TA HISTORIA ŁAMIE SERCE! 3 godziny przed śmiercią POZNAŁ SWOJĄ CÓRECZKĘ!

szpitalu, choroba, szpital, łóżko, epidemia, gruźlicy, szpitalu
Brett Kinloch z Wielkiej Brytanii, od dłuższego czasu zmagał się z trudną do wyleczenia chorobą nowotworową. W 2015 roku zdiagnozowano u niego guza mózgu.

W dniu, w którym Brett zmarł, na świecie pojawiła się jego najmłodsza pociecha. Trzy ostatnie godziny życia spędził ze swoją nowo narodzoną córeczką Ariyą. Najbliżsi chorego robili wszystko co w ich mocy, by mężczyzna mógł zobaczyć maleństwo tuż po narodzinach……………..czytaj dalej

Była przekonana, że cierpi na guza mózgu. Kiedy lekarze otworzyli jej czaszkę byli w szoku po tym, co zobaczyli!

mózgu

Rachel Palma z Middeltown z USA była przerażona wstępną diagnozą lekarzy. 42-latka dowiedziała się, że zmaga się ze śmiertelną chorobą jaką jest guz mózgu. Problemy zaczęły się w minionym roku. Amerykanka zauważyła u siebie niepokojące objawy tj. ciągły ból głowy, rozmazany obraz, zaniki pamięci i halucynacje. Jej stan zdrowia pogarszał się z dnia na dzień, dlatego po konsultacjach z pracodawcą zdecydowała się wybrać na szczegółowe badania.

Początkowo żaden ze specjalistów, u których była nie potrafił postawić prawidłowej diagnozy. Dlatego Rachel dostała skierowanie na tomograf mózgu. Podczas badania dowiedziała się, że ma niewielką zmianę w lewym płacie czołowym. Dla młodej 42-letniej kobiety diagnoza brzmiała jak wyrok śmierci. Lekarze powiedzieli jej, że prawdopodobnie cierpi na złośliwy nowotwór i skierowali ją do neurochirurga.

 

ZOBACZ:Oto prawdziwe zombie: naukowcy ożywili mózgi z tych zwłok, kilka godzin po śmierci. Czeka nas rewolucja w medycynie?

 

Dopiero podczas zabiegu okazało się, że przyczyną wszystkich objawów było zupełnie coś innego. Zespół neurochirurgów z Nowego Jorku przeprowadził skomplikowaną operację. Wtedy okazało się co tak naprawdę dolega 42-latce. Ku zdumieniu lekarzy zmiana jaką wykryto na tomografie była larwą tasiemca, która zagnieździła się w mózgu kobiety! Jakim sposobem znalazła się tam znalazła na razie pozostaje zagadką.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

 

 

 

Kobieta była przekonana, że w jej głowie mieszka Bóg i ciągle słyszy jego głos. Badania wykazały, że znajduje się tam zupełnie coś innego!

kobieta

Kobieta, która zgłosiła się do szpitala uniwersyteckiego w Bernie (Szwajcaria) wprowadziła w nie lada osłupienie badającego ją lekarza. Kiedy zapytał co je dolega, stwierdziła, że jest pewna iż w jej mózgu mieszka Bóg, który do niej przemawia. Jak się okazało jej dziwne opowieści, wcale nie były zasługą Stwórcy.

Pacjentka początkowo w mniemaniu lekarzy została uznana za chorą psychicznie, jednak dalsze badania odkryły prawdziwą przyczynę dziwnego zachowania. Okazało się, że kobieta ma guza mózgu. Według profesora Sebastiana Walthera to on odpowiada za taki stan rzeczy. Nowotwór rozwijał się bardzo powoli w części międzymózgowia nazywanej wzgórzem. A głosy w jej głowie były jednymi z objawów.

 

 

ZOBACZ:Ta kobieta w ogóle nie odczuwa bólu! W końcu dowiedziała się czemu tak się dzieje!

 

„Guz jest umiejscowiony w rejonie, który odpowiada m.in. za odbieranie i rozumienie mowy. To dlatego wydawało jej się, że ktoś do niej mówił.”

 

Przykład szwajcarskiej pacjentki, która ma być jeszcze szczegółowiej przebadana ma im pomóc  lepiej zrozumieć osoby cierpiące na schizofrenię. Może to okazać się niezwykle pomocne dla osób zmagających się z ta przykrą i nieuleczalną chorobą. Personalia kobiety ze względu na dobro sprawy nie podano do wiadomości publicznej. Nie wiadomo też, jaki jest jej aktualny stan zdrowia.

 

źródła: mirror.co.uk, foto źródła: youtube.com

Czy to CUD? Papież Franciszek uleczył śmiertelnie chore dziecko!

franciszek, "ojcze nasz"

W tym przypadku nauka i medycyna były i są bezradne. Zarówno gdy trzeba było znaleźć sposób na wyleczenie malutkiej Gianny, jak i teraz, gdy trzeba wyjaśnić jak to się stało, że dziecko skazywane na śmierć żyje i ma się dobrze! Czy papież Franciszek ma w tym swój udział?

 

W 2015 roku Franciszek odbywał pielgrzymkę na Kubę i do USA. Odwiedził między innymi Filadelfię, gdzie w czasie przejazdu spostrzegł malutką dziewczynkę wystawioną mu do pobłogosławienia. Franciszek zatrzymał się i pocałował ją, błogosławiąc. Nie wiedział kim ona jest i że żyje z wyrokiem śmierci – nieuleczalnym rakiem mózgu.

 

Po tym geście i spotkaniu z Franciszkiem sytuacja diametralnie się odmieniła. Gianna, która miała nie dożyć pierwszych urodzin zaczęła zdrowieć! Jej stan poprawił się w 2016 roku, a teraz, trzy lata po spotkaniu z papieżem guz zupełnie zaniknął! Dziecko szykuje się do pierwszej wizyty w przedszkolu, a lekarze nie wiedzą co się wydarzyło.

 

Kiedy Gianna miała 4 miesiące, operowałem ją. Gdyby ktoś powiedział mi wtedy, że będzie jeszcze biegała i pójdzie do przedszkola stwierdziłbym, że zwariował. To nie mogło się zdarzyć

 

– przyznaje dr Philip Storm, z neurochirurgii w szpitalu w Filadelfii.

 

Być może za jakiś czas sprawę powinny poruszyć odpowiednie organy kościelne. Kto wie, czy na naszych oczach nie doszło do czegoś naprawdę wyjątkowego?