grzyby

Wybierasz się na grzyby? MOŻESZ DOSTAĆ KARĘ NAWET W WYSOKOŚCI 500 ZŁOTYCH

Wreszcie nastał sezon na grzyby. Któż ich nie kocha? Uwielbiamy je zbierać i są głęboko zakorzenione w naszej gastronomii. Należy jednak uważać żeby przez przypadek nie zerwać chronionego gatunku lub grzyba z rezerwatu przyrody albo innego niedozwolonego miejsca. Przepisy są tu nieubłagane i tylko w poprzednim roku kary dla grzybiarzy przekroczyły 100 tysięcy złotych.

Za zaśmiecanie lasu możemy dostać 500 złotych mandatu. Należy jednak pamiętać, że nie jest to jedyna zakazana rzecz dotycząca obcowania z naturą. Nie wolno zbierać grzybów chronionych lub tych występujących na niedozwolonym terenie, np. w rezerwacie przyrody. Jeżeli już nam się to zdarzy, to za taką przyjemność będziemy musieli zapłacić. Oczywiście, o ile nas ktoś złapie. Zatem, zwykły wypad na grzyby może poważnie wpłynąć na stan naszego portfela. Pamiętajmy o tym zanim wyruszymy do lasu!

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Prócz tego, zwracajmy uwagę na to czy nie leżą w nim śmieci. Każdy taki przypadek powinno się zgłaszać do danego leśnictwa. Dbajmy o naszą naturę żebyśmy mogli jeszcze w przyszłości, za 20-30 lat pójść na grzyby i powspominać stare czasy. To nie kosztuje wiele, a znacząco wpływa na otaczający nas świat.. Redakcja życzy Wam udanych zbiorów!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Niespodziewany finał kolacji u rodziców. Kobieta trafiła do szpitala

Zwykła kolacja u rodziców miała niespodziewany finał. Kobieta niedługo po niej trafiła do szpitala. Szybka reakcja uratowała jej życie.

 

Pani Katarzyna Owczarzak z Murowanej Gośliny opowiedziała Faktowi historię koszmarnej kolacji u rodziców i niebezpiecznych jej skutkach. Jej ojciec jest zapalonym grzybiarzem. Kobieta była pewna, że grzyby, które podali jej rodzice są jadalne.

 

Już w nocy, po kolacji zaczęła czuć się bardzo źle źle. Rano było już tylko gorzej. Wymioty, nudności, biegunka, osłabienie. Pani Katarzyna nie miała nawet siły podnieść się z podłogi.

 

„Prawdopodobnie tata pomylił muchomora sromotnikowego z gąską zieloną albo gołąbkiem zielonkawym (…) Po wizycie lekarza rodzinnego trafiłam do szpitala na oddział toksykologii. Dwa dni byłam na OIOM-ie. Czułam się strasznie.”

 

Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze. Szybka wizyta u lekarza prawdopodobnie ocaliła jej życie.

 

Muchomor sromotnikowy jest bardzo niebezpieczny. To bardzo trujący, potencjalnie śmiertelny grzyb. Bardzo łatwo może poważnie uszkodzić wątrobę. Łatwo pomylić go między innymi z gąską zieloną albo gołąbkiem zielonkawym, młode, słabo wybarwione okazy mogą też być pomylone z pieczarkami.

 

kd, źródło: fakt