reklama

[WIDEO] Reklama Cristiano Ronaldo zszokowała jego fanów. POKAZAŁ NA NIEJ, ŻE MA…

Ogólnie ta reklama zalicza się do grupy najkomiczniejszych filmów promocyjnych ostatnich lat. Nikt chyba nie spodziewałby się tego, że wystąpi w niej piłkarz wszech czasów, magik z boiska i narodowa chluba Portugalii – Cristiano Ronaldo. A jednak, widzimy go w niej i wszystko wygląda na ponury żart. Zapewne wynagrodzenie za udział w takiej błazenadzie mocno wpłynęło na budżet zawodnika z Madery.

Cristiano Ronaldo pokazał, że ma niesamowite poczucie humoru i parcie na szkło. Ktoś zapłacił niezłą sumkę za to, że Portugalczyk pozwolił się tak skompromitować. Cóż, każdy decyduje sam za siebie. Ta reklama czy inna? Co to za różnica. Ważne żeby się kasa zgadzała.

https://twitter.com/ShopeeSG/status/1162182187506110464

Jak oceniacie reklamę z udziałem Cristiano Ronaldo?

ZOBACZ:JEDYNY WYWIAD Hitlera dla polskiej prasy. Zobacz, co mówił o Polakach!

źródło fot. i wideo: twitter

lokatora, mieszkanie

[WIDEO] Lokator nie płacił im za mieszkanie. Pozbyli się go w prosty sposób

Problem ze ściągnięciem długu ma chyba co drugi dorosły Polak. Ludzie często zalegają za mieszkanie, tak jak na przykład ta pani. Na filmiku widać jak pozbyć się z mieszkania lokatora, który nie płaci. Pewna z firm znalazła legalny sposób na radzenie sobie z takimi niesfornymi klientami. W mieszkaniu zmieniono zamki a do sypialni wprowadził się dorosły lokator, który w filmiku pokazuje w jaki sposób działa ich firma.

Pani wyglądała zdecydowanie na zdziwioną zaistniałą sytuacją. Co zrobić, gdy ktoś nie płaci Ci za mieszkanie? Trzeba się udać do takiej właśnie firmy i oni już sobie ze wszystkim poradzą.

ZOBACZ:Chcieli przejechać autem przez RZEKĘ. Nie żyje SZEŚCIORO dzieci

źródło fot i wideo: youtube.com

fortunę

Każdy się z niego śmiał. Ukradł fortunę i zrobił coś co nie mieści się w głowie

Naśmiewanie się, poniżanie i ogólny mobbing to słowa naszych czasów. Niektórzy ludzie nie wytrzymują presji i ciągłych obelg i robią rzeczy, których na co dzień nigdy by nie zrobili. Ten księgowy był wyszydzany całe życie, mimo, iż dobrze wykonywał swoją pracę. Postanowił zatem ukraść fortunę i porządnie się zabawić. Historia Darrena Carvilla jest wręcz niesamowita.

Jak sam twierdzi, całe życie każdy się z niego śmiał i szydzono z niego. Odbudował jednak swoją samoocenę, ukończył z dobrym wynikiem studia i znalazł pracę – otrzymał posadę w Mr Clutch. Szefowie go bardzo lubili, lecz jedna osoba ciągle nie dawała mu spokojnie żyć. Właśnie z jej przyczyny postanowił ukraść sporą ilość pieniędzy. Fortunę wydawał na narkotyki i prostytutki – szacuje się, że było to około 260 tysięcy funtów. „The Sun” pisze, że Darren był bardzo oddany swojej pracy w serwisie samochodowym i wykonywał ją idealnie przez całe 4 lata. Jeden ze współpracowników zaczął go jednak prześladować, co doprowadziło Darrena do czynów, których nie chciałby powtórzyć. Nie było go stać na rozrywki, więc założył kilka fałszywych kont na które przelewał firmowe pieniądze. Wśród atrakcji, które sobie dzięki nim zapewnił, były: pobyt w luksusowym hotelu ze striptizem Platinum Lace w Londynie (40 tysięcy funtów) oraz całe weekendy spędzone z prostytutkami. Gdy pieniądze się skończyły, Darren wrócił do mamy. Niektórzy pracownicy przez wiele miesięcy nie otrzymywali wynagrodzeń, a dostawcy zapłat. Byli szefowie Carvilla musieli zapożyczyć się u rodziny i w bankach, by zachować biznes i stanowiska pracy. Mężczyzna został skazany na dwa i pół roku więzienia. Firma stanęła zatem na skraju bankructwa.

 

ZOBACZ:Lekarz przechowywał szczątki zamordowanych kobiet. Po 74 latach odbędzie się pogrzeb!

 

Tak się kończą sytuacje, gdy wyśmiewamy i szydzimy z drugiego człowieka. Zamiast zająć się swoim życiem, uprzykrzamy żywot innym. Dzieje się tak, gdyż rewanżujemy się na niewinnych osobach za przykrość, którą ktoś nam sprawił. Smutna historia…

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

Naśmiewanie się, poniżanie i ogólny mobbing to słowa naszych czasów. Niektórzy ludzie nie wytrzymują presji i ciągłych obelg i robią rzeczy, których na co dzień nigdy by nie zrobili. Ten księgowy był wyszydzany całe życie, mimo, iż dobrze wykonywał swoją pracę. Postanowił zatem ukraść fortunę i porządnie się zabawić. Historia Darrena Carvilla jest wręcz niesamowita.

Jak sam twierdzi, całe życie każdy się z niego śmiał i szydzono z niego. Odbudował jednak swoją samoocenę, ukończył z dobrym wynikiem studia i znalazł pracę – otrzymał posadę w Mr Clutch. Szefowie go bardzo lubili, lecz jedna osoba ciągle nie dawała mu spokojnie żyć. Właśnie z jej przyczyny postanowił ukraść sporą ilość pieniędzy. Fortunę wydawał na narkotyki i prostytutki – szacuje się, że było to około 260 tysięcy funtów. „The Sun” pisze, że Darren był bardzo oddany swojej pracy w serwisie samochodowym i wykonywał ją idealnie przez całe 4 lata. Jeden ze współpracowników zaczął go jednak prześladować, co doprowadziło Darrena do czynów, których nie chciałby powtórzyć. Nie było go stać na rozrywki, więc założył kilka fałszywych kont na które przelewał firmowe pieniądze. Wśród atrakcji, które sobie dzięki nim zapewnił, były: pobyt w luksusowym hotelu ze striptizem Platinum Lace w Londynie (40 tysięcy funtów) oraz całe weekendy spędzone z prostytutkami. Gdy pieniądze się skończyły, Darren wrócił do mamy. Niektórzy pracownicy przez wiele miesięcy nie otrzymywali wynagrodzeń, a dostawcy zapłat. Byli szefowie Carvilla musieli zapożyczyć się u rodziny i w bankach, by zachować biznes i stanowiska pracy. Mężczyzna został skazany na dwa i pół roku więzienia. Firma stanęła zatem na skraju bankructwa.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tatuowali facetowi tyłek. W pewnym momencie zaczął…

 

Tak się kończą sytuacje, gdy wyśmiewamy i szydzimy z drugiego człowieka. Zamiast zająć się swoim życiem, uprzykrzamy żywot innym. Dzieje się tak, gdyż rewanżujemy się na niewinnych osobach za przykrość, którą ktoś nam sprawił. Smutna historia…

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

centralnego

Niesamowita akcja Centralnego Biura Antykorupcyjnego. 17 osób zatrzymanych

Kolejny wielki sukces Centralnego Biura Antykorupcyjnego. 17 osób zostało zatrzymanych w związku z wyłudzeniami z PARP. Całość wyłudzonych pieniędzy szacuje się na kwotę aż 27 milionów złotych. Śledztwo miało na celu wyjaśnienie spraw z lat 2013-2015.

To przedstawiciele największych firm meblarskich oraz producenci lub sprzedawcy maszyn stolarskich. Trwają czynności w ich mieszkaniach i siedzibach 20 firm – powiedział PAP Temistokles Brodowski, naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA. Konkretnie chodzi o wyłudzenia z programu „Innowacyjna gospodarka na lata 2009-2013” Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Jest to kolejny sukces Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Mówi się o tym, że głównie chodzi o spółkę, która została stworzona tylko i wyłącznie na potrzeby wyłudzeń, a w rzeczywistości wcale na dofinansowania nie zasługiwała. Przedstawiciele firm kontaktowali się z producentami lub sprzedawcami maszyn i urządzeń, i wspólnie zawyżali kwoty transakcji, żeby wyłudzić wyższe dofinansowanie. Śledztwo jeszcze się nie zakończyło i w najbliższym czasie możemy spodziewać się kolejnych zatrzymań. Nie wiadomo jakie będą wyroki oraz ilu z zatrzymanych będzie odpowiadać karnie. Jedno jest pewne – sprawa jest rozwojowa.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Przeszkadzał chłopakowi w ulicznym pokazie. Raz, dwa został poskładany i pożałował tego co zrobił

 

Jeżeli tylko pojawią się jakieś nowe informacje dotyczące wyłudzeń z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, to od razu o nich poinformujemy.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne: youtube.com

fortunę

Wszyscy wyśmiewali tego księgowego. Postanowił, że ukradnie fortunę i się zabawi. Nie uwierzysz, co zrobił z pieniędzmi

Naśmiewanie się, poniżanie i ogólny mobbing to słowa naszych czasów. Niektórzy ludzie nie wytrzymują presji i ciągłych obelg i robią rzeczy, których na co dzień nigdy by nie zrobili. Ten księgowy był wyszydzany całe życie, mimo, iż dobrze wykonywał swoją pracę. Postanowił zatem ukraść fortunę i porządnie się zabawić. Historia Darrena Carvilla jest wręcz niesamowita.

Jak sam twierdzi, całe życie każdy się z niego śmiał i szydzono z niego. Odbudował jednak swoją samoocenę, ukończył z dobrym wynikiem studia i znalazł pracę – otrzymał posadę w Mr Clutch. Szefowie go bardzo lubili, lecz jedna osoba ciągle nie dawała mu spokojnie żyć. Właśnie z jej przyczyny postanowił ukraść sporą ilość pieniędzy. Fortunę wydawał na narkotyki i prostytutki – szacuje się, że było to około 260 tysięcy funtów. „The Sun” pisze, że Darren był bardzo oddany swojej pracy w serwisie samochodowym i wykonywał ją idealnie przez całe 4 lata. Jeden ze współpracowników zaczął go jednak prześladować, co doprowadziło Darrena do czynów, których nie chciałby powtórzyć. Nie było go stać na rozrywki, więc założył kilka fałszywych kont na które przelewał firmowe pieniądze. Wśród atrakcji, które sobie dzięki nim zapewnił, były: pobyt w luksusowym hotelu ze striptizem Platinum Lace w Londynie (40 tysięcy funtów) oraz całe weekendy spędzone z prostytutkami. Gdy pieniądze się skończyły, Darren wrócił do mamy. Niektórzy pracownicy przez wiele miesięcy nie otrzymywali wynagrodzeń, a dostawcy zapłat. Byli szefowie Carvilla musieli zapożyczyć się u rodziny i w bankach, by zachować biznes i stanowiska pracy. Mężczyzna został skazany na dwa i pół roku więzienia. Firma stanęła zatem na skraju bankructwa.

 

ZOBACZ:Lekarz przechowywał szczątki zamordowanych kobiet. Po 74 latach odbędzie się pogrzeb!

 

Tak się kończą sytuacje, gdy wyśmiewamy i szydzimy z drugiego człowieka. Zamiast zająć się swoim życiem, uprzykrzamy żywot innym. Dzieje się tak, gdyż rewanżujemy się na niewinnych osobach za przykrość, którą ktoś nam sprawił. Smutna historia…

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

takiego

[WIDEO] Najszybsza rozbiórka budynku w historii. Takiego zakończenia nikt się nie spodziewał!

Takiego zakończenia rozbiórki nie powstydziłby się nawet Piotr „Stalowy” ze Złomowiska PL. Operator koparki miał za zadanie rozebranie budynku gospodarczego. Chyba sam nie spodziewał się tego, że będzie to najszybsza fucha w jego karierze. Co prawda zabierał się za nią około minutę, ale efekt był porażający. Budynek złożył się jak domek z kart. Wydawać by się mogło, że pracownik dokładnie wiedział, którą cegłę wyjąć, aby tak się to skończyło.

Operator koparki to zawód trudny, niebezpieczny i bardzo odpowiedzialny. Ten gość jednak wie dobrze co robi. Chociaż ciężko powiedzieć, czy mógł się spodziewać takiego zakończenia. Patrząc na to, wydaje się, że znalazł on słaby punkt budynku, który postanowił skrzętnie wykorzystać. Ręce same składają się do oklasków!

ZOBACZ:Zdarza Ci się zdradzać swojego partnera? Jeżeli tak, to jesteś narażona na raka!

źródło fot. i wideo: youtube.com

bilbord na księżycu, lód na biegunach księżyca

Tego jeszcze NIE BYŁO! Ta firma chce już wkrótce umieścić swój bilbord na KSIĘŻYCU! Co się na nim znajdzie?

Wygląda na to, że wchodzimy w erę marketingu kosmicznego. Bardzo ambitne plany firmy iSpace Technologies mogą się ziścić już za dwa lata!

 

O kosmosie myślimy zazwyczaj w kategoriach naukowych – szukania potencjalnych śladów życia i odpowiedzi na pytanie jak funkcjonuje Wszechświat. Jednak japońska firma iSpace Technologies zamierza wykorzystać marketingowy potencjał przestrzeni kosmicznej!

 

Najpóźniej w 2020 roku na Księżycu ma stanąć bilbord firmy. Korporacja przeznaczy na niego 90 milionów dolarów, ale jest pewna, że projekt szybko się zwróci. Przestrzeń reklamową zamierza sprzedawać każdemu, kto zechce zareklamować swój biznes w ten nietypowy sposób.

 

Co istotne – na tym nie koniec. W 2021 roku łazik firmy ma ruszyć na Srebrny Glob by poszukiwać zamarzniętej wody, którą można wykorzystać do produkcji paliwa wodorowego. Takie odkrycie może w przyszłości przyśpieszyć kolonizację kosmosu.

 

Kosmicznego bilbordu nie będzie widać z Ziemi – może to i dobrze, bo już teraz ciężko nam się opędzić od reklam. Ale i tak zapewne niejedna wielka światowa firma zechce mieć swoje logo w kosmosie, które będzie można sfotografować na tle Ziemi.

 

Wykorzystanie kosmosu w reklamie i promocji nabiera tempa. Jakiś czas temu jeden z koncernów piwowarskich ogłosił, że rozpoczął prace nad wersją piwa możliwą do stworzenia na Marsie (ZOBACZ: Potężny koncern piwowarski rusza na podbój kosmosu! ), teraz dowiedzieliśmy się o księżycowych bilbordach. Co będzie dalej?

zmianynaziemi

YouTube ma PROBLEMY! Przez skandal z pedofilią w tle największe marki wycofują swoje reklamy, usunięto już PÓŁ MILIONA filmików!

To nie pierwsza taka afera w historii serwisu, ale teraz jej zasięg jest naprawdę potężny.

 

Znane marki, które wykupywały reklamy wyświetlane przed i w trakcie video udostępnianych prze użytkowników serwisu YouTube, rezygnują z tej formy promocji. W śród nich są tacy giganci jak Adidas, Mars, czy Lidl.

 

Wszystko z powodu mroczniejszej strony serwisu, z którą jego właściciele chyba nie do końca umieli sobie poradzić. Dostęp do youtube ma wiele dzieci. Zamieszczają tam swoje własne wideo, często bez zgody rodziców. W ten sposób możemy – a raczej mogliśmy – znaleźć tam nagrania dzieciaków bawiących się, prezentujących zabawki, ubrania, w tym również, niestety, pokazujących się np. w samej bieliźnie czy strojach kąpielowych.

 

Pod takimi nagraniami uaktywniały się całe roje seksualnych dewiantów. Pedofile składali niemoralne propozycje chłopcom i dziewczynkom postującym swoje video, komentowali je w obrzydliwy sposób i zapewne często wykorzystywali nagrania do swoich zwyrodniałych praktyk.

 

Obok takich treści wyświetlały się reklamy największych: Deutsche Bank, Adidas, eBay, Cadbury, Amazon, Lidl, Mars i wielu innych. Gdy sprawa wyszła na jaw i ktoś zwrócił uwagę na to jak czarny PR może taka reklama zrobić – firmy masowo zaczęły wycofywać swoje spoty z serwisu, uznając, że wyświetlanie ich przy takich filmach jest „kompletnie nieakceptowane”.

 

Część firm zapowiedziała, że nie wróci na serwis dopóki YouTube nie podejmie zdecydowanych kroków by wyplenić takie nagrania, użytkowników i zachowania. I chyba właściciele wzięli to sobie do serca – z YouTube „poleciało” już ponad 50 kanałów i niemal pół miliona video. A to może być dopiero początek.

 

fakt.pl/wirtualnemedia.pl 

francuzi

Francuzi pokazali prawdziwą twarz! Robią wszystko żeby WYELIMINOWAĆ polskich przedsiębiorców! Nawet kosztem własnych firm!

Jak widać w praktyce nie ma czegoś takiego jak wspólny rynek towarów i usług. Każdy dba o swoje. Francuzi szczególnie. 

 

Dziennik Gazeta Prawna przeprowadził wywiad z  Hanną Goutierre, prezesem Polskiej Izby Handlowo-Towarowej we Francji. Dotyczył on przede wszystkim kondycji polskich przedsiębiorstw robiących interesy we Francji i perspektyw na dalszy rozwój.

 

Polskie firmy w ostatnich latach poczyniły ogromny postęp. Mogą się wykazać wszelkimi niezbędnymi certyfikatami i pozwoleniami, spełniają zawiłe wymogi francuskiego prawa, a do tego wciąż są tańsze, sumienniejsze, terminowe i dysponują świetną kadrą – nierzadko lepszą od miejscowej. Skoro więc nie można sobie z nimi poradzić inaczej – trzeba sięgnąć po nieczyste zagrywki.

 

Hanna Goutierre opowiedziała w wywiadzie jak najprościej uprzykrzyć życie zagranicznym przedsiębiorstwom we Francji:

 

„Bez dobrego księgowego, prawnika i specjalisty od kadr zorientowanego w gąszczu francuskich przepisów nie ma co próbować podbijać francuskiego rynku. Na francuskie firmy z niektórych branż (m.in. z branży budowlanej) wywierane są naciski ze strony władz, aby nie zlecać usług i nie kupować produktów od polskich firm. Daje im się do zrozumienia, że mogą stracić dotacje albo spodziewać się częstszych kontroli. Na bariery na rynku natknęli się min. polscy producenci okien, którym uniemożliwiono dostawy dla odbiorców instytucjonalnych”

 

Oto europejska solidarność i poszanowanie prawa w praktyce! Jak widać wszelkie ideały wolnego przepływu towarów i usług w UE odchodzą na dalszy plan, gdy trzeba dbać o własne interesy. Szkoda, że to wolno tylko największym, bo w przeciwnym razie uruchamiana jest cała machina mająca pogrążyć niesforne, małe „kraiki”, które usiłują wyłamać się spod zależności silniejszych. A w tym akurat Francuzi są mistrzami!

 

biznes.interia.pl