miejsce, ludzi, łyżki, wampir, szkieletów, czaszki, szczątki w świątyni, zwłoki, kości, w masowym grobie

To miejsce w stolicy skrywa makabryczną tajemnicę? Wywozili tam „samochody pełne ciał”

Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej planuje duże prace ekshumacyjno-wykopaliskowe na Polu Mokotowskim w Warszawie. Miałyby ruszyć w drugim kwartale 2019 roku. Wiele wskazuje na to, że w miejsce to może być cmentarzyskiem ofiar komunizmu.

O sprawie napisali dziennikarze Gazety Polskiej Codziennie. Pracownicy IPN mieli dotrzeć do relacji, które mówią o tym, że w latach 40-tych i 50-tych XX wieku na to miejsce wywożono samochody pełne ciał ofiar totalitaryzmu.  Wskazano także na bliskość katowni przy Rakowieckiej 37 – jest ona oddalona od Pola Mokotowskiego o zaledwie kilka minut drogi.

 

 

ZOBACZ: LUDZKIE SZCZĄTKI w krakowskim magazynie! Gdyby nie dociekliwy mieszkaniec, trafiłyby na śmietnik. Ich tajemnicę bada teraz IPN

 

 

Pierwotnie planowano aby prace rozpoczęły się jeszcze w tym roku. Jednak mnogość formalności, których należy dopełnić sprawiła, że prace będą mogły rozpocząć się dopiero za kilka miesięcy.

 

Być może prace w tym miejscu pozwolą na ujawnienie mogił polskich bohaterów, którzy zostali zamordowani przez komunistyczne władze. Wielu z nich wciąż bezskutecznie poszukujemy – być może ich ciała spoczywają właśnie tam?

 

wprost.pl/ foto: youtube screenshot

flaga ukrainy, ukraina, upa, bandera,

 Były Minister Obrony Ukrainy ostrzega nas przed kolejną RZEZIĄ? „Milion Ukraińców chwyci za kopie”

Na Ukrainie z mocną niechęcią przyjęto nowelizację ustawy o IPN. Wprawdzie dotyczy ona przede wszystkim kar za przypisywanie narodowi polskiemu współuczestnictwa w Holokauście, niemniej jednak znalazły się tam zapisy uderzające w ukraińską wizję historię. Penalizacja banderyzmu wywołuje wściekłość wielu obywateli Ukrainy.

Rada Najwyższa Ukrainy, w związku z nowelizacją zamierza przygotować oświadczenie krytykujące ją. Ale są też o wiele mocniejsze głosy.

 

Wśród nich wyróżnia się ten należący do byłego szefa resortu obrony Ukrainy, Ołeksandr Kuźmiuk. Wprawdzie nie należy on do zwolenników ukraińskiego nacjonalizmu, to jednak uważa, że nowelizacja ustawy jest „wyrównywaniem historycznych rachunków:

 

„Jeżeli będziemy liczyć powieszonych Kozaków od Lwowa do Kijowa, to Ukraińcy w Polsce zbuntują się. Milion dwieście tysięcy Ukraińców w Polsce to piąty ukraiński front, który wszedł do Polski i oni chwycą za kopie”

 

– powiedział polityk.

 

Nie oszukujmy się – ustawa uderza w fundamenty obecnej historycznej tożsamości sporej części Ukraińców. Przewiduje kary zarówno za negowanie zbrodni nacjonalistów z OUN-UPA, jak również formacji ukraińskich kolaborujących z Niemcami jak dywizja SS Galizien.

 

Przeciwko ustawie odbywały się protesty ukraińskich nacjonalistów pod polskimi konsulatami. Również władze na zachodniej Ukrainie są jej niechętne – w Tarnopolu i Winnicy pojawiły się przed urzędami czarno-czerwone flagi. Czy jednak dla miliona Ukraińców pracujących i żyjących w Polsce ta sprawa faktycznie będzie aż tak istotna? Pokażą najbliższe tygodnie.

 

rmf24.pl

O co chodzi w sporze o ustawę o IPN? Skąd taka ostra reakcja Izraela? Oto PODSUMOWANIE całego zamieszania! [VIDEO]

Nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, zawierająca m.in. zapis o karach za bezpodstawne przypisywanie Polakom współudziału w niemieckich zbrodniach wywołała burzę na całym świecie. Szczególnie ostro protestuje w tej sprawie Izrael. Choć projekt zmiany prawa był znany i konsultowany ze środowiskami żydowskimi  i tak nie udało uniknąć się skandalu.

 

O co chodzi w tym sporze? Jak na ten temat wypowiadają się najważniejsi politycy w Polsce, Izraelu i na Zachodzie? I czy jest jakaś szansa na kompromis? ZOBACZ VIDEO! 

 

LUDZKIE SZCZĄTKI w krakowskim magazynie! Gdyby nie dociekliwy mieszkaniec, trafiłyby na śmietnik. Ich tajemnicę bada teraz IPN  

To znalezisko jeży włosy na głowie, a z drugiej strony jest niesamowicie ciekawe. Czy mamy do czynienia ze szczątkami ofiar hitlerowskich zbrodni?

 

W magazynie przy ulicy Jana Stelli-Sawickiego natrafiono na niecodzienne przedmioty. W jednym z pudeł znaleziono papierową torbę podpisaną jako „prochy ofiar Treblinki”, metalową urnę z napisem „Sachsenhausen” i zbiór książek historycznych.

 

Pudło z książkami i prochami miało trafić na śmietnik, a ciężka metalowa urna – na złom. Odkupił je jednak jeden z mieszkańców miasta, który dopatrzył się w pamiątkach wartości historycznej. O sprawie dowiedział się krakowski IPN, który teraz bada znalezione przedmioty.

 

„Czekamy na weryfikację szczątków przez zakład medycyny sądowej . Będziemy zabiegać o to, aby zostały godnie pochowane”

– powiedział dr Maciej Korkuć z IPN.

 

Prawdopodobnie rzeczy do magazynu trafiły po likwidacji Towarzystwa Opieki nad Majdankiem – stowarzyszeniem, które upamiętniało ofiary niemieckich obozów koncentracyjnych, a swój oddział miało także w stolicy Małopolski. Urna odnaleziona w rzeczach bardzo przypomina pamiątkowe urny, w których chowano szczątki osób zamordowanych przez Niemców w obozach koncentracyjnych. Z tego powodu pracownicy IPN są niemal przekonani o autentyczności znaleziska.

 

Wciąż pozostaje otwarte kilka pytań: czy znalezione prochy to faktycznie pozostałości ofiar II Wojny Światowej i co robiły przez tyle lat niepochowane? A także jak wiele podobnych cennych znalezisk mogło trafić wcześniej na śmietnik, bo nikt obeznany nie miał możliwości ich obejrzeć?

 

fakt.pl/foto:screenshot

POLSKO – UKRAIŃSKI KONFLIKT NADAL TRWA! UKRAIŃCY STAWIAJĄ ŻĄDANIA I NIE DARUJĄ POLAKOM TEGO CO ZROBILI.

W kwietniu br. Działacze Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej oraz mieszkańcy wsi Hruszowice usunęli wzniesiony na tamtejszym cmentarzu w 1994 r. UPA. Wg. polskiego resortu kultury pomnik został postawiony z naruszeniem obowiązującego prawa w Polsce. W konsekwencji tego incydentu strona ukraińska zażądała odtworzenia pomnika i ukarania winnych. Zablokowała również prowadzenie prac poszukiwawczych, ekshumacyjnych oraz porządkowych na terenie Ukrainy.

Podczas spotkania zorganizowanego w warszawskim centrum edukacyjnym Instytutu Pamięci Narodowej „Przystanek Historia” prof. Krzysztof Szwagrzyk mówił o poszukiwaniach miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego i aktualnym stanie prac identyfikacyjnych. Specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, m.in. dr Leon Popek z lubelskiego oddziału IPN, mieli zamiar w pierwszej kolejności przeprowadzić ekshumacje szczątków w miejscowościach Ostrówki (dot. ofiar zbrodni wołyńskiej), Tynne (dot. żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy zginęli w walce z Sowietami po 17 września 1939 r.) oraz Hołosko we Lwowie (dot. żołnierzy Wojska Polskiego, którzy zginęli w obronie miasta), jednak do prac tych nie dojdzie w wyniku incydentu w Hruszowicach.

Strona ukraińska może zmienić zdanie, pod warunkiem, że zburzony pomnik zostanie odbudowany, niestety na to strona polska nie może się zgodzić.

 

Pomnik w kształcie łuku triumfalnego to nie jest miejsce spoczynku. W polskim prawie każdy ma prawo do pochówku. Nie ma jednak możliwości, aby stawiać pomniki, obeliski, ku czci SS, UPA czy NKWD – nie ma na to zgody. Ten pomnik, który powstał w Hruszowicach też nie miał takiej zgody. Został postawiony nielegalnie – podkreślił Szwagrzyk.

 

Zdaniem dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN nie ma szansy na przełom. Ukraińcy stawiają żądania, których strona polska nie może spełnić. Zatem polsko – ukraiński konflikt trawa i nie zanosi się na jego zażegnanie.

Źródło WP.PL

MM

LECH WAŁĘSA! Czy te akta pozwolą mu na oczyszczenie jego „dobrego” imienia?

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek poinformował, że wszystkie dokumentu z tzw. zbioru zastrzeżonego zostaną ujawnione do 16 czerwca.

Otworzenie archiwów to efekt powrotu do decyzji Janusza Kurtyki, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

 

 Kierownictwo Instytutu Pamięci Narodowej po konsultacjach m.in. z Ministerstwem Obrony postanowiło ujawnić dokumenty.

 

W skład zbioru zastrzeżonego wchodzą akta spraw operacyjnych prowadzonych przez kontrwywiad, wywiad oraz inne wydziały SB, a także akta osobowe tajnych współpracowników.

 

Są to praktycznie wszystkie dokumenty wytworzone przez organy bezpieczeństwa państwa – mówiła o zawartości zbioru zastrzeżonego Marzena Kruk, dyrektor Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej.

 

Ujawnienie zbioru jest szansą, dla tych, którzy nigdy nie współpracowali z SB, aby wreszcie zostali oczyszczeni z podejrzeń. To również szansa dla byłego prezydenta Lecha Wałęsy, który nie przyznaje się do współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa. Być może i on w końcu oczyści swoje dobre imię.

Źródło Wprost

MM

W Warszawie odkryto ZBIOROWY GRÓB!

 

Na warszawskich Powązkach, na Łączce Cmentarza Wojskowego odkryto w zbiorową jamę grobową. To właśnie tam IPN poszukuje szczątków ofiar zbrodni komunistycznych.

Continue reading „W Warszawie odkryto ZBIOROWY GRÓB!”

LECH WAŁĘSA W SĄDZIE ! Został pozwany przez byłego współpracownika. Wiemy dlaczego.

Proces dziś w gdańskim sądzie.

Były prezydent RP, Lech Wałęsa został pozwany, przez jednego z inicjatorów strajku w Stoczni Gdańsk, Henryka J.

Powodem pozwu są słowa Wałęsy, który w styczniu na konferencji IPN oskarżył Henryka J. o współpracę z SB. J. miał się również dopuścić pobicia jednego ze stoczniowców.

 

Obaj panowie są skłóceniu od lat. Powód? Kwestia związana ze współpracą z SB.

 

Radio ZET

MM

 

 

SCHETYNA PLANUJE DUŻE ZMIANY, JEŚLI PO WYGRA WYBORY! Już wiemy co się zmieni. Co wy na to?

W ubiegłym tygodniu rzeczniczka PiS Beata Mazurek podczas konferencji prasowej skierowała cztery pytania do polityków PO: czy Platforma podwyższy Polakom wiek emerytalny i do ilu lat, czy ograniczy lub zlikwiduje program 500 plus, a także, czy PO podtrzymuje deklarację likwidacji IPN i CBA oraz czy zgodzi się na przyjęcie emigrantów.

Schetyna zapowiedział, że Platforma zlikwiduje IPN. „To 289 milionów budżetu, podzielimy zadania IPN na Polską Akademię Nauk, to są kwestie (pionu) naukowo-historycznego, (…) część prokuratorską przesuniemy do Prokuratury Generalnej, a pozostałą część do przywróconej przez nas Rady Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa”.

„Podzielimy obowiązki, które dzisiaj realizuje CBA, w części przekażemy je do Centralnego Biura Śledczego Policji, a w części do Komendy Głównej Policji, która będzie koordynować walkę z korupcją”.

Schetyna wypowiedział się również rzeczowo na temat wieku emerytalnego oraz programu 500 plus:

„Nie chcemy podwyższać wieku emerytalnego, ale zrobimy wszystko, żeby opłacało się pracować dłużej. Jako zachętę wprowadzimy 13 emeryturę”.

„Jeśli chodzi o 500 plus (…) utrzymamy ten program, będziemy go realizować w sposób przez nas zapowiedziany: przekażemy pieniądze także na pierwsze dziecko, także w rodzinach 2+1. Warunek, o którym chcemy rozmawiać jest taki, że ten program powinien być dedykowany do rodzin, w których rodzic lub jeden z rodziców jest aktywny zawodowo lub poszukuje pracy”.

Źródło PAP

MM