Pogoda zwariowała. W polskich lasach pojawiły się…

lasach, tajdze, depresją, las, drwale, wózek

Piękną mamy jesień tej zimy – a może raczej – wiosnę? To, co dzieje się obecnie w przyrodzie na pewno nie jest zimą. Poza górami śniegu praktycznie nie ma, a temperatury w ciągu dnia często przekraczają 5-10 stopni. Nie dziwi więc, że w takich warunkach fauna i flora też są skołowane i w polskich lasach dzieje się coś naprawdę dziwnego. 

Ludzie spacerujący po lasach zaczęli wrzucać do sieci naprawdę niecodzienne fotografie. To co zaobserwowali w czasie spacerów jest najlepszym dowodem na to, że w tym roku pogoda zwariowała w sposób wyjątkowy. Niektórzy uważają wręcz, że te zdjęcia to fałszywki – wszystko dla tego, że widać na nich iż w polskich lasach pojawiły się…

Continue reading „Pogoda zwariowała. W polskich lasach pojawiły się…”

To był zwykły wypad na grzyby. Pan Bartosz nie spodziewał się, że odkryje skarb!

grzyby, bartosz

O takich wydarzeniach mówi się, że są bez precedensu. Pan Bartosz z województwa pomorskiego poszedł na grzyby. Zwykły wypad zamienił się jednak w taki, którego nie zapomni już do końca swojego życia. Pod ściółką nieopodal Słupska odkrył skarb, który jest wręcz bezcenny.

Okazało się, że coś co przykuło uwagę to arabskie monety. Pan Bartosz dojrzał je pod ściółką. Było to kilkaset srebrnych monet z VIII i IX wieku oraz dwie perskie z VII wieku. Mężczyzna jest miłośnikiem historii i doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co ma z nimi zrobić. Powiadomił on odpowiednie służby, które zajęły się wydobyciem drachm i dirhamów. Jak wskazują eksperci, znalezisko to najprawdopodobniej pieniądze kupca, który podróżował około IX wieku do Gdańska lub Szczecina.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Mężczyzna obmacywał piękną dziewczynę w windzie. Bardzo szybko tego pożałował

 

To niesamowite znalezisko trafi niebawem do Muzeum w Lęborku. Znalazca wykazał się niesamowitą odpowiedzialnością i zachował się wręcz wzorowo. Zapewne nie każdy by postąpił tak godnie jak on. Bardzo możliwe, że zostanie za to nagrodzony. Krystyna Mazurkiewicz-Palacz – konserwator ze Słupska już złożyła w tej sprawie stosowne pismo do ministra kultury. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że nagroda zdecydowanie mu się należy. Trzymamy kciuki żeby takową dostał. Takie znalezisko zdarza się bardzo rzadko.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne 

Ten grzyb ma niesamowicie niebezpieczne działanie. Zaczął rozprzestrzeniać się po całym świecie

niesamowicie

Grzyba o niesamowicie groźnym dla życia działaniu odnaleziono na nowym terytorium. Tym razem pojawił się on na terenie Australii. W ostatnim czasie były już przypadki śmiertelne związane z jego działaniem. Przez ekspertów uznany został za jeden z najniebezpieczniejszych na świecie.

Jego nazwa to poison fire coral. Po jego zjedzeniu dochodzi do zmniejszenia mózgu i zatrucia organów wewnętrznych. Do tej pory lokalizowano go głównie na terenach azjatyckich (Korea Południowa i Japonia). Teraz na tego niesamowicie niebezpiecznego grzyba natrafiono w Australii. Kilka osób zmarło po wypiciu wywaru, gdyż pomyliło go z innym grzybem.

 

ZOBACZ:Niepokojące informacje z Korei Północnej potwierdzone. Dokonali nieprawdopodobnego!

 

Spośród setek toksycznych grzybów, które są znane badaczom, wyłącznie toksyny tego jednego mogą być absorbowane przez skórę – grzmiał dr Matt Barrett z James Cook University. Nie wolno go zatem nawet dotykać. Zwykły kontakt może doprowadzić do śmierci. Kraje w których do tej pory go zaobserwowano to Japonia i Korea Południowa, Chiny, Tajlandia i Papua Nowa Gwinea. Dr Barrett twierdzi, że do Australii mógł go rozsiać wiatr lub po prostu występował tam wcześniej, lecz z uwagi na niską popularność grzybobrań na tych terenach mógł on zostać zbagatelizowany.

źródło: o2.pl fot. screenshot

Wybierasz się na grzyby? MOŻESZ DOSTAĆ KARĘ NAWET W WYSOKOŚCI 500 ZŁOTYCH

grzyby, bartosz

Wreszcie nastał sezon na grzyby. Któż ich nie kocha? Uwielbiamy je zbierać i są głęboko zakorzenione w naszej gastronomii. Należy jednak uważać żeby przez przypadek nie zerwać chronionego gatunku lub grzyba z rezerwatu przyrody albo innego niedozwolonego miejsca. Przepisy są tu nieubłagane i tylko w poprzednim roku kary dla grzybiarzy przekroczyły 100 tysięcy złotych.

Za zaśmiecanie lasu możemy dostać 500 złotych mandatu. Należy jednak pamiętać, że nie jest to jedyna zakazana rzecz dotycząca obcowania z naturą. Nie wolno zbierać grzybów chronionych lub tych występujących na niedozwolonym terenie, np. w rezerwacie przyrody. Jeżeli już nam się to zdarzy, to za taką przyjemność będziemy musieli zapłacić. Oczywiście, o ile nas ktoś złapie. Zatem, zwykły wypad na grzyby może poważnie wpłynąć na stan naszego portfela. Pamiętajmy o tym zanim wyruszymy do lasu!

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Prócz tego, zwracajmy uwagę na to czy nie leżą w nim śmieci. Każdy taki przypadek powinno się zgłaszać do danego leśnictwa. Dbajmy o naszą naturę żebyśmy mogli jeszcze w przyszłości, za 20-30 lat pójść na grzyby i powspominać stare czasy. To nie kosztuje wiele, a znacząco wpływa na otaczający nas świat.. Redakcja życzy Wam udanych zbiorów!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Niesamowite odkrycie działania grzybów na organizm. Tego się nie spodziewaliście!

grzyby, bartosz

Tradycja jedzenia grzybów w Polsce jest bardzo rozwinięta. Stanowią one składnik wielu potężnie zakorzenionych w naszej kulturze potraw. Któż z nas wyobraża sobie bigos, pierogi czy krokiety bez grzybka w środku? Jednak staramy się nie jeść ich w nadmiarze, gdyż ponoć nie mają zbyt wielu wartości odżywczych. Okazuje się, że prawda jest zgoła inna. Należy je spożywać!

Dlaczego? Na przykład dlatego że jedzenie grzybów wspomaga działanie naszego mózgu oraz zapobiega się jego starzeniu i trzyma go w dobrej kondycji. Naukowcy z Narodowego Uniwersytetu w Singapurze twierdzą, że należy ich jeść około 300 gramów tygodniowo. Może to nas uchronić m.in. przed demencją. Badania trwały 6 lat i wzięło w nich udział 600 Chińczyków, którzy ukończyli 60. rok życia. Prócz tego, że grzyby są smaczne, to zawierają również antyoksydanty, które powodują wolniejsze starzenie się naszego organizmu. Seria badań potwierdziła, że osoby, które jedzą odpowiednią dawkę tygodniowo mają lepszą pamięć. Chorzy często zapominają o wielu rzeczach oraz z czasem mają problem z ogólnym rozkojarzeniem i ciężko im się skupić na wykonywanych czynnościach.

 

ZOBACZ:Polski tenisista na celowniku mafii. Dostał ogromną ilość pogróżek!

 

Jest to świetna wiadomość dla wszystkich miłośników grzybów. Nie musimy się już martwić o to, że nie mają żadnych wartości odżywczych. Wszystkie superlatywy, które wynikają z ich spożywania w zupełności wystarczą.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Wpadli bo zachciało im się grzybów. To może być ich najdroższa wycieczka do lasu

grzybów

W sobotę niedaleko Antwerpii policja złapała na gorącym uczynku troje Polaków podczas grzybobrania. W Belgii zbieranie grzybów leśnych jest zabronione. W sprawie wszczęto śledztwo, bowiem funkcjonariusze uważają, że taka ilość zbiorów mogła być przeznaczona na handel.

To co u nas jest sprawą oczywistą nie musi być tak samo traktowane w innym kraju. Doskonały przykład stanowi prawo dotyczące grzybów. Zarówno w Belgii  jak i Holandii grzybobranie jest ściśle uregulowane przepisami. Wolno zbierać grzyby ale jedynie w wyznaczonych miejscach i należy posiadać na to pozwolenie. Co więcej zbiory mogą być przeznaczone jedynie na własny użytek, całkowicie zabroniona jest ich sprzedaż. Ponadto jeśli zostaniemy przyłapani przez policję musimy liczyć się z możliwością nałożenia na nas mandatu.

 

 

 

W miniony weekend  belgijska policja zatrzymała troje Polaków w lesie Berendrecht koło Antwerpii. Najpierw funkcjonariusze natrafili na kobietę zbierającą grzyby, która nie posiadała niezbędnego pozwolenia. Okazało się, że nie była ona jedyną uczestniczką grzybobrania. Towarzyszył jej chłopak oraz matka.

 

 

 

Z informacji policji wynika, że znaleziono przy nich niemal 8 kilogramów grzybów. Według funkcjonariuszy taka ilość świadczy o tym, że zbiory zamierzano sprzedać. Grzyby oraz pojazd, którym podróżowali Polacy zostały skonfiskowane. Jeśli potwierdzi się wersja zakładana przez policjantów mężczyzna oraz kobiety zostaną ukarani mandatami w wysokości 400 euro.

 

 

 

 

ZOBACZ:Wspaniały gest gwiazdy i jego drużyny. Ocaleni chłopcy odbyli galaktyczny trening [WIDEO]

 

 

 

 

foto pixaby / źródło mypolacy.nl / vrt.be

Mleko i alkohol – nie w tej sytuacji!  Może skończyć się śmiercią!

mleko

Późne lato, lub jak kto woli wczesna jesień, to czas kiedy Polacy masowo ruszają na grzybobrania. Jest jednak kilka rzeczy, o których warto pamiętać aby uniknąć nieprzyjemności. Co roku kilkadziesiąt osób poważnie zatruwa się grzybami.

 

Pierwsza i naczelna zasada – nie zbierajmy grzybów, których nie znamy. Jeśli coś budzi nasze wątpliwości – po prostu zostawmy takiego grzyba w lesie. Możemy uniknąć wielu nieprzyjemności.

 

W każdej stacji epidemiologiczno-sanitarnej dyżurują osoby, które są w stanie rozpoznać grzyby jadalne, niejadalne i trujące. Warto więc po skończonym grzybobraniu udać się do najbliższego Sanepidu i dać grzyby do oceny. Specjaliści zrobią to bezpłatnie.

 

Jeśli jednak przydarzy nam się zatrucie po spożyciu grzybów – nie wolno nam lekceważyć żadnych objawów! Zazwyczaj pojawiają się one po kilku-kilkunastu godzinach. Są to wymioty, bóle brzucha, głowy i podwyższona temperatura. Jeśli takie objawy pojawią się po zjedzeniu grzybów  – natychmiast skontaktujmy się z lekarzem. Najlepiej od razu jechać do szpitala, gdyż jak twierdzą specjaliści liczy się każda godzina, aby zahamować niszczące działanie trujących grzybów.

 

W takiej sytuacji nie wolno też spożywać mleka i alkoholu. Obie te substancje doprowadzają bowiem do szybszego rozprowadzania toksyn po organizmie.

 

Leczenie takiego zatrucia to kwestia kilku-kilkunastu tygodni. Często wiąże się z poważnymi zabiegami operacyjnymi lub koniecznością przeszczepu wątroby. Dlatego mając to na uwadze naprawdę warto dokładnie sprawdzić, co wkładamy do koszyka.

 

finanse.wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

TRAGEDIA W WOJEWÓDZTWIE LUBELSKIM! Kobieta wykrwawiła się podczas grzybobrania. WCZEŚNIEJ ZADZWONIŁA DO DOMU, ŻE NIEDŁUGO WRACA.

64 – letnia kobieta, mieszkanka Starego Zamościa (woj.lubelskie) wybrała się na grzyby 24 lipca. Niestety z grzybobrania już nie wróciła. Około godziny 11 zadzwoniła do domu, zapewniając, że wszystko jest w porządku. Kilkadziesiąt minut później zadzwoniła na numer alarmowy, mówiąc, że przebiła się nożem.

 

Ewa P., zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Zamościu poinformowała, że kobieta była kontaktowa podczas rozmowy z dyspozytorem.  Przedstawiła się i poinformowała, że leje się krew. W trakcie rozmowy straciła przytomność.

Kiedy ratownicy przybyli na miejsce, kobieta już nie żyła.

Zgon nastąpił gwałtownie, z powodu bardzo poważnej rany. Nóż rozciął tętnicę szyjną, doszło do wykrwawienia, które nie trwało dłużej niż kilkanaście minut.

Prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające.

Źródło WP.PL

MM