zemdleli

Rodzina z Wrocławia zatrzymana przez służbę celną. Strażnicy PRAWIE ZEMDLELI, GDY ZOBACZYLI CO MAJĄ W BAGAŻU

Pracownicy służby celnej nie mają łatwego życia. Można im dogryzać, że sprawiają nam często problemy, ale trzeba doceniać ich pracę. Prawie zemdleli, gdy zobaczyli co próbowała przewieźć rodzina z Wrocławia do Polski. Po otworzeniu bagażu ich oczom ukazały się… czaszki. Początkowo było groźnie, lecz szybko okazało się, że do szczątki zwierząt. Jednak i to jest zakazane w naszym kraju.

Rodzina ma ponieść konsekwencje swojego zachowania. Próbowali przemycić szczątki egzotycznych zwierząt do Polski. Podróżni nie posiadali żadnych dokumentów zezwalających na przewóz z Australii do Unii Europejskiej wyżej wymienionych części zwierząt – mówi w rozmowie z Gazetą Wrocławską Joanna Rybak-Brzezinka, zastępca dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu. Nie ma się co dziwić strażnikom, że początkowo prawie zemdleli. Nie codziennie widzi się takie rzeczy. Pojawiły się podejrzenia, że część ze zbiorów może podlegać ochronie Konwencji Waszyngtońskiej (CITES), zbiory zostały zatrzymane – dodaje Joanna Rybak-Brzezinka, zastępca dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu. Zapewne rodzina poniesie srogie konsekwencje i odpowiedzą za to co zrobili.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Tylko zwierząt szkoda… Można by rzec. Ludzie nie mają za grosz empatii i dla paru kości potrafią zaryzykować bardzo wiele. Zero zastanowienia. Tak się nie powinno podróżować.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

uszy

Obciął sobie uszy i nos żeby wyglądać jak czaszka. Efekt jest przerażający

22-letni Eric Yeiner Hincapié Ramírez z Kolumbii wpadł na niecodzienny pomysł. Postanowił obciąć sobie uszy i nos żeby wyglądać jak czaszka. Wcześniej był bardzo przystojnym młodym facetem, lecz tuż po zabiegu i wytatuowaniu swojej głowy wszystko zaczęło wyglądać strasznie. Mężczyzna chciał przypominać trupa i mu się to udało, swoimi wrażeniami chwali się na Instagramie oraz w mediach społecznościowych.

Najpierw wytatuował sobie całe ciało, później stwierdził, że chce jeszcze obciąć sobie uszy i nos żeby tylko w jak największym stopniu przypominać żywego trupa. Lecz na tym nie poprzestał. Zapowiada kolejne metamorfozy. Jak sam przyznał, nie zrobił tego za życia swojej matki, gdyż na pewno by się na to nie zgodziła. Nie wolno osądzać ludzi, że chcą zmieniać swoje ciało. Tak jak nie potępia się kobiet, które powiększają sobie piersi albo wszczepiają implanty pośladkowe. Jestem normalnym facetem, który odważył się inaczej wyglądać – mówi Eriv Yeiner Hincapie Ramirez.

Jak oceniacie jego przemianę? Poniżej przedstawiamy Wam galerię ze zdjęciami. Jeżeli jesteście wrażliwi na niecodzienny wygląd mężczyzny to uważajcie, bo naprawdę robią niesamowite wrażenie…

katar

Miała uporczywy katar. Po latach okazało się, że wysmarkiwała płyn mózgowo-rdzeniowy! Jak to możliwe?!

Po tej informacji każdemu, kto ma się za alergika i przeszkadza mu katar, może zrobić się nieprzyjemnie. Dlatego już na wstępnie zaznaczymy – wcale nie tak łatwo o tego typu przypadłość. A teraz, po kolei, opowiemy jak do tego doszło, że Kendra Jackson nabawiła się tak niecodziennej dolegliwości.

Kobieta przez wiele lat nie była w stanie zwalczyć kataru. Jak mówi, cały czas jej nos był jak „wodospad”. Nie pomagały leki, choć lekarze twierdzili, że zapewne jest alergiczką. Po kilku latach bezowocnej walki zaczęła niepokoić się, że dolega jej coś poważniejszego.

 

W końcu lekarze z Nebraska Medicine w Omaha ustalili, że jej katar, to wcale nie wydzielina z nosa, a płyn mózgowo rdzeniowy! Wynikało z tego, że każdego dnia Kendra smarkała cieczą, która oblewa i chroni mózg każdego człowieka.

 

ZOBACZ: Zegar Zagłady zaraz wybije Apokalipsę. Tak źle nie było od ponad 60 lat!

 

Dzieje się tak, gdy czaszka człowieka ulega jakiemuś urazowi. Wtedy płyn może spływać do uszu, lub nosa. Zazwyczaj jednak potrzebny do tego jest np. wypadek komunikacyjny, albo powikłania po leczeniu medycznym.

 

Dzięki szczegółowemu wywiadowi okazało się, że kilka lat wcześniej Jackson przeżyła wypadek samochodowy, w którym uderzyła dość mocno głową o deskę rozdzielczą.

 

Lekarze podjęli się już zabiegu, który miał zatamować wypływ płynu. Według nich codziennie Kendra traciła nawet pół kufla płynu mózgowo-rdzeniowego. Obecnie kobieta przyjmuje leki, a rokowania na przyszłość są „bardzo obiecujące”.

 

wprost.pl/ pixabay

Asteroida w kształcie CZASZKI pędzi w kierunku Ziemi! Wkrótce może uderzyć w naszą planetę

To by był istny chichot losu, gdyby zagładę ludzkości przyniosła asteroida wyglądająca jak trupia głowa.

Asteroida 2015 TB-145 ma ponad 600 metrów długości, a jej kształt jest przerażający – już na pierwszy rzut oka widać podobieństwo do ludzkiej czaszki – puste oczodoły, otwór nosowy i usta – zgroza!

 

Obiekt obraca się wokół własnej osi co 3 godziny i dotrze w okolice naszej planety w listopadzie 2018 roku. To nie są jego pierwsze odwiedziny – w 2015 także przeleciał nieopodal nas – w odległości zaledwie 1,3 średniej odległości Ziemi od Księżyca.

 

 

ZOBACZ: Ośmiornice z KOSMOSU? Badacze opublikowali NIEWIARYGODNĄ teorię na temat pochodzenia tych zwierząt!

 

 

 

Tym razem uczeni szacują, że odległość ta będzie nieco większa – teoretycznie więc zagrożenie jest mniejsze niż ostatnio. Ale takie odległości w skali kosmosu to mniej niż o włos, dlatego jak zwykle NASA przezornie kwalifikuje obiekt 2015 TB-145 jako „potencjalnie niebezpieczny”.

 

Czy „kosmiczna czaszka” uderzy w nasz glob przekonamy się już wkrótce – prawdopodobnie kosmiczna skała znajdzie się najbliżej Ziemi… 11 listopada! . Z pewnością jeszcze nie raz o niej usłszymy. Kolejna okazja do odwiedzin i wywołania kataklizmu już za niedługo – przewiduje się, że następną wizytę zaliczymy najwcześniej w 2027 roku.

 

fakt.pl/zmianynaziemi/ foto: screenshot

czaszce, szkielet, grób

PRZERAŻAJĄCE odkrycie archeologów: dwie dziury w czaszce i szczątki dziecka między nogami. Tajemniczy pochówek

Nietypowe i przerażające znalezisko pochodzi z miejscowości Imola we Włoszech. Archeolodzy natrafili na grób kobiety, który szczególnie przykuł ich uwagę. W czaszce kobiety znajdowały się ślady dwóch otworów, a pomiędzy jej udami odkryto  szczątki niemowlęcia. Co wydarzyło się przed setkami lat? Wygląda na to, że jest to naprawdę niesamowite znalezisko!

Po przebadaniu szkieletu uczeni doszli do wniosku, że mają do czynienia ze szczątkami 25-35 letniej kobiety. Musiała być w zaawansowanej ciąży, którą uczeni określili na 38 tydzień. Co równie ciekawe, w jej czaszce znajdowały się dwa otwory obok siebie. I nie były to ślady po ciosach – wszystko wskazuje na to, że kobieta przeszła zabieg trepanacji czaszki! Nie mamy zbyt wielu świadectw tego typu zabiegów z epoki średniowiecza, choć uczeni wiedzą, że trepanacje przeprowadzano już starożytności, a nawet czasach prehistorycznych.

 

 

ZOBACZ: Bydgoszcz: park miejski skrywa makabryczną tajemnicę: „nawet 80 TYSIĘCY szkieletów” – jak to możliwe?

 

 

Być może kobieta cierpiała na nadciśnienie tętnicze związane z ciążą i dlatego zdecydowano się na trepanację. Nie mamy pewności czy zabieg się udał czy nie i czy był przyczyną śmierci. Możliwe, że nie, bo zdaniem archeologów kobieta żyła jeszcze tydzień po zabiegu.

 

Gdy zmarła, została pochowana wraz z dzieckiem. Po jakimś czasie gazy gnilne zgromadzone w brzuchu wypchnęły ciało niemowlęcia na zewnątrz. Co było bezpośrednią przyczyną śmierci – tego niestety nie wiemy i raczej już się nie dowiemy. Ale zdaniem archeologów odkrycie to potwierdza, że medycyna w średniowieczu wcale nie stała na bardzo niskim poziomie, a kobietom w ciąży starano się zapewnić jak najlepszą opiekę – zgodnie z ówcześnie panującą wiedzą.

 

o2.pl foto: screenshot

sekcji zwłok, drogi, nożem, narkotyki, małżeństwa, 18-latka, więzienia, radiowóz, księża, narkotyki, wanną, egipcjanin, mieszkańców

Wołomin: nastolatka spacerowała z psem. Dokonała MAKABRYCZNEGO odkrycia!

Historia ta spokojnie mogłaby być początkiem horroru lub filmu kryminalnego. W poniedziałek około 19 nastoletnia mieszkanka Wołomina spacerowała z psem po łące nieopodal ulicy Lipińskiej. W pewnym momencie pies zwęszył coś w zaroślach i zaczął kopać.

 

Po chwili oczom przerażonej dziewczyny ukazała się ludzka czaszka owinięta w torebkę foliową! Skontaktowała się z bliskimi, a jej ojciec powiadomił o sprawie policję.

 

Przybyli na miejsce policjanci zabezpieczyli czaszkę. Na miejscu nie znaleziono innych szczątków, ani żuchwy. Prawdopodobnie czaszka może mieć nawet kilkadziesiąt lat. Tajemnicą pozostaje w jaki sposób znalazła się w tym miejscu – wyjaśnienie tej sprawy spoczywać będzie na ramionach policjantów.

 

Być może jest to po prostu wyrzucona przez studenta medycyny pomoc naukowa, a może za czaszką kryje się o wiele mroczniejsza historia?

 

o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

czaszce, szkielet, grób

PRZERAŻAJĄCE odkrycie archeologów: dwie dziury w czaszce i szczątki dziecka między nogami. Jaką tajemnicę skrywał grób z VII w.?

Nietypowe i przerażające znalezisko pochodzi z miejscowości Imola we Włoszech. Archeolodzy natrafili na grób kobiety, który szczególnie przykuł ich uwagę. W czaszce kobiety znajdowały się ślady dwóch otworów, a pomiędzy jej udami znajdowały się szczątki niemowlęcia. Co wydarzyło się przed setkami lat? Wygląda na to, że jest to naprawdę niesamowite znalezisko!

 

Po przebadaniu szkieletu uczeni doszli do wniosku, że mają do czynienia ze szczątkami 25-35 letniej kobiety. Musiała być w zaawansowanej ciąży, którą uczeni określili na 38 tydzień. Co równie ciekawe, jej czaszce znajdowały się dwa otwory obok siebie. I nie były to ślady po ciosach – wszystko wskazuje na to, że kobieta przeszła zabieg trepanacji czaszki! Nie mamy zbyt wielu świadectw tego typu zabiegów z epoki średniowiecza, choć uczeni wiedzą, że trepanacje przeprowadzano już starożytności, a nawet czasach prehistorycznych.

 

Być może kobieta cierpiała na nadciśnienie tętnicze związane z ciążą i dlatego zdecydowano się na trepanację. Nie mamy pewności czy zabieg się udał czy nie i czy był przyczyną śmierci. Możliwe, że nie, bo zdaniem archeologów kobieta żyła jeszcze tydzień po zabiegu.

 

Gdy zmarła została pochowana wraz z dzieckiem. Po jakimś czasie gazy gnilne zgromadzone w brzuchu wypchnęły ciało dziecka na zewnątrz. Co było bezpośrednią przyczyną śmierci – tego niestety nie wiemy i raczej już się nie dowiemy. Ale zdaniem archeologów odkrycie to potwierdza, że medycyna w średniowieczu wcale nie stała na bardzo niskim poziomie, a kobietom w ciąży starano się zapewnić jak najlepszą opiekę – zgodnie z ówcześnie panującą wiedzą.

 

o2.pl foto: 

Asteroida w kształcie CZASZKI pędzi w kierunku ZIEMI! Astronomowie JUŻ WIEDZĄ kiedy może uderzyć – będzie KONIEC ŚWIATA?

To by był istny chichot losu, gdyby zagładę ludzkości przyniosła kosmiczna skała wyglądająca jak trupia głowa.

 

Asteroida 2015 TB-145 ma ponad 600 metrów długości, a jej kształt jest przerażający. Już na pierwszy rzut oka widać podobieństwo do ludzkiej czaszki – puste oczodoły, otwór nosowy i usta – zgroza!

 

Obiekt obraca się wokół własnej osi co 3 godziny i dotrze w okolice naszej planety w listopadzie 2018 roku. To nie są jego pierwsze odwiedziny – w 2015 także przeleciał nieopodal nas. Wtedy dzieliła go od Ziemi odległość niewiele większa niż naszej planety od Księżyca!

 

Tym razem uczeni szacują, że odległość ta będzie nieco większa – teoretycznie więc zagrożenie jest mniejsze niż ostatnio. Ale takie odległości w skali kosmosu to mniej niż o włos, dlatego jak zwykle NASA przezornie kwalifikuje obiekt 2015 TB-145 jako „potencjalnie niebezpieczny”.

 

Czy „kosmiczna czaszka” uderzy w nasz glob przekonamy się za niespełna rok. Z pewnością jeszcze nie raz o niej usłyszycie w nadchodzących miesiącach. Kolejna okazja do odwiedzin i wywołania kataklizmu raczej nie wystąpi za naszego życia – przewiduje się, że następną wizytę zaliczymy najwcześniej w 2088 roku.

zmianynaziemi