Jak DOSTAĆ pieniądze na firmę?! Prosty sposób…

pieniądze

Coraz więcej Polaków myśli o założeniu własnego biznesu. W jaki sposób uzyskać pieniądze na rozwój firmy?

Wraz z końcem starego roku i początkiem nowego pojawiają się plany na nadchodzące miesiące. W tym okresie powstaje bardzo dużo inicjatyw. W 2019 roku w styczniu swoją działalność rozpoczęło ponad 35 tysięcy nowych firm. Niestety, przykrą wiadomością jest to, że młodzi przedsiębiorcy na swojej drodze napotykają na ogromne trudności. Jedną, najważniejszą z nich są pieniądze, a właściwie ich brak.

 

ZOBACZ TAKŻE: Operatorzy komórkowi wprowadzają zmiany! Nie będziesz mógł już…

 

Eksperci Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF) podpowiadają, jaki rodzaj finansowania, i na jakich warunkach możemy uzyskać dla swojego biznesu. Pierwszy krok, który podejmują młodzi przedsiębiorcy jest pójście do banku w celu otrzymania kredytu. Niestety, banki niezbyt chętnie udzielają pomocy przedsiębiorcom ,,nowym na rynku” ponieważ, według badań, po pierwszym roku działalności upada co 3 firma z sektora MŚP.  Dużo większe szanse na kredyt mają przedsiębiorcy z większym doświadczeniem w prowadzeniu działalności, co najmniej rocznym.

 

Nie oznacza to, że młody przedsiębiorca w ogóle nie dostanie kredytu. Zdarzają się przypadki w których jest on przyznawany. W takim razie jaki kredyt wybrać? . Znaczna część banków ma w swojej ofercie tzw. „kredyt na start”, itp., inne pod tą nazwą oferują kilka rozwiązań dla firm, np. kredyt w rachunku bieżącym, kredyt obrotowy lub kredyt inwestycyjny. Okres kredytowania jest elastyczny, przedsiębiorca może dobrać sobie długość okresu spłaty raty, jednak warto pamiętać, że podobnie jak przy normalnym kredycie wpływa to na jej wysokość.

 

ZOBACZ TAKŻE: PRZEŁOMOWE zmiany w sieci McDonald’s! Nie będziesz mógł…

 

Jaką metodę finansowania wybrać?

Wszystko zależy od potrzeb przedsiębiorcy i od jego przedsiębiorstwa. Jeśli przedsiębiorca potrzebuje dodatkowej gotówki dobrze sprawdzi się kredyt w rachunku bieżącym. Dzięki niemu będzie można pokryć wydatki stałe związane z prowadzeniem firmy czy sfinansować zakup niezbędnych maszyn oraz wyposażenia. Dobrze sprawdzi się przy uregulowaniu bieżących zobowiązań handlowych. Wówczas przedsiębiorca ma do dyspozycji kwotę pieniędzy zgromadzoną przez siebie oraz dodatkowe środki od banku, z których może skorzystać w dowolnym momencie Przedsiębiorca w pierwszej kolejności korzysta ze swoich pieniędzy, jeżeli je wyda, ma do dyspozycji przyznany limit. Jeżeli na koncie pojawi się debet jest on na bieżąco spłacany przy kolejnym zasileniu konta.

 

 

fot. unsplash

Tragedia Davida Beckhama! Jego żona Victoria…

Beckham

To nie jest łatwy czas dla rodziny Beckhamów, a szczególnie dla żony znanego piłkarza. Okazało się, że Victoria Beckham ma poważny problem.

 

Dla mediów tabloidowych David i Victoria Beckham jest częstym opisywanym tematem. Życie intymne, prywatne były nie raz podejmowane. Niestety teraz mamy złą wiadomość dla naszych czytelników. Okazało się, że żona piłkarza wprost tonie w długach!

 

Gdy kobieta zakończyła karierę muzyczną postanowiła zająć się na poważnie projektowaniem ubrań. Choć świat mody, ze względu na popularne nazwisko, stał przed nią otworem to sielanka nie trwała długo. Dziś jej firma notuje aż 36 milionów funtów zadłużenia!

 

Dramatyczne pogorszenie się sytuacji finansowej w firmie Viktorii nie jest nagłe. Od dłuższego czasu spada przychód jej firmy. Przykładowo: cztery lata temu jej zyski wynosiły 44 milionów funtów, a w ubiegłym roku już tylko 18 milionów funtów.

 

Oznacza to również, że spada popyt na ubrania żony piłkarza. Tym bardziej, że jej ciuchy są bardzo ekskluzywne i co za tym idzie bardzo drogie. Nie każdego stać na ubieranie się w jej sklepach, a po drugie rynek już zdołał się nasycić jej drogimi rzeczami. Słaba sprzedaż ciągnie w dół rodzinę Beckhamów, o czym doskonale znane małżeństwo wie.

 

Dla Viktorii to trudny okres i musi zacząć szukać oszczędności gdzie się da. Ale to musi być bardzo trudne, skoro całe życie żyło się w luksusie i wygodach. Jak donosi brytyjski „The Sun”: „Zwolniła szofera. Teraz jeździ sama lub zamawia taksówki. Zaoferowała, że dla dobra marki obetnie swoją pensję. Pozbyła się również drogocennych, egzotycznych roślin, ponieważ ich utrzymanie jest zbyt drogie. Victoria jest kompletnie załamana, ale włożyła wszystko w zbudowanie swojego imperium mody i nie podda się bez walki”.

 

ZOBACZ: Ta piosenka bije rekordy popularności! Przekroczyli już miliard wyświetleń!

 

Internauci piszą: „Jakby nie mąż to kompletna klapa finansowa .Swoją drogą na drogich ubraniach trudno jest zarobić , największe marki mają serie ‚dla ludu’ , linie kosmetyków itd. a tu tylko koszmarnie droga odzież”. Myślicie że David przyjdzie z pomocą swojej żonie i uratuje ją z długów?

 

Źródło: The Sun oraz Pudelek

 

 

 

Król polskiego cukiernictwa: „Premia to korupcja!” Szokujące wyznania biznesmana

Andrzej Blikle udzielił ostatnio wywiadu, w którym odniósł się do polityki prowadzenia firmy. Król polskiego cukiernictwa powiedział, że premie to rodzaj korupcji!

 

 

Na Andrzeja Blikle mówi się często „król polskiego cukiernictwa” czy „słodkości”. Przez dwadzieścia lat był prezesem warszawskiej sieci cukierni A. Blikle. Ale od 2010 roku zajął się karierą dydaktyczną i prowadzi przedmioty na wyższych uczelniach w obszarze zarządzania, kierowania biznesem. Kilka dni temu udzielił wywiadu, w którym powiedział wiele niepopularnych rzeczy.

 

W rozmowie z dziennikarzem biznesman stwierdził, że premie finansowe uczą pracowników krętactwa i nie są w ogóle motywujące. Jego zdaniem: „Dodatkowe pieniądze zawsze cieszą, a jeżeli są wypłacane za dodatkową pracę, to się po prostu należą. Ja jednak mam na myśli tzw. „systemy motywacyjne”. One prawie zawsze prowadzą nie do lepszej pracy, ale do kombinowania „jak zarobić, ale się nie narobić”.

 

Blikle uważa, że to nie tylko kwestie finansowe liczą się w firmie, ale przede wszystkich dobra atmosfera, brak apodyktycznych szefów, kwestie socjalne, godność pracownika. Według niego każdy pracownik musi mieć odwagę podejmowania decyzji i brania za nią odpowiedzialność. I to, dla biznesmena, jest najważniejszą formą motywacji. Za pracę należą się zawsze pieniądze, ale odwaga w podejmowaniu decyzji jest równie ważna.

 

ZOBACZ TEŻ: Ta Wigilia była wyjątkowa. Przyszło na nią aż…

 

Według polskiego biznesmena, aby osiągnąć sukces musi być dobra komunikacja na linii pracownik – pracodawca. Bez zaangażowania się w pracę pracowników żadna firma nie może liczyć na jakikolwiek sukces. Praca w jednym zespole, jakim jest firma, musi być wspólnym wysiłkiem wszystkich zatrudnionych, a nie tylko kierownictwa. Jak dodaje Blikle:

 

 

Żeby było jasne, uważam, że pieniądze są ważne, bo jeść trzeba, a głodowa pensja jest niezwykle demotywująca. Warunki powinny więc być dobre, zarówno pod względem finansowym, ale też socjalnym, społecznym i godnościowym. Bardzo ważne jest poczucie, że gram w jednej drużynie i że mogę być dumny lub dumna z tego co robię i jak robię

 

 

 

Źródło: money.pl

Dzwonił do nich ponad 24 tysiące razy! Kiedy w końcu poznali jego tożsamość byli w szoku!

dzwonił

Policjanci z Japonii po kilku  miesiącach poszukiwań w końcu namierzyli mężczyznę, który swoimi telefonami nękał jedną z firm telemarketingowych. Można by rzec, że w tym przypadku rolę się odwróciły, ponieważ 71-latek dzwonił do nich ponad 24 tysiące razy!

Mężczyzna był zaskoczony kiedy do drzwi jego mieszkania zapukali policjanci. Dopiero kiedy poznał przyczynę swojego aresztowania tłumaczył się, że dzwonił ciągle do firmy telemarketingowej, ponieważ poczuł się przez nich oszukany. 71-latkowi zależało na tym żeby firma po prostu go przeprosiła. Niestety Japończyk póki co się ich nie doczeka, a sam będzie musiał się tłumaczyć dlaczego nękał pracowników wspomnianej firmy tysiącem telefonów.

 

ZOBACZ:Przełom w sprawie „łowcy nastolatek” – zgwałcona przez niego 14-letnia dziewczyna popełniła samobójstwo. Nowe dowody

 

Starszy pan w ciągu zaledwie trzech miesięcy zadzwonił na numery firmy telemarketingowej aż 24 tysiące razy! Akitoshi Okamoto tłumaczył się później przed policjantami, że chciał tylko się poskarżyć na to jak został potraktowany przez jednego z telemarketerów, z którymi rozmawiał. Robił więc wszystko żeby skontaktować się z działem klienta KDDI Corporation. Mężczyzna miał nadzieję, że prezes firmy pofatyguje się i przyjedzie do jego domu, gdzie osobiście go przeprosi. Jak można było się domyślać nikt nie chciał spotkać się z 71-latkiem.

 

 

 

Wtedy mężczyzna bardzo się zdenerwował i zaczął regularnie nękać pracowników firmy. Pan Akitoshi Okamoto dzwonił po czym szybko odkładał słuchawkę. Według bilingów, które od firmy otrzymała policja mężczyzna dzwonił aż 24 tysiące razy. Sprawa została potraktowana poważnie, a 71-latek zatrzymany w swoim domu. Będzie odpowiadał za przestępstwo nieuczciwego utrudniania prowadzenia działalności gospodarczej.

 

ZOBACZ TAKŻE:Dziecko ZMARŁO podczas KARMIENIA PIERSIĄ! Jak do tego doszło?

 

źródła; o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

 

UPADŁA wielka polska firma! Chodzi o zakłady…

firma

Zakłady mięsne Kania od pewnego czasu zmagają się problemami finansowymi. Rada wierzycieli na wniosek spółki zezwoliła na umorzenie przyspieszonego postępowania układowego.

 

Uchwała wejdzie w życie w dniu jej podjęcia. Pod warunkiem jednak, że nie zostanie uchylona. Uchylenie postępowania oznacza, że pozostała praktycznie jedyna ścieżka dla przedsiębiorstwa- ogłoszenie upadłości. Firma Zakłady Mięsne Kania nie skomentowała zaistniałej sytuacji. 

 

ZOBACZ TAKŻE: Fani Małgorzaty Godlewskiej są ZAŁAMANI! Gwiazda wydała oświadczenie…

 

Przedsiębiorstwo od dłuższego czasu zmaga się z problemami finansowymi. W poniedziałek zaprezentowało wyniki za trzy kwartały 2019 roku. Były naprawdę złe. Strata netto w ciągu dziewięciu miesięcy wyniosła 885,9 mln zł przy przychodach 391,9 mln zł.  W samym trzecim kwartale spółka miała zaledwie 8 mln zł przychodów oraz 20 mln zł straty netto. Środki spółki zajął w połowie listopada ZUS. Sąd w Katowicach na wniosek jednego z dłużników firmy wyznaczył datę rady wierzycieli na dzień 2 grudnia. 

źródło: money.pl / fot. pexels

TYLE kosztuje firmę nowy pracownik! Kwota zwala z nóg!

Każdy, kto jest pracodawcą doskonale wie ile kosztuje czasu oraz pieniędzy przyjęcie kolejnej osoby do pracy. Ale ile dokładnie kosztuje firmę nowy pracownik?

 

To ile kosztuje firmę nowy pracownik? Ta kwota wprost zwala z nóg! Zgodnie z raportem „Barometr Rynku Pracy” przygotowanego przez Work Service koszt zatrudnienia nowej osoby oscyluje w granicach 92 tys. złotych! Na kwotę składają się m.in. cały proces rekrutacji, szkolenia, wdrożenia oraz badania lekarskie.

 

Jak dalej czytamy w tym raporcie cały proces gruntowego i dokładnego wdrożenia nowego pracownika na konkretne stanowisko pracy może potrwać aż dziewięć miesięcy! I dopiero właśnie po czasie tych dziewięciu miesięcy „firma jest w stanie miarodajnie wykorzystać potencjał nowego pracownika”.

 

A jak okazuje się z najnowszych badaniach 20% Polaków chciałoby zmienić stanowisko pracy w ciągu najbliższych pięciu lat. Czyli co piąty polski pracownik nie czuje się dobrze na obecnym stanowisku. Największym powodem chęci zmiany jest zbyt niskie wynagrodzenie, a także brak możliwości rozwoju.

 

ZOBACZ TEŻ: Szukasz pracy? Unikaj TYCH zawodów!

 

Dla pracodawców największym wyzwaniem okazuje się nie tyle znalezienie nowego pracownika ile umiejętność jego zatrzymania! Jak czytamy dalej w raporcie „Barometr Rynku Pracy”: „Wynika to z rosnących kosztów ponoszonym na zatrudnienie i przystosowanie do pracy nowej osoby oraz niedoboru specjalistów na rynku. Wg danych Eurostat, w pierwszym kwartale 201 r. odnotowano wzrost kosztów pracy o 5,9 proc”.

 

Źródło: Business Insider, Work Service

[WIDEO] Reklama Cristiano Ronaldo zszokowała jego fanów. POKAZAŁ NA NIEJ, ŻE MA…

reklama

Ogólnie ta reklama zalicza się do grupy najkomiczniejszych filmów promocyjnych ostatnich lat. Nikt chyba nie spodziewałby się tego, że wystąpi w niej piłkarz wszech czasów, magik z boiska i narodowa chluba Portugalii – Cristiano Ronaldo. A jednak, widzimy go w niej i wszystko wygląda na ponury żart. Zapewne wynagrodzenie za udział w takiej błazenadzie mocno wpłynęło na budżet zawodnika z Madery.

Cristiano Ronaldo pokazał, że ma niesamowite poczucie humoru i parcie na szkło. Ktoś zapłacił niezłą sumkę za to, że Portugalczyk pozwolił się tak skompromitować. Cóż, każdy decyduje sam za siebie. Ta reklama czy inna? Co to za różnica. Ważne żeby się kasa zgadzała.

https://twitter.com/ShopeeSG/status/1162182187506110464

Jak oceniacie reklamę z udziałem Cristiano Ronaldo?

ZOBACZ:JEDYNY WYWIAD Hitlera dla polskiej prasy. Zobacz, co mówił o Polakach!

źródło fot. i wideo: twitter

[WIDEO] Lokator nie płacił im za mieszkanie. Pozbyli się go w prosty sposób

lokatora, mieszkanie

Problem ze ściągnięciem długu ma chyba co drugi dorosły Polak. Ludzie często zalegają za mieszkanie, tak jak na przykład ta pani. Na filmiku widać jak pozbyć się z mieszkania lokatora, który nie płaci. Pewna z firm znalazła legalny sposób na radzenie sobie z takimi niesfornymi klientami. W mieszkaniu zmieniono zamki a do sypialni wprowadził się dorosły lokator, który w filmiku pokazuje w jaki sposób działa ich firma.

Pani wyglądała zdecydowanie na zdziwioną zaistniałą sytuacją. Co zrobić, gdy ktoś nie płaci Ci za mieszkanie? Trzeba się udać do takiej właśnie firmy i oni już sobie ze wszystkim poradzą.

ZOBACZ:Chcieli przejechać autem przez RZEKĘ. Nie żyje SZEŚCIORO dzieci

źródło fot i wideo: youtube.com

Każdy się z niego śmiał. Ukradł fortunę i zrobił coś co nie mieści się w głowie

fortunę

Naśmiewanie się, poniżanie i ogólny mobbing to słowa naszych czasów. Niektórzy ludzie nie wytrzymują presji i ciągłych obelg i robią rzeczy, których na co dzień nigdy by nie zrobili. Ten księgowy był wyszydzany całe życie, mimo, iż dobrze wykonywał swoją pracę. Postanowił zatem ukraść fortunę i porządnie się zabawić. Historia Darrena Carvilla jest wręcz niesamowita.

Jak sam twierdzi, całe życie każdy się z niego śmiał i szydzono z niego. Odbudował jednak swoją samoocenę, ukończył z dobrym wynikiem studia i znalazł pracę – otrzymał posadę w Mr Clutch. Szefowie go bardzo lubili, lecz jedna osoba ciągle nie dawała mu spokojnie żyć. Właśnie z jej przyczyny postanowił ukraść sporą ilość pieniędzy. Fortunę wydawał na narkotyki i prostytutki – szacuje się, że było to około 260 tysięcy funtów. „The Sun” pisze, że Darren był bardzo oddany swojej pracy w serwisie samochodowym i wykonywał ją idealnie przez całe 4 lata. Jeden ze współpracowników zaczął go jednak prześladować, co doprowadziło Darrena do czynów, których nie chciałby powtórzyć. Nie było go stać na rozrywki, więc założył kilka fałszywych kont na które przelewał firmowe pieniądze. Wśród atrakcji, które sobie dzięki nim zapewnił, były: pobyt w luksusowym hotelu ze striptizem Platinum Lace w Londynie (40 tysięcy funtów) oraz całe weekendy spędzone z prostytutkami. Gdy pieniądze się skończyły, Darren wrócił do mamy. Niektórzy pracownicy przez wiele miesięcy nie otrzymywali wynagrodzeń, a dostawcy zapłat. Byli szefowie Carvilla musieli zapożyczyć się u rodziny i w bankach, by zachować biznes i stanowiska pracy. Mężczyzna został skazany na dwa i pół roku więzienia. Firma stanęła zatem na skraju bankructwa.

 

ZOBACZ:Lekarz przechowywał szczątki zamordowanych kobiet. Po 74 latach odbędzie się pogrzeb!

 

Tak się kończą sytuacje, gdy wyśmiewamy i szydzimy z drugiego człowieka. Zamiast zająć się swoim życiem, uprzykrzamy żywot innym. Dzieje się tak, gdyż rewanżujemy się na niewinnych osobach za przykrość, którą ktoś nam sprawił. Smutna historia…

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

Naśmiewanie się, poniżanie i ogólny mobbing to słowa naszych czasów. Niektórzy ludzie nie wytrzymują presji i ciągłych obelg i robią rzeczy, których na co dzień nigdy by nie zrobili. Ten księgowy był wyszydzany całe życie, mimo, iż dobrze wykonywał swoją pracę. Postanowił zatem ukraść fortunę i porządnie się zabawić. Historia Darrena Carvilla jest wręcz niesamowita.

Jak sam twierdzi, całe życie każdy się z niego śmiał i szydzono z niego. Odbudował jednak swoją samoocenę, ukończył z dobrym wynikiem studia i znalazł pracę – otrzymał posadę w Mr Clutch. Szefowie go bardzo lubili, lecz jedna osoba ciągle nie dawała mu spokojnie żyć. Właśnie z jej przyczyny postanowił ukraść sporą ilość pieniędzy. Fortunę wydawał na narkotyki i prostytutki – szacuje się, że było to około 260 tysięcy funtów. „The Sun” pisze, że Darren był bardzo oddany swojej pracy w serwisie samochodowym i wykonywał ją idealnie przez całe 4 lata. Jeden ze współpracowników zaczął go jednak prześladować, co doprowadziło Darrena do czynów, których nie chciałby powtórzyć. Nie było go stać na rozrywki, więc założył kilka fałszywych kont na które przelewał firmowe pieniądze. Wśród atrakcji, które sobie dzięki nim zapewnił, były: pobyt w luksusowym hotelu ze striptizem Platinum Lace w Londynie (40 tysięcy funtów) oraz całe weekendy spędzone z prostytutkami. Gdy pieniądze się skończyły, Darren wrócił do mamy. Niektórzy pracownicy przez wiele miesięcy nie otrzymywali wynagrodzeń, a dostawcy zapłat. Byli szefowie Carvilla musieli zapożyczyć się u rodziny i w bankach, by zachować biznes i stanowiska pracy. Mężczyzna został skazany na dwa i pół roku więzienia. Firma stanęła zatem na skraju bankructwa.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tatuowali facetowi tyłek. W pewnym momencie zaczął…

 

Tak się kończą sytuacje, gdy wyśmiewamy i szydzimy z drugiego człowieka. Zamiast zająć się swoim życiem, uprzykrzamy żywot innym. Dzieje się tak, gdyż rewanżujemy się na niewinnych osobach za przykrość, którą ktoś nam sprawił. Smutna historia…

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com