emeryturę

Dostaniesz drugą emeryturę? Wystarczy…

Nie każdy Polak, który bierze emeryturę jest zadowolony z jej wysokości. Można nawet powiedzieć, że większości osób nie wystarcza ona na godne życie. Teraz dowiadujemy się o tym, że niektórzy emeryci mają szansę dostać podwójną wypłatę.

Okazuje się, że jest naprawdę wiele metod na to aby dostać dosłownie drugą emeryturę. Jeżeli jesteś pracującym emerytem to należy wystąpić do ZUS o przeliczenie świadczenia. Wtedy są szanse na to, że dostanie się więcej pieniędzy. Kolejna rzecz to rekompensata za pracę w szczególnych warunkach. Również trzeba to sprawdzić. Właśnie przeliczenia większych stawek emerytur były tematem posiedzenia ekspertów ZUS.

Oto niektóre z pytań oraz odpowiedzi do nich, które opublikował na swojej stronie internetowej Fakt.

„Mam 61 lat, pracowałam do 2004 r., potem prowadziłam przez około 12 lat gospodarstwo rolne. Mając 60 lat przeszłam na emeryturę z ZUS.Czy mogę dostać jakiś dodatek za 12 lat pracy w rolnictwie, za które opłacałam składki do KRUS?”

Wysokość tej emerytury obliczona na nowych zasadach powiększy się za okresy opłacania składek na ubezpieczenie społeczne rolników. Jeżeli okres w którym opłacane zostały składki na ubezpieczenie społeczne rolników jest krótszy niż 25 lat to przysługuje zwiększenie emerytury z tego właśnie tytułu. Należy wtedy złożyć wniosek oraz dołączyć zaświadczenie z KRUS o okresach opłacania składek.

„W latach 1960-62 chodziłem do zasadniczej szkoły zawodowej i odbywałem praktyki. Czy okres ten mogę doliczyć do emerytury?”

„Okres nauki zawodu może być zaliczony do okresów mających wpływ na wysokość pana emerytury, jeżeli miał pan zawartą z pracodawcą indywidualną umowę o nauce zawodu. Żeby doliczyć ten okres do emerytury powinien pan przedłożyć świadectwo pracy lub zaświadczenie pracodawcy stwierdzające fakt zawarcia umowy o nauce zawodu.”

„Mam 69 lat, pobieram emeryturę i jeszcze pracuję, odprowadzam składki emerytalno-rentowe. Czy jak zakończę pracę, będę mógł przeliczyć świadczenie?”

„Tak, na pana wniosek wysokość emerytury zostanie powiększona o kwotę składek wynikającą z podzielenia składek zapisanych na koncie ubezpieczonego po dniu ustalenia prawa do emerytury, przez wyrażone w miesiącach średnie dalsze trwanie życia ustalone dla wieku ubezpieczonego w dniu złożenia wniosku o przeliczenie emerytury. Jeśli pan nadal pracuje, wniosek o doliczenie składek może pan zgłaszać raz w roku lub po ustaniu ubezpieczenia.”

Ponadto, eksperci podkreślali, że jest jeszcze więcej możliwości pobierania dodatkowych pieniędzy z ZUS. Wystarczy tylko skontaktować się z osobą, która jest w tym temacie profesjonalistą.

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

Android

iOS czy Android? Eksperci zdradzili, który system jest bezpieczniejszy!

Wojna pomiędzy zwolennikami systemu iOS i Android trwa już od dawien dawna. Każdy twierdzi, że to jego telefon jest lepszy i sprawniej działa. Nie każdy myśli jednak o bezpieczeństwie swojego urządzenia oraz danych, które na nim ma. Eksperci postanowili zrobić badanie i wyniki naprawdę mogą Was zaskoczyć.

Według ekspertów z ESET rośnie liczba włamań na telefony z systemem iOS. Kontrastowo natomiast spada ta dotycząca systemu Android. Bezpieczeństwo już nie dotyczy w tym momencie jedynie jednostek. Hakerów boją się również duże firmy, które często w dużej mierze korzystają z digitalizacji. W Androidzie najczęściej do włamań dochodzi za pośrednictwem Sklepu Play i fałszywych aplikacji, które mogą wgrywać złośliwe oprogramowanie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Polski fachowiec STRZELAŁ do niezadowolonego klienta. Co za historia!

 

Eksperci zbadali pierwszą połowę 2019 roku i porównali ją z drugą połową 2018 roku. Okazało się, że odsetek włamań na Androida spadł o 10 procent. W iOS pomiędzy styczniem a czerwcem wykryto 155 luk, a wynik pogorszył się względem ubiegłego roku o 25 procent. Dobrą informacją jest jednak fakt, że liczba krytycznych podatności w systemie firmy Apple jest niższa niż w przypadku Androida i wynosi ok. 20 procent. Więc teoretycznie wcale nie jest tak źle. Bezpieczni jednak nie możemy się czuć z żadnym systemem.

Zaskoczył Was ten wynik? A Wy jakim systemem operujecie?

źródło: se.pl fot. ilustracyjne

chaosu

Ogromna asteroida „Bóg Chaosu” może uderzyć w ziemię. EKSPERCI PODALI KONKRETNĄ DATĘ I TWIERDZĄ, ŻE…

„Bóg Chaosu” to asteroida 99942 Apophis. Eksperci i naukowcy NASA zaczęli domniemać czy są szanse uderzenia w naszą planetę. Niestety, okazuje się, że ogromne. Już w 2029 roku ma ona minąć Ziemię w bliskiej odległości, lecz to nie wtedy dojdzie do uderzenia. Chodzi o jej drogę powrotną i zmieniony kurs. To właśnie te czynniki mogą spowodować kolizję z Ziemią.

Specjaliści i eksperci oraz naukowcy NASA twierdzą, że zagrożenie jest bardzo realne i „Bóg Chaosu” naprawdę może zderzyć się z Ziemią. Twierdzą, że ma mieć to miejsce w 2036 roku, kiedy to 99942 Apophis będzie kolejny raz przelatywać koło naszej planety. Zmiana kursu może wpłynąć na to, że dojdzie do uderzenia. Skała ma średnicę aż 340 metrów, a odległość w jakiej znajdzie się od naszej planety wyniesie około 30 tys. kilometrów. Wiemy już, że bliskie spotkanie z Ziemią zmieni orbitę Apophisa. Ale nasze modele pokazują też, że zmienić może się sposób obracania się asteroidy i możliwe, że nastąpią pewne zmiany powierzchni, takie jak małe lawiny – powiedział astronom Davide Farnocchia z Centrum Near-Earth Object Studies JPL w Pasadenie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Jak myślicie? Czy to kolejne zwykłe straszenie, czy jednak jest w tym sporo prawdy i może dojść do takiej kolizji? Skutki byłyby opłakane…

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

KOCHASZ SIĘ W TEN SPOSÓB? PRZESTAŃ! EKSPERCI OSTRZEGAJĄ PRZED ZARAŻENIEM SIĘ NOWYM LEKOOPORNYM WIRUSEM. BADANIA NIE KŁAMIĄ.

Eksperci przestrzegają seks oralny, może powodować rozprzestrzenianie się lekoopornej bakterii odpowiedzialnej za rzeżączkę.

 

Rzeżączka, inaczej tryper, to jedna z najczęstszych chorób przenoszonych drogą płciową. Wywoływana jest przez bakterię dwoinka rzeżączki (łac. Neisseria gonorrhoeae), która w ostatnich latach mutuje i uodparnia się na dostępne antybiotyki.

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), przeanalizowali dane z 77 krajów i ostrzegają przed szerzeniem się lekoopornej rzeżączki.

 

Choroba dotyka zwłaszcza mieszkańców krajów rozwijających się. Eksperci zaobserwowali trzy całkowicie nieuleczalne przypadki w Japonii, Francji i Hiszpanii. Dlatego podkreślają, że sytuacja jest poważna.

 

Według ekspertów seks oralny i rezygnacja z prezerwatywy sprzyjają rozprzestrzenieniu się lekoopornych bakterii, które lubią ciepłe i wilgotne środowisko. Szybko mutują się na genitaliach i w gardle.

 

Każdego roku rzeżączką zaraża się nawet 78 milionów ludzi na całym świecie. Choroba może prowadzić do niepłodności. Rzeżączkę można wykryć podczas badania bakteriologicznego wydzieliny z cewki moczowej u mężczyzn, zaś u kobiet – z pochwy.

Źródło Gazeta.pl

MM

TO NIE JEST ŻART! FATALNE STATYSTYKI DOTYCZĄCE POLAKÓW. Prawie 100 proc. 40-latków i ponad 90 proc. 7-latków dotkniętych jest…

próchnicą.

To nie żart! Jak pokazują statystyki stan uzębienia Polaków jest po prostu  fatalny. Co czwarty Polak odwiedził stomatologa od minimum 5 lat, niemal 100 proc. 40 – latków, ponad 90 proc. 7 – latków ma próchnicę zębów, a 40 proc. ludzi w naszym kraju po 65. roku życia nie ma zębów.

W dodatku przeraża również umieralność na nowotwory złośliwe jamy ustnej. W Polsce jest dwa razy większa niż w Unii Europejskiej. Wniosek jest jeden. Nie dbamy o uzębienie i nie przejmujemy się jego stanem. A przecież zdrowy uśmiech jest niesamowicie ważny.

Stomatolodzy alarmują, próchnicy zębów nie można lekceważyć.

 

Bakterie próchnicowe mogą nasilać rozwój chorób ogólnoustrojowych dotyczących serca, nerek, stawów, wątroby, a także nasilać stany zapalne w organizmie. Wiele chorób tj. cukrzyca, nowotwory manifestuje swoje pierwsze objawy w jamie ustnej. 10 proc. wszystkich nowotworów złośliwych to nowotwory jamy ustnej – dodaje dr Wiśniewska.

 

 

Wg ekspertów Ministerstwo Zdrowia robi niewiele, aby nakłonić pacjentów do profilaktycznego odwiedzania gabinetów stomatologicznych.

 

Narodowy Fundusz Zdrowia w zeszłym roku przeznaczył na każdego Polaka zaledwie 46,55 zł rocznie na leczenie zachowawcze, chirurgiczne, protetyczne, ortodontyczne i na świadczenia dla osób niepełnosprawnych. A to kropla w morzu, potrzeba znacznie więcej, aby Polacy mogli cieszyć się pięknym i zdrowym uśmiechem.

 

Źródło TVP info

MM

EKSPERCI ALARMUJĄ! POPULARNE NA CAŁYM ŚWIECIE OBUWIE, NADAJE SIĘ NA ŚMIETNIK. NIE KUPUJ…

CROSCÓW.

Lubisz wygodne i zdrowe obuwie, w którym stopa czuje się rewelacyjnie? Co to za pytanie, na pewno tak. Nie kupuj zatem crocsów!

Crocsy to rodzaj obuwia, które ostatnio stało się niezwykle popularne. Idealne dla dzieci, kobiet i mężczyzn, na plażę czy do miasta. Ich uniwersalność nie ma granic.

Niestety ku rozczarowaniu wielu, eksperci stwierdzili, że crocsy nadają, ale do śmieci, mają bowiem negatywny pływ zarówno na stopy, jaki i kręgosłup.

 

Crocsy zdecydowanie nie nadają się do całodniowego użytku nawet, jeśli nam w nich wygodnie. Lekarze alarmują, że częste chodzenie w tych butach może doprowadzić do zapalenia ścięgien, deformacji palców, odcisków, a także niszczenia paznokci. Komfort ich noszenia może okazać się więc katastrofalny dla naszych stóp.

 

Oprócz poważniejszych schorzeń, może nas też dopaść ostry ból, który będzie dokuczał podczas chodzenia. Nosząc crocsy narażamy stopę na dużo większy wysiłek bowiem pięta tutaj nie ma żadnego zabezpieczenia i podpory, jest niestabilna, dlatego to pozostałe partie stopy z palcami wykonują całą pracę.

Crocsy w żaden sposób nie wspierają łuku stopy, a obuwie, w którym spędzamy cały dzień powinno być odpowiednio wyprofilowane.

Zatem wszyscy, który są fanami tego brzydkiego obuwia, powinni wziąć sobie do serca rady ekspertów i zostawić je tam, gdzie jest jego miejsce, na śmietniku, i zastąpić je innym, takim, które nie szkodzi.

 

Źródło Polish Express

MM

 

Rób TO, a zmniejszysz ryzyko najbardziej AGRESYWNEGO nowotworu skóry

Czerniak to najbardziej agresywny spośród nowotworów skóry. W ramach trwającego Tygodnia Świadomości Czerniaka eksperci zachęcają więc do przestrzegania siedmiu prostych reguł, które pomogą zmniejszyć ryzyko tego nowotworu. Już od sześciu lat inicjatywa realizowana jest w ramach kampanii „Znamię! Znam je?”, której organizatorem jest Akademia Czerniaka. W tym roku przebiega pod hasłem „#7W przeciwko czerniakowi”.

 

Jak mówiono na wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie, by idea 7W dotarła do społeczeństwa, powstało siedem materiałów wideo, w których wystąpili: Agnieszka Włodarczyk, Katarzyna Warnke, Zofia Zborowska, Grzegorz Małecki, Filip Bobek, Bartłomiej Firlet oraz Leszek Stanek. Wsparcia kampanii udzieliły także fundacje „Gwiazda Nadziei” i „Rak’n’Roll – Wygraj życie!”, Polskie Amazonki Ruch Społeczny, Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Mięsaki Sarcoma, Polska Koalicji Pacjentów Onkologicznych oraz dr Grażyna Kamińska-Winciorek, dr Monika Słowińska, prof. Piotr Rutkowski i prof. Witold Owczarek.

 

Nagrania prezentujące kolejne hasła 7W będą pojawiać się do 21 maja na stronie internetowej Akademii Czerniaka oraz na Facebooku kampanii „Znamię! Znam je?”.

 

Według Krajowego Rejestru Nowotworów w ciągu ostatnich 20 lat w Polsce drastycznie wzrosła zapadalność na czerniaka. Wśród kobiet w wieku 22-44 lata wzrosła niemal 3-krotnie, u mężczyzn zanotowano 2-krotny wzrost. Umieralność młodych osób oscyluje w okolicach 15 proc. Tymczasem wczesne stadium choroby daje szansę na wyleczenie 97 proc. pacjentów.

 

W ramach przeprowadzanej akcji eksperci wspólnie z Ambasadorami kampanii zachęcają do przestrzegania siedmiu prostych i łatwych do zapamiętania reguł:

1. Wrzuć na siebie koszulę!
2. Wetrzyj krem z filtrem UV!
3. Włóż kapelusz na głowę.
4. Wsuń na nos okulary z filtrem UV
5. Wypoczywaj w cieniu od godz. 10 do 14!
6. Wystrzegaj się solarium!
7. W te pędy do lekarza! Jeśli pojawił się nowy pieprzyk lub dotychczasowy uległ zmianie, pamiętaj również o comiesięcznej samokontroli skóry.

 

Wczesne rozpoznanie czerniaka w wielu przypadkach oznacza samodzielne wykrycie zmian. Wystarczy regularnie obserwować swoje ciało i zwracać uwagę, czy już istniejące bądź nowe znamię posiada charakterystyczne dla czerniaka cechy, określone za pomocą kryteriów ABCDE.

 

Cechy te to:

A – asymetria np. znamię „wylewające się” na jedną stronę, B – brzegi poszarpane, nierównomierne, posiadające zgrubienia, C – czerwony lub czarny i niejednolity kolor, D – duży rozmiar, wielkość zmiany: powyżej 0,5 cm, E – ewolucja, czyli postępujące zmiany zachodzące w znamieniu.

 

Umiejętności w rozpoznawaniu czerniaka pozwala sprawdzić interaktywna gra dostępna na stronie Akademii Czerniaka: http://www.akademiaczerniaka.pl/akademia-czerniaka/kampania-znamie-znam-je/gra-interaktywna/.

 

PAP
kd