biegli, zeznania, stefan w.

Jest decyzja sądu w sprawie zabójcy Pawła Adamowicza. Biegli wydali opinię!

Odbyło się jednorazowe badanie Stefana W., który 13 stycznia zamordował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Biegli dzięki niemu mieli ustalić, czy w chwili popełnienia zbrodni był on poczytalny. Zawnioskowali oni jednak o przedłużenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej, ponieważ jedno badanie nie dało im konkretnej odpowiedzi na wszystkie pytania.

Przypomnijmy, że Stefan W. z zimną krwią zamordował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza podczas puszczania światełka do nieba. Biegli przeprowadzili u niego jednorazowe badanie, które miało ustalić, czy w momencie popełnienia zbrodni był on poczytalny.  W sporządzonej opinii biegli zawnioskowali o przeprowadzenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej podejrzanego Stefana W. Po jednorazowym badaniu nie byli bowiem w stanie wypowiedzieć się co do stanu poczytalności podejrzanego – poinformowała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Ustalono, że nie był on pod wpływem alkoholu, ani żadnych substancji psychoaktywnych. Stefan W. nie przyznaje się do winy.

 

ZOBACZ:Kobiety noszące te imiona są najwierniejszymi partnerkami. Sprawdź, czy Twoja wybranka nosi jedno z nich!

 

Po szeregu dalszych badań, być może niebawem dowiemy się, co stanie się z zabójcą Pawła Adamowicza. Jeżeli pojawią się jakieś nowe fakty w tej sprawie, to będziemy państwa informować o nich na bieżąco.

źródło: fakt.pl fot. facebook.com

Pawłowicz i Ziemiec krytykowali znaną piosenkarkę. Postanowiła WKROCZYĆ!

Takiej burzy o element garderoby gwiazdy estrady dawno, o ile nie nigdy, nie było! Strój, w jakim zobaczyli piosenkarkę, podczas sylwestrowego koncertu, zbulwersował posłankę PiS Krystynę Pawłowicz i dziennikarza TVP Krzysztofa Ziemca. Natalia Nykiel postanowiła wykorzystać zamieszanie wokół swojej kreacji w szczytnym celu. Przekazała wzbudzającą ogrom kontrowersji marynarkę z Matką Boską na aukcję WOŚP. Bardziej już chyba pani Krystyny zdenerwować nie mogła…

Nie od dziś wiadomo, że Krystyna Pawłowicz nienawidzi Jurka Owsiaka i prowadzi z nim wojnę. Natalia Nykiel podczas koncertu sylwestrowego w Warszawie wystąpiła w kolorowej marynarce, której rękaw i plecy zdobił wizerunek Matki Bożej z Guadalupe. Posłanka PiS, natychmiastowo skomentowała tę sytuację, pisząc: „Odważna,Święci mogą się w najmniej oczekiwanej chwili upomnieć za takie zniewagi…”. Krytykując piosenkarkę, wtórował jej Ziemiec, dodając: „Szkoda, że niektórzy chcąc się wyróżnić wciąż sięgają po prostackie sposoby, kpiąc z uczuć wielu innych” .

 

ZOBACZ:Najpierw Pawłowicz, teraz następny poseł. Kaczyński czyści PiS!

 

Młoda piosenkarka, szybko wykorzystała cały szum wokół tej akcji i oddała swój strój, warty 25 tysięcy złotych, na licytację WOŚP. Z racji tego, że Krystyna Pawłowicz prowadzi otwartą wojnę z Jurkiem Owsiakiem, można to uznać za delikatną prowokację. Uważacie, że piosenkarka zrobiła to celowo?

źródło: fakt.pl

fot. twitter.com

Ryszard PETRU nauczył się śmiać z samego siebie? Podarował na aukcję WOŚP NIETYPOWY PREZENT! [FOTO]

Ryszard „Wpadka” Petru – chyba najbarwniejsza postać obecnej kadencji Sejmu, uwielbiana przez tropicieli gaf i wszelkie możliwe loże szyderców. Wyśmiewanie pana Ryszarda było o tyle łatwiejsze, że raczej nie należał do osób z dużym dystansem do siebie. Teraz chyba się to zmieniło!

 

W wypadku Ryszarda Petru więcej ludzi jest w stanie przytoczyć jego lapsusy słowne niż rzeczowe i merytoryczne działania i wypowiedzi. Przy okazji zbliżającego się finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy polityk postanowił przypomnieć o sobie w niezwykły dla niego sposób.

 

Petru przekazał na aukcję WOŚP koszulkę „Sześciu Króli”! W ten sposób przypomniał o swojej chyba największej wpadce, gdy pomieszał nazwę chrześcijańskiego święta Trzech Króli, ustanowionego na pamiątkę odwiedzenia małego Jezusa Chrystusa przez trzech mędrców – Kacpra, Melchiora i Baltazara.

Koszulka ozdobiona grafiką nawiązującą do tej pamiętnej pomyłki i autografem Ryszarda Petru z pewnością będzie stanowiła nie lada gratkę. Być może zapoczątkuje też nowy okres w życiu tego polityka, który do tej pory raczej niechętnie przyznawał się do błędów, a jeszcze mniej chętnie sam wyśmiewał swoje potknięcia.

 

Może to też być pomysł na nowy biznes – pan Ryszard wysiudany z władz własnej partii, może podreperować domowy budżet sprzedażą koszulek. Do „sześciu króli” mógłby dołączyć „premier Kamerun”, czy „głowa psująca się od góry”.

se.pl

Kolejne czarne chmury nad Przystankiem Woodstock. Festiwal pod lupą śledczych

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie wszczęła postępowanie w sprawie organizacji imprezy w latach 2011-2015. Doniesienie do prokuratury złożył bloger internetowy.

 

Wcześniej tę sprawę prowadzili śledczy z Gorzowa. Sprawa została przeniesiona, żeby uniknąć zarzutów stronniczości prokuratury. Według zawiadomienia liczba uczestników Przystanków była zaniżana, natomiast nadzór nad bezpieczeństwem był niewystarczający.

 

Postępowanie toczy się w dwóch sprawach. Pierwsze na okoliczność niedopełnienia obowiązków czy przekraczaniu uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych. Druga natomiast dotyczy przepisu o organizacji imprez masowych. Mówi się, że organizator nie dopełnił wszystkich obowiązków w związku z przygotowaniem tego typu imprezy.

 

Nikomu nie zostały postawione żadne zarzuty. Śledczy chcą przesłuchać między innymi burmistrza Kostrzyna nad Odrą i organizatora festiwalu Jerzego Owsiaka.

 

kd, źródło: onet

Cios w Przystanek Woodstock. Owsiak: „Bulwersujące, wysoce niezrozumiałe, gigantyczne nieporozumienie”

Do tej pory porządku i bezpieczeństwa na Przystanku Woodstock pilnowały polskie i niemieckie służby. Pojawiła się informacja, że MSW zrezygnowało z pomocy zachodnich sąsiadów. Jako powód ministerstwo podaje względy bezpieczeństwa.

 

Oprócz niemieckiej straży pożarnej w zabezpieczaniu imprezy pomagała Technisches Hilfswerk (THW), czyli federalna służba powołana do szeroko pojętej pomocy technicznej. O zakończonej współpracy poinformowała lokalna telewizja w Brandenburgii. Informację tę potwierdziło kierownictwo straży pożarnej we Frankfurcie nad Odrą. Szef Biura Ochrony Ludności we Frankfurcie nie ukrywał zdziwienia niezwykle krótkim okresem wypowiedzenia współpracy.

 

Zaskoczeni decyzją są również sami organizatorzy Przystanku Woodstock. Nie dostali żadnych informacji ze strony ministerstwa, o sprawie dowiedzieli się od tamtejszych dziennikarzy. W zaistniałej sytuacji Jurek Owsiak zdecydował się napisać list bezpośrednio do przedstawicieli niemieckich służb:

 

„Trudno mi będzie wyobrazić sobie zaplecze zabezpieczenia organizowane przez polską straż pożarną bez udziału służb niemieckich (…) W naszej ocenie jej zakończenie jest bulwersujące i wysoce niezrozumiałe.”

 

Owsiak wyraził również nadzieję na zmianę decyzji gorzowskiej Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej. Tymczasem sposób zabezpieczenia festiwalu ulegnie zmianie. Decyzję wytłumaczył Dariusz Szymura, rzecznik lubuskiej straży pożarnej:

 

„Zmienia się koncepcja zabezpieczenia festiwalu. Biorąc pod uwagę zagrożenie terrorystyczne, które istnieje w Europie, staramy się ograniczyć ludzi spoza państwowej straży pożarnej. W związku z tym ograniczyliśmy udział jednostek OSP, jak również kolegów z Niemiec.”

 

Jak wyjaśnia, chodzi o to, by wszyscy strażacy zabezpieczający festiwal mieli odpowiednie przeszkolenie i znali procedury.

 

Tegoroczny Przystanek Woodstock rozpocznie się 3 i zakończy 5 sierpnia.

 

kd, źródło: tvn24

Macierewicz chciał dopiec Owsiakowi. Tylko się ośmieszył

Organizacją konkurencyjnej zbiórki PiS chciało osłabić Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Akcja została przeprowadzona wraz z Caritasem Ordynariatu Polowego WP. Ministerstwo podległe Antoniemu Macierewiczowi we współpracy z Caritasem zbierało pieniądze na wsparcie chrześcijańskich rodzin w Syrii.

 

O informację dotyczącą kosztów organizacji imprez połączonych ze zbiórką wystąpił poseł PO Czesław Mroczek.  Z odpowiedzi Ministerstwa obrony wynika, że koszt organizacji pikników zorganizowanych w przeddzień finału WOŚP, czyli 14 stycznia wyniósł ponad 350 tys. zł.

 

W akcji „Bezpieczna Polska” udział wzięło 1572 żołnierzy oraz 140 pracowników cywilnych. MON przekonuje, że zbiórka nie wiązała się z żadnymi kosztami. Były wiceszef MON komentuje:

„Od lat zajmuję się wojskiem i dobrze wiem, że imprezy z udziałem sprzętu wojskowego to droga sprawa. I miałem rację. Okazuje się, że za publiczne pieniądze Antoni Macierewicz zorganizował motywowaną ideologicznie zbiórkę, która miała osłabić wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Właśnie po to zorganizowano pikniki w całym kraju.”

 

Na piknikach w 14 miastach zebrano w sumie 14 tys. zł. Dla porównania Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy podczas tegorocznej akcji zebrała ponad 105 mln zł.