Czy Europa będzie ISLAMSKA? Te szacunki jeżą włosy na głowie! Liczby mówią same za siebie, jaki los czeka Zachód i POLSKĘ

Zachód Europy musi się z tym pogodzić – Polska niekoniecznie. Oto najnowsze szacunki dotyczące wzrostu populacji muzułmańskiej na Starym Kontynencie.

 

Obecnie przyjmuje się, że w Europie mieszka około 26 milionów muzułmanów, co stanowi niespełna 5% mieszkańców kontynentu. Lecz jak pokazują wyliczenia zaproponowane przez prestiżowy, amerykański instytut badawczy Pew Research Center, za 30 lat będzie ich od 7,4% do nawet 14%!

 

W Europie, której granice w badaniu zawężono do państw UE oraz Norwegii i Szwajcarii, trwa masowa imigracja przybyszów wyznających religię proroka Mahometa. Instytut przyjął, że nawet przy całkowitym zamknięciu granic od jutra, w ciągu 30 lat liczba muzułmanów wzrośnie o 10 milionów, do 36 milionów.

 

Wynika to z tego, że społeczność muzułmańska jest znacznie młodsza i znacznie bardziej dzietna. Dodatkowo liczba rdzennej europejskiej ludności maleje i podczas gdy muzułmanów będzie przybywać, to nas w tym samym czasie ubędzie niemal 50 milionów!

 

Inne opcje

 

Pew Research Center zbadał też inne scenariusze. Drugi, nieco bardziej prawdopodobny zakłada zatrzymanie obecnej fali migracji, ale nie zamykanie granic – muzułmanie mogliby więc przybywać do Europy na starych zasadach. W takiej konfiguracji ich liczba wzrośnie jeszcze bardziej – do mniej więcej 58 milionów!

 

Dzieje się tak, bo wbrew pozorom, większość wyznawców islamu przybywa do Europy w pełni legalnie. Podczas gdy martwi nas trwający już 3 rok kryzys migracyjny, to w rzeczywistości nielegalni migranci stanowią maksymalnie 1/3 przybyszów docierających w ostatnich latach do Europy.

 

Dlatego Pew Research Center przyjął, że legalna migracja muzułmanów utrzyma się na podobnym poziomie, co wydaje się najbardziej prawdopodobne. W tej sytuacji ich liczba w Wielkiej Brytanii wzrośnie do 2050 roku 3-krotnie do 13 milionów. We Francji będzie już 12,5 miliona, co oznacza ponad 2-krotny wzrost. Magiczną barierę 20% muzułmanów przekroczy Szwecja, której prognozuje się 2,5 miliona wyznawców Allacha. We Włoszech z 2,9 miliona zrobi się aż 7, zaś w Niemczech z 4,9 miliona zrobi się 8,4.

 

Jest jeszcze jeden, czarny scenariusz, zakładający że migracja odbywałaby się  w natężeniu znanym z lat 2014-2016. Wtedy w 2050 roku w Europie mieszkałoby już 75 milionów muzułmanów, a co siódmy mieszkaniec kontynentu czciłby Allacha.

 

Co z Polską?

 

Jak na tym tle wygląda Polska? Nie najgorzej. Eksperci przyjęli, że utrzymując obecną politykę migracyjną, nie grozi nam znaczny wzrost populacji muzułmanów. Obecnie oscyluje ona w okolicach 10-25 tysięcy osób i jeśli nie otworzymy granic, to nie ulegnie ona zwiększeniu. Jeśli polityka migracyjna Polski zmieni się – wówczas możemy spodziewać się około 50-60 tys. muzułmanów w 2050 roku.

 

Tak poważne zmiany demograficzne w Europie z pewnością pociągną za sobą wielkie zmiany społeczne, ekonomiczne i kulturalne. Mogą także wywołać szereg konfliktów religijnych i etnicznych. Na tym tle Polska jawi się jako bezpieczna przystań – i oby tak faktycznie pozostało!

Fortuna dla uchodźców z Syrii

Komisja Europejska przekaże aż 1,4 miliarda euro dla uchodźców z Syrii, którzy przebywają w Turcji.

Pieniądze te mają trafić na takie potrzeby, jak edukacja i ochrona zdrowia. Sfinansowane zostaną też projekty dotyczące rozwijania infrastruktury miejskiej i społecznej, a także pomocy socjalnej i materialnej w dziesięciu prowincjach Turcji. Do tej pory Unia Europejska zdążyła przekazać już 740 milionów euro na wsparcie uchodźców w Turcji. Teraz kwota ta wzrośnie do 2,14 miliarda euro. Zgodnie ze zobowiązaniami Brukseli, Turcja powinna otrzymać od Unii na pomoc uchodźcom w sumie 3 miliardy euro. Kwota ta zostanie osiągnięta z kolejnymi wypłatami, które powinny zostać przekazane Turkom w 2017 roku.

Te doniesienia nie godzą się z ostatnim wystąpieniem tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, który w wywiadzie dla niemieckiej telewizji ARD powiedział, że dotychczas Unia Europejska z obiecanych 3 miliardów euro przekazała Turcji zaledwie… 2 miliony euro. Komisja Europejska twierdzi natomiast, że Bruksela w pełni wywiązuje się ze swoich zobowiązań finansowych w sprawie obsługi uchodźców w Turcji.

Zgodnie z marcowym porozumieniem Brukseli z Ankarą władze Turcji za odpowiednią zapłatą od UE zgodziły się między innymi na przyjmowanie z powrotem wszystkich nielegalnych imigrantów, którzy przedostają się do Grecji. Z drugiej strony kraje unijne mają na zasadzie dobrowolności przejmować syryjskich uchodźców bezpośrednio z Turcji.

 

 

BR

Coraz więcej nielegalnych imigrantów

W 2016 roku znacznie wzrosła liczba osób nielegalnie przekraczających Polską granicę. Najwięcej było Ukraińców.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2016 roku straż graniczna przyłapała w sumie 3514 cudzoziemców próbujących nielegalnie wkroczyć na teren Polski. W tej liczbie są zarówno ludzie, którym się to udało, jak też osoby, które tylko próbowały przekroczyć polską granicę. Na nielegalnej próbie opuszczenia Polski pogranicznicy przyłapali natomiast 857 osób.

„Rzeczpospolita” wskazuje, że najwięcej wśród zatrzymanych było Ukraińców, bo około 1,9 tysiąca. To o około 100 osób więcej niż rok wcześniej. Drugie miejsce zajęli Rosjanie, których złapano „tylko” 296, czyli o niemal 80 więcej. Dziennik przypomina, że te dwie nacje już tradycyjnie przodują, jeśli chodzi o nielegalne próby sforsowania polskiej granicy.

Nowym trendem jest liczba nielegalnych imigrantów z Turcji oraz z Syrii. Tych pierwszych namierzono 151, czyli prawie dwukrotnie więcej niż w pierwszym półroczu 2015 roku. Jeśli chodzi natomiast o Syryjczyków, to aż trzykrotnie wzrosła liczba osób tej narodowości próbujących nielegalnie wkroczyć na teren naszego kraju. Do końca czerwca 2016 roku było to aż 81 osób. Wzrosła też liczba „nielegalnych” Irańczyków (z 4 do 34), Afgańczyków (z 9 i 31) oraz Libańczyków (z 6 do 16).

Dziennik podkreśla, że imigranci najczęściej za ostateczny cel swojej podróży podawali Niemcy.

 

BR

Szydło: Mieliśmy rację w sprawie polityki migracyjnej

Premier Beata Szydło powiedziała, że jej rząd nie mylił się co do polityki imigracyjnej w Europie. Jej skutkami ma być fala terroru w Unii Europejskiej.

Szefowa polskiego rządu wyraziła też przekonanie, że Komisja Europejska powinna poważnie zastanowić się nad rozwiązaniem problemu terroryzmu. 

– Od kilku tygodni każdego dnia dowiadujemy się o kolejnym akcie terroryzmu i kolejnych śmierciach niewinnych ludzi. Trzeba temu powiedzieć wreszcie stop. Europa musi zacząć skutecznie przeciwstawiać się terrorystom – powiedziała Szydło. – Jest to najważniejsza kwestia, która powinna zaprzątać uwagę polityków europejskich i światowych. Musimy wszyscy nie tylko mówić, wydawać kolejne oświadczenia, nie tylko podejmować kolejne gesty, które są zawsze ważne w takich sytuacjach, ale po prostu zacząć skutecznie działać. To jest dzisiaj obowiązek polityków europejskich – dodała premier.

Beata Szydło odniosła się również do brukselskiej debaty o sytuacji Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Zdaniem szefowej rządu KE powinna teraz zajmować się największym i najważniejszym wyzwaniem, który stoi przed Starym Kontynentem, czyli terroryzmem. Poza tym, premier wyraziła zdziwienie, że KE chce się zajmować ustawą, która nie została jeszcze podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę. To oznacza, że proces legislacyjny odnośnie tych przepisów ciągle nie został zakończony.

 

BR

Polacy niechętni uchodźcom

Zdecydowana większość Polaków sprzeciwia się przyjęciu uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Według sondażu CBOS przeciwko przyjęciu przez Polskę uchodźców jest aż 66 procent ankietowanych. Odmiennego zdania jest 26 procent Polaków, a zdania na ten temat nie ma 8 procent. Jeśli natomiast Polacy byli zapytani o przyjmowanie uchodźców z krajów objętych konfliktami zbrojnymi, to przeciwko takiej gościnności było 53 procent z nich, a 40 procent poparłoby przyznawanie azylów. Wśród tolerujących przyjmowanie uchodźców tylko 5 procent zgadzało się na ich osiedlanie w Polsce na stałe.

Należy zaznaczyć, że badanie zostało przeprowadzone przed zamachem w Nicei. Można przypuszczać, że gdyby ludzi przepytano teraz, to sprzeciw wobec przyjęcia uchodźców byłby jeszcze wyższy.

Dane CBOS wskazują natomiast, że do ubiegłorocznego zamachu w Paryżu z listopada 2015 roku polska opinia publiczna była generalnie przychylna przyjęciu uchodźców. Głównie jednak Polacy opowiadali się za oferowaniem imigrantom tylko azylu tymczasowego. Dopiero po listopadowym zamachu przewagę zyskali przeciwnicy imigracji, którzy od tamtego czasu stanowią ponad połowę ankietowanych.

 

Katarzyna B.

Kompromitacja światowych bogaczy

Najbogatsze kraje świata w 2015 roku dały schronienie niespełna 9 procentom uchodźców, którzy uciekli ze swoich krajów przed wojną i prześladowaniami – wynika z raportu międzynarodowej organizacji Oxfam.

Oxfam wskazał, że USA, Chiny, Japonia, Niemcy, Francja i Wielka Brytania łącznie tworzą aż 56,6% PKB świata. W tych państwach w 2015 roku schronienie znalazło jednak zaledwie 2,1 mln z 25 mln ludzi, którzy szukali na świecie azylu. Ponad jedną trzecią tej liczby uchodźców przyjęły Niemcy. Z kolei do Wielkiej Brytanii przedostało się niecałe 170 tysięcy ludzi. W Stanach Zjednoczonych ugoszczono natomiast niespełna 560 tys. uchodźców. Dyrektor Oxfamu Winnie Byanyima określił wyniki raportu wstydliwymi.

Wszystko dlatego, że w znacznie biedniejszych krajach mieszka ponad połowa uchodźców. Aż 11,9 miliona migrantów w 2015 roku trafiło do Jordanii, Turcji, Palestyny, Pakistanu, Libanu i RPA. Łączny udział tych państw w gospodarce świata nie przekracza natomiast 2 procent.

W związku z powyższym Oxfam wzywa najbogatsze kraje świata do wzięcia na siebie większej odpowiedzialności za pomoc osobom szukającym azylu. Pomoc uchodźcom jest według aktywistów odpowiedzialnością zbiorową.

 

BR

Uchodźcy to nie wszystko

W 2015 roku Niemcy odnotowały rekordową imigrację. Złożyli się na nią zarówno uchodźcy z krajów objętych konfliktami, jak też imigranci zarobkowi z państw Unii Europejskiej.

Federalny Urząd Statystyczny (Destatis) z Wiesbaden poinformował, że w całym 2015 roku do Niemiec przyjechało 2,1 milionów imigrantów. To o 46 procent więcej niż w 2014 roku. W 2015 roku terytorium Niemiec opuściło też prawie milion osób. W efekcie, bilans migracyjny był dodatni i wyniósł ponad 1,1 miliona osób. To największa nadwyżka migracyjna w historii RFN.

Najwięcej imigrantów do Niemiec przyjechało z Syrii, bo aż 326 tysięcy. Poza tym, 212 tysięcy imigrantów przyjechało z Rumunii, a 190 tysięcy z… Polski. Prawie połowa imigrantów do Niemiec to obywatele UE, którzy stanowili 45 procent wszystkich przybyszów. Liczba Niemców, którzy powrócili do kraju lub przybyli do niego jako „późni przesiedleńcy” z Europy Wschodniej, pozostała na niezmienionym od 2014 roku poziomie i wyniosła 121 tysięcy ludzi. W efekcie, liczba Niemców zmniejszyła się, bo 138 tysięcy z nich wyjechało z kraju.

Wielki napływ imigrantów do UE to skutek polityki otwartych drzwi, której zwolenniczką jest niemiecka kanclerz Angela Merkel.

 

Katarzyna B

Węgierscy pogranicznicy zatrzymali około 500 nielegalnych imigrantów podczas weekendu

Węgierska Komenda Główna Policji poinformowała, że między piątkiem a niedzielą przedostało się nielegalnie na teren Węgier około 500 osób, wszyscy zostali zatrzymani. Z tygodnia na tydzień ilośc zatrzymanych imigrantów rośnie.

Według statystyk opublikowanych na stronie internetowej policji, w piątek, sobotę i niedzielę liczby zatrzymanych było odpowiednio 167, 213 i 77.

W ciągu pierwszych tygodni roku liczba imigrantów przekraczających granice Węgier nielegalnie wynosiła średnio około dziesięciu dziennie. Natomiast w lutym, marcu i kwietniu coraz częściej dzienna liczba zatrzymań sięga ponad 200 osób. Tendencja ta osiągnęła najwyższy poziom w Poniedziałek Wielkanocny, gdzie przechwycono aż 255 osób. Między 16 i 22 maja policja zatrzymała 876 osób nielegalnie przekraczających granicę, a tydzień wcześniej, między 9 a 15 maja – liczba przypadków wyniosła łącznie 666.

Według informacji dotyczących przestępstw związanych z imigracją uzyskanych w prokuraturze i sądownictwie, obywatelstwo migrantów jest bardzo zróżnicowane. Istnieje wiele osób podających się za Afgańczyków, Syryjczyków, Pakistańczyków czy innych obywateli państw Afryki Północnej, ale są też imigranci przybywający z bardziej odległych miejsc, takich jak Haiti czy Sri Lanka.

Żródło: kormany.hu

PD