greta thunberg

Atak na młodą aktywistkę Gretę Thunberg!

Gretę Thunberg wielu ludzi traktuje jako „oszołoma”. Zaś dla innych jest ona wzorem do naśladowania w kwestiach związanych z ochroną środowiska, ekologią, lodowcami i „zielonymi”. Ale niedawno atak na Gretę spowodował wiele dyskusji.

 

Przypomnijmy, że Greta Thunberg, szwedzka aktywistka klimatyczna w 2018 roku rozpoczęła protest pod budynkiem szwedzkiego parlamentu, który prowadzi przeciwko zmianom klimatu wynikającym z działalności człowieka. A teraz atak na Gretę Thunberg zainicjował dziennikarz!

 

Piers Morgan to znany brytyjski dziennikarz i gwiazdor telewizyjny. Mężczyzna skomentował na Twitterze wypowiedź Szwedki, oznaczając ją w poście. Dziennikarz brytyjski napisał: „@GretaThunberg – przestań protestować, przestań krzyczeć na dorosłych, przestań straszyć dzieci i znajdź mądrzejszy, bardziej optymalny sposób na osiągnięcie pożądanego efektu”

 

Przypomnijmy, że nie jest to taka pierwsza sytuacja, kiedy młodą Szwedkę oskarża się o straszenie dzieci. Warto wspomnieć, że już Jeremy Clarkson, były prezenter kultowego programu „Top Gear”, wystosował wobec aktywistki bardzo podobne zarzuty. A z kolei poseł Janusz Korwin-Mikke wspomniał, że od „globalnego ocieplenia można zwariować”, czego dobrym przykładem jest panna Thuberżanka.

 

ZOBACZ TEŻ: Tyle chciała kasy Julia Wieniawa za „Taniec z Gwiazdami”!

 

Oponenci młodej aktywistki pro-eko zarzucają jej, że nie do końca zdaje sobie sprawę z rzeczywistego stanu rzeczy. A swoje wpływy wykorzystuje na inne dzieci, manipulując nimi. Niektórzy pytają, kiedy wreszcie wróci do szkoły i zacznie się uczyć jak inne dzieci w jej wieku.

 

Źródło: Twitter, o2.pl

 

globalne ocieplenie

Od globalnego ocieplenia można zwariować? Szokujące wyznanie!

Temat globalnego ocieplenia i walki o naturalne środowisko ma swoich zwolenników i przeciwników. By chronić planetę coraz częściej organizowane są marsze, pikiety, spotkania itd. Wszystko to po to, aby uzmysłowić jak wielkie zagrożenie wynika, ich zdaniem, z globalnego ocieplenia i jakie to będzie miało skutki dla Ziemi i dla wszystkich mieszkańców. Ale czy od globalnego ocieplenia można zwariować?

 

W Warszawie niedawno odbył się młodzieżowy strajk ekologiczny. Jak piszą organizatorzy na swoim profilu na Facebooku: „Kryzys klimatyczny musi być priorytetem parlamentu, bez względu na jego skład – z tego powodu nawet świeżo po wyborach, oczekujemy od jego nowych członków natychmiastowych i zdecydowanych działań. Po wrześniowej mobilizacji praktycznie wszystkie partie tworzące nowy parlament podpisały nasze postulaty, jednocześnie zobowiązując się do ich realizacji. Tak jak zapowiadaliśmy – nie wystarczą nam obietnice i puste słowa. Będziemy naciskać na tych, którzy zdecydowali się nas reprezentować, dopóki słowa nie będą odzwierciedlone w działaniu” Działania młodzieży, która się inspiruje nastoletnią szwedzką aktywistką Gretą Thunberg wywołała wiele komentarzy. Na przykład taki, że od globalnego ocieplenia można zwariować!

 

Tak przynajmniej uznane poseł Janusz Korwin-Mikke, który nazywa „globalne ocieplenie” „Glociem”. Polityk na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał: „Na Zachodzie walka z GlOciem traktowana jest śmiertelnie poważnie – trudno więc się dziwić, że młodzież wpada w choroby psychiczne. Np. panna Greta Thunberżanka słyszała dziesięć razy dziennie, że za 20 lat Ziemia wyschnie, zaleje nas morze, chmury zasłonią słońce, więc będzie zimno – ale powstrzymają ucieczkę ciepła, więc będzie upał. Można od tego zwariować? Można! Więc panna Thunberżanka dostała manii prześladowczej”.

 

ZOBACZ TEŻ: Kuba Wojewódzki pochwalił się NOWYM zakupem! Chodzi o…

 

Poseł Konfederacji zauważył też, że strajk odbywał się w godzinach lekcyjnych, i to właśnie w tym czasie uczestnicy powinni być w szkole. Organizowanie strajków w takich godzinach przez młodzież to jedynie okazja, by móc sobie pójść na wagary. Zdaniem Korwina: „Szkoły uczą teraz takich głupot, że może dobrze, że poszli na wagary?”

 

Źródło: Facebook

 

 

w czasie

Greta Thunberg podróżuje w czasie!? W sieci pojawiło się zdjęcie sprzed 120 LAT…

Greta Thunberg, szwedzka aktywistka klimatyczna w 2018 roku rozpoczęła protest pod budynkiem szwedzkiego parlamentu, który prowadzi przeciwko zmianom klimatu wynikającym z działalności człowieka. W sieci pojawiło się zdjęcie z 1898r. na którym jedna z postaci do złudzenia przypomina 16-letnią aktywistkę. Niektórzy twierdzą, że jest podróżniczką w czasie. 

 

„[…]Greta Thunberg jest podróżniczką w czasie. (Troje dzieci operujących bujakiem w kopalni złota na Dominion Creek, terytorium Jukonu, ok. 1898)”napisał na Twitterze pod starym zdjęciem Brytyjczyk Paul Joseph Watson. Mężczyzna jest yotuberem i teoretykiem spiskowym.

 

 

ZOBACZ TAKŻE: Blokada mównicy w Sejmie! Interweniowali posłowie

 

 

 

 

Na zdjęciu z 1898r. znajduje się trójka dzieci, na pierwszym planie widzimy dziewczynę, która wygląda niemalże jak Greta. Zdjęcie pochodzi z archiwum bibliotecznego Uniwersytetu w Waszyngtonie.  Podobieństwo jest tak ogromne, że Watson i setki innych osób twierdzą, że 16-letnia szwedka musi podróżować w czasie.

 

 

 

źródło: twitter.com/PrisonPlanet / fot: facebook

świat

Świat OSZALAŁ na jej punkcie! Stawiają pomnik SZESNASTOLATCE!

Pomnikiem dla uczczenia szesnastolatki ma być olbrzymi mural! W San Francisco już trwają przygotowania, a cały świat komentuje tę sprawę!

 

 

Greta Thunberg, bo o niej mowa, to urodzona w 2003 roku klimatyczna aktywistka. Jej przemowy i działania pro-eko obserwuje cały świat. Niektórzy są jej zwolennikami, inni zawziętymi oponentami. Ale tak czy inaczej: nastolatka będzie miała swój mural!

 

ZOBACZ TEŻ: To miał być zwykły spacer po plaży. Sfotografował nieziemskie zjawisko!

 

Takie przedsięwzięcie w San Francisco, miejscu które ma bardzo rozbudowaną politykę proekologiczną, ma jedno główne zadanie. Chodzi tu o przypomnienie wszystkim ludziom, aby dbać o naturalne środowisko. Ale to też uhonorowanie działań młodej Grety.

 

 

Jak tłumaczy Paul Scott, osoba odpowiedzialna za powstanie tego „pomnika”, taka inicjatywa może przyczynić się do tego, że wielu zda sobie sprawę z zagrożeń klimatycznych.

 

 

Jeśli możemy wzmocnić jej przesłanie i sprawić, by więcej osób było zaangażowanych i słuchało w to, co ona mówi, to robimy coś dobrego. Ludzi uderza ten mural i chcą dowiedzieć się więcej. Jeśli poświęcą czas, aby dowiedzieć się więcej o tym, co (Thunberg) stara się przekazać, myślę, że będzie to mieć wpływ na większość. Sprawi, że będą chcieli pomóc – mówił Paul Scott w wywiadzie dla CNN

 

Andres Petreselli to autor muralu. Artysta tłumaczy, że 16-letnia Szwedka daje przykład całemu światu. To co ona robi, jego zdaniem, zasługuje na należytą pochwałę. Co ciekawe, nie jest to pierwszy mural Grety! Powstały już takie dwa z podobizną młodej aktywistki. Jeden znajduje się w Anglii, a drugi w Kanadzie. Czyli 16-latka ma już na swoim koncie trzy murale!

 

Greta Thunberg urodziła się 3 stycznia 2003 roku w Sztokholmie. W ubiegłym roku rozpoczęła protest pod siedzibą szwedzkiego parlamentu. Jest także inicjatorką Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Jest laureatką wielu prestiżowych proekologicznych nagród. Cierpi na wiele chorób. M. in. ADHD, Zespół Aspergera, a także mutyzm wybiórczy oraz ma zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne.

Źródło: dorzeczy.pl oraz nczas.com

Źródło foto: YouTube

greta thunberg

Greta THUNBERG zrobiona w balona! „Przepłynęłam pół świata w złą stronę bo…”

Nastolatka ze Szwecji już dłuższy czas bryluje we wszystkich mainstreamowych mediach. Jej słynne „How dare you?!” stało się zaczynem setek memów i przeróbek. Teraz okazuje się, że Greta Thunberg została zrobiona w bambuko przez prezydenta Chile! 

Jak być może wiecie, nastoletnia eko-aktywistka porusza się po świecie środkami transportu, które nie generują lub generują minimalny ślad węglowy – np. pociągami czy statkami. Wprawdzie logistyka wokół jej wypraw jest tak skomplikowana, że sumarycznie Greta Thunberg ze Szwecji generuje znacznie więcej CO2 niż gdyby po prostu wsiadła w samolot, ale tym się ona wcale nie przejmuje. Ostatnio wyruszyła w rejs do Chile, gdzie miał się odbyć szczyt klimatyczny COP25.

 

ZOBACZ TEŻ: Szalony pediatra zniszczył życie setkom dzieci. Robił coś niewyobrażalnego

 

Problemy zaczęły się gdy prezydent Chile Sebastian Pinera odwołał szczyt w Santiago z powodu trwających w kraju zamieszek. Zginęło w nich 18 osób i władze Chile obawiały się, że nie sprostają zabezpieczeniu takiej imprezy. W związku z tym szczyt przeniesiono z Santiago, stolicy Chile do Madrytu, stolicy Hiszpanii.  Jednak Greta zdążyła już swoim stateczkiem dopłynąć do Chile…

 

Ponieważ COP25 został oficjalnie przeniesiony z Santiago do Madrytu, potrzebuję pomocy. Okazuje się, że przepłynęłam pół świata w złym kierunku. Teraz muszę znaleźć sposób na przekroczenie Atlantyku w listopadzie… Gdyby ktoś mógł mi pomóc w transporcie, byłabym bardzo wdzięczna

– napisała Greta na swoim Twitterze.

 

Cóż, mamy nadzieję, że Greta po prostu zostanie w Chile… i może nawet na dłużej? Przecież zimowy Atlantyk to nie igraszka, więc może powinna tam poczekać do wiosny? Z drugiej strony, jak w ogóle chciała ona powrócić ze szczytu, który był zaplanowany na 2-13 grudnia? Po szczycie klimatycznym pogoda magicznie miałaby się poprawić dzięki jej występom a fale na Atlantyku zostałyby opanowane? To wszystko byłoby piramidalnie śmieszne, gdyby nie było po prostu smutne.