pijany traktorzysta

Mazowsze: traktorzysta był tak pijany, że w nocy zamiast świateł używał…

Różne rzeczy funkcjonariusze drogówki widzą na polskich trasach, ale to do czego doszło w miejscowości o wdzięcznej nazwie Opypy przebija wszystko! Oto wieczorową porą, ruchliwą drogą sunął wolno traktor z wyłączonymi światłami. Zamiast tego traktorzysta przyświecał sobie… telefonem komórkowym!

Policjanci zostali zaalarmowani przez zdziwionych i zaniepokojonych mieszkańców. Szybko dotarli na miejsce i zatrzymali podejrzanego mężczyznę. Traktorzysta zamiast korzystać ze świateł ciągnika usiłował oświetlić sobie drogę telefonem komórkowym.

 

Okazało się, że kierującym jest 21-letni Kamil P. Miał 2 promile alkoholu w organizmie, nie posiadał uprawnień do prowadzenia jakichkolwiek pojazdów mechanicznych, a dodatkowo… ciągnik nie był jego!

 

ZOBACZ: Drogówka zatrzymała ukraińskie AUTO-WIDMO. W środku sześć pijanych osób i… żadnego kierowcy!

 

Do wytrzeźwienia 21-latek pozostał na komendzie w Grodzisku. Tam też zgłosił się właściciel ciągnika, który zgłosił jego kradzież. W ten sposób młody mężczyzna będzie odpowiadał za kierowanie w stanie nietrzeźwości i kradzież ciągnika.

 

wawalove.pl/ foto: policja

znaleźli kozę w bagażniku

Pijany 18-latek wiózł kozę w bagażniku. Obok siedział jego ojciec

Nietypową interwencję zaliczyli policjanci patrolujący ulice Morąga w województwie warmińsko-mazurskim. Dostrzegli osobowego opla, którego kierowca na widok radiowozu zmienił kierunek jazdy. Kontrola przyniosła zaskakujące rezultaty – w bagażniku znaleziono… kozę!

Policjanci ostródzkiej drogówki na pewno niejednego spodziewali się zatrzymując kierowcę zielonego opla. Chwilę wcześniej mężczyzna na widok patrolu skręcił w boczną uliczkę, a potem… wraz z pasażerem udawali, że naprawiają w aucie usterkę! Ale kto mógł przypuszczać że obok jazdy po pijaku, bez uprawnień, z pijanym ojcem na fotelu pasażera znajdzie się jeszcze kozę w bagażniku?!

 

Kierowcą okazał się 18-latek, a pasażerem – jego ojciec.  Żeby było ciekawiej, obaj byli pijani, a nastolatek nie miał nawet prawa jazdy! Wydmuchał aż 1,5 promila. W związku z tym funkcjonariusze postanowili sprawdzić całe auto.

 

 

ZOBACZ: Kierowca był tak pijany, że sam doniósł na siebie policji

 

 

Jakież było ich zdziwienie, gdy po otwarciu bagażnika usłyszeli… beczenie kozy! Pijani mężczyźni wskazali osobę, która przyjechała specjalnie na miejsce aby przejąć kluczyki od auta i zwierzę. Można powiedzieć, że pod opieką miała kozę i dwa barany…

 

18-latkowi za prowadzenie pod wpływem alkoholu i bez prawa jazdy grozą 2 lata więzienia.

 

wprost.pl/ foto: warmińsko-mazurska policja

auto, petycja, żonę zwierzęta

Mazowsze: dramatyczny wypadek – zbierał maliny, przejechał go samochód!

O wielkim pechu można mówić w wypadku 61-letniego mężczyzny, który zbierał maliny na polu w Strykowicach Podleśnych w województwie mazowieckim. Choć nawet nie zbliżył się do drogi, wpadło w niego rozpędzone bmw. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia.

 

Kierujący bmw stracił panowanie nad autem, zjechał z drogi, uderzył w słup i wpadł prosto na 61-latka, który zginął na miejscu. Kierowca uciekł.

 

Policjanci ze Zwolenia bardzo szybko ujęli winnego. Okazał się nim 23-letni mężczyzna, który miał w organizmie ponad promil alkoholu! Jego krew została wysłana do badań pod kątem obecności narkotyków.

 

Mężczyzna pozostał w policyjnym areszcie, gdzie został osadzony do dyspozycji prokuratury. Okoliczności zdarzenia badają zwoleńscy policjanci. Za spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia bez udzielenia pomocy grozi kara do 12 lat więzienia

 

powiedział Krzysztof Gregorczyk z komendy policji w Zwoleniu.

 

Wydaje nam się, że 12-lat za ewidentne morderstwo to nieco za mało. Bo właśnie tak powinno traktować się tych, którzy pijani wsiadają do samochodu – jak potencjalnych morderców, a nie sprawców wypadków.

alkomacie, rowerzysty, kurier, śmiertelną dawkę alkoholu, czarnoskóry, skuterem, pijany, trzeźwość badanie, policja, prawo jazdy, alkomat, policja

Sosnowiec: pijany Ukrainiec chciał urządzić wyścig. Źle wybrał konkurentów, a potem było tylko gorzej!

Wielkie zdziwienie musieli przeżyć funkcjonariusze katowickiej prewencji, którzy nieoznakowanym radiowozem przejeżdżali przez Sosnowiec. Na światłach ustawił się obok nich mężczyzna w… Ładzie i dawał znaki do rozpoczęcia wyścigu wraz z zielonym światłem.

 

Mężczyzna wciskał pedał gazu i głośno odliczał „adin, dwa, tri”, prowokując do podjęcia wyzwania. Gdy światła się zmieniły, ruszył swą Ładą z piskiem opon i oglądał się za siebie, czy rywale podjęli wyzwanie.

 

Policjanci nie zamierzali odpuszczać – wyciągnęli kogut i z wyciem syren ruszyli do „wyścigu”. Widząc kogo sprowokował, Ukrainiec od razu zatrzymał się na poboczu.

 

Gdy tylko funkcjonariusze podeszli do auta, wyczuli od kierowcy smród alkoholu. Kierującym okazał się 21-letni obywatel Ukrainy, który miał w organizmie aż 2 promile alkoholu!

 

Jakby tego było mało, usiłował wręczyć policjantom… 200zł łapówki! Obiecywał, że dopłaci im 400zł jeśli puszczą go wolno. Funkcjonariusze bez skrupułów zatrzymali pijanego łapówkarza.

 

Prokurator objął Ukraińca dozorem policyjnym. Za próbę przekupstwa i jazdę po alkoholu grozi mu nawet 8 lat więzienia! Jak widać chłopak myślał, że to co udaje się z ukraińską drogówką za hrywny lub dolary, przejdzie też w wypadku spotkania z polskimi policjantami.

 

moto.interia.pl/ foto: screenshot

alkomacie, rowerzysty, kurier, śmiertelną dawkę alkoholu, czarnoskóry, skuterem, pijany, trzeźwość badanie, policja, prawo jazdy, alkomat, policja

Kurier na PODWÓJNYM GAZIE zawstydził alkomat! „Włączał wycieraczki choć nie padał deszcz”

Kurier zawsze walczy z czasem. Nawet na trzeźwo wyrobienie się z przesyłkami bywa trudne, a co dopiero po pijaku? Tym bardziej, że ten kierowca dosłownie zawstydził alkomat, a dodatkowo raczej nie był już w stanie kontynuować jazdy.

 

Drogówka dokonała niecodziennego zatrzymania w województwie świętokrzyskim na trasie Skarżysko-Kamienna – Bliżyn. Policjantów zaalarmowali inni kierowcy, których zaniepokoiło dziwne zachowanie kierowcy w dostawczym samochodzie firmy kurierskiej. Miał on włączać wycieraczki i światła awaryjne mimo, że pogoda była dobra.

 

Po zatrzymaniu okazało się, że funkcjonariusze mają do czynienia z kompletnie pijanym, 35-letnim mężczyzną. Kurier miał cały samochód wyładowany przesyłkami, zaś we krwi sowity ładunek alkoholu! Po badaniu okazało się, że wydmuchał aż 5 promili!

 

Powtórne badanie zmniejszyło stężenie do około 4 promili. Policjanci zabronili mu dalszej jazdy i zawieźli na posterunek. Dostawczak z przesyłkami został zaś przekazany przełożonemu mężczyzny.

 

Kurier może spodziewać się sprawy przed sądem, bo za jazdę na podwójnym gazie grozi mu do dwóch lat więzienia.

 

To nie jedyny tego typu przypadek w ostatnich dniach. W Łodzi policja zatrzymała kuriera, który był pod wpływem narkotyków. Jak wykazały badania, zażył amfetaminę. Co ciekawe po tym pobudzającym narkotyku znaleziono go… śpiącego w aucie!

 

Jak widać nie zawsze nasze przesyłki trafiają w odpowiednie ręce!

 

wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

alkomacie, rowerzysty, kurier, śmiertelną dawkę alkoholu, czarnoskóry, skuterem, pijany, trzeźwość badanie, policja, prawo jazdy, alkomat, policja

Wstał od stołu i wsiadł za kierownicę. Wynik na alkomacie ZSZOKOWAŁ policjantów!

Seat Toledo mknący przez teren zabudowany 104 kilometry na godzinę musiał wzbudzić zainteresowanie policjantów, którzy w Wilkowie Polskim na Mazowszu przeprowadzali kontrolę prędkości. Gdy auto zostało zatrzymane okazało się, że 28-letni kierowca nigdy nie powinien wsiadać za kółko!

 

Kierowca nie tylko przekroczył o 50 km/h prędkość w terenie zabudowanym. Okazało się tez, że wydmuchał aż… 2,5 promila alkoholu! Był kompletnie pijany, co nie przeszkadzało mu w brawurowej jeździe. Żeby było jeszcze ciekawiej kontrola odbyła się o 9 rano, a więc za kierującym musiała być naprawdę intensywna noc…

 

Kierowca od razu stracił prawo jazdy, a za prowadzenie na podwójnym gazie czekają go problemy przed sądem. To on zadecyduje o dalszym losie nieodpowiedzialnego kierowcy.