Depresja przedporodowa – dlaczego może być groźna? Jak należy ją leczyć?

depresja

Szacuje się, że depresja przedporodowa dotyczy 7–20% kobiet w ciąży. Czy stan ten może być groźny?

Każda forma stresu prenatalnego odczuwana przez matkę, może mieć negatywny wpływ na różne aspekty rozwoju płodu i może wyrządzić szkodę zarówno kobiecie, jak i dziecku.

Czym jest depresja przedporodowa? Jak ją skutecznie leczyć? [CZYTAJ DALEJ!]

Julia WRÓBLEWSKA jest poważnie CHORA. Niestety…

julia wróblewska

Julia Wróblewska to aktorka młodego pokolenia.

Obecnie ma 21 lat, jednak Julia Wróblewska karierę zaczęła z impetem już w wieku 8 lat. To wtedy pojawiła się w filmie „Tylko mnie kochaj” gdzie zagrała małą Michalinę.

Później Julię oglądaliśmy w serii „Listy do M.”, „Och, Karol 2” czy epizodycznie w serialach, reklamach i innych filmach. Młoda aktorka interesuje się także tańcem i chodzi do szkoły prowadzonej przez Agustina Egurrolę.

Miłe złego początki

Po tym jak Julia jako małe dziecko pokazała wielki talent i urok, spodziewać by się można wielkiej kariery. Tymczasem sukces czasem bywa zgubny. Tak na przykład stało się w przypadku słynnego Kevina – Macaulay Culkin’a >>>Zobacz TUTAJ

Jeśli chodzi o Julię to przyznała ona, że nie miała kontroli nad własnymi emocjami:

„Przez wiele lat próbowałam skrajnie kontrolować moje emocje, do takiego stopnia, że czasem nie czułam nic. Prawie całe dzieciństwo spędziłam pod nadzorem mediów.
W pewnym momencie nie dałam rady. Reagowałam nieadekwatnie, absurdalnie na różne sytuacje, a gdy zdawałam sobie sprawę co zrobiłam, opanowywał mnie ogromny wstyd, chowałam się w sobie. Straciłam panowanie nad własnymi emocjami.

Młoda aktorka spotkała się także z krytyką i hejtem, co odbiło się na jej zdrowiu.

Poważna choroba

Teraz – z wielką odwagą – Julia mówi o tym, że cierpi na depresję. I nie chodzi tu o przysłowiowego „doła”, czy o narzekanie na swój los. Bo takim osobom można powiedzieć, żeby się wzięły w garść i nie marudziły.

Depresja jednak to znacznie głębszy stan chorobowy, który w przypadku ok 10-15% pacjentów kończy się śmiercią samobójczą. Jeszcze większy procent bo aż do 60% podejmuje próby odebrania sobie życia. Występują także zaburzenia podstawowych mechanizmów takich jak jedzenie czy picie – co także może doprowadzić do śmierci.

W przypadku Julii Wróblewskiej na jej instagramie widzimy zarówno pozytywne, optymistyczne posty jak i takie, które wydają się wołaniem o pomoc. Teraz młoda aktorka niejako „tłumaczy” się z tego, że bierze leki antydepresyjne.

Bycie sobą

Julia zaprzecza temu, że leki zmieniają osobowość. Jak pisze:

„Jak już pisałam, te leki nie powodują, że nie jestem sobą, a to że jestem sobą! Bo jeśli bycie sobą to leżenie tygodniami w łóżku, jedzenie raz na 2 dni, smutek i nienawiść do samej siebie, to ja dziękuję za taką mnie!”

Wróblewska w bardzo obszernym wpisie wytłumaczyła działanie farmaceutyków jakie zażywa:

„Osoby z depresją lub innymi zaburzeniami mają za mało tych neuroprzekaźników, więc leki te powodują ich mnożenie, przez co wracamy do normalnego poziomu, który ma każdy zdrowy człowiek.
Celem jest przywrócenie równowagi hormonalnej w mózgu, nie ma tu mowy o żadnym otumanieniu, wręcz przeciwnie.”

leki Julii – https://www.instagram.com/juleczkaaa_jula/

Niestety…

Niestety w odzyskaniu równowagi na pewno nie pomaga hejt, na jaki Julia jest narażona. A bezsensowne krytyczne komentarze spotykają ją na co dzień. Na przykład pod tym postem

hejterskie komentarze – https://www.instagram.com/juleczkaaa_jula/

Pojawia się chamski komentarz: patryk.rowinski  :schudnij klucho !!!!

Julia na to odpowiada: żeby przypodobać się Tobie? Nie, dzięki ☺️

Także życzenia świąteczne (tutaj) spotkały się z bezczelnym komentarzem. Pan littej john był łaskaw wyrazić swoje zdanie na temat zgryzu Julii:

„Przepraszam ale muszę to powiedzieć… masz dziewczynko strasznie zje….ną mo…dę. skonsultuj się ortodontą”

Hejt NIE pomaga

Także pod wpisem dotyczącym leków – którego napisanie musiało być trudne dla Wróblewskiej – zamieszczono krytyczne komentarze typu:

„Gadasz mała jak potłuczona życie z lekami i depresja tak nie wygląda , no chyba że pseudo gwiazdki to może i jeszcze się zgodzę.”

Pojawiły się też głosy osób, które same miały problemy z depresją, bądź znają się na temacie:

„Z perspektywy psychologa chciałbym dodać, zeby nie zapominać o terapii lub chociaz podejmowaniu działań, które bedą sprzyjać utrzymywaniu dobrego nastroju (dla każdego mogą to byc inne aktywności: np. czytanie, sport, realizowanie zadań pozwalajacych przezywać satysfakcję). ”

„Na depresję zajebisty facet lub dobra kasa.nic innego nie pomoże, byłam na 2 detoksach od leków tego typu z tego się nie wychodzi do końca życia.”

Julii życzymy dużo zdrowia i odporności na krytykę!

Czytaj także: Mamy DOŚĆ „małych-starych”! Vivienne WIŚNIEWSKA pokazała… (VIDEO)

 

https://www.instagram.com/juleczkaaa_jula/

 

„Nie chce wracać do życia publicznego” BEATA TYSZKIEWICZ JEST NA SKRAJU…

Beata

Córka Beaty Tyszkiewicz przerwała milczenie. „Mama nie chce wracać do życia publicznego” – takimi słowami  zaczęła mówić o stanie słynnej aktorki jej córka.

Beata Tyszkiewicz zawsze wyróżniała się gracją, elegancją oraz pogodą ducha. Najpierw poznaliśmy ją jako wybitną aktorkę, później jedną z najbarwniejszych postaci polskiego show-biznesu. Dzięki niej z wielką przyjemnością oglądaliśmy takie programy jak m.in:”Taniec z gwiazdami”.

 

Obecnie aktorka jest przewodniczącą Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą” to jeden z kolejnych dowodów na to, że Beata Tyszkiewicz stara się dodawać kolorytu w życiu innych ludzi.

Warto przypomnieć, że aktorka w ciągu ostatnich lat przeszła trzy zawały. Chociaż lekarze z Instytutu Kardiologi w Aninie pomogli jej wrócić do zdrowia, to celebrytka zmaga się także z depresją.

Beata Tyszkiewicz nie tylko nie chce już pojawiać się w telewizji. Unika również wychodzenia z domu. Przez to przekłada nawet wizyty w sanatorium. Jak twierdzi jej córka, aktorka zawsze uważała, że powinna świecić przykładem i błyszczeć przed publicznością. Jej stan zdrowotny sprawił, że nie wygląda zbyt dobrze, dlatego nie chce gorszyć widzów. Przyznała, że boi się ich reakcji.

 

Mama nie chce wracać do życia publicznego. Chce od tego odpocząć. Tak zdecydowała i jest uparta. Wszystko ma związek z szacunkiem, jakim moja mama darzy swoją publiczność. Ona uważa, że „gwiazda zawsze i wszędzie powinna być wzorem, dobrze wyglądać i nie urażać ludzi swoją słabością i gorszym wizerunkiem” – cytuje córkę Tyszkiewicz „Fakt”.

Obecnie Beata Tyszkiewicz (81 lat) spędza większość czasu w dworku córki w Głuchach pod Warszawą.

 

 

ZOBACZ TEŻ:LEWANDOWSKA przestrzega przed tymi ĆWICZENIAMI! Mogą być ŚMIERTELNE!

 

 

Źródło:pikio

Źródło zdjęcia:Instagram

Agnieszka Judycka przyznała, że PRZESZŁA PRZEZ CIĘŻKĄ CHOROBĘ!

Agnieszka

Agnieszka Judycka w końcu opowiedziała o walce jaką musiała stoczyć z poważną chorobą.

Aktorka zdecydowała się na chwilę szczerości w kulisach produkcji TVP. Niedługo po emisji programu otrzymała dużo słów wsparcia od fanów, za które podziękowała.

 

Od kilku miesięcy Agnieszka Judycka gra postać Niny w serialu „M jak miłość”. Aktorka szczerze przyznała, że doświadczenia z przyszłości ułatwiły jej wczucie się w rolę Niny, która sama była na skraju załamania nerwowego.

 

„Bardzo długo starałam się bronić postaci Niny. (…) Utożsamiałam się z jej doświadczeniem bycia pod ścianą, pewnego załamania nerwowego. Sama zmagałam się z depresją przez wiele, wiele lat mojego życia. Nieuświadomioną. (…) Wiem, w jak wiele różnych i trudnych miejsc może ona nas popchnąć. Niestety, u Niny wzięła górę ta negatywna strona… A ja w którymś momencie podjęłam jednak świadomą decyzję, żeby jednak pójść w stronę światła i jest możliwe inne życie” – mówiła Agnieszka.

 

Aktorka otrzymała w prywatnych wiadomościach mnóstwo słów wsparcia od fanów. Dlatego też postanowiła opowiedzieć więcej nt. depresji w mediach społecznościowych. Podziękowała za słowa otuchy i zaapelowała do swoich fanów, żeby zadbali o siebie i bliskich.

 

„Porozmawiajcie z kimś bliskim, z lekarzem pierwszego kontaktu, powiedzcie o swoich trudnościach, to pierwszy krok na drodze ku wyzdrowieniu. Poszukajcie wspólnie sposobu, żeby sobie pomóc – jest ich wiele. Dieta, ruch, światło, suplementacja, psychoterapia (też na NFZ), czy wreszcie leki – jeśli to w tym momencie niezbędne. Może być inaczej, jeśli tylko wyciągniemy rękę po pomoc” – napisała w treści posta na Instagramie.

 

ZOBACZ TEŻ:MICHAŁ SZPAK padł ofiarą oszustwa! OSTRZEGŁ swoich fanów przed…

 

„Zwolnijcie trochę tempo, jeśli to tylko możliwe. I pamiętajcie proszę, to też minie. A każdy nawet najmniejszy krok ma znaczenie. Będę jeszcze pisać na ten temat, pozostajemy w kontakcie. Moc serca i światła ode mnie, na każdy dzień” dodała aktorka.

 

 

Źródło:wpgwiazdy

Źródło zdjęcia:Instagram

Martyna Wojciechowska szczerze o DEPRESJI. „Byłam wiele razy na DNIE” – internauci i tak ją KRYTYKUJĄ

martyna wojciechowska

Martyna Wojciechowska to silna kobieta. Nie weszła do show biznesu dzięki temu, że pokazała to i owo, albo dzięki innemu skandalowi. To co osiągnęła zawdzięcza ciężkiej pracy, a nie fotkom na instagramie. Jednak jej twarde podejście do życia nie każdemu się spodoba. Internauci skrytykowali ją za wypowiedź na temat depresji. 

Ktoś to zwiedził cały świat, wszedł na Mount Everest i był w najdzikszych regionach globu nie może łatwo się zniechęcać i poddawać. Martyna Wojciechowska odniosła się ostatnio w poście na Instagramie do tzw. Blue Monday – rzekomo najgorszego i najsmutniejszego dnia w roku. To co napisała na temat depresji wywołało u wielu ludzi oburzenie, co jest tym bardziej niezwykłe, że Wojciechowska nie ma opinii kontrowersyjnej skandalistki…

Continue reading „Martyna Wojciechowska szczerze o DEPRESJI. „Byłam wiele razy na DNIE” – internauci i tak ją KRYTYKUJĄ”

Zamordowała swoje dziecko i wyskoczyła z 8. piętra. Zrobiła to, gdy lekarz powiedział jej, że…

dni

Oto najlepszy dowód do czego prowadzić może skrajna rozpacz i bezradność. Czasem bez pomocy drugiego człowieka jesteśmy gotowi posunąć się do najstraszliwszych czynów. Tak jak ta kobieta, która po rozmowie z lekarzem zabiła swoje dziecko i sama chciała popełnić samobójstwo. 

29-letnia Maria Russkikh z Nowosybirska na Syberii w Rosji wychowywała 9-letnią córkę. Kilka dni temu niemal nagą Marię spostrzeżono leżącą pod oknem swojego bloku. Kobieta krzyczała z bólu, było jasne, że wyskoczyła z okna swojego mieszkania na 8. piętrze. Mimo że odniosła poważne obrażenia, głównie złamania, na jej ciele nie było widocznych ran. A mimo to, całe jej ręce i znaczną część ciała pokrywała krew. To zdziwiło ratowników, którzy wezwali na miejsce policję. Widok, który funkcjonariusze zastali po wejściu do mieszkania Marii przeraził ich…

Continue reading „Zamordowała swoje dziecko i wyskoczyła z 8. piętra. Zrobiła to, gdy lekarz powiedział jej, że…”

Niewyobrażalne CIERPIENIE gwiazdy „M jak Miłość”! Choruje na…

miłość

Aktorka z „M jak miłość” zdradza, że wiele lat cierpiała w milczeniu! Gwiazda postanowiła w końcu wyjawić, że z chorobą wyreżyserowaną w serialu miała do czynienia także w swoim prawdziwym życiu.

Agnieszka Judycka w serialu „M jak miłość” gra Ninę, która nie radzi sobie ze swoimi emocjami.

 

„Pomimo tego, że Nina ma poczucie braku sensu życia, Nina chce żeby ja odratowali. Jest to jakieś desperackie wołanie o pomoc… Ale też manipulacja, niestety. Nina wciąż spada i sama boje się, jak to się może skończyć „- dodaje aktorka.

 

„Długo starałam się bronić postaci Niny, utożsamiałam się z jej doświadczeniem bycia pod ścianą, pewnego załamania nerwowego. Sama zmagałam się z depresją przez wiele, wiele lat mojego życia. Nieuświadomioną i wiem w jak wiele różnych i trudnych miejsc może ona nas popchnąć.  Niestety, u Niny wzięła górę ta negatywna strona… A ja w którymś momencie podjęłam jednak świadoma decyzję, aby pójść w stronę światła”- wyznała szczerze Agnieszka Judycka.

 

W kolejnym odcinku „M jak miłość” Nina zrobi z Joasi wroga. To właśnie Joasię oskarży o wszystkie nieszczęścia jakie jej się przytrafiły. W pewnym momencie sama Nina nie będzie sobie nawet do końca zdawać sprawy do czego jest zdolna. Czy Joasia powinna się jej bać?

 

 

ZOBACZ TEŻ:Gwiazda serialu „M jak miłość” WYSTĄPI W TAŃCU Z GWIAZDAMI!

 

 

Źródło:suerexpress

Źródło zdjęcia:Instagram

 

Bilguun opowiedział o swojej chorobie! Fani nie kryli łez…

Bilguun Ariunbaatar

Bilguun Ariunbaatar to nie tylko znany showman, ale przede wszystkim zwykły człowiek, któremu zdarzają się ciężkie choroby. Dziś nie kryje się z tym i mówi głośno o swojej chorobie!

 

Bilguun Ariunbaatar już jako małe dziecko wyemigrował z Mongolii do Polski. Jego rodzice (mama i tata) są z zawodu lekarzami i właśnie taką drogę wybrali również dla swojego syna. Dla Bilguuna medycyna nie była jednak tym, czym chciał się zajmować, więc poszedł swoją drogą. Nie posłuchał jako młody człowiek sowich rodziców i jak się okazało bardzo dobrze na tym wyszedł.

 

Już od młodych lat bardzo go pociągał świat showbiznesu. Na jednej z prywatnych wyższych uczelni w Warszawie studiować marketing i reklamę i zdobył z tego licencjat. A później okazało się, że polski przemysł rozrywkowy wprost czeka na sympatycznego Mongoła. Od samego początku, kiedy zaczął się pojawiać w telewizji sprawił bardzo dobre wrażenie!

 

Ale jak się okazało znany i wprost uwielbiany showman Bilguun Ariunbaatar opowiedział o swojej chorobie. Fanom wprost ciekły łzy z oczy. Okazało się, że

Continue reading „Bilguun opowiedział o swojej chorobie! Fani nie kryli łez…”

Ta wiadomość może uratować czyjeś życie! AKCJA ZAPOBIEGAMY DEPRESJI

stawy

Ta wiadomość może uratować czyjeś życie! AKCJA ZAPOBIEGAMY DEPRESJI w ostatnim czasie cieszy się ogromną popularnością w mediach społecznościowych. Zobacz, na czym polega!

 

Statystyki są przerażające. Depresja to choroba cywilizacyjna XXI wieku. Cierpi na nią około 350 milionów osób na całym świecie. W Polsce z tą chorobą zmaga się około 1,5 mln ludzi. Z tym poważnym problemem zmagają się zarówno dzieci, jak i dorośli. 23 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją.

 

W ostatnim czasie media społecznościowe opanowała akcja ZAPOBIEGAMY DEPRESJI. Jej zasady są bardzo proste. Wystarczy wkleić na swoją tablicę komunikat, w którym deklarujemy chęć niesienia pomocy chorującym na depresję.

Sprawdź też: TAK Ibisz traktował żonę! Kobieta wszystko UJAWNIŁA!

ZAPOBIEGAMY DEPRESJI – TREŚĆ KOMUNIKATU

 

Jeśli chcesz włączyć się do akcji, skopiuj treść wiadomości na swój profil w mediach społecznościowych.

 

Moje drzwi, mój dom i telefon są zawsze otwarte dla każdego z moich bliskich, przyjaciół, znajomych lub rodziny.
Nie jest dobrze cierpieć w ciszy.
Mam kawę, herbatę, a nawet wino. Mogę przygotować coś słodkiego lub zdrowego, aby móc się z Tobą podzielić. Może będę mieć tylko świeżą wodę, ale chcę żebyś wiedział, że po prostu dam Ci moje ramię i milczenie, jeśli tego potrzebujesz…
Postaram się o Twój uśmiech.
Pamiętaj, że ja zawsze będę tu, a Ty zawsze będziesz mile widziany.
Razem jest łatwiej i raźniej.
Dołączam się do ruchu zapobiegania depresji.
#zapobiegamydepresji

 

Pamiętaj, że te kilka zdań może odmienić, a nawet uratować czyjeś życie. Chorzy często boją się poprosić o pomoc. Nie bądź obojętny na cierpienie innych.

Źródło: Facebook

Zobacz: Uwaga! Dziś jest najbardziej depresyjny dzień w roku!

Zdjęcia: Pixabay