[FOTO]Fotoradar zrobił zdjęcie „oryginalnemu” kierowcy! Kiedy policjanci zobaczyli czym się poruszał pękali ze śmiechu!

policjanci

Policjanci z Bocholt (Niemcy) mieli nie lada zagwozdkę kiedy na zdjęciu wykonanym przez fotoradar zobaczyli gołębia! Ptak został uchwycony w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości. Maksymalna prędkość z jaką mogą się tam poruszać kierowcy wynosi 30 km/h. Ptak znacznie ją przekroczył, ponieważ pędził 45 km/h. Z wypowiedzi policjantów wynika, że tym razem się mu upiecze i nie będzie musiał płacić mandatu.

Nietypowe zdjęcie z fotoradaru zostało opublikowano przez policjantów na Facebooku. Pierwsze co rzuca nam się w oczy to gołąb. Okazuje się, że ptak został „ustrzelony” przez fotoradar, ponieważ znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Z racji tego, że „pirat drogowy” nie miał widocznych tablic rejestracyjnych policjanci nie ukarzą go mandatem.

 

 

 

Kara za podobne wykroczenie wynosi w Niemczech 25 euro. Jednak gołąb może czuć się bezpieczny, ponieważ nie spotkają go żadne konsekwencje. Zdjęcie ptaka robi prawdziwą furorę na Facebooku, a sprawa zyskała rozgłos w międzynarodowych mediach. Trzeba przyznać, że gołąb przez przypadek znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie i zupełnie nieświadomie został gwiazdą internetu.

 

fot.facebook.com

 

źródła: bbc.com, foto facebookc.com, pixabay.com

[FOTO] Fotoradar zrobił zdjęcie nietypowemu „kierowcy”. Kiedy policjanci zobaczyli kto został namierzony przecierali oczy ze zdziwienia

fotoradar

Policjanci z Bocholt (Niemcy) mieli nie lada zagwozdkę kiedy na zdjęciu wykonanym przez fotoradar zobaczyli gołębia! Ptak został uchwycony w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości. Maksymalna prędkość z jaką mogą się tam poruszać kierowcy wynosi 30 km/h. Ptak znacznie ją przekroczył, ponieważ pędził 45 km/h. Z wypowiedzi policjantów wynika, że tym razem się mu upiecze i nie będzie musiał płacić mandatu.

Nietypowe zdjęcie z fotoradaru zostało opublikowano przez policjantów na Facebooku. Pierwsze co rzuca nam się w oczy to gołąb. Okazuje się, że ptak został „ustrzelony” przez fotoradar, ponieważ znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Z racji tego, że „pirat drogowy” nie miał widocznych tablic rejestracyjnych policjanci nie ukarzą go mandatem.

 

 

 

Kara za podobne wykroczenie wynosi w Niemczech 25 euro. Jednak gołąb może czuć się bezpieczny, ponieważ nie spotkają go żadne konsekwencje. Zdjęcie ptaka robi prawdziwą furorę na Facebooku, a sprawa zyskała rozgłos w międzynarodowych mediach. Trzeba przyznać, że gołąb przez przypadek znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie i zupełnie nieświadomie został gwiazdą internetu.

 

fot.facebook.com

 

źródła: bbc.com, foto facebookc.com, pixabay.com

Pijany gołąb wybrany ptakiem roku. Gdy go zobaczysz, od razu zrozumiesz czemu! [VIDEO]

pijany gołąb

Nowozelandzka organizacja „Forests&Birds” zajmująca się ochroną przyrody w tym kraju przeprowadziła plebiscyt na najpopularniejszego ptaka roku. Co ciekawe wygrał go tzw. gołąb maoryski – kereru. Ze względu na swoje intrygujące zachowanie często nazywany jest pijanym gołębiem!

Kereru są tak bardzo lubiane przez Nowozelandczyków ze względu na ich niecodzienny tryb życia. Gołąb maoryski żywi się bowiem sfermentowanymi owocami, przez co często zachowuje się jakby był po kilku głębszych!

 

 

ZOBACZ: Leśnicy w SZOKU: znaleźli w Polsce ptaka, który WYMARŁ 100 lat temu!

 

 

Często można go zobaczyć jak pijany spada z drzewa, albo podróżuje po trawnikach wężykiem – jak pijany imprezowicz! Niektóre z nich wymagają fachowej opieki weterynarzy w rezerwatach, gdzie powolutku trzeźwieją po zbyt mocnym obżarstwie.

 

 

Kekeru to rdzenny mieszkaniec Nowej Zelandii. Jest obecny w maoryskich legendach i folklorze. Biorąc to wszystko pod uwagę wcale nas nie dziwi, że wygrał ten plebiscyt!

 

[FOTO] Fotoradar zrobił zdjęcie nietypowemu „kierowcy”. Kiedy policjanci zobaczyli kto został namierzony pękali ze śmiechu!

policjanci

Policjanci z Bocholt (Niemcy) mieli nie lada zagwozdkę kiedy na zdjęciu wykonanym przez fotoradar zobaczyli gołębia! Ptak został uchwycony w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości. Maksymalna prędkość z jaką mogą się tam poruszać kierowcy wynosi 30 km/h. Ptak znacznie ją przekroczył, ponieważ pędził 45 km/h. Z wypowiedzi policjantów wynika, że tym razem się mu upiecze i nie będzie musiał płacić mandatu.

Nietypowe zdjęcie z fotoradaru zostało opublikowano przez policjantów na Facebooku. Pierwsze co rzuca nam się w oczy to gołąb. Okazuje się, że ptak został „ustrzelony” przez fotoradar, ponieważ znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Z racji tego, że „pirat drogowy” nie miał widocznych tablic rejestracyjnych policjanci nie ukarzą go mandatem.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Policjanci w brutalny sposób potraktowali kobietę w ciąży. Porazili ją paralizatorem przez co straciła (…)!

 

Kara za podobne wykroczenie wynosi w Niemczech 25 euro. Jednak gołąb może czuć się bezpieczny, ponieważ nie spotkają go żadne konsekwencje. Zdjęcie ptaka robi prawdziwą furorę na Facebooku, a sprawa zyskała rozgłos w międzynarodowych mediach. Trzeba przyznać, że gołąb przez przypadek znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie i zupełnie nieświadomie został gwiazdą internetu.

 

fot.facebook.com

 

źródła: bbc.com, foto facebookc.com, pixabay.com

 

 

 

Ile można zapłacić za gołębia wyścigowego? Zdziwicie się, gdy zobaczycie tę kwotę!

gołębia

Ile można zapłacić za gołębia wyścigowego? Jak się okazuje – krocie. Ptak o imieniu Armando został wylicytowany na aukcji w Belgii za 1,25 miliona euro. Jest to absolutny rekord i taka kwota nigdy jeszcze w historii nie padła. Suma, za jaką go sprzedano zszokowała wszystkich a nabywca nie ukrywał zadowolenia z tej transakcji.

Jego właścicielami byli Joel i Dieter Verschootowie z Flandrii Wschodniej. Panowie spodziewali się, że za swojego gołębia wyścigowego mogą dostać około 500 tysięcy euro. Jednak kupiec z Chin wyłożył prawie 3 razy więcej, co ich zszokowało. Tradycja jaka wiąże się z wyścigami tych ptaków w Belgii i Holandii sięga zamierzchłych czasów. To właśnie w tych krajach Beneluksu hodowców uznaje się za najbardziej profesjonalnych a gołębie za najlepsze na świecie. Co prawda ostatnio straciły na popularności, lecz hodowcy ciągle na nich zarabiają – głównie dzięki Chińczykom. Armando już nie będzie latał – zostanie wykorzystany do reprodukcji, aby jego potomkowie mogli powtarzać sukcesy. Rodzina Verschootów zarobiła w ostatnich tygodniach na gołębiach 2 miliony euro.

 

ZOBACZ:Nadchodzi zmiana czasu. Kiedy przestawiamy zegarki?

 

Jakbyście mieli tyle kasy, to zdecydowalibyście się na kupno gołębia? Na pewno nie. Jak widać, niektórzy mają sporo wolnej gotówki, którą chętnie inwestują w te zwierzęta. Tylko co by było, gdyby gołąb gdzieś się nagle ulotnił…?

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

GOŁĄB ZŁAPANY NA GORĄCYM UCZYNKU! Jakie zarzuty mu grożą? Czy pójdzie siedzieć?

Do niecodziennego przemytu narkotyków doszło we środę 24 maja. Policja z Kuwejtu złapała gołębia pocztowego, który szmuglował niewielką paczkę  ze 178 nielegalnymi tabletkami. Ptak został złapany na gorącym uczynku, kiedy próbował przekroczyć granicę z Irakiem i przedostać się do Kuwejtu. Jak podaje stacja Al Arabiya złapany gołąb został specjalnie przeszkolony i zapewne nie był to pierwszy raz, kiedy przemycał narkotyki.

Źródło Al Arabiya

MM

 

Oto najnowsza metoda przemytu! Policja „aresztowała” małego przemytnika (FOTO)

Gołębie już od XII wieku były używane do dostarczania wiadomości na długich dystansach. Wydaje się, że XXI wiek przyniósł dla nich znacznie nowocześniejsze zastosowanie.

 

Władze w Kuwejcie złapały gołębia z plecakiem pełnym tabletek ecstasy przypiętym do pleców. Ta technika uważana jest za najnowszą w przemycie narkotyków używaną przez handlarzy.

 

Zdjęcie zrobione po zatrzymaniu gołębia ukazuje ptaka z szarym plecakiem na plecach. Po otwarciu widać około 200 białych pigułek. Wysłany przez handlarzy ptak podobno podróż rozpoczął z Iraku. Policja wyśledziła go w drodze do Kuwejtu.

 

 

Władze złapały małego przemytnika, kiedy latał wokół biurowca w centrum miasta. Sytuacja ptaka zwróciła szczególną uwagę internautów.

 

Źródło: dailymail.co.uk
kd