google

Grupa lekarzy śpiewa zabawną piosenkę o doktorze Google! Teledysk skradł serca Internautów [VIDEO]

Żyjemy w dobie Internetu i „wszechwiedzącego wujka Google”. Wystarczy, że przedstawimy swoje objawy złego samopoczucia, a sieć zdradzi nam niemal wszystko.

Stąd też pomysł grupy szwedzkich lekarzy, którzy postanowili sparodiować to jak dzisiaj zasięgamy opinii na temat własnego zdrowia. Stworzyli oni teledysk, w którym wyjaśniają jak  google nas diagnozuje.

 

Szwedzki lekarz za pomocą piosenki przekazał w śmiesznym tonie wyjaśnienie, że diagnozowanie się za pośrednictwem Internetu jest po prostu niemądre i złe.

 

ZOBACZ TEŻ:Czy jesteś świadomy co jesz? W tych produktach znajdują się zmielone ŚCIĘGNA i TKANKI zwierząt!

 

Rytmika i widok specjalistów z instrumentami przyciąga uwagę oraz zainteresowanie. Tekst piosenki jest prawdziwy i dosadny. Cały teledysk ma jednak głębszy sens, ponieważ znajduje się w nim rada, jaką ojciec dał lekarzowi tuż przed swoją śmiercią.

 

Wokalista, Henri Widegren jest szwedzkim lekarzem,  autorem tekstów i artystą. Oprócz praktyki medycznej rozwija swoje talenty artystyczne. Od 2012 roku Widegren napisał również i wykonał piosenki o opiece zdrowotnej pod nazwą „Chore piosenki”.

Oto nagranie!

 

 

Źródło:radiozetzdrowie

Źródło nagrania:YouTube

Źródło zdjęcia:YouTube

google

Przypadkiem dokonał makabrycznego odkrycia! Dostrzegł to na GOOGLE MAPS

Jeden z internautów przeglądał Google Maps swojej okolicy i dostrzegł tam coś przerażającego!

Autor odkrycia wypatrzył na zdjęciu zatopiony wrak samochodu znajdujący się w stawie w miejscowości Wellington na Florydzie. Niedaleko wody są wybudowane domy mieszkalne.

 

Mężczyzna zgłosił tę sprawę na policję i jak się okazało w zatopionym samochodzie znajdowały się szczątki zaginionego niegdyś Williama Moldta. Mężczyzna zaginął w 1997 roku i od tamtego czasu nie można go było odnaleźć.

 

Obecnie wokół stawu stoją domy, gdzie wcześniej obszar ten nie był zabudowany i znajdował się tam jedynie staw oraz pusta przestrzeń. Mieszkańcy nie mieli pojęcia, że w miejscu, w którym mieszkają mogą kryć się ludzkie szczątki.

 

„Niesamowite, ale auto, choć mocno schowane, było jednak dostrzegalne na zdjęciu satelitarnym w Google. To zdjęcie wykonano w 2007 roku, ale aż do teraz nikt na nim nie wypatrzył tego wraku” powiedział administrator osiedla, który dokonał odkrycia.

 

ZOBACZ TEŻ:Ten znak zodiaku ma najlepsze życie erotyczne! Sprawdź, co twój znak zodiaku mówi o twojej seksualności

 

Tożsamość zaginionego mężczyzny-Williama Moldta potwierdziło biuro szeryfa w Palm Beach. Samochód zatonął w stawie w okolicach Wellington na Florydzie.

 

Źródło:02

Źródło zdjęcia:Facebook

google

Facebook, Google i YouTube niebawem przestaną działać?! Wszystko przez…

Chyba mało kto wyobraża sobie codzienność bez Facebooka. Jeszcze mniej ludzi nie wie jak by się zachowało, gdyby nagle Google przestał działać. YouTube? Gdzie byśmy oglądali swoich ulubionych twórców? Gdzie wieczorny relaks przy najbardziej ciekawiących nas filmikach? Okazuje się, że niebawem tych serwisów może rzeczywiście zabraknąć…

Nie martwcie się, możliwe że znikną, ale na parę godzin. To wszystko przez strajk, który planują Facebook, Google i YouTube. Czym on jest spowodowany? A no czwartkowym głosowaniem nad dyrektywą unijną, która nie podoba się światowym gigantom. Jest ona korzystna dla twórców i wydawców, bo zakłada, że firmy takie jak Facebook czy Google będą musiały dzielić się zyskami z przychodów z udostępnionych treści. W sprzeciwie planują protest w postaci czasowego wyłączenia swoich serwisów. Zobaczmy do czego doszło – w wyniku chwilowego przestoju, niektórzy nie będą mogli wykonywać swojej pracy. Tak po prostu, strajk – koniec. Nowa dyrektywa unijna ma zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Ich przeciwnicy twierdzą, że skończy się to cenzurą i odebraniem wolności sieci. Zwolennicy regulacji zauważają, że zmiany są konieczne, by chronić prawa twórców i nadążać za zmieniającą się rzeczywistością. Robi się powoli afera podobna do sprawy ACTA.

 

ZOBACZ:Po tym co się stało, dzieci boją się przychodzić na ten basen. Nie ma się co dziwić!

 

Miejmy nadzieję, że wszyscy dojdą do porozumienia i nie pojawią się kolejne bezsensowne blokady. Czy już nie za dużo mamy ograniczeń w naszym kraju?

źródło: se.pl fot. youtube.com

"Kevin sam w domu"

Nowy „Kevin sam w domu” po 28 latach! Zobacz niesamowite video!

Okres świąteczny nie może się obyć bez filmu „Kevin sam w domu”. Na szczęście w tym roku nie jesteśmy skazani tylko i wyłącznie na jego starą i znaną wersję. Google wraz z Macaulay Culkinem nagrało świetną reklamę, w której powtórzono kilka kultowych scen z filmu.

Na nagraniu widzimy dorosłego aktora, który zasłynął dzięki grze w „Kevin sam w domu”. Kilka kolejnych scenek jest jak żywcem wyjętych z filmu sprzed trzech dekad, z tym że teraz Kevin ma do dyspozycji… asystenta Google!

 

 

Dzięki niemu udaje się Kevinowi przygotować wszystkie te rzeczy, które jako młody chłopiec musiał zrobić sam. Trzeba przyznać, że tą reklamą Google bardzo dobrze trafiło w gusta wielu konsumentów na całym świecie. A Wam jak podoba się ten patent?

 

youtube.com

google

Czego Polacy szukają w GOOGLE? Będziesz zaskoczony!

Dane z Google mogą nam dobitnie pokazać czym najmocniej interesują się Polacy. Patrząc na trendy kreowane przez media moglibyśmy uznać, że najważniejsza dla nas jest konstytucja, sąd najwyższy i polityka. Czy tak jest w rzeczywistości? Absolutnie!

Okazuje się, że w ostatnich miesiącach najpopularniejszym hasłem wyszukiwanym w Google przez Polaków była… pogoda! Wyszukiwaliśmy go ponad 11 milionów razy! Szczególnie często „pogoda” pojawiała się w wyszukiwarce odkąd zaczęło się lato. Nic dziwnego – przecież każdy chciałby wiedzieć jaka aura czeka go na urlopie.

 

W czerwcu i lipcu w wyszukiwarce pojawiło się często hasło „mundial”, związane oczywiście z Mistrzostwami Świata w piłce nożnej w Rosji. Jednak daleko mu do popularności „pogody” – było wyszukiwane aż 3 razy rzadziej.

 

Podobną popularnością w Google cieszy się też hasło… „Google”. Tak. Wpisujemy w wyszukiwarkę Google hasło „Google”. Nie pytajcie dlaczego, sami nie wiemy.

 

Natomiast jedynym hasłem, które może konkurować z „pogodą”, jest „facebook”. Wielu z nas na ten popularny portal społecznościowy wchodzi przez Google. Mimo to, tego hasła wyszukiwaliśmy niemalże dwa razy rzadziej niż „pogody”.

 

Jak więc od tego wszystkiego mają się hasła polityczne, takie jak „kod”, „sąd najwyższy”, albo „konstytucja”? Otóż znajdują się hen, hen, daleko w tyle i są niemal niezauważalne w statystykach. Jeśli bowiem rzeczona pogoda została wyszukana w ciągu ostatnich 12 miesięcy 11 milionów razy. a „sąd najwyższy” zaledwie 14 800 razy, to ciężko nawet te dwa wyniki porównać.

 

Biorąc pod uwagę, że powoli do naszego pięknego kraju puka jesień, hasło „pogoda” wciąż może pozostać na topie – w końcu kto z nas nie chciałby wiedzieć jak długo będziemy cieszyć się słońcem i dobrą temperaturą?

 

wp.pl/google trends/ foto: zdjęcie ilustracyjne

Google uśmierca jedną ze swoich usług. Czego teraz używa się do pisania wiadomości?

Jeszcze w marcu firma Google poinformowała o wyłączeniu usługi Talk. Wczoraj oficjalnie usługa została uśmiercona. Aplikacja powstała w 2005 roku, jej inna nazwa to Gchat.

 

Już w 2013 roku firma wypuściła znacznie lepszy komunikator, Hangouts. Google stawia właśnie na niego. Firma ma do zaoferowania również inne formy do przeprowadzania rozmów online. Z zeszłym roku zostały zapowiedziane platforny Allo i Duo. Oprócz tego Google promuje także usługę Google Voice i program Android Massages.

 

Użytkownicy korzystający do tej pory z Talka, będą musieli przerzucić się na inne usługi firmy Google lub poszukać czegoś dla siebie u konkurencji.

 

kd, źródło: pclab

To rekordowa kwota! Komisja Europejska nałożyła na Google kolosalną karę. I to za co

Komisja Europejska poinformowała we wtorek o nałożeniu na koncern Google ponad 2,4 mld euro kary za nadużywanie dominującej pozycji na rynku wyszukiwarek internetowych. Zdaniem Brukseli koncern faworyzował własny serwis zakupowy w wynikach wyszukiwania.

 

KE prowadziła dochodzenie w sprawie internetowego giganta od 2008 roku. W 2015 roku przedstawiła formalne zarzuty odnoszące się do systematycznego faworyzowania przez Google’a jego własnej porównywarki cenowej produktów Google Shopping na stronach z ogólnymi wynikami wyszukiwania.

 

Wyniki dotyczące Google Shopping były zamieszczane w sposób bardziej widoczny na ekranie niż wyniki jego konkurentów, zazwyczaj na samej górze. Działo się tak niezależnie od tego, czy taki wynik był najbardziej zbliżony do tego, czego szukał internauta.

 

Firma Google odrzuciła decyzję KE. Korporacja rozważa odwołanie się od decyzji. Amerykańska firma podkreśliła, że Google wyświetla reklamy zakupowe, łącząc użytkowników z tysiącami dużych i małych sprzedawców.

 

„Nie zgadzamy się z ogłoszonymi dzisiaj wnioskami. Dokonamy szczegółowej oceny decyzji Komisji, rozważając odwołanie się od niej, i oczekujemy kolejnych możliwości przedstawienia naszych argumentów (…) Uważamy, że decyzja Komisji Europejskiej dotycząca zakupów online nie docenia wartości, jaką niosą ze sobą te szybkie i łatwe połączenia.”

 

KE dała firmie 90 dni na zaprzestanie bezprawnych praktyk albo zostanie na nią nałożona kara w wysokości do 5 proc. średniego dziennego obrotu spółki macierzystej Google’a, Alphabet.

 

kd, źródło: PAP

Spotkanie PREZYDENTA z prezes YouTube! O czym rozmawiali?

Susan Wojcicki z wykształcenia jest ekonomistka, dawniej wiceszefowa Google, obecnie prezes YouTube, a co ciekawe posiada polskie obywatelstwo. Na spotkaniu Susan i Andrzeja Dudy doszło do wręczenia biało-czerwoną flagi. 

Continue reading „Spotkanie PREZYDENTA z prezes YouTube! O czym rozmawiali?”

Straci MILIONY – reklamodawcy BOJKOTUJĄ serwis YouTube!

Amerykańskie firmy, między innymi telekomy AT & T oraz Verizon, koncern farmaceutyczny GSK, a także firmy Pepsi, Walmart, Johnson & Johnson wycofują się z reklamowania przez YouTube na rynku europejskim po śledztwie przeprowadzonym przez The Times!

 

Jak się okazało reklamy wielkich amerykańskich korporacji były wyświetlane przed filmami ekstremistów, a także przed nagraniami promującymi tzw. mowę nienawiści. Co więcej pieniądze za wyemitowanie reklamy dostawali „twórcy” czyli autorzy tych filmów!

 

Rzecznik firmy telekomunikacyjnej AT & T powiedział: 

„Jesteśmy głęboko zaniepokojeni, że nasze reklamy mogły pojawić się obok treści YouTube promujących terroryzm i nienawiść. Dopóki Google nie będzie w stanie zapewnić, że to się nie powtórzy, usuniemy reklamy z niestandardowych platform Google.”

 

Teoretycznie YouTube zapewnia „bezpieczeństwo marki” poprzez możliwość określenia tematyki, przy której chce się reklamować dana firma. Globalnie na serwis niemal w każdej minucie dodawane są ogromne ilości filmów, więc w praktyce nie sposób jest monitorować je wszystkie.

 

Dla redaktora The Guardian, który pisze o sprawie, wystarczyło 15 minut oglądania filmów na YouTube, by zobaczyć reklamy T-Mobile przed filmami o aborcji, reklamy Minecraft  (gra polegająca na układaniu bloków) przed filmami o zażywaniu kokainy, czy reklamy leku na serce firmy Novartis przed filmem zatytułowanym „Feminizm to rak”.

 

W dobie reklamy tzw. automatycznej (tzw. programmatic advertising) faktycznie trudno jest monitorować wszystkie treści, przy których pokazuje się dana reklama. Ciekawe czy Google (właściciel YouTube) znajdzie pomysł na rozwiązanie tego problemu?

 

źródło: The Guardian

fot. pixabay