ślub

22-latek wziął ślub z 10-LATKĄ. Ślub unieważniono, ale z kuriozalnego powodu!

Tego typu śluby w kulturze islamskiej to niestety nie jest rzadkość. Muzułmanie często za żony biorą bardzo młode kobiety, a czasem, niestety, wręcz dzieci. Ślub tego typu został uwieczniony na video, które właśnie wyciekło z Iranu. 22-letni mężczyzna poślubił 10-latkę! 

Na nagraniu opublikowanym w sieci widzimy element ceremonii. „Para Młoda” siedzi obok siebie, lecz postać dziewczynki jest rozmazana ze względu na jej prywatność. Ich bliscy cieszą się i wiwatują. Co ważne, ani mężczyzna, ani dziewczynka nie wyglądają na zachwyconych.

 

ZOBACZ TEŻ: Przez 5 lat zmuszał młodą Bułgarkę do prostytucji. Dzięki niej zarobił miliony

 

Gdy video wyciekło do sieci, internet zalała fala negatywnych komentarzy. Szum wokół sprawy był na tyle wielki, że władze irańskie sprawdziły wiek nowożeńców. Wtedy okazało się, że dziewczynka ma zaledwie 10 lat, a to w prawie irańskim za mało. 

https://twitter.com/AlinejadMasih/status/1168617597455294465

Ślub został unieważniony, ponieważ dziecko było o 3 lata za młode! Okazuje się bowiem, że w Iranie można poślubić dziewczynkę już od 13 roku życia. Co więcej, sąd zdecydował o postawieniu zarzutów osobom, które dopuściły do ceremonii.

 

W praktyce jednak sytuacja ta nic nie zmienia. Dziewczynka zapewne jest elementem „dealu” między rodzinami już i tak jest przeznaczona temu mężczyźnie. Za 3 lata zostanie tak czy siak jego żoną, a w tym czasie jej los podzielą tysiące innych dziewczynek.

 

o2.pl/ foto: twitter.

iranki

Szokujący wyrok dla Iranki. DZIELNIE WALCZYŁA O PRAWA KOBIET, SKAZANO JĄ NA…

Media obiegły informacje o szokującym wyroku dla pewnej Iranki, która walczyła o prawa kobiet. Jako jedną z win podano zdejmowanie hidżabu w miejscach publicznych. Zgodnie z irańskim prawem jest to równoznaczne z szerzeniem… prostytucji. Usłyszała wyrok skazujący ją na 24 lata pozbawienia wolności.

Saba Kord-Afshari to piękna 20-letnia aktywistka, która postanowiła zawalczyć o prawa kobiet. Niestety, nie skończyło się to sukcesem Iranki i wyląduje w więzieniu. Dobrze zdajemy sobie sprawę z tego, że wiedziała co może ją czekać. Do dodatkowych zarzutów dodano między innymi propagandę przeciwko państwu oraz zmowę.  Kobieta została aresztowana i usłyszała wyrok już w zeszłym roku. Wtedy odbyła karę, lecz po opuszczeniu więzienia nie zaprzestała swoich działań. Teraz czeka ją znacznie surowsza kara – czytamy w Daily Mail.

ZOBACZ:W Tajlandii ZGWAŁCILI turystkę, a jej partnera UTOPIONO w MORZU. Oprawcy liczą na UŁASKAWIENIE przez KRÓLA

W tym tygodniu skazane zostały jeszcze dwie inne aktywistki…

źródło: o2.pl fot. screenshot

W Europie robią to wszystkie kobiety! W TYM MUZUŁMAŃSKIM KRAJU… grozi za to 10 lat więzienia

W Europie robią to wszystkie kobiety! W krajach muzułmańskich… grozi za to 10 lat więzienia. Zastanawiacie się o co chodzi? Mowa o tzw. selfie. W Iranie muzułmanka, która zrobi sobie selfie bez hidżabu i wrzuci je do Internetu może trafić za kratki. 

Taka restrykcyjna kara to odpowiedź na kampanię kobiet pt. „Białe środy”. Kampania ta ma na celu nagłośnić problem muzułmańskich kobiet, których to prawa są notorycznie łamane. W jej ramach kobiety wrzucają do sieci zdjęcia bez hidżabu – obowiązkowego w Iranie nakrycia głowy.

Mieszkanki Iranu, które włączą się do akcji i wrzucą do mediów społecznościowych nagranie lub zdjęcie bez odpowiedniego nakrycia mogą trafić do więzienia nawet na 10 lat! To samo tyczy się kobiet, które wyślą materiały do organizatorki kampanii „Białe środy”.

Ostrzeżenie zostało wystosowane przez Mousa Ghazanfarabad, przewodniczącego sądu rewolucyjnego w Teheranie.

Źródło: Mocne Fakty

Zobacz też: NOWY PRZEDMIOT w planie lekcyjnym szkół? Wniosek już został złożony!

Zdjęcie: Pixabay

iran

Iran daje Europie 60 dni. Co się wydarzy w najbliższych miesiącach?

W ostatnich dniach dużo się słyszy o tym co robi Iran. Ciągłe konflikty ze Stanami Zjednoczonymi i całą masą krajów doprowadzają wielu do niepokoju. Teraz Iran przekroczył próg 300 kg zapasów wzbogaconego uranu, naruszając limit określony podczas porozumienia nuklearnego w 2015 r. Zapowiada, że Europa ma 60 dni na spełnienie warunków dotyczących ochrony przed sankcjami ze strony USA.

Teheran ostrzegał już od kilku dni, że przekroczy te limity. Wszystko właśnie przez sankcje nakładane przez Stany Zjednoczone oraz finał konferencji w Wiedniu. Irański minister Abbas Arakczi powiedział, że wypracowane z przedstawicielami UE, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii stanowisko nie wystarczy, by uratować porozumienie nuklearne z 2015 r. Odrzucamy wszelkie ultimatum; ocenimy wypełnianie przez Iran jego zobowiązań – napisali we wspólnym oświadczeniu po konferencji Federica Mogherini, Jean-Yves Le Drian, Heiko Maas oraz Jeremy Hunt. Co zatem zrobi Iran? Europejczycy wciąż mają czas. Ale pośrednio wyrazili swoją niezdolność do działania. Nie powinni myśleć, że po 60 dniach będą mieć kolejne 60 dni – oświadczył rzecznik irańskiej agencji energii atomowej Behruz Kamalwandi.

 

ZOBACZ:To co robili w Morskim Oku sparaliżowało turystów. Ale głupota

 

Zaczyna robić się naprawdę niebezpiecznie. Jeżeli wszystko będzie szło dalej w tym kierunku to może się źle skończyć. Czy skończy się wyłącznie na słowach? A może rzeczywiście Europa ma się czego obawiać?

źródło: o2.pl fot. youtube.com

iran, 2025

III Wojna Światowa na włosku. Iran przyznał się do ataku na USA, jest odpowiedź Trumpa!

Wszystko zaczęło się od tego, że Iran zestrzelił drona należącego do Stanów Zjednoczonych. Teraz Dowódca Gwardii Rewolucyjnej Iranu zapewnił, że kraj jest gotowy do wojny z USA. Podkreśla również, że poprzez symboliczne zestrzelenie drona Iran chciał dać wyraźny komunikat.

Nie szukamy wojny z żadnym krajem, ale jesteśmy gotowi na wojnę – stanowczo oświadczył na antenie irańskiej telewizji państwowej gen. Hossein Salami. Mówi, że Iran nie cofnie się przed niczym i jeżeli będzie trzeba to pójdzie na wojnę z USA. Dron, którego zestrzeliły irańskie wojska to RQ-4 Global Hawk. Sytuacja miała miejsce nad wodami Iranu. Atmosfera pomiędzy państwami raczej nie jest łatwa do złagodzenia, gdyż Stany Zjednoczone uważają, że to właśnie Iran stoi za atakami na dwa tankowce – japoński i norweski oraz próbę ataku na drona, który wtedy się tam znajdował. Wszystko zaczęło się zaostrzać gdy Donald Trump zrezygnował z międzynarodowej umowy z 2015 roku. Na mocy tego Iran musiał wycofać się z programu nuklearnego w zamian za zniesienie sankcji USA.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Znakomity sposób na obieranie czosnku. Ten filmik odmieni Twoje życie

 

Jak myślicie? Czy przed wojną można się jeszcze ustrzec? Czy naprawdę dorośli ludzie nie potrafią tego rozwiązać w jakiś dyplomatyczny sposób? Pozostało mieć nadzieję, że w końcu zapanuje na świecie pokój.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

trzęsienie ziemi, okręty

Okręty Stanów Zjednoczonych płyną na Bliski Wschód. Czy właśnie zaczyna się III Wojna Światowa?

Czy właśnie zaczyna się III Wojna Światowa? Okazuje się, że okręty Stanów Zjednoczonych kierują się w stronę Bliskiego Wschodu – konkretnie Iranu. USA uważa, że Iran jest zwolennikiem terroryzmu i chcą postraszyć Teheran okrętami wojennymi i lotniskowcem „Abraham Lincoln”. Dodatkowo w stronę Iranu zbliża się eskadra bombowców. Według mediów konflikt wisi na włosku.

USA twierdzi, że Teheran wspiera terroryzm więc w ramach ostrzeżenia wysyła swoje okręty na Bliski Wschód. Również eskadra bombowców i lotniskowiec „Abraham Lincoln” zbliżają się w stronę Iranu. Amerykańscy dowódcy tłumaczą te decyzje faktem, że chcą ostrzec Iran przed atakowaniem ich kraju i wspieraniem terroryzmu. Ma to być dla nich sygnał, że USA nie godzi się na takie coś. Donald Trump jest bezkompromisowym prezydentem, który chce skarcić Teheran za wspieranie islamskiego terroryzmu.

 

ZOBACZ:Lwa i słonia zostaw w domu, ale wpadnij z małpą lub szczurem! Takie zasady obowiązują w jednym z polskich…

 

Zapewne niebawem przekonamy się czy spekulacje mają dużo wspólnego z tym co się wydarzy. Czy III Wojna Światowa zbliża się nieubłaganie dużymi krokami? Miejmy nadzieję, że nie. Liczymy na to, że w końcu na świecie będzie pokój.

źródło: se.pl fot. youtube.com

Iran

Żydowski premier zapowiada w Polsce wojnę z Iranem. Czy będziemy ginąć za Izrael?

Trwająca właśnie w Polsce konferencja poświęcona Iranowi wzbudza wiele kontrowersji. Przede wszystkim trudno zrozumieć jaki interes ma Polska w konfliktowaniu się z Irańczykami. Ponadto konferencję zignorowali najważniejsi gracze na tej scenie politycznej.

Na konferencję, która z nazwy poświęcona jest Iranowi nie przyjechali najważniejsi politycy światowi zaangażowani  w sprawy Bliskiego Wschodu. Większość państw przysłała tu swoich urzędników średniego lub niższego szczebla. Brakuje najważniejszych europejskich przywódców ale też Władimira Putina czy Recepa Erdogana. A jak wiadomo Rosja i Turcja należą do głównych graczy w tamtym regionie.

Obserwatorzy zastanawiają się, jak interpretować to wydarzenie? Czy nie jest to przypadkiem izraelsko – amerykańska próba zbudowania koalicji antyirańskiej wraz z krajami arabskimi? I czy nie jest to pierwszy akord oznaczający przygotowania do wojny?

Zastanawia też rola Polski w całym przedsięwzięciu. Nie mamy przecież żadnego znaczenia w tamtej części świata. Nie jesteśmy też krajem o takiej renomie jak Norwegia, Austria czy Szwajcaria, które czasem podejmują podobne inicjatywy, by siłą swego bezstronnego autorytetu pomóc w rozwiązaniu światowych kryzysów.

Może po prostu nasza rola sprowadza się do podległości USA i próbie uzyskania gwarancji lokalizacji wojsk amerykańskich w naszym kraju? Dużym negatywnym skutkiem wobec braku europejskich przywódców jest rozbijanie przez Polskę europejskiej wspólnoty. Znowu bliżej nam do USA niż Europejczyków.

Tak czy inaczej organizacja tej konferencji ściągnęła na nas gniew Irańczyków. W odpowiedzi na irańską złość nasza dyplomacja zapewniła, że na pewno „złe słowo” o Iranie w Warszawie nie padnie.

Tymczasem polityk o najważniejszej być może randze na konferencji i roli w regionie, Żydowski premier Benjamin Netanjahu powiedział po wczorajszym spotkaniu z przedstawicielami krajów arabskich, że „zasiadamy dziś wspólnie z krajami arabskimi, żeby przybliżyć nasz wspólny interes jakim jest wojna z Iranem.”

Netanjahu bardzo szybko usunął swój wpis z Tweetera, został on oczywiście odnotowany przez wszystkich, w tym Irańczyków.

Poza oczywistą grozą tego stwierdzenia, Netanjahu postawił Polskę w bardzo trudnej sytuacji politycznej. Trudno powiedzieć czy o to nam chodziło i czy za jakiś czas polscy chłopcy nie będą musieli ginąć na pustyni za Izrael?

Źródło: Tweeter, TVP, TVN, Polsat

Fot. Tweeter

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/pierwszy-raz-w-historii-na-hawajach-spadl-snieg-video/

 

Natrafiono na wrak poszukiwanego irańskiego samolotu! „Jest pod grubą warstwą śniegu” – jaki los spotkał pasażerów? [FOTO]

Irańskie służby poinformowały o odnalezieniu wraku samolotu ATR-72, którego poszukiwano od 18 lutego. Maszyna linii Aseman rozbiła się nieopodal szczytu Dena w Górach Zagros. Znajduje się na wysokości niemal 4 tysięcy metrów, jest w znacznej części przykryta śniegiem i ciężko ocenić czy ktokolwiek mógł przeżyć katastrofę.

 

Na pokładzie samolotu było 66 osób. Według mediów zniknął z radarów około 50 minut po starcie. Akcja ratownicza i poszukiwawcza była znacznie utrudniona z powodu silnych opadów śniegu, niskiej temperatury i znacznej wysokości.

 

Wrak udało się zlokalizować dzięki użyciu dronów będących na wyposażeniu Strażników Rewolucji – elitarnego oddziału irańskiej armii. Następnie znalezisko potwierdzili piloci śmigłowców, ale ze względu na złe warunki i brak odpowiedniego miejsca do lądowania nie mogli wysadzić ratowników w pobliżu wraku. Jednak miejsce jego odnalezienia – strome górskie zbocze – każe sądzić, że nikt nie miał szans przetrwać katastrofy.

 

 

Nawet gdyby ktoś ją przetrwał, to panujące na miejscu warunki uniemożliwiłyby doczekania ratunku. Choć historia zna już niesamowite przykłady jak chociażby katastrofa lotnicza w Andach.

 

Dotarcie do wraku umożliwi jego przebadanie i ustalenie przyczyny katastrofy. Wiadomo, że maszyna ATR 72 miała 24 lata, przez ostatnie 6 nie była używana, zaś ostatnio przeszła kapitalny remont i powróciła do służby.

 

wprost/pl/ twitter.com

ARABSCY KIBICE przygotowali odpowiedź na transparenty MARSZU NIEPODLEGŁOŚCI! Chcieli nas zawstydzić, ale zapomnieli o kilku faktach… [ZDJĘCIE]

Ogólnoświatowa nagonka na Marsz Niepodległości zaktywizowała nie tylko media, ale również środowiska muzułmańskie w tym kibiców, którzy na transparenty i „oprawy” na Marszu Niepodległości przygotowali swoją graficzną odpowiedź.

 

Media wciąż rozwodzą się nad rzekomym rasistowskim wydźwiękiem obchodów Święta Niepodległości. Spirala kłamstw, niedomówień, półprawd i nadinterpretacji jest już tak ogromna, że chyba nigdy nie uda się jej odkręcić.

 

Doniesienia medialne – prawdziwe i nie – wywołują efekt, w postaci reakcji muzułmanów. Kibice marokańskiego klubu Olympique Club de Safi postanowili zripostować oprawę przygotowaną przez kibiców ŁKS Łódź, która zawisła na Moście Poniatowskiego w czasie Marszu Niepodległości. Była to sporych rozmiarów sektorówka przedstawiająca konia trojańskiego u bram Europy. Z wnętrza konia wyglądał muzułmanin z tabliczką „Jestem uchodźcą”. Czoło stawiał mu Polak z narodową flagą, a całość wieńczył podpis „Europo obudź się!”. Aby wszystko było czytelne nie tylko dla nas, napisy na sektorówce napisano po angielsku.

 

Marokańscy kibice przygotowali bardzo podobną pracę, jednak konia trojańskiego zastąpili grupką uchodźców – polskich uchodźców. Bramy będące na polskiej oprawie bramami Starego Kontynentu zamienili na bramy Presji – czyli Iranu i dopisali datę 1943. Całość wieńczył podpis „Wszyscy jesteśmy ludźmi”. O co chodziło Marokańczykom?

„Aby poprawić ten fałszywy obraz, który nie ma nic wspólnego z naszymi przekonaniami (…) postanowiliśmy odpowiedzieć na to nadużycie przypominając, że Polacy też byli kiedyś uchodźcami i byli dobrze traktowani w krajach muzułmańskich”

– napisali w swoim oświadczeniu. Jak widać, chcieli przypomnieć nam ewakuację Armii Andersa i licznej grupy polskich uchodźców, którzy w 1943 roku trafili z ZSRR m.in do Iranu.

 

Wielu rozpływa się nad celnością tej riposty, zapominając jednak o kilku szczegółach. Po pierwsze – decyzję w tej sprawie podjęły władzę Wielkiej Brytanii i ZSRR, marionetkowy rząd irański niewiele miał w tej kwestii do powiedzenia. Większość z „polskich uchodźców” stanowili żołnierze, którzy szybko powędrowali dalej walczyć za swój kraj – rzecz nieznana dzisiejszym arabskim uchodźcom.

 

Kolejna sprawa – za pobyt Polaków w Iranie, czy szerzej na Bliskim Wschodzie zapłacił polski rząd na uchodźctwie. Większość kosztów pokryto z pożyczek udzielonych przez Wielką Brytanię, miejscowi nie musieli na nas łożyć. Choć na koniec wypada wspomnieć, że ci bardzo gościnnie przyjmowali Polaków przemierzających te tereny w drodze do swojej utraconej ojczyzny.

 

Jak widać próżno szukać analogpi pomiędzy tymi dwiema sytuacjami. I dobrze by było gdyby arabscy kibice także zdali sobie z tego sprawę, ale biorąc pod uwagę potęgę medialnej machiny Zachodu – raczej nie mają oni większych szans na zapoznanie się z prawdziwą wersją wydarzeń.

 

se.pl/facebook.com