Nielegalny przewóz 166 egzotycznych gadów w busie! Zostali złapani na granicy z…

gadów

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili nielegalny przewóz 166 egzotycznych gadów i płazów.

Wartość przemycanych zwierząt szacuje się na około 50 tys. Euro. Zwierzęta były przemycane w busie z Ukrainy, gdzie w środku przebywało siedmioro ludzi.

 

Krajowa Administracja Skarbowa dokonała kontroli na przejściu granicznym Korczowa (w woj. podkarpackie) .Kierowca nie posiadał żadnego uprawnienia zezwalającego na przewóz egzotycznych zwierząt za granicę. W związku z tym zwierzęta zostały zabezpieczone przez funkcjonariuszy KAS oraz zwrócono się o pomoc w umieszczeniu ich w Ogrodzie Zoologicznym w Zamościu.

Wśród 166 gatunków przemycanych gadów i płazów aż 116 okazów było objętych konwencją Waszyngtońską.

KAS poinformowało, że w busie przewożonych było 69 pytonów królewskich, 18 pytonów siatkowych, 14 okazów boa dusiciela, 9 biczogonów, 4 warany kolczastoogonowe, 2 okazy boa madagaskarskiego oraz inne okazy gadów i płazów. Wartość przemycanych zwierząt szacuje się na 50 tys. euro.

 

Pytony klasyfikowane są jako dusiciele, a ich receptory wrażliwe są na podczerień. Tradycyjnie są co prawda uznawane za niejadowite, jednak potrafią wytwarzać jad. Wymienione wyżej zwierzęta żyją w Afryce, Australii i Azji. 

Słyszeli ze ściany dziwne odgłosy. To co odkryli ZWALIŁO ICH Z NÓG

ściany

Ci młodzi Hiszpanie przeżyli ogromną traumę. Słyszeli ze ściany dziwne dźwięki, które zakłócały im spokój i nie dawały im spać. Nadszedł w końcu moment, w którym zdecydowali się ją zburzyć i odkryć źródło tych niepokojących dźwięków. Co się okazało? Znajdował się tam gigantyczny rój pszczół. Łącznie było ich około 80 tysięcy. Natychmiastowo uciekli z miejsca i wezwali odpowiednie służby.

Zjawisko miało miejsce w Pinos Puerte w okolicach Granady. Para Hiszpanów nie mogła spać, gdyż ze ściany dobiegały dziwne dźwięki. Trwało to około 2 lata, lecz w ciągu dnia o tym nie myśleli i zapominali, że muszą coś z tym zrobić. W pewnym momencie postanowili, że wreszcie skończą z tym raz na dobre. Dźwięk przypominał świstanie i wibrowanie. W nocy był on nie do wytrzymania. Sfrustrowani lokatorzy zdecydowali się skuć tynk. Gdy zobaczyli co się pod nim kryje, to uciekli w popłochu. Ukazały się im gigantyczne ule w których przebywało około 80 tysięcy pszczół. Zajął się nimi lokalny pszczelarz. Trudno w to uwierzyć, że ci ludzie żyli z tak gigantycznym ulem w ścianie przez 2 lata – powiedział ekspert Sergio Guerrero. Ratujemy pszczoły i pomagamy mieszkańcom w pokryciu kosztów zakupu drewnianego domu, leku chroniącego pszczoły przed roztoczami, które bardzo im szkodzą oraz ich żywienia, co daje około 100 euro – zakończył pszczelarz. Powiedział to żeby podkreślić fakt, iż żadna z pszczół nie ucierpiała.

 

ZOBACZ:Uśmierciła 13-letniego syna tylko dlatego, że był poważnie chory! Wlała mu pól litra wódki do aparatury podtrzymującej życie!

 

Wszyscy są cali – historia z happy endem. Lecz jeżeli ktoś się boi lub ma uczulenie, to rzeczywiście mogło być bardzo niebezpieczne.

źródło: fakt.pl fot.

POTĘŻNY ŻÓŁW znaleziony pod lodem! To jeden z największych gadów na Ziemi! Jego gatunek pamięta czasy DINOZAURÓW [VIDEO]

żółw skórzasty

Bardzo nietypowego odkrycia dokonano pod lodem na kanadyjskiej wyspie Cape Brenton. Pod jego grubą taflą natrafiono na jednego z najpotężniejszych gadów żyjących do dzisiaj na ziemi. Żółw skórzasty jest większy od niektórych krokodyli, a ich rozmiary potrafią naprawdę zaskakiwać!

 

Egzemplarz wydobyty spod lodu mierzył dwa metry długości i ważył ponad 300 kilogramów! Wszystko wskazuje na to, ze zapędził się pod lód jednego z jezior na wyspie w poszukiwaniu pożywienia, a następnie nie udało mu się na czas wydostać spod lodu, gdzie zmarł z wyczerpania i głodu.

 

Żółwie skórzaste to potężne zwierzęta, które w prostej linii wywodzą się z czasów, gdy po Ziemi stąpały dinozaury. Polują przede wszystkim na „miękki” pokarm – meduzy i tym podobne stworzenia. W poszukiwaniu ofiar potrafią nurkować nawet 1200 metrów pod powierzchnię wody!

 

 

Kolejną niespotykaną i interesującą cechą żółwi skórzastych jest ich niewielka wrażliwość na warunki klimatyczne. Żyją zarówno w ciepłych akwenach jak Morze Śródziemne, czy tropikalne morza, ale potrafią wędrować nawet w okolice Alaski czy północny Atlantyk – tak jak ten okaz. Jednego żółwia skórzastego wyłowiono nawet z Morza Bałtyckiego!

 

Nie wiemy, co stanie się z ciałem padłego żółwia. Tak wielki okaz nie jest wcale częstym widokiem, dlatego zapewne zainteresuje naukowców. Czy zostanie kiedyś zaprezentowany szerszej publiczności – trudno powiedzieć.