grzyby, bartosz

To był zwykły wypad na grzyby. Pan Bartosz nie spodziewał się, że odkryje skarb!

O takich wydarzeniach mówi się, że są bez precedensu. Pan Bartosz z województwa pomorskiego poszedł na grzyby. Zwykły wypad zamienił się jednak w taki, którego nie zapomni już do końca swojego życia. Pod ściółką nieopodal Słupska odkrył skarb, który jest wręcz bezcenny.

Okazało się, że coś co przykuło uwagę to arabskie monety. Pan Bartosz dojrzał je pod ściółką. Było to kilkaset srebrnych monet z VIII i IX wieku oraz dwie perskie z VII wieku. Mężczyzna jest miłośnikiem historii i doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co ma z nimi zrobić. Powiadomił on odpowiednie służby, które zajęły się wydobyciem drachm i dirhamów. Jak wskazują eksperci, znalezisko to najprawdopodobniej pieniądze kupca, który podróżował około IX wieku do Gdańska lub Szczecina.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Mężczyzna obmacywał piękną dziewczynę w windzie. Bardzo szybko tego pożałował

 

To niesamowite znalezisko trafi niebawem do Muzeum w Lęborku. Znalazca wykazał się niesamowitą odpowiedzialnością i zachował się wręcz wzorowo. Zapewne nie każdy by postąpił tak godnie jak on. Bardzo możliwe, że zostanie za to nagrodzony. Krystyna Mazurkiewicz-Palacz – konserwator ze Słupska już złożyła w tej sprawie stosowne pismo do ministra kultury. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że nagroda zdecydowanie mu się należy. Trzymamy kciuki żeby takową dostał. Takie znalezisko zdarza się bardzo rzadko.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne 

grzyby, głowę

Poszli sobie na grzyby. Gdy wychodzili z lasu, czekała już na nich policja

W tym roku wydawało się, że grzyby pozostaną jedynie w sferze marzeń. Jednak szybko okazało się, że mamy niesamowity urodzaj i ludzie chwalili się w mediach społecznościowych imponującymi znaleziskami. Nie mogą tego powiedzieć dwaj mężczyźni z Gostynia, którzy wychodząc z lasu trafili prosto w ręce policji. Dlaczego?

Wielkopolscy policjanci przyszykowali zasadzkę, gdyż podejrzewali dwóch mężczyzn o uprawę marihuany w lesie. Czekali na nich tuż przy wejściu. Gdy zdezorientowani z niego wyszli, już wiedzieli, że im się nie upiecze. Co prawda, mieli wymówkę i mówili, że tylko poszli na grzyby, lecz funkcjonariusze im w to nie uwierzyli. Po inspekcji ich plecaków szybko okazało się, że znajduje się w nich… 25 kilogramów konopi indyjskich. Przy mężczyznach znaleziono nie tylko worki z roślinami, ale również sekatory, rękawice i ogólnie sprzęt do pielęgnacji roślin.

 

ZOBACZ:Z OSTATNIEJ CHWILI: Katastrofa samolotu we Lwowie. Ludzie zginęli przez brak paliwa

 

Po przeszukaniu posiadłości obydwóch mężczyzn znaleziono więcej marihuany oraz bardzo profesjonalny sprzęt. Obaj trafili do aresztu. Czekają na rozprawę.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

rumuńskie gangi zbierają grzyby?

Rumuńskie gangi grasują w polskich lasach i terroryzują GRZYBIARZY? „Strach iść do lasu” – policja bada sprawę

Choć brzmi to na pierwszy rzut oka komicznie, to dość niepokojące są doniesienia z województwa świętokrzyskiego. Tamtejsi grzybiarze twierdzą, że w lasach grasuj rumuńskie gangi, które zabierają grzyby! Po co? Ten interes może być całkiem dochodowy! 

O sprawie jako pierwsze poinformowały Radio Kielce i „Echo Dnia”. Mieszkańcy okolic Kielc twierdzą, że spotkali się z sytuacjami, że rumuńskie gangi podjeżdżają na skraj lasu busami, wypada z nich kilkadziesiąt osób i zaczyna zbierać grzyby. Przede wszystkim interesują ich borowiki szlachetne, które wyjątkowo obrodziły w tym roku.

 

ZOBACZ TEŻ: Długie lata ukrywał się w jaskini w niedostępnych górach. Groźny przestępca oduczył się ludzkiej mowy!

 

Rzekomo pomiędzy rumuńskimi a polskimi grzybiarzami dochodzi do nieporozumień i szarpanin. Rumuńskie gangi mają kraść koszyki z grzybami! Takie plotki krążą po Kielecczyźnie.

 

Grzybowi przestępcy mieli zaatakować kobietę w Złotej Wodzie niedaleko Łagowa. Pod Bielinami rzekomo zaatakowali mężczyznę. W Lechowie, również niedaleko Łagowa (30km od Kielc), w tej sprawie rzekomo interweniowała policja, która chciał sprawie „ukręcić łeb”. Oficjalną prośbę o pomoc do służb zgłosił już nawet wójt gminy Bieliny! 

 

niedźwiedzia

Poszła na grzyby i została zaatakowana przez ogromnego niedźwiedzia! Udało się jej przeżyć tylko dzięki pomysłowi na który wpadła!

83-letnia staruszka z Rosji podczas spaceru po lesie zaliczyła spotkanie pierwszego stopnia z ogromnym niedźwiedziem brunatnym. Zdenerwowane zwierzę zaatakowało kobietę, której udało się przeżyć tylko dzięki niezwykłej pomysłowości. Anna Zemljakowa ukryła się w pobliskim bagnie! Zanurzonej po szyję staruszce udało się tak przetrwać aż dwa dni i zniechęcić do siebie niedźwiedzia!

Starsza pani została zaskoczona przez drapieżnika, kiedy zbierała grzyby. 83-latka w ostatniej chwili zauważyła biegnącego w swoim kierunku niedźwiedzia. Kobieta długo się nie namyślała i skoczyła do bagna znajdującego się w pobliżu. Mimo to ogromne zwierzę za wszelką cenę chciało dostać się do ofiary krążąc wokół bajora i groźnie porykując.

ZOBACZ:Niedźwiedź złamał mu kręgosłup i przez miesiąc więził w norze! Przeżył tylko dlatego, że (…)!

 

Kiedy kobieta długo nie wracała do domu rodzina zawiadomiła policję. Po dwóch dniach poszukiwań w okolicach wsi Sita ekipa ratunkowa natknęła się na wycieńczoną staruszkę. 83-latka była po szyję zanurzona w bagnie. Emerytka przyznała, że przeżyła tylko dzięki temu, że próbowała naśladować ryki niedźwiedzia, który ja zaatakował. Kobieta trafiła do szpitala, w którym spędzi najbliższe tygodnie.

 

ZOBACZ TAKŻE:Jego dom zaatakowały miliony termitów. Postanowił rozprawić się z nimi w bezwzględny sposób

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

Tego gatunku grzybów nigdy nie łącz z alkoholem! Taka mieszanka może cię zabić!

20 milionów jadalnych grzybów! To właśnie taka ilość rocznie pojawia się w polskich lasach. Wielu zapalonych grzybiarzy korzysta z tego wyjątkowego czasu, a następnie sprzedaje je na specjalnych skupach.

Czego nie wiedziałeś o grzybach. Najważniejsze ciekawostki. 

Grzyby są bardzo dobrym źródłem białka, witamin, a także minerałów.

Najzdrowszymi grzybami są boczniaki. Udowodniono, że są skutecznie obniżają poziom cukru i cholesterolu w organizmie. Są polecane także osobom borykającym się z chorobą nowotworową.

 

Grzyby podobnie jak my wytwarzają witaminę D dzięki słońcu, co jest o tyle ciekawe, że wcale nie potrzebują go do życia.

Warto zachować umiar w spożywaniu grzybów. Zbyt duża ilość zjedzonych grzybów może wywołać niestrawności oraz wymioty. Wszystko za sprawą zawartej w nich chityny.

 

POD ŻADNYM POZOREM, NIGDY NIE ŁĄCZ GRZYBÓW Z ALKOHOLEM. DLACZEGO? Niektóre z nich w połączeniu z alkoholem, mogą stać się dla nas śmiertelne np. czernidłak pospolity. Oprócz tego w przypadku połączenia alkoholu z czernidłakiem mogą wystąpić np. palpitacje serca, wymioty, bóle głowy, skoki ciśnienia, a nawet śpiączka. 

Zobacz też: Kupiła torebkę w sklepie z tanią odzieżą! Okazało się, że przypadkiem znalazła w niej COŚ BARDZO CENNEGO

Zdjęcie: Pixabay

grzyby

Mogą zalegać w żołądku tygodniami! LEPIEJ NA NIEJ UWAŻAJ!

Mogą szczególnie zaszkodzić zdrowiu i być długotrwale trawione w przypadku, gdy mamy problem z pewnymi dysfunkcjami organizmu. Dlatego lepiej na nie uważaj!

Głównie chodzi o problemy związane z wątrobą, ponieważ grzyby są ciężkostrawne. Jednym słowem jest to dosyć problematyczny posiłek.

 

Grzybów nie powinno się smażyć, ponieważ zawierają one dużo związków chitynowych, których nasz organizm nie jest w stanie strawić. Skutkuje to tym, że przez długi czas zalegają one w żołądku.W konsekwencji mogą powodować uczucie dyskomfortu, pełności oraz ból brzucha i wątroby.

Spożywanie dużych ilości grzybów nie jest zalecane dla osób szczególnie mających problem z niewydolnością nerek, schorzeniem wątroby, trzustki i woreczka żółciowego. Oczywiście po grzyby nie mogą też sięgać osoby na nie uczulone, ponieważ alergia pokarmowa na grzyby często dotyka osoby uczulone na ich zarodniki.

 

ZOBACZ TEŻ:CZY POSIADASZ TĘ CECHĘ CHARAKTERU? Jej brak prowadzi do groźnych chorób i problemów finansowych!

 

Grzybów nie powinny jeść także osoby z problemami pokarmowymi, osoby starsze, dzieci oraz kobiety ciężarne i karmiące piersią.

 

Źródło:wprost/pixabay

grzyby, bartosz

Wybierasz się na grzyby? MOŻESZ DOSTAĆ KARĘ NAWET W WYSOKOŚCI 500 ZŁOTYCH

Wreszcie nastał sezon na grzyby. Któż ich nie kocha? Uwielbiamy je zbierać i są głęboko zakorzenione w naszej gastronomii. Należy jednak uważać żeby przez przypadek nie zerwać chronionego gatunku lub grzyba z rezerwatu przyrody albo innego niedozwolonego miejsca. Przepisy są tu nieubłagane i tylko w poprzednim roku kary dla grzybiarzy przekroczyły 100 tysięcy złotych.

Za zaśmiecanie lasu możemy dostać 500 złotych mandatu. Należy jednak pamiętać, że nie jest to jedyna zakazana rzecz dotycząca obcowania z naturą. Nie wolno zbierać grzybów chronionych lub tych występujących na niedozwolonym terenie, np. w rezerwacie przyrody. Jeżeli już nam się to zdarzy, to za taką przyjemność będziemy musieli zapłacić. Oczywiście, o ile nas ktoś złapie. Zatem, zwykły wypad na grzyby może poważnie wpłynąć na stan naszego portfela. Pamiętajmy o tym zanim wyruszymy do lasu!

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Prócz tego, zwracajmy uwagę na to czy nie leżą w nim śmieci. Każdy taki przypadek powinno się zgłaszać do danego leśnictwa. Dbajmy o naszą naturę żebyśmy mogli jeszcze w przyszłości, za 20-30 lat pójść na grzyby i powspominać stare czasy. To nie kosztuje wiele, a znacząco wpływa na otaczający nas świat.. Redakcja życzy Wam udanych zbiorów!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

grzybów, 19 kilogramów borowików, grzybiarze

Przełomowe odkrycie dotyczące grzybów. WIEMY JAK DZIAŁAJĄ NA ORGANIZM

Tradycja jedzenia grzybów w Polsce jest bardzo rozwinięta. Stanowią one składnik wielu potężnie zakorzenionych w naszej kulturze potraw. Któż z nas wyobraża sobie bigos, pierogi czy krokiety bez grzybka w środku? Jednak staramy się nie jeść ich w nadmiarze, gdyż ponoć nie mają zbyt wielu wartości odżywczych. Okazuje się, że prawda jest zgoła inna. Należy je spożywać!

Dlaczego? Na przykład dlatego że jedzenie grzybów wspomaga działanie naszego mózgu oraz zapobiega się jego starzeniu i trzyma go w dobrej kondycji. Naukowcy z Narodowego Uniwersytetu w Singapurze twierdzą, że należy ich jeść około 300 gramów tygodniowo. Może to nas uchronić m.in. przed demencją. Badania trwały 6 lat i wzięło w nich udział 600 Chińczyków, którzy ukończyli 60. rok życia. Prócz tego, że grzyby są smaczne, to zawierają również antyoksydanty, które powodują wolniejsze starzenie się naszego organizmu. Seria badań potwierdziła, że osoby, które jedzą odpowiednią dawkę tygodniowo mają lepszą pamięć. Chorzy często zapominają o wielu rzeczach oraz z czasem mają problem z ogólnym rozkojarzeniem i ciężko im się skupić na wykonywanych czynnościach.

 

ZOBACZ:Modelka żaliła się w sieci, że jest hejtowana. PO PARU GODZINACH BYŁA JUŻ MARTWA

 

Jest to świetna wiadomość dla wszystkich miłośników grzybów. Nie musimy się już martwić o to, że nie mają żadnych wartości odżywczych. Wszystkie superlatywy, które wynikają z ich spożywania w zupełności wystarczą.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

tajdze, depresją, las, drwale, wózek

Wyszedł na grzyby i zniknął. Znalazł się po 3 tygodniach, 200 kilometrów od domu!

Rosja ze swoimi przestrzeniami to kraj, który ciężko objąć rozumem i uświadomić sobie jak potężne odległości dzielą jej miasta, wioski i osady, szczególnie za Uralem. Nic więc dziwnego, że wyszedłszy na grzyby do lasu można w nim dosłownie przepaść. Tak stało się i tym razem, ale to jednak historia z happy endem – mężczyzna, który zaginął odnalazł się 200 kilometrów dalej!

Wiktor Winogradów, 65-latek ze wsi Podgomy w Kraju Krasnojarskim wyszedł 3 października 2018 roku na grzyby wraz ze swoim psem Thorem. Nie wrócił na noc do domu, dlatego rozpoczęto poszukiwania. Przeczesano las o powierzchni 100 kilometrów kwadratowych, ale nie natrafiono na żaden ślad mężczyzny. Szukało go ponad 200 osób. Wreszcie akcję odwołano.

 

Tymczasem 21 października Winogradów zadzwonił do rodzinnego domu ze wsi Kuskun oddalonej o, bagatela, 200 kilometrów! Jak to możliwe i jak mężczyzna przeżył 3-tygodnie w tajdze?

 

 

ZOBACZ: Wyjechała walczyć z depresją, wkrótce znaleziono jej ZWŁOKI na drzewie. Została potraktowana niewyobrażalnie BESTIALSKO

 

 

Jak opowiada Winogradow, zgubił się z powodu niedźwiedzicy z młodymi, którą usiłował ominąć szerokim łukiem. Wtedy stracił orientację. Jego pies, Thor, cały czas towarzyszył mu w poszukiwaniach domu. Mężczyzna jadł to co znalazł w lesie, m.in. jarzębinę. Gorzej było z psem, który raczej nie był w stanie zmusić się do diety roślinnej.

 

W dzień Wiktor często niósł psa, który nie miał już siły iść, zaś nocami Thor ogrzewał go i śpiąc z nim nie pozwalał mu umrzeć z wychłodzenia. W lesie znalazł także opuszczoną chatę, a w niej butelkę oleju, która stała się ważnym elementem diety człowieka i psa.

 

Po dotarciu do Kuskun okazało się, że Wiktor schudł 16 kilogramów, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W przeciwieństwie do Thora – psiak zgubił 8-kilogramów, a dodatkowo stwierdzono u niego niedrożność jelit, przez niezbędna była operacja. Mimo wszystko czworonóg przeżył i dochodzi do siebie. Mamy nadzieję, że obaj dojdą do siebie i jeszcze nie raz wybiorą się do lasu!

 

o2.pl