Masz DOSYĆ słuchania o KSIĄŻĘCYM ŚLUBIE!? Wiemy, gdzie obowiązuje ZAKAZ ROZMAWIANIA o ślubie HARRY’ego i MEGHAN oraz jakie są KARY za złamanie tego zakazu!

To, że Brytyjczyków ogarnął szał związany ze ślubem Harry’ego i Meghan, nikogo chyba nie dziwi. Zaskakująca może być jednak polska ekscytacja tym wydarzeniem i fakt transmisji uroczystości przez publiczną telewizję!

 

Jak się jednak okazuje, także w Wielkiej Brytanii ludzie mają dosyć słuchania o „książęcym”, czy też – jak się mówi – „królewskim” ślubie.

Jeden z pubów w Derby wprowadził zakaz rozmawiania o ślubie Harry’ego i Meghan. Każdy, kto złamie tę zasadę musi – kolokwialnie mówić – opróżnić kieszenie i wrzucić datek do puszki, która na co dzień nosi nazwę „swear box” (pudełko przekleństw).

Pieniądze zebrane w ten sposób zostaną przekazane na rzecz Szpitala Derby. Podczas podobnej akcji przy okazji ślubu Kate i Williama zebrano około 400 funtów.

derby, pub, ślub

O czym więc można rozmawiać w pubie w Derby? Prowadzący lokal zachęcają do rozmów na temat piwa, pogody, albo czegoś równie interesującego 🙂

 

źródło: derbytelegraph.co.uk, fot. facebook

KSIĄŻĘ HARRY ZABIERA GŁOS! JEGO SZCZEROŚĆ JEST BEZCENNA. „Nie mogę pojąć, dlaczego, kiedy moja matka zmarła, ja musiałem…

iść za trumną. Nadal nie mogę tego pojąć”.

Książę Harry znów zabrał głos. W rozmowie z dziennikarzami amerykańskiego „Newsweek”, wnuk Elżbiety II zdradził kilka szczegółów z życia rodziny królewskiej. Szczególnie zdziwiło wyznanie, w którym poinformował, że nikt nie chce zostać królem.

 

„Czy jest choćby jedna osoba, która chciałaby zostać królem czy królową? Nie sądzę, ale będziemy wypełniać nasze obowiązki, kiedy przyjdzie na to czas” – oznajmił Harry.

 

Jednocześnie przyznał, że zarówno on, jak i jego brat i bratowa chcą wprowadzenia zmian na dworze królewskim. Cała trójka jest bardzo zaangażowana w odświeżenie królewskiego protokołu i unowocześnienie skostniałych struktur na brytyjskim dworze.

Ciekawe co na to babcia?

Książę Harry powiedział również, że stara się prowadzić normalne życie, mimo swojego pochodzenia.

 

„Ludzie zapewne byliby zdziwieni, gdyby sami zobaczyli jak zwykłe życie staramy się prowadzić każdego dnia. Nie jesteśmy oderwani od rzeczywistości. Na szczęście matka starała się pokazać nam jak wygląda prawdziwy świat. Wiele razy odwiedzaliśmy bezdomnych ludzi. Sam robię sobie zakupy, choć obawiam się czasem, że ktoś mnie rozpozna, ale jestem zdeterminowany, żeby prowadzić w miarę normalne życie” –powiedział książę.

 

Harry wrócił również do bardzo bolesnej dla niego sprawy, śmierci jego matki. Wyznał, że mimo upływu czasu nadal nie rozumie, dlaczego, kiedy miał zaledwie 12 lat, kazano mu maszerować na oczach całego świata za trumną zmarłej tragicznie księżnej Walii.

 

 „Nie powinno prosić się o to żadnego dziecka, niezależnie od okoliczności. Myślę, że dzisiaj to by się po prostu nie mogło wydarzyć” – oświadczył.

 

Księżna Diana zmarła w wypadku samochodowym w Paryżu w 1997 r. William miał wówczas 15 lat, a Harry 12.

Źródło Sky News

MM