, że dzwoniła po całej rodzinie i znajomych jednak u nikogo z nich nie przebywała dziewczynka. Funkcjonariusze szybko ustalili, że 10-latka często przebywała u jednej ze swoich babć.

 

 

 

 

Kiedy patrol pojechał pod wskazany adres przypuszczenia policjantów się potwierdziły, Dziewczynka spała w domu starszej kobiety. Emerytka poinformowała również, że dzwoniła do córki i przekazywała jej, że 10-latka zostaje na noc w jej mieszkaniu. Mimo to 43-latka o tym zapomniała. W sumie trudno się temu dziwić, ponieważ po zbadaniu alkomatem okazało się, że była kompletnie pijana. Mamę 10-latki czekają teraz spore kłopoty, za swoje nieodpowiedzialne zachowanie będzie odpowiadać przed sądem.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

 

 

lalka

[VIDEO] Ojciec nagrywał zabawę swojej córeczki. W pewnym momencie siedząca obok niej lalka zaczęła się poruszać!

Nagranie z pokoju małej dziewczynki z Meksyku sprawia, że włos jeży się na głowie. Wszystko za sprawą siedzącej w oddali lalki. Paranormalne zjawisko zostało nagrane przez ojca dziewczynki, który postanowił zarejestrować zabawę swojej córki. Na pierwszy rzut oka w pokoju nie dzieje się nic przerażającego. Lalka siedzi w kącie, jednak jeśli dobrze się przyjrzymy to możemy zauważyć jak w pewnym momencie jeden z jej warkoczy podnosi się do góry, a głowa przekrzywia się.

Lalka wygląda tak jakby przyglądała się zabawie dziewczynki inną zabawką. Zaczyna patrzyć w jej stronę. Cała sytuacja wygląda naprawdę przerażająco i może się wydawać, że zabawka jest nawiedzona przez zazdrosnego demona. Ojciec dziecka zapewne na początku nie zauważył niczego niepokojącego, jednak kiedy obejrzał wideo ponownie postanowił opublikować je w sieci.

 

 

 

Nagranie z Meksyku podzieliło internautów. Niektórzy z nich uważają, że dom rodziny jest nawiedzony, a dziwne zjawiska paranormalne są wywoływane przez ducha lub demona. Dlatego sugerują rodzinie wizytę księdza i odprawienie w nim egzorcyzmów. Sceptycy natomiast są przekonani, że nawiedzona lalka to jedna wielka mistyfikacja. Niedowiarki są niemal pewni, że na zabawce zamontowano linki, którymi ktoś porusza. Jaka jest prawda oceńcie sami.

 

 

źródła: youtube.co, foto youtube.com

córka

Z maleńkiej dziewczynki ze zdjęcia nic już nie zostało. Córka Eminema to dziś śliczna 23-letnia kobieta, która lubi szokować! [FOTO]

Córka najsłynniejszego białego rapera na świecie Eminema rzadko udziela się publicznie i można ją nazwać przeciwieństwem swojego taty, ponieważ zalicza się do nieśmiałych osób. Tak początkowo mogło się wydawać jednak jej najnowsze zdjęcie opublikowane na Instagramie wywołało w sieci burzę. Czyżby Hailie Scott postanowiła zerwać z wizerunkiem grzecznej dziewczynki.

22-latka dotychczas raczej unikała rozgłosu. Studentka posiada profil na popularnym serwisie społecznościowym jakim jest Instagram, ale zdjęć jest tam jak na lekarstwo. Ostatnim, które wzbudziło spore zainteresowanie jej fanów była wspólna fotografia ze swoim chłopakiem. Po czym Hailie zniknęła na długich dziewięć miesięcy, by wreszcie powrócić. I to w jakim stylu. Córka Eminema postanowiła przypomnieć się szerszemu gronu osób i opublikowała kilka swoich nowych fotek.

 

 

 

Dziewczyna postawiła na wyzywającą stylizację, a zdjęcie w zmysłowej pozie wykonała na czerwonej kanapie. 22-latka założyła  bardzo obcisłe dżinsy i bluzkę z dużą dziurą, która pokazuje jej umięśniony brzuch i kawałek prawej piersi. Trzeba przyznać, że fotografia jest bardzo odważna i wywołała nie lada poruszenie wśród fanów. Komentujący fotkę wielbiciele Hailie uważają, że wygląda bardzo seksownie i „gorąca z niej dziewczyna”. Trudno nie zgodzić się z ich opinią, ponieważ pociecha rapera prezentuje się naprawdę kusząco.

https://www.instagram.com/p/BvcqyIDhmV0/

https://www.instagram.com/p/B0UXG5EHOJH/

 

źródła: instagram.com, foto instagram.com, youtube.com

tatuś

[WIDEO] Tatuś poszedł na występ swojego dziecka. SKUPIŁ SIĘ JEDNAK NA NAUCZYCIELCE i NAGRAŁ JAK…

Szkolne występny dzieci, to zawsze wielkie przeżycie dla ich rodziców. Często jednak schodzą na dalszy plan, tak jak w tym przypadku. Ten tatuś nie wytrzymał i postanowił nagrać nie swoje dziecko, lecz… taniec nauczycielki. Trzeba przyznać, że jej taniec rzeczywiście mógł mu się spodobać. Ciekawe, czy była świadoma, że skupia na sobie większą uwagę niż starające się na scenie dzieciaki.

To jest dopiero przykładny tatuś. Zamiast dziecko, postanowił nagrać seksowny taniec nauczycielki. Tylko co będzie, jak wróci do domu i synek lub córka poprosi o to, żeby pokazał nagranie z ich występu? Wtedy pewnie wkroczy mamusia! Oglądajcie.

ZOBACZ:[WIDEO] Szokujące słowa księdza. To co powiedział o pedofilii NIE MIEŚCI SIĘ W GŁOWIE

źródło fot. i wideo: youtube.com

2

Zostawiła 2-letnią córkę w nagrzanym samochodzie przed domem! To co robiła w tym czasie matka jest szokujące!

Bezmyślność mieszkanki Tierra Santa w Kalifornii była powodem ogromnej tragedii. Kobieta zapomniała o 2-letniej córeczce i zostawiła ją w rozgrzanym aucie przed swoją posesją. Zmęczona Amerykanka ucięła sobie drzemkę, a kiedy zorientowała się, że dziewczynki nigdzie nie ma wpadła w panikę i zadzwoniła na policję. Poszukiwania dziecka skończyły się bardzo szybko.

Kiedy matka dowiedziała się o tragedii do jakiej doprowadziła i, że jej 2-letnia córka nie żyje wpadła w histerię. Kobieta dopiero wtedy przypomniała sobie, że dziewczynka jechała w aucie razem z nią. Amerykanka przyznała, że była tak zmęczona, że zapomniała o dziecku i przez przypadek zostawiła je w samochodzie. Niestety zamknięte auto plus mordercze upały doprowadziły do zgonu jej córki.

 

 

 

W tę wersję nie wierzą śledczy, którzy mają swoją teorię na ten temat. Wszystko wskazuje na to, że matka celowo zostawiła w samochodzie dziewczynkę. Miała to być kara za jej niegrzeczne zachowanie podczas zakupów w sklepie. Jeżeli się to potwierdzi kobieta będzie musiała liczyć się z poważnymi konsekwencjami.
źródła: thesun.co.uk, foto pixabay.com

zdjęcie

Kiedy spojrzała na zdjęcie córeczki zaniepokoiły ją jej oczy. W szpitalu usłyszała szokującą diagnozę!

Kiedy Kellie Perren robiła zdjęcie swojej maleńkiej córeczki w życiu nie spodziewała się, że jej córka jest śmiertelnie chora. Kobieta była przekonana, że dziewczynka jest zdrowa jak ryba, ponieważ do tej pory nie zdradzała symptomów jakiejkolwiek choroby. Isabelle rozwijała się prawidłowo i była bardzo pogodnym bobasem. Wszystko zmieniło się po tym jak jej mama oglądała zdjęcie córki i dostrzegła na nim pewien szczegół, który rzucał się w oczy.

Australijkę zaniepokoiła biała, błyszcząca plamka na lewym oku dziecka. Co dziwne była ona tylko widoczna na zdjęciach. Początkowo myślała, że odbijało się w nim światło. Mimo to, dziwny szczegół nie dawał jej spokoju przez kilka nocy. Kellie postanowiła w końcu, że zabierze córkę na badania. Ich wynik okazał się przerażający. Lekarze powiedzieli, że Isabelle cierpi na siatkówczaka (wewnątrzgałkowy nowotwór złośliwy oka u dzieci).

 

 

Nowotwór okazał się na tyle agresywny, że zaatakował oba oczka dziewczynki. Lekarze byli zmuszenie do usunięci lewego oka Isabelle i wstawienia protezy. Mała Australijka zmaga się z śmiertelną chorobą od 4 lat, mimo to dziecko funkcjonuje w miarę normalnie. Mama 5-latki zaapelowała do wszystkich rodziców na świecie by zwracali uwagę na to czy z ich dziećmi nie dzieje się nic złego.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

porwana

Porwana kobieta odnalazła swoją rodzinę po… 50 LATACH! Jej zaginięcie było…

Aż nie chce się wierzyć gdy czytamy takie historie. Wyobraźcie sobie, że pewna kobieta z Hiszpanii została porwana i odnalazła swoją rodzinę po 50 latach. Ines Madrigal przyszła na świat w 1969 roku. Wtedy, gdy była jeszcze noworodkiem doszło do porwania. Po 32 latach poszukiwań udało jej się dotrzeć do swojej biologicznej rodziny. Niestety, kobiecie nie udało się poznać matki..

Po raz pierwszy puzzle mojego życia są w pełni ułożone – powiedziała 50-latka dziennikarzom w Hiszpanii – powiedziała Ines Madrigal hiszpańskim dziennikarzom. Porwana kobieta wszystko zawdzięcza amerykańskiej firmie, która posiada bazę DNA osób z całego świata. To właśnie oni pomogli jej dotrzeć do brata. Ten za to poinformował, że zarówno on, jak i całe jej rodzeństwo również jej poszukiwali. Niestety, ta historia mimo happy endu ma również smutną stronę. 50-letniej Ines nie udało się poznać swojej matki, która odeszła w 2013 roku w wieku 73 lat. Tak bardzo chciałam ją uściskać… Cieszę się jednak, że poznałam swoje rodzeństwo – powiedziała w „El Pais”. Małą dziewczynkę porwał ginekolog Eduardo Vela i przekazał jej bezpłodnej Ines Perez. Ta twierdziła, że dziecko zostało oddane do adopcji, gdyż urodziła je mężatka, a ojcem dziecka nie był jej mąż. Prawdę swojej córce zdradziła dopiero gdy ta miała 18 lat. Wtedy zaczęła poszukiwać swojej prawdziwej rodziny.

 

ZOBACZ:Chcieli przejechać autem przez RZEKĘ. Nie żyje SZEŚCIORO dzieci

 

W październiku 2018 r. sąd w Madrycie uznał 86-letniego Eduardo Velę winnym i oskarżono go o uprowadzenie Madrigal i fałszowanie aktu urodzenia i innych oficjalnych dokumentów. Emerytowany lekarz nie został jednak skazany ze względu na przedawnienie czynów.

źródło: o2.pl fot. screenshot

7

Ojciec przez 7 lat więził i gwałcił swoją córkę! Wyrok jaki dostał nie mieści się w głowie!

Mieszkańcy maleńkiej wsi Ubieszyn położonej między Tryńczą i Sieniawą w województwie podkarpackim nie kryją swojego zdziwienia wyrokiem jaki otrzymał Stanisław K. Mężczyzna miał przez siedem lat krzywdzić i gwałcić swoją córkę. Sąd skazał go za to na 7 lat więzienia, początkowo wyrok był zdecydowanie niższy, jednak po ponownym rozpatrzeniu sprawy  przez Sąd Apelacyjny kara została zmieniona.

Mimo wszystko wiele osób nie kryje swojego rozczarowania decyzją sądu. Według mieszkańców Ubieszyna kara nie jest współmierna do zbrodni jakiej dopuścił się mężczyzna. Sprawa zapewne jeszcze długo nie wyszłaby na światło dzienne gdyby nie pokrzywdzona dziewczynka. Dziecko wyjawiło sąsiadom, że przez 7 lat była regularnie gwałcona przez swojego ojca. Początkowo nikt jej nie wierzył. Dopiero policyjne śledztwo potwierdziło, że dziewczynka mówiła prawdę.

 

 

 

Ojciec dziecka został zatrzymany i skazany na 5 lat pozbawienia wolności. Wyrok zbulwersował wiele osób i w wyniku apelacji został zwiększony o kolejne 2 lata. Prócz tego mężczyzna musi zapłacić swojej córce tytułem zadośćuczynienia 30 tysięcy złotych. Dostał też zakaz zbliżania się do dziecka na odległość co najmniej 50 metrów.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com