Cenzura w sieci! YouTube USUNĄŁ film o JEDWABNEM!

Cenzura w sieci! YouTube USUNĄŁ film o JEDWABNEM!

Nie jest tajemnicą, że internet coraz częściej wpływa na „przepływ” informacji. Obecnie może on kontrolować niemal wszystko. Wystarczy, że nie odpowiada on polityce konkretnej witryny i nagle opublikowany materiał nagle znika. Tak też było i tym razem. Okazało się, że YouTube usunął archiwalny film o zbrodni w Jedwabnem.

 

Wielu internautów dziwi się, że YouTube usunął film o Jedwabnem. Był to archiwalny materiał, który opowiadał o masakrze, jaka wydarzyła się w tej miejscowości na ówczesnej populacji żydowskiej.

 

Był to film „Jedwabne Geszefty”. Materiał wideo przedstawiał historię z tamtym lat. Opowiadał się za tym, że to nie Polacy byli sprawcami tego ludobójstwa. Podniesiono w nim również uwagę, że Żydzi coraz częściej przypisują niesłusznie tę zbrodnię od wielu lat.

 

Wiele osób zdziwionych tym posunięciem YouTuba pyta się: jaki musiał być powód, że strona skasowała ten film? Odpowiedź dał sam potentat treści audiowizualnych. „Ten film został usunięty z powodu naruszenia zasad YouTube dotyczących szerzenia nienawiści. Dowiedz się więcej o zwalczaniu mowy nienawiści w Twoim kraju”.  

 

ZOBACZ TEŻ: To już KONIEC 500 plus i 13 emerytury? ZMIANA w budżecie państwa!

 

Jak internet odpowiedział na to? Wystarczy przeczytać parę komentarzy. Internauci piszą: „Dla nich szerzenie nienawiści. Śmieją się z cenzury na wschodzie (Rosja, Chiny), a na zachodzie to samo.”, „Jedyna i prawdziwa wersja wydarzeń w Jedwabnem została ustalona przez Grossa i przyklepana przeprosinami Kwaśniewskiego oraz Komorowskiego. I za to przyjdzie zapłacić nam, Polakom żyjącym 80 lat później”. Są też broniące YT: „znów jakieś prawackie urojenia oblężonej twierdzy.”

 

Żydzi chcą przeprosin od polskiej minister

Żydzi chcą przeprosin od polskiej minister

Światowy Kongres Żydów domaga się przeprosin od minister edukacji Anny Zalewskiej, która zakwestionowała winę Polaków za mord w Jedwabnem.

Chodzi o słowa Zalewskiej w TVN24, gdzie nie chciała wprost powiedzieć, kto był odpowiedzialny za zamordowanie Żydów w Kielcach w 1946 roku, ani za mord w Jedwabnem. Odnośnie Kielc minister powiedziała, że „różne były zawiłości historyczne”, a pogromu dokonali antysemici „a Polaków nie do końca równa się z antysemitami”. Z kolei w kwestii Jedwabnego twierdzenie, że to Polacy spalili Żydów w stodole to „teza powtarzana za Tomaszem Grossem”. Zaapelowała też, aby sprawę obu mordów zostawić historykom.

Takie słowa nie podobają się prezesowi Światowego Kongresu Żydów Ronaldowi S. Lauderowi. Ten zwrócił się już do rządu Beaty Szydło, aby ten sprawił, że minister Zalewska niezwłocznie przeprosi i wycofa swoje uwagi. Prezes Światowego Kongresu Żydów skrytykował też burmistrza Jedwabnego Michała Chajewskiego, który wydał pozwolenie na zbiórkę podpisów pod ustawą nakazującą ekshumację Żydów zamordowanych w Jedwabnem.

Lauderowi nie podoba się, że najwyżsi urzędnicy państwowi w Polsce próbują zamazywać historię i stosują strategię dezinformacji.

 

BR