Jak randkować w erze Facebooka? Najważniejsza zasada to…

Facebooka

Psychologowie, a i praktycy, którzy na facebookowych związkach zdążyli się sparzyć, ostrzegają, że wraz z serduszkiem przy nazwisku, w związku mogą pojawić się kłopoty.

Podczas gdy w prawdziwym życiu zasadniczo znamy znaczenie słowa kindersztuba, o tyle w internecie wychodzą z nas nieokrzesane nastolatki.

Jak bez uszczerbku randkować w erze Facebooka? Dowiecie się tego z krótkiego podręcznika netykiety, czyli sieciowego savoir-vivre’u. [CZYTAJ WIĘCEJ!]

Giertych odkrył pokrewieństwo z Kaczyńskim! “Prokuratorem Generalnym to byłbym idealnym”

Roman Giertych fot. East News

Roman Giertych obecnie wycofał się z życia politycznego na rzecz realizowania praktyki adwokackiej. Teraz jednak okazuje się, że drzwi polityki ponownie się przed nim otworzyły. Wszystko za sprawą niedawno odkrytego pokrewieństwa. 

Roman Giertych jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej polityki mimo, że od jakiegoś czasu nie jest już w niej aktywny. Często jednak pojawia się w mediach za sprawą swojego zawodu. 

Jakiś czas temu postanowił podzielić się ciekawym odkryciem, a swój wywód skierował do… Jarosława Kaczyńskiego:

Drogi Jarku!

Pewnie się zdziwisz, że piszę na ty, ale przesłano mi Kochany Kuzynie wywód genealogiczny Minakowskiego, z którego wynika, że mój prapraprapradziadek Kacper Kazimierz Saski był prapradziadkiem Jadwigi Sarć, która wyszła za Stanisława Święckiego, którego brat Czesław Święcicki ożenił się z Kazimierą Jasiewicz, która była siostrą Aleksandra Jasiewicza, twojego Kuzynie dziadka.

Czytaj także: Skoki narciarskie: ustawiony konkurs? Zwycięstwo Polaka było wcześniej zasygnalizowane

„Nie jestem kuzynem zwykłego posła, tylko samego… Ciebie”

Roman Giertych posunął się w swoich rozważaniach jednak jeszcze dalej. Zwraca on uwagę, że ze względu na pokrewieństwo, mógłby zwrócić się do “nowo odnalezionego kuzyna” z prośbą o znalezienie “poczesnego miejsca w obozie dobrej zmiany”. Były wicepremier twierdzi, że świetnie odnalazłby się w roli Prokuratora Generalnego.

Skoro tatuś naszego prezydenta, kuzynka premiera, siostry, bracia, szwagierki, wujowie, siostrzenice, bratanice, fryzjerki, kierowcy, koleżanki fryzjerek etc.etc. naszych kochanych posłów PiS zajmują poczesne miejsca w obozie dobrej zmiany, to i ja pomyślałem, że dla mnie jakieś miejsce się znajdzie. Przecież nie jestem kuzynem zwykłego posła, który może liczyć jedynie na jakąś radę nadzorczą tylko jestem kuzynem samego Ciebie. Wicepremierem już u Ciebie byłem (brrr, aż mi się zimno robi na samo wspomnienie), ale Prokuratorem Generalnym to byłbym idealnym, tym bardziej, że Ziobro w ogóle nie jest spokrewniony, czy spowinowacony ani z Tobą ani z premierem i nie wiadomo jak się znalazł w dobrej zmianie.

Tak więc Kuzynie daj znać, a wpadnę na herbatkę i obgadamy przy rodzinnym stole co i jak – napisał na swoim Facebooku Roman Giertych. 

Czytaj także: Życzył śmierci papieżowi? Ma zakaz publicznych wypowiedzi

Zapewniał także o swoim obiektywizmie, którego wszyscy przecież od prokuratorów oczekują: “Zapewniam Cię mój drogi, że we wszystkich sprawach mógłbyś liczyć na moją niezależność, szczególnie w sprawie, która boli Cię tak bardzo. Byłbym ślepy jak Temida i realizowałbym prawo i sprawiedliwość…”.

Mimo, że cały post napisany został w prześmiewczy sposób, trudno się nie zgodzić z zarzutami jakie wypunktował Roman Giertych

 

Facebook: wyciekły dane setek milionów osób. Thunenberg i Macierewicz nie prowadzą swoich profili

Facebook

Wiele mówi się o dosyć nonszalanckim podejściu Facebooka do zabezpieczeń. Kolejny wyciek danych wydaje się dowodzić, że za wiele się w kwestii ochrony danych osobowych użytkowników nie zmienia…
Takiego wycieku jak ten najnowszy, jeszcze w historii Facebooka nie było. Do tej pory mieliśmy do czynienia z ujawnieniem danych maksymalnie kilku milionów użytkowników na raz. Teraz natomiast mówi się o ponad 260 mln pokrzywdzonych osób! Ten wyciek danych nie dotyczy jednak bezpośrednio “zwykłych” kont prywatnych, ale administratorów fanpage’y. W wyniku awarii poznaliśmy dane osób zajmujących różnego rodzaju profilami publicznymi, należącymi m.in. do polityków, celebrytów, firm czy instytucji państwowych. Komu mogło zaszkodzić ujawnienie danych? Jest wiele osób publicznych, które szczycą się, że same prowadzą swoje media społecznościowe. Teraz jednak mogliśmy przekonać się na własne oczy, że niekoniecznie zawsze tak jest.
Administratorzy fanpage’y mogą ukryć swoją tożsamość i wielu z nich z tej właśnie opcji korzysta. Powody są różne. Pierwszym z nich jest zwykła ochrona prywatności, bo ich działalność internetowa jest jest oddzielana od życia prywatnego. Inni mogą robić to z troski o własne bezpieczeństwo. Jeszcze inni na anonimowości opierają całą swoją działalność. W przypadku, kiedy takie osoby zarządzają swoim fanpage’em używając prywatnego konta, tego typu awaria mogła oznaczać dla nich nawet koniec kariery.
Aby dowiedzieć się kto właściwie zajmuje się daną stroną, należało wejść w historię edycji na profilu. Tam zamiast nazwy fanpage’a wyświetlały się personalia administratorów. Dzięki ujawnieniu tego rodzaju danych mogliśmy przekonać się kto prowadzi profile m.in. Grety Thunenberg, Banksy’ego czy Antoniego Macierewicza. Nie można też nie wspomnieć, że przy tej okazji wyciekły dane osób prowadzących różne profile mające na celu jedynie promowanie hejtu czy innych szkodliwych społecznie zjawisk. Jak widać, ten błąd Facebook’a ma w tym przypadku również “pozytywne skutki”.
Awaria została już usunięta, jednak nie można zaprzeczyć, że konsekwencje upublicznienia danych administratorów będą nieodwracalne.

Opublikował to zdjęcie na Facebooku! Chwilę później do jego drzwi zapukała policja!

zapukała policja

Amerykańska policja nie miała żadnych problemów z namierzeniem 29-letniego Alrlando Hendersona z San Diego. Mężczyzna kilka chwil przed swoim zatrzymaniem opublikował na Facebooku zdjęcie z grubym plikiem banknotów. Amerykanin był zaskoczony kiedy do jego drzwi zapukała policja.

Szybko okazało się, że banknoty, z którymi pozował 29-latek były skradzione. Arlando Henderson zabrał 88 tysięcy dolarów z banku, w którym pracował. Mężczyzna postanowił zrobić sobie sesję z przywłaszczoną gotówką, a następnie opublikował zdjęcia na Facebooku. Chwilę później do jego mieszkania zapukała policja. Amerykanin został zatrzymany przez FBI w swoim domu w San Diego. W toku prowadzonego śledztwa okazało się, że Henderson co najmniej 18 razy ukradł gotówkę ze skarbca banku, w którym pracował.

 

 

ZOBACZ:[WIDEO] Zostawiasz uchylone okno w domu? Zobacz w jaki banalny sposób złodziej może dostać się do TWOJEGO DOMU

 

 

Amerykanin ukradł łącznie 88 tysięcy dolarów. To jednak nie jedyne przestępstwo, którego się dopuścił. 29-latek sfałszował również dokumenty chcąc uzyskać kredyt w innej instytucji. Za skradzioną gotówkę kupił najnowszy model mercedesa. Policjanci przyznali, że dzięki zdjęciom na Facebooku wpadli na trop Arlando Hendersona. 29-latek pozował na nich z grubym plikiem skradzionych dolarów. Mężczyzna wkrótce stanie przed sądem. Usłyszy dwa zarzuty, oszustwa instytucji finansowych oraz kradzieży i malwersacji pieniędzy, a także fałszowania dokumentów tożsamości.

 

ZOBACZ TAKŻE:Miała OPIEKOWAĆ SIĘ DZIEĆMI! Okazała się perfidną złodziejką!

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

 

 

 

 

Wielkie OSZUSTWO Magdy Gessler ujawnione?! Chodzi o…

Magdy Gessler

Fanka Magdy Gessler czuje ogromny żal do popularnej restauratorki. Kobieta uważa, że gwiazda ją oszukała i wystawiła do wiatru. Internautka zamieściła na Facebooku „mistrzyni patelni” komentarz, w którym napisała, że jest jej smuto iż do tej pory nie udało się zrealizować nagrody jaką była wspólna kolacja w Mazurskiej Manufakturze ze słynną restauratorką.

Popularność Magdy Gessler jest bezdyskusyjna. Restauratorka postanowiła to wykorzystać i dwa tygodnie temu otworzyła kanał ze świątecznymi przepisami na YouTube. O tym, że jej kariera w Internecie się rozkręca świadczy liczba subskrypcji, ma ich już 55 tysięcy i pozytywnych komentarzy. Fanom spodobała się taka forma poradnika kulinarnego i chętnie piszą do gwiazdy „Kuchennych rewolucji”. Radość restauratorki przyćmiła zapewne afera z jedną z fanek, która zarzuca jej oszustwo. Kobieta zamieściła post na Facebookowym profilu Gessler.

 

 

ZOBACZ:Magda Gessler ujawniła RECEPTURĘ! Oto świąteczny przepis na FAWORKI z…

 

fot.facebook.com

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Gessler ciężko chora? Widać co dzieje się z jej CIAŁEM!

 

 

źródła: pikio.pl, foto: facebook.com, instagram.com

TYLE wydała KO na reklamy na Facebooku! Reszta nawet nie zbliżyła się do tej sumy!

wydała

Wielka walka o głosy w wyborach już za nami. Prawo i Sprawiedliwość z miażdżącą przewagą wygrało z Koalicją Obywatelską, która wydała ogromne pieniądze na promocję na Facebooku. Ile? Sprawdziliśmy to.

Zaledwie w 90 dni, takie partie jak Prawo i Sprawiedliwość, Koalicja Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej, PSL-Koalicja Polska oraz Konfederacja promowały się na Facebooku. Łącznie przeznaczyły na to około 3 milionów złotych. Która z nich wydała najwięcej pieniędzy?

Koalicja Obywatelska tylko i wyłącznie na promocję Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przeznaczyła 120 tysięcy złotych. Łącznie partia zainwestowała aż 2,099 miliona złotych. To absolutny rekord tegorocznych wyborów. Partia, która okazała się zwycięzcą i zyskała większość w sejmie, czyli Prawo i Sprawiedliwość zapłaciła za promocję 430 tysięcy złotych, czyli około 5 razy mniej niż KO. 30 tysięcy więcej przeznaczyła na ten cel Lewica. PSL to koszty rzędu 77 tysięcy złotych, a Konfederacja około 45 tysięcy złotych.

 

ZOBACZ:Syn nie ufał opiekunce swojej matki. Po zainstalowaniu kamer zobaczył co robiła w rękawiczkach

 

Trzeba przyznać, że te pieniądze robią ogromne wrażenie i nawet ciężko sobie wyobrazić ile to jest. Należy podkreślić, że podsumowane zostało 90 ostatnich dni, a nie cały rok. Koalicji Obywatelskiej nie udało się jednak pokonać partii, której prezesem jest Jarosław Kaczyński. Mimo tego, że wiele pieniędzy zainwestowano w działania marketingowe, to się nie udało.

źródło: tvp.info fot. pixabay

 

 

[WIDEO] Przyłapał swoją kobietę na haniebnej czynności. Prostym sposobem przekonał się, co robi na swoim telefonie

telefonie

Można rzec – epickie! Dziewczyna siedzi sobie spokojnie na telefonie i wydawać by się mogło, że przegląda Facebooka. Nic bardziej mylnego. Jej chłopak zauważył, że w okularach odbija się niepokojąca męska sylwetka. Widział, że jego partnerka przegląda strony z facetami. Ta niczego nieświadoma za każdym razem przewijała na inną stronę i pokazywała, że wcale tak nie jest. A jednak!

Jego dziewczynie zachciało się przeglądania ciach na telefonie. Zapomniała jednak zdjąć okulary przeciwsłoneczne w których wszystko wyraźnie się odbijało. Cóż, jak się nie myśli to się zalicza takie spektakularne wpadki!

ZOBACZ:[WIDEO] Młody chłopak całuje na ulicy dziewczyny przy ich facetach. MAGIA PIENIĄDZA W PEŁNEJ KRASIE

źródło fot. i wideo: youtube.com

Modelka żaliła się w sieci, że jest hejtowana. PO PARU GODZINACH BYŁA JUŻ MARTWA

hejtowana

Irlandzka modelka Alli McDonnell pożaliła się na swoim Facebooku na to, że jest hejtowana. Widać było, że ktoś sprawił jej ogromną przykrość. Po paru godzinach już nie żyła. Zmarła nagle w swoim domu w Dublinie. Sprawą zajęła się policja.

Dziewczyna narzekała w sieci na to, co się dzieje w otaczającym świecie. Widać było, że jest przez kogoś hejtowana i musiała to wszystko z siebie wyrzucić. Dlaczego to jest w porządku, żeby mężczyzna nazywał dziewczynę grubą, brzydką c**ą? Jest to nowy sposób pchania kogoś do ostateczności – tak brzmiał ostatni post Alli. Parę godzin po tym już nie żyła. Przyczyny póki co nie są znane. Modelka angażowała się w kampanie społeczne powiększające wiedzę ludzi na temat autyzmu. Sama osierociła czwórkę dzieci. Absolutnie druzgocąca wiadomość. Niezależnie od tego jak wiele piękna w tobie widzieliśmy, liczy się tylko to, jak się czułaś w środku. Byłaś dumną mamą, a twoje dzieci dorosną, wiedząc, jaka byłaś silna. Odpoczywaj w pokoju, piękna – napisała Stephanie Whelan. Najbliżsi zastanawiają się, czy ostatni post Alli, tak smutny, mógł mieć związek z jej śmiercią.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kelnerki paradowały w samych majtkach przy żonach klientów. W PEWNYM MOMENCIE JEDNA Z NICH…

Piękna i wspaniała kobieta, która najwidoczniej stała się ofiarą wszechobecnego hejtu, już nie będzie olśniewać ludzi na pokazach mody. Cześć jej pamięci.

już

źródło: o2.pl 

fot. facebook.com