dyskontów

Klientka z Niemiec zrobiła coś wstrętnego w polskim markecie! Pracownicy sklepu przyłapali ją jak (…)

Klientka z Niemiec, która zawitała do jednego z dyskontów w Kołobrzegu (woj. zachodniopomorskie) swoim nieprzyzwoitym zachowaniem zszokowała pracowników sklepu. Kobieta wykorzystała moment, w którym w sklepie nie było zbyt wiele osób i postanowiła załatwić się do kartonu pełnego cukierków. Niemka nie zdawała sobie sprawy, że wszystko widać na kamerach.

Do tego szokującego zdarzenia doszło 9 kwietnia w sklepie na ulicy Tarnowskiego w Kołobrzegu. Pracownicy marketu szybko zostali poinformowani, że jedna z osób załatwia potrzeby fizjologiczne przy dziale ze słodyczami. Kiedy podeszli i zaczęli zwracać jej uwagę klientka nic nie rozumiała. Później okazało się, że pani przyjechała z Niemiec by spędzić czas nad polskim morzem.

 

ZOBACZ:Busko-Zdrój: klientka sklepu załatwiła się do muszli klozetowej z… wystawy. Wszystko nagrały kamery!

 

Śmierdzącą sprawą zajęła się również policja, która po przyjęciu zgłoszenia przyjechała na miejsce by wylegitymować obywatelkę Niemiec. Funkcjonariusze ustalili, że pani załatwiła „cięższą sprawę” do kartonu z cukierkami. Zawstydzona klientka przeprosiła za swoje nieprzyzwoite zachowanie i pokryła wszystkie koszty, 448 złotych za zniszczenia, które wyrządziła.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

 

 

 

zabawki

Szkodliwe zabawki w popularnym polskim sklepie. Lepiej ich nie kupuj swojemu dziecku!

Dożyliśmy czasów, kiedy nawet na zabawki trzeba uważać. Często stwarzają one zagrożenie dla nas, ale przede wszystkim dla naszych pociech. W popularnym polskim sklepie – Pepco, wykryto szkodliwe substancje chemiczne w zabawce „Pegaz z laleczką”.

Zabawka została natychmiastowo usunięta z dystrybucji a sprawą zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Konkretnie, chodzi o zabawkę konik Pegaz z laleczką o numerze 22004, opatrzoną kodem EAN 2619916000011. W zabawce wykryto przekraczającą dopuszczalne normy obecność ftalanu di(2-etyloheksylu) (DEHP). Pepco ostrzega, że używanie tej zabawki grozi zdrowiu człowieka i jeżeli się w nią zaopatrzyło, to doradza, aby zrezygnować z jej użytkowania – głównie ze względu na dzieci. W popularnym sklepie sprawę dogłębniej bada Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tak rosyjscy kierowcy rozprawiają się z bandytami. Ale to była jatka!

 

Zdarzyło Wam się kupić zabawkę, przez którą coś dolegało dziecku? Jeżeli kupiliście tą konkretną, to sprawdźcie numer seryjny – koniecznie!

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

bombowy

Alarm bombowy w wielu Biedronkach. Ewakuowano kilka sklepów!

Biedronka ewakuowała swoich pracowników oraz klientów sklepów po tym, jak ogłoszono alarm bombowy. Dotyczyło to sklepów w województwie mazowieckim. Fałszywe zgłoszenie dotarło m.in. do Pruszkowa, Piaseczna i Grodziska Mazowieckiego.

W Pruszkowie i Piasecznie ewakuowano pracowników, a markety zostały dokładnie sprawdzone przez osoby do tego uprawnione. Policję o wszystkim poinformowali dziennikarze, którzy dostali na swoje skrzynki mailowe wiadomości o możliwym zagrożeniu. Po sprawdzeniu ewakuowanych miejsc i nie wykryciu niebezpieczeństwa, sklepy wznowiły działalność. Alarm bombowy oraz ewakuację przeprowadzono tam łącznie w ośmiu sklepach. W Grodzisku Mazowieckim nie ewakuowano ludzi, tylko wysłano na miejsce policjantów. W dniu dzisiejszym, podejrzanej treści maile trafiły w wiele miejsc. Wszędzie okazały się to fałszywe zgłoszenia.

 

ZOBACZ:[PILNE] Niepokojąco w siedzibach Platformy Obywatelskiej. Trwa ewakuacja!

 

Póki co, nikt nie potwierdził, żeby w którymkolwiek z tych miejsc znaleziono coś podejrzanego.

źródło: wp.pl

fot. youtube.com

Lidl WYCOFUJE ze sprzedaży popularne UŻYWKI! Już niedługo w tym MARKECIE nie KUPISZ…

Działająca w kilkudziesięciu państwach sieć LIDL, zapowiedziała dosyć zaskakujące zmiany. Chodzi o wycofanie jednego – bardzo popularnego – produktu ze sprzedaży.

 

Przyzwyczailiśmy się, że w Lidlu możemy kupić praktycznie wszystko, bo nie tylko jedzenie i środki czystości, ale też ubrania czy sprzęt elektryczny i elektroniczny.

 

Tymczasem pojawiła się zapowiedź wycofania papierosów ze sprzedaży! Na początek mowa jest o takim działaniu w Holandii. Tam do 2022 roku wyroby tytoniowe mają zniknąć z marketów.

 

Ciekawe jest wytłumaczenie tej sytuacji. Rzeczniczka Lidla stwierdziła, że zauważono znaczny spadek sprzedaży i sieć chce swoim działaniem poprzeć trend antynikotynowy.

 

Ciekawe czy i w Polsce doczekamy się takich decyzji?

 

źródło: lebensmittelpraxis.de, fot. pixabay

 

sieć dyskontów

Kolejna sieć DYSKONTÓW wchodzi na polski rynek! Na Zachodzie słynie ze stałych i BARDZO NISKICH CEN! Będzie rewolucja na rynku?

Właściciel dyskontów już poszukuje pracowników w Polsce. Pierwsze sklepy mają być tworzone już od lutego. Jednak całą akcję wciąż okrywa aura tajemniczości.

 

Na portalach zajmujących się pośrednictwem pracy pojawiły się ogłoszenia o rekrutacji do sklepów nowej sieci handlowej w naszym kraju, Dealz. Jest to marka, która zawojowała już rynki we Francji, Hiszpanii, oraz rodzimej Irlandii.

 

Sieć słynie z niskich, bardzo konkurencyjnych cen, często opierając się o zasadę „wszystko za 1,5 euro”. W wypadku Wielkiej Brytanii jest to „wszystko za 1 funta”. Jaka cena będzie przyciągała Polaków? Jeszcze nie wiadomo.

 

Pierwsze placówki tej sieci powstaną w Kalisz, Swarzędzu i Warszawie. W dyskontach Dealz można kupić żywność, kosmetyki, artykuły chemiczne i gospodarstwa domowego, ale także zabawki.

 

Czy znany nam na przykład ze sklepów z bibelotami format „wszystko za…” przyjmie się również branży spożywczej? Wydaje się, że są na to duże szanse. Dealz zamierza sprzedać produkty pod marką własną, ale także pochodzące od lokalnych dostawców. Jak zwykle decydującą kwestią będzie cena – jeśli faktycznie będzie ona atrakcyjna, to istniejące już u nas sieci mogą wkrótce mieć groźnego konkurenta!

radiozet

Supermarkety i dyskonty z MEGA OFERTĄ na święta! Gry, elektronika i gadżety – będzie w czym wybierać!

Powerbanki, smartfony, tablety i inne – mnóstwo rzeczy idealnych na prezenty w bardzo dobrych cenach. Wśród nich nowe gadżety i sprzęt, który robił furorę przed rokiem!

 

Okres świąteczny, to czas intensywnej walki o klienta. Dyskonty starają się znaleźć w prezentowym szale miejsce także dla siebie, proponując klientom wyjątkowe oferty na produkty na co dzień nie spotykane w ich asortymencie.

 

Biedronka swoje promocje zaczęła już przed tygodniem. Wśród świątecznych produktów znajdziemy m.in. tablety MyTab o przekątnej ekranu 10,1 cala i rozdzielczości 1280×800 pikseli i 16GB pamięci wbudowanej. Sprzęt działa na systemie operacyjnym Android 7.0 i kupimy  go za 379 zł.

 

Poza tym znajdziemy też projektory, bezprzewodowe głośniki za 111zł i smartwatche. Zegarek Chrono 3, działający 72 godziny kupimy za 90zł. Do kompletu znajdziemy też coś dla graczy – np. całkiem niezłej jakości zestawy mysz + klawiatura za 59zł. Jest też sporo tytułów na Play Station, Xbox i PC w cenach od 39zł.

 

Do oferty wracają też gramofony, które zrobiły furorę w poprzednim roku. Poza sprzętem grającym za 160zł, znajdziemy też same płyty winylowe w cenie 50zł.

 

Lidl w odpowiedzi na tą ofertę ma od dziś do zaoferowania tanie smartfony za 400zł i grę FIFA 18. Znajdziemy też powerbanki, głośniki Bluetooth, a wkrótce do oferty dołączy spora kolekcja filmów DVD.

 

Supermarkety

 

Do walki o klienta włączają się też inne supermarkety. Kaufland proponuje od wczoraj smartwatche GoClever za 79zł, głośniki Bluetooth tej samej firmy,  pendrive’y 32GB  za 39zł i 64GB za 64zł i odtwarzacze CD.

 

Carrefour z kolei proponuje bony rabatowe za zakupy wykonane w dniach 24-26 listopada. Wystarczy, że wybierzemy telewizor lub telefon z oferty, a otrzymamy 20% zniżki na kolejne zakupy. Bon będzie do wykorzystania w dniach 27.11-7.12.

 

Rękawicę podejmuje też TESCO, przeżywające ostatnio spore problemy. W marketach tej sieci znajdziemy tanie tablety za 169zł (Q7 Pro: ekran 7″ HD 1024 * 600, bateria 2800 mAh, Procesor Quad Core 1,2 GHz, RAM 1GB, Pamięć 8GB) i smartfony za 229zł (Alcatel U5 (ekran 5″ FWVGA IPS, gniazdo micro SD do 32 GB, aparat 5 MPx/2 MPx, 2050mAh bateria, RAM 1 GB, Pamięć 8 GB)

 

Będzie też tani laptop za 549zł – Navon Stark NX14, z 14 calowym ekranem, systemem Windows 10, procesorem  Intel Atom 3735F (Baytrail) Quad Core 1,33-1,83 GHz, 2 GB RAM i 32 GB pamięci.

 

Do tego mamy o połowę przecenione głośniki  Muse M1150 party Tower za 129zł i słuchawki bezprzewodowe Philips SHB3060BK za 99zł.

 

Bardzo ciekawą ofertę przygotował też Auchan. Króluje w niej samobalansująca deskorolka, która może rozpędzić się do 12km/h za 589zł. Z elektroniki możemy zdobyć tablety Lenovo, o różnej specyfikacji i cenie – od 279zł do 599zł.

 

Poza tym w Auchanie znajdziemy konsole Xbox One S za 999zł z abonamentem Xbox live na 6 miesięcy i grą Forza Horizon 3.

 

To mogą być wyjątkowe święta pod względem asortymentu w sklepach. Markety ostro biją się o klienta – i dobrze! Na tym możemy tylko skorzystać. Mnogość ofert i okazji może przyprawić o zawrót głowy, niemniej jednak jesteśmy pewni, że każdy znajdzie coś dla siebie!

 

wp.pl/foto: screenshot/youtube.com

Nowy market chce WYMIEŚĆ Lidla i Biedronkę cenami niższymi o nawet 60%! Pierwszy sklep JUŻ DZIAŁA!

Gigant dystrybucji postanowił otworzyć własne sklepy z cenami niższymi niż u konkurencji. I twierdzi, że go na to stać!

 

Big Brands Group, wielkie przedsiębiorstwo robiące biznesy w 92 krajach na świecie rusza z nową działalnością na polskim rynku. Firma dotąd zajmująca się m.in. dystrybucją produktów do wielkich sieci handlowych jak Auchan, Tesco, czy Polo Market otwiera własną sieć sklepów  – Promo Market.

 

Jak zapowiada kierownictwo spółki – czegoś takiego na polskim rynku jeszcze nie było! Jak na razie działa jeden sklep, w Piotrkowie Trybunalskim, ale w ciągu roku ma powstać kolejnych dziesięć placówek.

 

Założenia projektu są bardzo proste i piękne. Promo Market ma być dyskontem o najniższych cenach na rynku i produktach wysokiej jakości. Czy da się to zrobić? Firma zapewnia, że tak. Jako argument podaje swoją ugruntowaną pozycję dystrybutora żywności i innych produktów. De facto więc Big Brands Group będzie samowystarczalne jeśli chodzi o dostęp do towarów. To ma zapewnić Promo Market ceny niższe o 20-60% niż u konkurencji.

 

Kolejnym atutem nowej sieci handlowej ma być dostęp do zagranicznych towarów, których nie ma nigdzie indziej. Będą one stanowić aż 80% asortymentu. Firma zamierza sprzedawać marki popularne na Zachodzie, które z różnych względów nie przyjęły się jak dotąd nad Wisłą. Produkty znane Polakom pojawią się w nowych, „egzotycznych” wersjach, dotąd tutaj nie dostępnych.

 

Czy w dobie rosnącego konsumenckiego patriotyzmu i lansowania haseł typu „swój do swojego po swoje” takie przedsięwzięcie ma szanse powodzenia? Nie ma się co oszukiwać – wciąż jesteśmy krajem na dorobku i naczelną kwestią przy wyborze produktu jest dla nas cena. A jeśli Promo Market będzie w stanie zapewnić dobre jakościowo towary taniej niż konkurencja, to na pewno zdobędzie sobie grono zwolenników.

Kolejny niemiecki market wejdzie na polski rynek. Chce wybudować aż 5 TYSIĘCY sklepów! Szykuje się ostra walka o klienta?

Pierwsze placówki ruszą już w 2018 roku.

 

Niemiecka sieć dyskontów niespożywczych Tedi planuje dużą ekspansję na zagraniczne rynki. Jak dotąd poza krajem macierzystym jej sklepy działały w Hiszpanii, Słowenii, Słowacji i Austrii. W przyszłym roku mają do tego grona dołączyć Włochy, Portugalia i Polska!

 

Założenia wobec naszego kraju są bardzo odważne. Łącznie Tedi zamierza wybudować niemal 5 tysięcy sklepów! W pierwszym okresie powstanie około 1,5 tys. sklepów, a później ma do nich dołączyć kolejne 3,5 tys.

 

Sieć działa w Niemczech od 2004 roku. Asortyment sklepów obejmuje ubrania, wystrój wnętrz, kosmetyki, zabawki i drobną elektronikę. W sumie posiada około 1,3 tys. placówek, jednak jak zapowiada prezes firmy, Silvan Wohlfahrt, wkrótce Tedi ma się bardzo intensywnie rozwijać.

 

Na rynku niespożywczych dyskontów o podobnym asortymencie prym w naszym kraju wiedzie Pepco, które posiada 700 sklepów. Na drugim miejscu znajduje się TXM z 350 placówkami. Obie firmy muszą przyszykować się do ostrej walki o klienta jeśli chcą przetrwać w starciu z Tedim. Najwięcej skorzystają na tym sami konsumenci.