takiego

[WIDEO] Najszybsza rozbiórka budynku w historii. Takiego zakończenia nikt się nie spodziewał!

Takiego zakończenia rozbiórki nie powstydziłby się nawet Piotr „Stalowy” ze Złomowiska PL. Operator koparki miał za zadanie rozebranie budynku gospodarczego. Chyba sam nie spodziewał się tego, że będzie to najszybsza fucha w jego karierze. Co prawda zabierał się za nią około minutę, ale efekt był porażający. Budynek złożył się jak domek z kart. Wydawać by się mogło, że pracownik dokładnie wiedział, którą cegłę wyjąć, aby tak się to skończyło.

Operator koparki to zawód trudny, niebezpieczny i bardzo odpowiedzialny. Ten gość jednak wie dobrze co robi. Chociaż ciężko powiedzieć, czy mógł się spodziewać takiego zakończenia. Patrząc na to, wydaje się, że znalazł on słaby punkt budynku, który postanowił skrzętnie wykorzystać. Ręce same składają się do oklasków!

ZOBACZ:Zdarza Ci się zdradzać swojego partnera? Jeżeli tak, to jesteś narażona na raka!

źródło fot. i wideo: youtube.com

bilbord na księżycu, lód na biegunach księżyca

Tego jeszcze NIE BYŁO! Ta firma chce już wkrótce umieścić swój bilbord na KSIĘŻYCU! Co się na nim znajdzie?

Wygląda na to, że wchodzimy w erę marketingu kosmicznego. Bardzo ambitne plany firmy iSpace Technologies mogą się ziścić już za dwa lata!

 

O kosmosie myślimy zazwyczaj w kategoriach naukowych – szukania potencjalnych śladów życia i odpowiedzi na pytanie jak funkcjonuje Wszechświat. Jednak japońska firma iSpace Technologies zamierza wykorzystać marketingowy potencjał przestrzeni kosmicznej!

 

Najpóźniej w 2020 roku na Księżycu ma stanąć bilbord firmy. Korporacja przeznaczy na niego 90 milionów dolarów, ale jest pewna, że projekt szybko się zwróci. Przestrzeń reklamową zamierza sprzedawać każdemu, kto zechce zareklamować swój biznes w ten nietypowy sposób.

 

Co istotne – na tym nie koniec. W 2021 roku łazik firmy ma ruszyć na Srebrny Glob by poszukiwać zamarzniętej wody, którą można wykorzystać do produkcji paliwa wodorowego. Takie odkrycie może w przyszłości przyśpieszyć kolonizację kosmosu.

 

Kosmicznego bilbordu nie będzie widać z Ziemi – może to i dobrze, bo już teraz ciężko nam się opędzić od reklam. Ale i tak zapewne niejedna wielka światowa firma zechce mieć swoje logo w kosmosie, które będzie można sfotografować na tle Ziemi.

 

Wykorzystanie kosmosu w reklamie i promocji nabiera tempa. Jakiś czas temu jeden z koncernów piwowarskich ogłosił, że rozpoczął prace nad wersją piwa możliwą do stworzenia na Marsie (ZOBACZ: Potężny koncern piwowarski rusza na podbój kosmosu! ), teraz dowiedzieliśmy się o księżycowych bilbordach. Co będzie dalej?

zmianynaziemi

YouTube ma PROBLEMY! Przez skandal z pedofilią w tle największe marki wycofują swoje reklamy, usunięto już PÓŁ MILIONA filmików!

To nie pierwsza taka afera w historii serwisu, ale teraz jej zasięg jest naprawdę potężny.

 

Znane marki, które wykupywały reklamy wyświetlane przed i w trakcie video udostępnianych prze użytkowników serwisu YouTube, rezygnują z tej formy promocji. W śród nich są tacy giganci jak Adidas, Mars, czy Lidl.

 

Wszystko z powodu mroczniejszej strony serwisu, z którą jego właściciele chyba nie do końca umieli sobie poradzić. Dostęp do youtube ma wiele dzieci. Zamieszczają tam swoje własne wideo, często bez zgody rodziców. W ten sposób możemy – a raczej mogliśmy – znaleźć tam nagrania dzieciaków bawiących się, prezentujących zabawki, ubrania, w tym również, niestety, pokazujących się np. w samej bieliźnie czy strojach kąpielowych.

 

Pod takimi nagraniami uaktywniały się całe roje seksualnych dewiantów. Pedofile składali niemoralne propozycje chłopcom i dziewczynkom postującym swoje video, komentowali je w obrzydliwy sposób i zapewne często wykorzystywali nagrania do swoich zwyrodniałych praktyk.

 

Obok takich treści wyświetlały się reklamy największych: Deutsche Bank, Adidas, eBay, Cadbury, Amazon, Lidl, Mars i wielu innych. Gdy sprawa wyszła na jaw i ktoś zwrócił uwagę na to jak czarny PR może taka reklama zrobić – firmy masowo zaczęły wycofywać swoje spoty z serwisu, uznając, że wyświetlanie ich przy takich filmach jest „kompletnie nieakceptowane”.

 

Część firm zapowiedziała, że nie wróci na serwis dopóki YouTube nie podejmie zdecydowanych kroków by wyplenić takie nagrania, użytkowników i zachowania. I chyba właściciele wzięli to sobie do serca – z YouTube „poleciało” już ponad 50 kanałów i niemal pół miliona video. A to może być dopiero początek.

 

fakt.pl/wirtualnemedia.pl 

francuzi

Francuzi pokazali prawdziwą twarz! Robią wszystko żeby WYELIMINOWAĆ polskich przedsiębiorców! Nawet kosztem własnych firm!

Jak widać w praktyce nie ma czegoś takiego jak wspólny rynek towarów i usług. Każdy dba o swoje. Francuzi szczególnie. 

 

Dziennik Gazeta Prawna przeprowadził wywiad z  Hanną Goutierre, prezesem Polskiej Izby Handlowo-Towarowej we Francji. Dotyczył on przede wszystkim kondycji polskich przedsiębiorstw robiących interesy we Francji i perspektyw na dalszy rozwój.

 

Polskie firmy w ostatnich latach poczyniły ogromny postęp. Mogą się wykazać wszelkimi niezbędnymi certyfikatami i pozwoleniami, spełniają zawiłe wymogi francuskiego prawa, a do tego wciąż są tańsze, sumienniejsze, terminowe i dysponują świetną kadrą – nierzadko lepszą od miejscowej. Skoro więc nie można sobie z nimi poradzić inaczej – trzeba sięgnąć po nieczyste zagrywki.

 

Hanna Goutierre opowiedziała w wywiadzie jak najprościej uprzykrzyć życie zagranicznym przedsiębiorstwom we Francji:

 

„Bez dobrego księgowego, prawnika i specjalisty od kadr zorientowanego w gąszczu francuskich przepisów nie ma co próbować podbijać francuskiego rynku. Na francuskie firmy z niektórych branż (m.in. z branży budowlanej) wywierane są naciski ze strony władz, aby nie zlecać usług i nie kupować produktów od polskich firm. Daje im się do zrozumienia, że mogą stracić dotacje albo spodziewać się częstszych kontroli. Na bariery na rynku natknęli się min. polscy producenci okien, którym uniemożliwiono dostawy dla odbiorców instytucjonalnych”

 

Oto europejska solidarność i poszanowanie prawa w praktyce! Jak widać wszelkie ideały wolnego przepływu towarów i usług w UE odchodzą na dalszy plan, gdy trzeba dbać o własne interesy. Szkoda, że to wolno tylko największym, bo w przeciwnym razie uruchamiana jest cała machina mająca pogrążyć niesforne, małe „kraiki”, które usiłują wyłamać się spod zależności silniejszych. A w tym akurat Francuzi są mistrzami!

 

biznes.interia.pl

NIE MASZ ODPOWIEDNICH KWALIFIKACJI BY ZDOBYĆ DOBRZE PŁATNĄ PRACĘ? NIC NIE SZKODZI, SKORZYSTAJ Z PROGRAMU, KTÓRY JEST SZANSĄ NA LEPSZĄ PRZYSZŁOŚĆ I NIE TRAĆ WIĘCEJ CZASU.

Szukasz wymarzonej pracy, albo dobrze płatnej? Niestety każdy pracodawca albo cię zbywa, albo wyraźnie daje do zrozumienia, że nie posiadasz odpowiednich kwalifikacji. Nie jesteś jedyny i nie jesteś wyjątkiem, wielu ludzi ma ten sam problem i często gęsto popada w zniechęcenie, frustrację, a i bywa, że w depresję.

Nie tędy droga! Zamiast tracić czas na bezsensowne szukanie skorzystaj z możliwości, jakie oferuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w ramach programu jednorazowe środku na rozpoczęcie działalności gospodarczej i pomyśl o założeniu swojej własnej firmy.

 

Jak to zrobić?

 

Najpierw musisz spełnić kilka warunków, żeby w ogóle móc się o te środki starać, ale nie ma nic na piękne oczy. Oto kilka z nich:

 

Musisz być zarejestrowany jako osoba bezrobotna lub poszukująca pracy i nie możesz wykonywać innej pracy zarobkowej (przepisy, jakie udało mi się znaleźć na ten temat są tak zagmatwane, że postanowiłam je przetłumaczyć z prawniczego na polski język)

W ciągu 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku o te jednorazowe środku, nie możesz odmówić, oczywiście bez odpowiedniej przyczyny, przyjęcia propozycji  zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, szkolenia, stażu, prac społecznie użytecznych, przygotowania zawodowego dorosłych, wykonywania prac interwencyjnych lub robót publicznych a także udziału w działaniach w ramach Programu Aktywizacja i Integracja.

Nie możesz też przerwać z własnej winy szkolenia, stażu, wykonywania prac społecznie użytecznych, indywidualnego planu działania, udziału w działaniach w ramach Programu Aktywizacja i Integracja lub innej formy pomocy.

Po skierowaniu na szkolenie, przygotowanie zawodowe itp. skierowanie musisz posłusznie przyjąć.

Kolejny warunek, nie otrzymałeś już wcześniej innych środków publicznych bezzwrotnych na otwarcie swojej własnej firmy i

nie prowadziłeś działalności gospodarczej już wcześniej, i nie posiadasz wpisu do ewidencji działalności gospodarczej w okresie 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku o przyznanie środków na podjęcie działalności gospodarczej.

No i w końcu ostatni, nie byłeś w okresie 2 lat  przed dniem złożenia wniosku skazany za przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu, w rozumieniu Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny.

 

Trochę tego jest, no ale jak wiadomo pieniądze z nieba nie spadają niczym deszcz, więc muszą być pewne warunki spełnione, aby je otrzymać.

 

Jeśli spełniasz powyższe wymagania to wystarczy tylko złożyć wniosek odpowiednio wypełniony we właściwym dla ciebie urzędzie pracy (to znaczy w tym, w którym jesteś zarejestrowany).

Ważne jest również, aby twój pomysł na biznes trzymał się kupy, bo inaczej nici z kasy.

 

Ile można dostać?

 

Suma raczej nie jest zawrotna i najlepiej dopytać się w urzędzie pracy ile wynosi.  Wiadomo jednak, że będzie to kwota równa sześciokrotnej wysokości przeciętnego wynagrodzenia.

 

Co po otrzymaniu pieniędzy?

To chyba proste. Rozpoczynasz prowadzenie swojej własnej firmy. Najlepiej zgodnie z prawem bez żadnych oszustw.

 

Co ty na to? Czyż to nie szansa, aby wziąć sprawy w swoje ręce i w końcu samemu być sobie panem, zamiast czekać, aż ktoś łaskawie cię zatrudni? Odpowiedz jest chyba jasna. Oczywiście, że tak!

 

Jeśli jesteś jedną z tych osób długotrwale bezrobotnych, nie zastanawiaj się długo, tylko skorzystaj z programu, który może być początkiem lepszej przyszłości.

 

Źródło Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Martyna Malarczyk

Misiewicz powraca! Tym razem otwiera własny interes

Czym teraz zajmuje się Bartłomiej Misiewicz? Jak ustalił Super Express były rzecznik MON stara się rozkręcić własną działalność.

 

Misiewicz zarejestrował swoją firmę w połowie maja pod nazwą BBM. Firma ma zajmować się doradztwem, organizacją uroczystości oraz realizowaniem kampanii reklamowych. Jako siedziba firmy podana jest kamienica na warszawskim Mokotowie.

 

Sam Misiewicz precyzuje:

 

„Moje plany obejmują reklamę, szeroko pojęte doradztwo marketingowe i PR, a także usługi z obszaru bezpieczeństwa.”

 

Specjaliści do spraw marketingu nie wróżą świetlanej przyszłości działalności Bartłomieja Misiewicza. Uważają bowiem, że w tej branży liczy się przede wszystkim ogromna wiedza i doświadczenie, którego on nie posiada.

 

Portal Wirtualna Polska ustalił natomiast, że wśród wpisanych do rejestru działalności gospodarczej kodów PKD znalazły się także te, dotyczące pośrednictwa pieniężnego i finansowej działalności usługowej. Zgodnie z nimi firma mogłaby się również zajmować kredytami, depozytami czy zastawami depozytowymi. Sam zainteresowany jednak zaprzecza, żeby jego firma miała się zajmować finansami.

 

Źródło: se.pl, press.pl, wp.pl
kd

Na pakiecie ułatwień dla biznesu skorzysta kilkaset tysięcy firm

Kilkaset tysięcy firm skorzysta na projekcie wprowadzającym ułatwienia w prowadzeniu działalności gospodarczej, który trafił do konsultacji społecznych – taką tezę przewiduje resort rozwoju.

Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców przewiduje między innymi zmiany w prawie pracy i prawie finansowym.

Najwięcej firm będą dotyczyć zmiany związane z prawem pracy. Pakiet przewiduje, że obowiązek tworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, ustalania regulaminu wynagradzania.

Kolejne zmiany dotyczą prawa finansowego. W pakiecie znalazła się propozycja podniesienia limitu przychodów netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych.

Szykują się same dobre zmiany. Czytaj też: Rząd tnie CIT dla małych firm

BR

O 780 procent wzrosną koszty dla firm przemysłowych!

Ministerstwo Środowiska przedstawiło projekt rozporządzenia w sprawie sposobu prowadzenia oceny zanieczyszczenia powierzchni ziemi. Celem nowego rozporządzenia miało być wdrożenie postanowień unijnej dyrektywy o emisjach przemysłowych, w zakresie gleb.

Jak informuje Konfederacja Lewiatan, projekt wprowadza te zapisy, ale oprócz tego proponuje całkowicie nowe standardy dla gleb oraz nową metodologię badania zanieczyszczonych gruntów.

W projekcie znajdują się przede wszystkim wysokie standardy stosowane dla różnych rodzajów terenów. W przypadku niektórych zanieczyszczeń, na przykład: metali ciężkich, benzenu, toluenu czy ksylenu, zaproponowane wartości są ostrzejsze od obecnie obowiązujących standardów jakości gleby o kilkaset procent.

Ponadto zaproponowane podejście nie przystaje do realiów przemysłowych. Projekt rozporządzenia nie koresponduje z warunkami środowiskowymi, z jakimi mamy do czynienia na terenach stricte przemysłowych – zauważa Konfederacja Lewiatan.

Do tego dochodzą koszty poboru próbek. Konfederacja Lewiatan ocenia, że nastąpi wzrost ceny poboru próbki dla oceny stanu tej warstwy z obecnego w wysokości 66 złotych za 1 próbkę pojedynczą do 410 zł za 1 próbkę zmieszaną. Z kolei w przypadku realizacji wszystkich etapów identyfikacji zanieczyszczenia oraz wykonania kompletu przewidzianych badań (przy założeniu rozpoznania 5 otworami i poborze 20 próbek gruntu) szacuje się wzrost kosztów analiz laboratoryjnych o około 780 procent.

Katarzyna B.