jaskinia wielka śnieżna

Jaskinia Wielka Śnieżna: wiemy, co zabiło grotołazów. Wstępne wyniki sekcji zwłok

Od połowy sierpnia cała Polska żyła niesamowicie trudną akcją ratowniczą w Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach. Ratownicy TOPR usiłowali dotrzeć do dwóch uwięzionych w nieznanych korytarzach grotołazów. Niestety, po dwóch tygodniach akcji ratunkowej pozostało im tylko wydobyć ich ciała. Teraz poznaliśmy wstępne wyniki sekcji zwłok. 

Ratownicy dotarli do zwłok pierwszego z grotołazów 22 sierpnia. Kolejne 8 dni zajęło im poszerzanie korytarza by dostać się do drugiej ofiary. Aż pięć dni zajął transport zwłok na powierzchnię – wydobyto je 5 września.

 

ZOBACZ TEŻ: Przedszkolanka nie mogła uciszyć płaczącego niemowlęcia. Zrobiła coś strasznego

 

Ciała przetransportowano do Krakowa, gdzie przeprowadzono sekcję zwłok. Jej wstępne wyniki mówią, że grotołazi zmarli z powodu wychłodzenia. W ciągu miesiąca Zakład Medycyny Sądowej w Krakowie przekaże prokuraturze pełne wyniki sekcji zwłok.

 

W międzyczasie w Nowym Targu trwają dwa śledztwa w tej sprawie. Pierwsze dotyczy rzekomego niewykorzystania przez TOPR wszystkich ustawowych możliwości ratowniczych, by dotrzeć do grotołazów oraz przerwania akcji ratunkowej 23 sierpnia.

 

Drugie koncentruje się na samej feralnej wyprawie do Jaskini Wielkiej Śnieżnej, którą przygotowali grotołazi z Wrocławia.

 

W połowie sierpnia szóstka grotołazów z wrocławskiego speleoklubu zeszło do jaskini w celu eksploracji nieznanych fragmentów korytarzy położonych w tzw. Przemkowych Partiach. Dwóch z nich zostało odciętych od grupy przez nagłe podniesienie się poziomu wody.

 

fakt.pl/ foto: facebook.com/

jaskini na jurze, pająki

Wpełzł do małej jaskini na Jurze. Gdy podniósł głowę zmroziło go ze strachu! [VIDEO]

Jura Krakowsko-Częstochowska to prawdziwy raj dla grotołazów i wspinaczy. Wiele jaskiń w tym regionie nie jest trudno dostępnych i średnio zaawansowany turysta może jest zwiedzić samodzielnie. Jednak ludzie często nie zdają sobie sprawy, jakie „atrakcje” czekają na nich w ciasnych korytarzykach i salkach jaskiń na Jurze.

Nagranie zostało umieszczone na YouTube. Pewien grotołaz postanowił odwiedzić jaskinię na Tomaszówkach Dolnych. Nie jest to duża jaskinia, lecz ze względu na wąskie korytarze i szereg zacisków raczej nie nadaje się do zwiedzana przez niedoświadczonych.

 

 

ZOBACZ: Zeszli na dno NAJGŁĘBSZEJ JASKINI ŚWIATA! Zastali tam niesamowite zwierzęta! [VIDEO]

 

Jednak nie same trudności jaskini stały się najważniejsze tym razem. Przechodząc z salki do salki mężczyzna natknął się na… dziesiątki pająków spacerujących wolno po stropie! Całą akcję możecie obejrzeć od 4 minuty:

 

 

 

Są to tzw. sieciarze jaskiniowe. To dość duże pająki, uznawane za najbardziej jadowite w Polsce. Ich jad nie zrobi krzywdy człowiekowi, ale ugryzienie jest niesamowicie bolesne. Zamieszkują one wiele jurajskich jaskiń, ale może spotkać je też czasem w piwnicach i innych wilgotnych i ciemnych miejscach. Trzeba przyznać, że pająki te potrafią niejednego zniechęcić do wędrówek po jaskiniach!

 

youtube.com/andrzej akowacz foto: screenshot

jaskini, jaskinia

Zeszli na dno NAJGŁĘBSZEJ JASKINI ŚWIATA! Zastali tam niesamowite zwierzęta! [VIDEO]

Grupa rosyjskich speleologów przeprowadziła ekspedycję do jaskini uznawanej za najgłębszą grotę świata. Jaskinia Wieriowkina ma ponad 2 kilometry głębokości. Grotołazi nie dość, że zeszli na samo dno, które okazało się być głębiej niż przypuszczano, to jeszcze odkryli szereg niespotykanych stworzeń.

 

Jaskinia Wieriowkina znajduje się na terenie Gruzji. Grupa czterech Rosjan, którzy zeszli do jej wnętrza zabrała ze sobą dziesiątki kilogramów sprzętu i prowiantu. Ich wyprawa trwała prawie tydzień.

 

Po kilku dniach grotołazi dotarli na głębokość 2212 metrów. Tym samym jaskinia okazała się głębsza o 8 metrów niż dotąd przypuszczano. Okazało się też, że miejsce to tętni życiem! Ekipa zebrała 20 okazów różnych stworzeń, wśród nich zaleszczotki, stonogi i pijawki. Wszystko wskazuje na to, że zwierzęta te żyły tam od wielu milionów lat bez żadnego zetknięcia się z czynnikami z zewnątrz.

 

 

Jaskinia Wieriowkina została odkryta w 1968 roku. Jednak dopiero wiek XXI przyniósł przełom w jej eksploracji. Początkowo znano tylko 115 metrów korytarzy. W 2016 roku udało się dotrzeć na głębokość 1350 metrów, a rok później badacze z Ukrainy dotarli na 2204 metry. Tym samym Wieriowkina stała się najgłębszą znaną nam jaskinią na świecie.

 

Zebrane stworzenia z pewnością będą gratką dla uczonych na powierzchni. Być może dzięki nim znacznie poszerzy się nasza wiedza?

 

o2. pl/ youtube .com/ foto: youtube. com

jaskini na jurze, pająki

[VIDEO] Wszedł do jaskini na Jurze. Gdy uniósł głowę, przeraził się!

Jura Krakowsko-Częstochowska to prawdziwy raj dla grotołazów i wspinaczy. Wiele jaskiń w tym regionie nie jest trudno dostępnych i średnio zaawansowany turysta może jest zwiedzić samodzielnie. Jednak ludzie często nie zdają sobie sprawy, jakie „atrakcje” czekają na nich w ciasnych korytarzykach i salkach jaskiń na Jurze.

Nagranie zostało umieszczone na YouTube. Pewien grotołaz postanowił odwiedzić jaskinię na Tomaszówkach Dolnych na Jurze. Nie jest to duża jaskinia, lecz ze względu na wąskie korytarze i szereg zacisków raczej nie nadaje się do zwiedzana przez niedoświadczonych.

 

 

ZOBACZ: Zeszli na dno NAJGŁĘBSZEJ JASKINI ŚWIATA! Zastali tam niesamowite zwierzęta! [VIDEO]

 

Jednak nie same trudności jaskini stały się najważniejsze tym razem. Przechodząc z salki do salki mężczyzna natknął się na… dziesiątki pająków spacerujących wolno po stropie! Całą akcję możecie obejrzeć od 4 minuty:

 

 

 

Są to tzw. sieciarze jaskiniowe. To dość duże pająki, uznawane za najbardziej jadowite w Polsce. Ich jad nie zrobi krzywdy człowiekowi, ale ugryzienie jest niesamowicie bolesne. Zamieszkują one wiele jurajskich jaskiń, ale może spotkać je też czasem w piwnicach i innych wilgotnych i ciemnych miejscach. Trzeba przyznać, że pająki te potrafią niejednego zniechęcić do wędrówek po jaskiniach!

 

youtube.com/andrzej akowacz foto: screenshot

jaskini na jurze, pająki

Wpełzł do małej jaskini na Jurze. Gdy podniósł głowę był przerażony! [VIDEO]

Jura Krakowsko-Częstochowska to prawdziwy raj dla grotołazów i wspinaczy. Wiele jaskiń w tym regionie nie jest trudno dostępnych i średnio zaawansowany turysta może jest zwiedzić samodzielnie. Jednak ludzie często nie zdają sobie sprawy, jakie „atrakcje” czekają na nich w ciasnych korytarzykach i salkach jaskiń na Jurze.

Nagranie zostało umieszczone na YouTube. Pewien grotołaz postanowił odwiedzić jaskinię na Tomaszówkach Dolnych. Nie jest to duża jaskinia, lecz ze względu na wąskie korytarze i szereg zacisków raczej nie nadaje się do zwiedzana przez niedoświadczonych.

 

 

ZOBACZ: Zeszli na dno NAJGŁĘBSZEJ JASKINI ŚWIATA! Zastali tam niesamowite zwierzęta! [VIDEO]

 

Jednak nie same trudności jaskini stały się najważniejsze tym razem. Przechodząc z salki do salki mężczyzna natknął się na… dziesiątki pająków spacerujących wolno po stropie! Całą akcję możecie obejrzeć od 4 minuty:

 

 

 

Są to tzw. sieciarze jaskiniowe. To dość duże pająki, uznawane za najbardziej jadowite w Polsce. Ich jad nie zrobi krzywdy człowiekowi, ale ugryzienie jest niesamowicie bolesne. Zamieszkują one wiele jurajskich jaskiń, ale może spotkać je też czasem w piwnicach i innych wilgotnych i ciemnych miejscach. Trzeba przyznać, że pająki te potrafią niejednego zniechęcić do wędrówek po jaskiniach!

 

youtube.com/andrzej akowacz foto: screenshot

miejsce

To miejsce wygląda jak z horroru. Niesamowite cmentarzysko wraków pełne tajemnic [WIDEO]

Opuszczona kopalnia w Walii wygląda jak plan filmowy z horroru. To prawdziwe cmentarzysko wraków samochodów.

Wspomniane miejsce to opuszczona kopalnia łupkowa w Ceredigion w Walii. Teraz jest już całkowicie opuszczona, a jedyny ślad po obecności ludzi stanowią wraki samochodów oraz inne sprzęty gospodarstwa domowego jak lodówki, pralki czy telewizory.

 

 

Kopalnia działała od roku 1836 i była czynna do lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Znajdujące się tam wraki zostały wepchnięte przez szczelinę w ziemi, tworząc kopiec w wysokości niemal 60 metrów.

 

 

 

Nie wiadomo jednak do końca dlaczego dostały się tam wszystkie te przedmioty oraz pojazdy. Jedna z wersji mówi, że miejsce w to przez pewien czas służyło lokalnej radzie miejskiej, która wykorzystywała jaskinię jako zwałowisko.

 

 

 

 

Pewne jest za to, że widok z głębi kopalni jest niesamowity. Piętrzące się wraki i inne przedmioty odbijają się w wodzie dzięki wpadającym tam promieniom słońca przez szczelinę w ziemi. Miejsce przypomina plan filmowy przygotowany do horroru czy też innego filmu grozy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:Ładny gest znanego piłkarza. Hiszpański obrońca nie pozwolił obrażać kolegi z drużyny narodowej

 

 

 

 

 

foto twitter / źródło foxnews.com / bcd-urbex.com / dailymail.co.uk

chłopcy z zalanej jaskini

Tajlandia:  w czasie akcji ratunkowej w zalanej jaskini doszło do TRAGEDII

Cały świat żyje dramatem 12 chłopców uwięzionych w zalanej jaskini Tham Luang Nang Non w północnej Tajlandii. W czasie akcji ratunkowej zginął jeden z nurków-ochotników.

 

Nurek był byłym komandosem jednostki SEALS. Chciał pomóc tajskim władzom w akcji ratowniczej, niestety zginął w czasie wymiany butli z tlenem. Nie znamy dokładnych okoliczności zdarzenia, wiemy jedynie, że nurkowi zabrakło powietrza.

 

Kierownictwo akcji ratunkowej przyznaje, że ma pewien problem z dziesiątkami ochotników, którzy chcą nieść pomoc uwięzionym dzieciom. Ich działania czasem powodują więcej szkód niż pożytku – w czwartek grupa ochotników zamiast wypompowywać wodę z jaskini, wpompowała ją z powrotem niwecząc wysiłek ratowników!

 

12 chłopców wraz z opiekunem zaginęło 23 czerwca. 2 lipca ratownicy dotarli do nich poprzez zalane korytarze jaskini. Grupa znajduje się w bezpiecznym miejscu, ale nie ma możliwości opuszczenia go bez specjalistycznego sprzętu.

 

Aktualnie ratownicy dostarczają uwięzionym jedzenie, napoje, leki i tlen. Cały czas trwają wytężone prace nad rozwiązaniem tej patowej sytuacji. Jeśli nie uda się niczego wymyślić, to chłopcy będą musieli poczekać nawet 4 miesiące, dopóki poziom wód zalewających jaskinię nie opadnie.

 

wprost.pl/screenshot youtube

chłopcy z zalanej jaskini

Odnaleźli ich po 10 DNIACH w zalanej jaskini! Prawdopodobnie spędzą tam jeszcze 4 MIESIĄCE!

Wczoraj gruchnęła wiadomość, że 12 młodych, tajskich piłkarzy wraz z trenerem zostało odnalezionych po 10 dniach we wnętrzu zalanej jaskini Tham Luang Nang Non w północnej Tajlandii. Jednak wiele wskazuje na to, że chłopcy będą musieli tam spędzić nawet cztery miesiące!

 

Ratownicy przebyli wreszcie ponad 3 kilometry zalanych tuneli i dotarli do skalnej półki na której siedziała grupa chłopców z trenerem. Najważniejsze, że wszyscy żyją, mają jedynie niegroźne obrażenia.

 

Trener zabrał swoich juniorów na wycieczkę do jaskini 23 czerwca, a w międzyczasie spadły potężne opady deszczu – w Tajlandii trwa pora monsunowa. Woda zalała wejściowe korytarze do jaskini i odcięła grupę od wyjścia.

 

Po dziesięciu dniach i wypompowaniu części wody ratownicy dotarli do zaginionych. Dostarczono im już leki, wodę i prowiant. Jednak warunki panujące w okolicy i zapowiedź dalszych intensywnych deszczy sprawiają, że uwięzieni będą musieli zostać na miejscu aż do końca pory deszczowej!

 

 

Aby akcja mogła się odbyć musi opaść poziom wody. Chłopców i trenera będzie trzeba nauczyć obsługi sprzętu do nurkowania. Sprawę utrudnia fakt, że nikt z grupy zaginionych nie umie pływać! Stąd czarny scenariusz zakłada nawet cztery miesiące oczekiwania w jaskini!

 

Na miejsce udali się już lekarze i pielęgniarki, którzy potrafią nurkować. Rozważane są także alternatywne drogi ewakuacji, np. poprzez wydrążenie tunelu przez strop jaskini. Wkrótce przez jaskinię zostanie przeciągnięty także kabel telefoniczny, aby dzieci mogły porozmawiać ze swoimi rodzicami.

 

Na miejscu akcji pracuje tysiąc ratowników, cywilnych i wojskowych. Wszystko wskazuje na to, że będziemy mieli do czynienia z akcją podobną do tej sprzed kilku lat, gdy po ponad 2 miesiącach wydobyto na powierzchnię 33 chilijskich górników z zawalonej kopalni.

 

o2.pl/ youtube.com 

Zapierające dech w piersiach video z NAJWIĘKSZEJ JASKINI ŚWIATA! Musisz to zobaczyć! W środku zmieściłby się PAŁAC KULTURY – i to nie jeden!

Tak, te małe punkciki na zdjęciu to ludzie i ich namioty! Takiej jaskini jeszcze na pewno nie widzieliście! 

 

Czterech rosyjskich eksploratorów wybrało się do wietnamskiej jaskini Hang Son Doong – odkrytej zaledwie 8 lat temu – 2009 roku. Wcześniej, w 1991 trafił do niej jeden z okolicznych rolników, ale wtedy wieść nie rozniosła się po świecie.

 

Jaskinia ma 9 kilometrów długości – co nie jest wybitnym wyczynem, ale jej rozmiary biją na głowę wszystko, co do tej pory poznaliśmy na ziemi – ma 200 metrów wysokości i 150 szerokości! W jej wnętrzu płynie podziemna rzeka, a w kilku miejscach… rośnie dżungla! Wszystko przez to, że niektóre fragmenty stropu jaskini zawaliły się, dopuszczając do wnętrza światło. Jest po prostu potężna, a na poniższym filmiku jej rozmiary możecie zaobserwować w porównaniu do malutkich ludzkich sylwetek. Robi wrażenie, prawda?