nazwiska

Jeden z nich zostanie następcą Stefana Horngachera. Bardzo ciekawe nazwiska!

W ostatnich dniach jednym z najgorętszych tematów jest odejście Stefana Horngachera z reprezentacji Polski. Apoloniusz Tajner wymienił nazwiska kandydatów na następcę. Można podejrzewać, że któryś z tych trenerów pasowałby idealnie i mógłby sobie dać radę na tym stanowisku.

Były trener reprezentacji Polski Apoloniusz Tajner wymienił nazwiska kandydatów na następcę Stefana Horngachera. W grę wchodzi kilka wariantów. Między innymi Werner Schuster, Alexander Pointner, który sam się do nas zgłosił czy Andreas Bauer, prowadzący niemiecką kadrę kobiet. Pojawiła się propozycja Ronny’ego Hornschuha, trenera Szwajcarów – powiedział szef Polskiego Związku Narciarskiego. Dodatkowym kandydatem jest Michal Dolezal, który do tej pory był asystentem Austriaka. Póki co, Horngacher nie podjął jednak ostatecznej decyzji i pozostają szanse na to, że nie odejdzie. Jednak wydaje się to być najmniej prawdopodobne.

 

ZOBACZ:Kobiety o tych imionach są najbardziej kłótliwe. Nie ma z nimi łatwego życia

 

Kandydatura którego z kandydatów wydaje się być najciekawsza? Czy jeden z nich poradziłby sobie w pracy z naszą kadrą skoczków? Miejmy nadzieję, że cokolwiek by się nie stało, zadziała to pozytywnie na reprezentację Polski.

źródło: se.pl fot. youtube.com

powiedział, Żyła, żyły, piotr żyła, piotrek żyła

Piotr Żyła jasnowidzem? Nie uwierzycie, co powiedział w przerwie konkursu Małyszowi!

Dzisiejszy konkurs Mistrzostw Świata w Seefeld przejdzie do historii. Polacy byli ofiarami złych warunków w pierwszej serii. Piotr Żyła nie awansował do drugiej rundy. Ta sztuka fuksem udała się Stefanowi Huli (29.), Dawidowi Kubackiemu (27.) oraz Kamilowi Stochowi (18.). Wydawało się, że już po wszystkim i nie ma żadnych szans na medale. Ciężko uwierzyć również w to, co powiedział w przerwie Piotr Żyła.

Piotr Żyła w przerwie zawodów na spotkaniu z całym sztabem powiedział, że Dawid wygra zawody, a Kamil będzie drugi. Nie wiem, czy on jakimś jasnowidzem jest, czy co – powiedział po zawodach Adam Małysz. Stało się coś niesamowitego, a nawet można powiedzieć, że nieprawdopodobnego. Warunki w których skakali nasi zawodnicy w pierwszej serii były okropne i z góry byli skazani na porażkę. Lecz to, co zrobili w drugiej rundzie, przejdzie już na zawsze do historii skoków narciarskich! Dawid awansował na 1. miejsce z 27. pozycji, Kamil z 18. na 2. a Stefan z 29. na 12.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Uciekał przed policją, a we krwi miał 2,3 promila. Pirat drogowy w rękach policji!

 

Będziemy mieli o czym opowiadać swoim dzieciom i wnukom. Takiego czegoś jeszcze nie było i prawdopodobieństwo, że dojdzie w przyszłości do podobnej sytuacji jest bardzo małe. A co do Piotra Żyły – wykrakał! I dobrze!

fot. youtube.com

kierunek

Sprawdź do jakiego klubu trafił reprezentant Polski. Zaskakujący kierunek…

Jarosław Jach miał być przyszłością reprezentacji Polski. Rok temu trafił do angielskiego Crystal Palace i wydawałoby się, że jego kariera postępuje. Eksperci twierdzili, że wraz z Janem Bednarkiem stworzą znakomity duet obrońców. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Po wypożyczeniu do Caykur Rizespor Polak obrał zaskakujący kierunek…

Jarosław Jach przechodzi do Premier League – grzmiały serwisy sportowe w całej Europie. W Crystal Palace został przywitany jak przyszła gwiazda najlepszej ligi świata. W międzyczasie transfer Jana Bednarka do Southampton i wysoka forma Kamila Glika. Wydawałoby się, że czekają nas piękne czasy i niebawem doczekamy się świetnego duetu środkowych obrońców. Niestety, w Anglii Jach kariery nie zrobił. Trzeba było pomyśleć o jakimś wypożyczeniu. Padło na Turcję, a dokładnie Caykur Rizespor. Tam Polak miał się odbudować, aby wrócić do Premier League i zawalczyć o wyjściową jedenastkę w klubie prowadzonym przez Roya Hodgsona. Czekała go jednak rozmowa na temat przyszłości i… kolejnego wypożyczenia. Ostatecznie trafił do mołdawskiego Sheriffu Tiraspol.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Ojciec z synkiem rozprawia się z cwaniaczkami na lodowisku. I po co im to było?

 

Co to ma dać jego karierze? Bardzo niski poziom ligi, niższy niż u nas… Czy tam Jarosław Jach ma jakąkolwiek szansę, żeby powrócić na właściwe tory? Wątpliwe.

źródło: twitter.com

fot. youtube.com

narodowej

Chamskie zachowanie piłkarza po meczu. Za to co zrobił wyleciał z drużyny narodowej [WIDEO]

Zachowania reprezentanta Holandii było niedopuszczalne. Zawodnik po meczu podszedł do kapitana przeciwnej drużyny i splunął mu w twarz. Wszystko zarejestrowały kamery. Piłkarz natychmiast został usunięty z drużyny narodowej. 

Mecz pomiędzy młodzieżowymi reprezentacjami Holandii i Niemiec zakończył się skandalem. Po spotkaniu do kapitana drużyny naszych zachodnich sąsiadów podszedł Jordan Teze i splunął rywalowi w twarz. Holenderski obrońca nie musiał długo czekać na reakcję swojej rodzimej federacji piłkarskiej. Ta błyskawicznie podjęła decyzję o usunięciu zawodnika z drużyny narodowej.    

 

 

 

 

 

 

Reprezentujący Holandię piłkarz przeprosił za swoje zachowanie w mediach społecznościowych. Zaakceptował również słuszność decyzji o jego zawieszeniu w grze drużyny narodowej. Za haniebne zachowanie przeprosił także trener kadry oranje Bert Konterman. Jak przyznał sam nie krył zdziwienia tym co zrobił jego piłkarz i jest mu przykro, że doszło do takiego incydentu. 

 

 

 

 

 

 

Mecz pomiędzy młodzieżówkami zakończył się remisem 1-1. Autorami bramek byli Florian Baak dla reprezentacji Niemiec oraz Kaj Sierhuis dla drużyny z Holandii.

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:NAJSZYBSZY CZŁOWIEK NA ZIEMI. Zamienił bieżnię na boisko [WIDEO]

 

 

 

 

 

 

foto youtube/ źródło eurosport.interia.pl 

 

 

adam nawałka, przyszłość adama nawałki

Co z naszą reprezentacją? Jest decyzja w sprawie ADAMA NAWAŁKI!

Zbigniew Boniek na konferencji prasowej ogłosił, że Adam Nawałka nie przedłuży kontraktu z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Selekcjoner pozostaje na stanowisku do 30 lipca, później kadrę ma przejąć kto inny. A więc to koniec ery Adama Nawałki! 

 

Boniek powiedział, że toczył bardzo długie dyskusje z Nawałką na temat jego przyszłości. Podobno jeszcze dzisiaj o 10 rano na stole leżał aneks do umowy trenera z PZPN. Ostatecznie jednak nie został on podpisany przez panów.

 

Boniek przyznał, że kadra potrzebuje pewnych korekt, świeżego spojrzenia, zastanowienia i dalszej wytężonej pracy. Wygląda na to, że obaj panowie doszli do wniosku, że nie są już w stanie tego kadrze zagwarantować.

 

Adam Nawałka podziękował Bońkowi za ciepłe słowa, ale przyznał, że okoliczności, w których się spotyka są bardzo smutne. Mimo to patrzy optymistycznie w przyszłość zarówno swoją jak i Reprezentacji Polski.

 

Trener powiedział też, że jego zdaniem kadra zrobiła ogromny postęp w czasie jego kadencji. Ma ogromną satysfakcję z tego powodu i uważa, że rozstaje się z reprezentacją z „godnością”. Okres ostatnich Mistrzostw Świata nie przekreśla tych wszystkich dokonań.

 

Nawałka dodał, że czuje się odpowiedzialny za to, że drużyna nie spełniła oczekiwań i ambicji swoich, oraz kibiców. Mimo wszystko podtrzymał swoje zdanie, że przygotowania do turnieju przebiegły zgodnie z planem i były optymalne.

 

Co dalej będzie z Polską reprezentacją? Kto ją obejmie po niemal 5-letniej kadencji Adama Nawałki? Trudno nam sobie wyobrazić tą drużynę bez niego, wszak jak na polskie warunki, to naprawdę długi okres.Coś się kończy, a coś zaczyna – miejmy nadzieje, że wyjdzie nam to wszystkim na dobre.

 

 

 

 

sławomir peszko, peszko,

JEDNO zdjęcie Sławomira PESZKI wywołało BURZĘ, piłkarz nie wytrzymał. ZOBACZ, co odpisał jednemu z kibiców [FOTO]

Sławomir Peszko w poprzednim sezonie nie błyszczał. Zaliczył nawet dość spektakularną wpadkę, którą ujawniło radio Weszło. [ZOBACZ]. Mimo to trener Adam Nawałka wziął go na mundial. Niektórzy kibice nie potrafią tego zrozumieć i ostro krytykują obecność Peszki w Soczi.

 

Na profilu instagram Ekstraklasy pojawiło się zdjęcie Sławomira Peszki podczas treningu Kady. Administratorzy profilu zapytali fanów, czy w niedzielę Peszko ma szansę na debiut na Mistrzostwach Świata.

 

Pod postem rozgorzała burzliwa dyskusją, w której wielu zwracało uwagę na złe przygotowanie Peszki i bardzo słaby sezon w Ekstraklasie. Niektórzy wytykali mu, że za samo śmieszkowanie i robienie dobrej atmosfery w zespole nie powinien znaleźć się w kadrze. Inni z kolei zarzucali mu nadmierne przywiązanie do imprez i alkoholu.

 

„Ten chlor? Dajcie spokój…”  – napisał bez ogródek jeden z internautów.

 

Chlor masz na drugie imię – ni stąd ni zowąd odpisał Sławomir Peszko ze swojego profilu. Jak widać zawodnik śledził dyskusję i w końcu nie wytrzymał. Jednak sposób w jaki się do niej włączył jest – mówiąc delikatnie – niefortunny.

 

Naszym zdaniem piłkarze powinni odciąć się od mediów i szumu wokół nich samych i w ciszy przygotowywać do kolejnego meczu. Nie zabraniamy im wyjścia na basen i śmiechu jak niektórzy, ale odrobina skupienia na pewno nie zaszkodzi!

 

wprost.pl/ instagram

#50Bońka

#50Bońka – wyzwanie prezesa PZPN trafiło do Sejmu! Piotr MISIŁO nominował kolejnego posła – ZOBACZ! [VIDEO]

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej zaczynają rozpalać wyobraźnię kibiców, choć do inauguracyjnego meczu został jeszcze tydzień. Wyzwanie, które Zbigniew Boniek rzucił Grzegorzowi Krychowiakowi przyjęło się wśród… polityków! Inicjatorem #50Bońka w Sejmie jest Piotr Misiło z Nowoczesnej. 

Piotr Misiło po wykonaniu zadania #50Bońka nominował do niego… Patryka Jakiego!

Kandydat na prezydenta stolicy jest od niedawna kibicem Legii Warszawa. Więc może Patryku spróbujesz podjąć wyzwanie. Dla osoby, która interesuje się piłką, nie powinno być to trudne zadanie 

 

 

 

 

W wyzwaniu wziął już udział Grzegorz Krychowiak, Wojciech Szczęsny, Tomasz Iwan, oraz coraz więcej osób spoza Reprezentacji Polski! Czujemy, że najlepsze dopiero przed nami!

 

 

 

 

piłkarze w reklamach

Tyle NASI PIŁKARZE zarabiają na reklamach: przed Mundialem mogą sobie nieźle DOROBIĆ!

Od kilku tygodni mamy prawdziwy wysyp reklam z piłkarzami reprezentacji Polski. Kamil Glik reklamuje dezodorant, Lewandowski szampony, a Grosicki własny napój energetyczny i telewizory. Zapewne nie raz zastanawialiście się: ile oni biorą za udział w reklamach? Oto odpowiedź!

Kwoty podane poniżej to oczywiście tylko szacunki. Prawdziwe kwoty są ukryte za milionem klauzul o poufności dołączonych do kontraktów reklamowych. Niemniej jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przyjąć, że zarobki polskich piłkarzy za udział w reklamach wahają się od 200 tysięcy do miliona złotych.

 

Takie widełki podaje Adam Pawlukiewicz, research&development executive w Pentagon Research. Warto też pamiętać, że w porównaniu do zarobków klubowych naszych piłkarzy nie są to kwoty powalające. Z drugiej strony, jeśli weźmiemy pod uwagę, że pieniądze te dotyczą zazwyczaj 30-sekundowych spotów robią znacznie większe wrażenie.

 

Nie może dziwić, że najwyższą wartość rynkową ma Robert Lewandowski. Specjaliści szacujący ją dla portalu wirtualnemedia.pl uważają, że negocjacje z nim zaczynają się od 1 miliona złotych. A gdzie mogą się kończyć? Któż to wie…

 

Za Lewym znajduje się selekcjoner Adam Nawałka, który za udział w reklamie może skasować do 500 tysięcy złotych. Po nim znajdują się Kamil Grosicki i Kamil Glik, którzy mogą liczyć na 300-350 tys. złotych wynagrodzenia.  Następnie Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski warci dla marketingowców około 200-250 tys. złotych. Stawkę wyliczoną przez ekspertów zamykają Wojciech Szczęsny i Grzegorz Krychowiak z gażą ocenianą na 200-250 tys. złotych. Pozostali piłkarze mogą liczyć na niższe wynagrodzenia za reklamy.

 

Miejmy nadzieję, że udział w reklamach i cały szum wokół Mundialu nie zaszkodzi naszej kadrze. Oby pompowany balonik nie pękł z hukiem po pierwszych dwóch meczach…

 

fakt.pl/ foto: screenshot

kontuzja kamila glika

„Kość mi poszła cała do góry” – pierwsze NAGRANIE po kontuzji Kamila Glika. Nie jest dobrze [VIDEO]

Na profilu „Łączy nas piłka” opublikowano półtora minutowe nagranie, na którym możemy obserwować reakcję Kamila Glika po kontuzji. Piłkarz opisuje też jak wyglądał niefortunny wypadek, który prawdopodobnie przekreśli jego szanse na grę na Mundialu.

 

Kamila Glika spotkał potężny pech. Grając w siatko-nogę chciał wykonać przewrotkę. Upadł tak niefortunnie, że uszkodził sobie bark.

 

„Obojczyk wyszedł mi cały do góry. Doki [członek sztabu medycznego kadry – przyp. red.] szarpał to, chciał nastawić, ale co tu nastawiać jak więzadła są zerwane?”

 

– opisuje piłkarz.

 

Zdaniem lekarza reprezentacji, Jacka Jaroszewskiego sytuacja jest bardzo poważna i może być niezbędna operacja.

 

Jeśli miałbym brać pod uwagę tylko moje badanie kliniczne i zdjęcie rentgenowskie, to wydaje się, że ten więzozrost barkowo-obojczykowy jest zerwany, ale by w pełni ocenić sytuację, trzeba zrobić rezonans magnetyczny.

 

– powiedział lekarz.

 

Kamila Glika przewieziono już do Nicei, gdzie zostanie przebadany przez swoich lekarzy klubowych. To oni wydadzą ostateczną diagnozę i zadecydują o dalszym leczeniu. W wariancie pesymistycznym Glika czeka od pięciu do sześciu tygodni przerwy.

 

Jeśli uraz okaże się mniej poważny, to istnieje szansa na szybsze wznowienie treningów i na grę w stabilizatorze, który ochroni nadwyrężony bark. Kamil Glik nie traci dobrego samopoczucia i nadziei – jak możecie zobaczyć na filmie, już obliczył sobie, że w finale zagra razem z Biało-Czerwonymi. I oby tak właśnie było!

 

 

twitter.com/ laczynaspilka