emerytka

Chciała umrzeć razem ze swoim chorym mężem. Emerytka oskarżona o (…)!

Żona Davisa Eccleston’a nie mogła znieść bólu i cierpienia swojego męża. Emerytka nie chciała również żeby umierał, ponieważ bardzo bała się samotności. Małżonkowie, którzy w tym roku obchodzili 60 rocznicę związku postanowili, że odejdą razem!

Dennis Eccleston zmagał się z przerażającym bólem, który był konsekwencją nowotworu jelita grubego, na którego cierpiał już od 6 lat. Mężczyzna mieszkał wraz ze swoją żoną Mavis. Para poznała się ponad 60 lat temu i niemal od tego czasu tworzyła zgodny związek. Emerytka zdawała sobie sprawę, że dni jej męża zostały policzone, jednak bardzo bała się samotności. Kobieta postanowiła, że chce umrzeć razem z mężem. Po konsultacji z Dennisem przygotowała śmiertelną dawkę leków, którą oboje zażyli w tym samym czasie.

 

 

 

 

Mavis napisała wzruszający list pożegnalny do swoich bliskich, a potem ona i mąż zażyli śmiertelną dawkę leków. Chwilę później pocałowali się po raz ostatni w życiu. Niestety plan Brytyjki spalił na panewce, a kobieta była w niemałym szoku kiedy następnego dnia obudziła się w szpitalu! Emerytka przyznała, że to był najgorszy moment w jej życiu. Ostatecznie leki uśmierciły tylko jej męża, a starsza pani została oskarżona o morderstwo. Kilka tygodni później Mavis stanęła przed sądem, jednak ze względu na zaawansowany wiek została uniewinniona.
źródła: thesun.co.uk, foto pixabay.com

emeryturę

Dostaniesz drugą emeryturę? Wystarczy…

Nie każdy Polak, który bierze emeryturę jest zadowolony z jej wysokości. Można nawet powiedzieć, że większości osób nie wystarcza ona na godne życie. Teraz dowiadujemy się o tym, że niektórzy emeryci mają szansę dostać podwójną wypłatę.

Okazuje się, że jest naprawdę wiele metod na to aby dostać dosłownie drugą emeryturę. Jeżeli jesteś pracującym emerytem to należy wystąpić do ZUS o przeliczenie świadczenia. Wtedy są szanse na to, że dostanie się więcej pieniędzy. Kolejna rzecz to rekompensata za pracę w szczególnych warunkach. Również trzeba to sprawdzić. Właśnie przeliczenia większych stawek emerytur były tematem posiedzenia ekspertów ZUS.

Oto niektóre z pytań oraz odpowiedzi do nich, które opublikował na swojej stronie internetowej Fakt.

„Mam 61 lat, pracowałam do 2004 r., potem prowadziłam przez około 12 lat gospodarstwo rolne. Mając 60 lat przeszłam na emeryturę z ZUS.Czy mogę dostać jakiś dodatek za 12 lat pracy w rolnictwie, za które opłacałam składki do KRUS?”

Wysokość tej emerytury obliczona na nowych zasadach powiększy się za okresy opłacania składek na ubezpieczenie społeczne rolników. Jeżeli okres w którym opłacane zostały składki na ubezpieczenie społeczne rolników jest krótszy niż 25 lat to przysługuje zwiększenie emerytury z tego właśnie tytułu. Należy wtedy złożyć wniosek oraz dołączyć zaświadczenie z KRUS o okresach opłacania składek.

„W latach 1960-62 chodziłem do zasadniczej szkoły zawodowej i odbywałem praktyki. Czy okres ten mogę doliczyć do emerytury?”

„Okres nauki zawodu może być zaliczony do okresów mających wpływ na wysokość pana emerytury, jeżeli miał pan zawartą z pracodawcą indywidualną umowę o nauce zawodu. Żeby doliczyć ten okres do emerytury powinien pan przedłożyć świadectwo pracy lub zaświadczenie pracodawcy stwierdzające fakt zawarcia umowy o nauce zawodu.”

„Mam 69 lat, pobieram emeryturę i jeszcze pracuję, odprowadzam składki emerytalno-rentowe. Czy jak zakończę pracę, będę mógł przeliczyć świadczenie?”

„Tak, na pana wniosek wysokość emerytury zostanie powiększona o kwotę składek wynikającą z podzielenia składek zapisanych na koncie ubezpieczonego po dniu ustalenia prawa do emerytury, przez wyrażone w miesiącach średnie dalsze trwanie życia ustalone dla wieku ubezpieczonego w dniu złożenia wniosku o przeliczenie emerytury. Jeśli pan nadal pracuje, wniosek o doliczenie składek może pan zgłaszać raz w roku lub po ustaniu ubezpieczenia.”

Ponadto, eksperci podkreślali, że jest jeszcze więcej możliwości pobierania dodatkowych pieniędzy z ZUS. Wystarczy tylko skontaktować się z osobą, która jest w tym temacie profesjonalistą.

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

Zakłócali ciszę nocną. Emerytka zaatakowała głośnych sąsiadów TŁUCZKIEM do mięsa!

74-letnia emerytka z warszawskich Bielan nie mogła znieść hałasu, który dobiegał z dwóch mieszkań znajdujących się w jej klatce. Zdenerwowana kobieta chwyciła za tłuczek i postanowiła dać nauczkę swoim sąsiadom.   Continue reading „Zakłócali ciszę nocną. Emerytka zaatakowała głośnych sąsiadów TŁUCZKIEM do mięsa!”

81-latka dba o formę

Nie chce Ci się dbać o formę? Ta 81-latka sprawi, że będzie Ci wstyd!

Nigdy nie jest za późno na trening, zdrowy tryb życia i zmiany. Przekona nas dzisiaj o tym 81-letnia Ernestine Shepherd, która została kulturystką w wieku 56 lat i do dzisiaj o jej ciało i formę mogą być zazdrośni o wiele młodsi ludzie!

Ernestine Shepherd nie zawsze była sportsmenką. Można wręcz powiedzieć, że przez większość swojego życia nie prowadziła aktywnego i sportowego trybu życia i nie dbała o dobrą formę. Wszystko zmieniło się po pięćdziesiątce:

 

Razem z o rok starszą siostrą chciałyśmy kupić nowe stroje kąpielowe. Ja miałam 56 lat, ona 57. Niestety, w przymierzalni stwierdziłyśmy, że nasza ciała są coraz mniej atrakcyjne.

– opowiada kobieta

 

 

ZOBACZ: Wrocław: celnicy zatrzymali nietypową przemytniczkę. Tłumaczyła, że to dla „synków-kulturystów”

 

Panie zaczęły ćwiczyć z planem, aby zostać rekordzistkami Guinnessa jako najstarsze aktywne kulturystki. Plan ten się nie powiódł, bo siostra Ernestine zmarła na tętniaka mózgu. Kobieta pogrążyła się w pięcioletniej żałobie i depresji, ale okazało się, że to właśnie sport i kulturystyka stały się tym, co pozwoliło jej się podnieść.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

Look who’s back 💪

Post udostępniony przez Ernestine Shepherd Dedication (@ernestine.shepherd)

 

W 2010 i 2011 sama spełniła marzenie swoje i siostry i została wpisana do księgi rekordów Guinnessa. Do dziś pozostaje aktywna, a swoje życie dokumentuje na Instagramie. Jej profil jest śledzony przez 67 tysięcy osób!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

#tbt 💪

Post udostępniony przez Ernestine Shepherd Dedication (@ernestine.shepherd)

wprost.pl/ foto: instagram

biegaczka, 75-latka

Ta 75-latka ZAWSTYDZIŁA wszystkich „turystów” zmierzających nad Morskie Oko. Zobacz JAK!

Barbara Prymakowska z Tarnowa jest często nazywana „najszybszą babcią świata”, mimo 75 lat na karku, regularnie biega w maratonach i trenuje. Teraz postanowiła wybrać się nad Morskie Oko i jak to ona – zrobiła to biegiem, zawstydzając setki młodszych od siebie!

 

Zdjęcie pani  Barbary pojawiło się na profilu Biegologia na Facebook. Widać na nim uśmiechniętą, dobrze zbudowaną biegaczkę w stroju sportowym i okularach przeciwsłonecznych. Czy cokolwiek świadczyć może o tym, że patrzymy na 75-letnią kobietę? Naszym zdaniem nie! Pani Basia wygląda zdecydowanie młodziej!

 

 

Kobieta przebiegła ponad 9-kilometrowy dystans nad Morskie Oko w czasie niespełna godziny. Warto pamiętać, że miała do pokonania niemal 400 metrów przewyższenia, a po drodze wyprzedziła kilka wozów konnych wyładowanych leniwymi turystami!

 

Jeśli macie jakiekolwiek wymówki, aby nie prowadzić zdrowego trybu życia – przykład pani Barbary Prymakowskiej musi podziałać na Was jak kubeł zimnej wody! Do roboty Moi Drodzy – forma sama się nie zbuduje! A jak pokazuje pani Basia, można ją utrzymywać w każdym wieku.

 

wp.pl/ foto: biegologia

Poważne skutki używania telefonu na ulicy: nie zauważyła, że grozi jej prawdziwe niebezpieczeństwo. Chwilę później emerytka… (VIDEO)

Wypadek miał miejsce w Plainfield w stanie New Jersey w USA. Kobieta wyciągnęła telefon, aby przeczytać wiadomość. 67-latka nie zauważyła przed sobą wysokiego ogrodzenia ogradzającego otwarte drzwi w chodniku. Wpadła do środka z wysokości prawie dwóch metrów.

 

Kobieta całą swoją uwagę skupiła na telefonie. W drugiej ręce trzymała torbę i parasol. Na nagraniu widać, że w momencie zderzenia z ogrodzeniem próbowała odzyskać równowagę, bez skutku.

 

W dole znajdował się robotnik, który natychmiast wezwał pogotowie. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala.

 

Moment wypadku uchwyciła kamera monitoringu:


Źródło: The Telegraph, youtube
kd

Kto by ją podejrzewał! Ta emerytka okradła…

Sytuacja trwała przez 8 lat. Śledczy ustalili, że pobieranie pieniędzy z kasy ciągnęło się od 2004 do 2012 roku. Później kradzież ustała, bo kobieta odeszła na emeryturę.

 

Emerytowana już kasjerka Mieczysława Z. przez wiele lat okradała kasę zapomogowo-pożyczkową Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych. Łączna kwota, jaką sobie przywłaszczyła, to ponad 1,3 mln zł.

 

Analiza działalności kasy wykazała ogromne braki pieniędzy. Okazało się, że brakuje 1 mln 329 tys. zł. Zarząd TZMO S.A. wraz z międzyzakładową NSZZ Solidarność złożyli we wrześniu 2013 roku zawiadomienie do prokuratury. Śledztwo ciągnęło się latami i dopiero niedawno się zakończyło.

 

Kobietę skazano na więzienie. Dochodzenie zakończyło się procesem, na którym Mieczysława Z. usłyszała wyrok 2,5 roku bezwzględnego więzienia. Oprócz tego kobiecie nakazano oddać całą sumę firmie.

 

Emerytka złożyła apelację. Kolejna sprawa odbędzie się w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku. Prokuratura zabezpieczyła składniki majątku byłej kasjerki: zajęła hipotekę jej mieszkania, samochód, a nawet prawo do wypłat emerytury. Dowody są przytłaczające.

 

Włodzimierz Maziak, szef zakładowej Solidarności twierdzi, że była kasjerka to ostatnia osoba, którą mógłby podejrzewać o takie rzeczy.

 

Źródło: o2.pl
kd