2

2-letnia dziewczynka weszła do zagrody pełnej krokodyli! Kilka godzin później ojciec znalazł tylko jej (…)!

Straszną tragedią zakończyły się poszukiwania 2-letniej dziewczynki z kambodżańskiej wioski nieopodal miejscowości Siem Reab. Rodzice dziecka zajmują się hodowlą krokodyli, których skórę i mięso później sprzedają. Pod nieobecność opiekunów dziewczynka o imieniu Rom Roath Neary prześlizgnęła się przez kraty i weszła do betonowej zagrody pełnej gadów. Spotkanie z drapieżnikami miało dla niej fatalne konsekwencje.

Dziewczynka wykorzystała moment, w którym mama zajmująca się młodszym bratem na moment spuściła ją z oczu. Kobieta poprosiła córkę, by nigdzie się nie oddalała i poszła do domu. To właśnie wtedy 2-latka weszła do zagrody pełnej krokodyli i została przez nie zjedzona. Rodzice dopiero po godzinie zorientowali się, że córki nigdzie nie ma. Przestraszony ojciec zaczął więc jej szukać.
Mężczyzna przeszukiwał posesję metr po metrze, dopiero kiedy podszedł w pobliże zagrody, w której żyły krokodyle zauważył zakrwawioną czaszkę dziewczynki. Dramatem rodziny zajęła się lokalna policja, która wszczęła śledztwo w sprawie wypadku. Niewykluczone, że gdyby ogrodzenie okalała siatka tragedii można by uniknąć, a dziewczynce nic by się nie stało.
źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

Ta 10-letnia dziewczynka MA TWARZ STARUSZKI! Cierpi na bardzo rzadką chorobę

10-letnia Bo Rakching z Kambodży cierpi na niezwykle rzadką przypadłość. Mimo, że jest jeszcze dzieckiem, wyglądem przypomina 60-letnią staruszkę. Miejscowa ludność uważa, że dziewczynka wygląda w ten sposób, ponieważ wisi nad nią „zła karma”.

Dziewczynka nie ukrywa, że ma dosyć docinek i żartów ze strony innych osób. Marzy o operacji plastycznej, która mogłaby jej pomóc. Bo Rakching przyznaje, że jej bracia także nie okazują jej wsparcia…
Chcę ładną twarz. Chcę mieć operację. Pozostałe dzieci nazywają mnie staruszką. Wśród wszystkich moich braci i sióstr jestem jedyna, która ma starą twarz. Wszyscy mają młode twarze. Nie nazywają mnie siostrą, nazywają mnie babcią – wyznaje 10-letnia Bo cytowana przez Daily Mail.
Specjaliści nie mają wątpliwości, że dziecko zmaga się z cutis laxa – inaczej wiotką skórą.

Cutis laxa to zaburzenie, w którym skóra staje się mało elastyczna i zawiesza się w postaci luźno zwisających fałdów, co jest szczególnie nasilone w miejscach ubogich w tkankę podskórną (powiekach, płatkach usznych, twarzy, szyi). Nie wiadomo jakie są przyczyny tej choroby.

Zobaczcie, jak wygląda 10-letnia Bo Rakching!

Źródło: Youtube
30

[FOTO] Przez 30 lat żył z ogromną naroślą na ustach! Lekarze dokonali cudu i sprawili, że dziś wygląda jak zupełnie inny facet!

Historia Eng Khenga, który przez ponad 30 lat zmagał się okropnym wyglądem spowodowanym przez narośl jaka wyrosła mu w ustach jest niezwykle budująca. Dzięki pomocnej dłoni lekarza, którzy postanowił zająć się jego przypadkiem dziś jest zupełnie innym człowiekiem. Sam zabieg był bardzo skomplikowany, a doktor przyznał, że pierwszy raz w życiu spotkał się z czymś tak przerażającym, a zarazem niezwykłym.

Mieszkaniec Kambodży, który pochodzi z małej wioski Kampong Cham przez 30 długich lat borykał się ze swoim ogromnym problemem i ciekawskimi spojrzeniami sąsiadów. Mężczyzna był odsyłany od jednego lekarza do drugiego, jednak każdy z nich rozkładał bezradnie ręce i nie potrafił mu pomóc. W końcu o jego przypadku dowiedział się lekarz z Adelajdy w Autralii. Doktor Cheng postanowił, że spróbuje pomóc temu biednemu człowiekowi.

 

 

 

Eng wiele się nacierpiał, nie mógł normalnie spożywać pokarmów. Przez 30 lat podawano mu płynne jedzenie, ponieważ nie mógł swobodnie połykać nie wspominając o rozgryzaniu. Prócz tego miał ogromne problemy z porozumiewaniem się. Mimo wszelkich przeciwności losu nie poddawał się. Kiedy dotarł do kliniki, w której pracował doktor Cheng, przeprowadzono mu szereg badań, aby mieć pewność, że zmiana nie ma podłoża nowotworowego. Całe szczęście tak nie było. Przyczyną cierpień Azjaty było niezwykle rzadkie schorzenie nazywane Gingival Hyperplasia.

 

 

Mężczyzna przeszedł długą, skomplikowaną operację, a po kilku tygodniach zupełnie odmieniony powrócił do swojego kraju. Dziś czuje się dobrze i jest niezwykle pogodnym i sympatycznym mężczyznom, któremu uśmiech nie schodzi z twarzy.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

WISŁA KRAKÓW poza Ekstraklasą!? Jest wniosek PZPN!

Dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN, Łukasz Wachowski złożył wniosek o wszczęcie postępowania ws. Wisły Kraków. Klubowi grozi definitywne zawieszenie w rozgrywkach LOTTO Ekstraklasy!

W związku z naruszeniami kryteriów A Podręcznika Licencyjnego jakich w ostatnich dniach dopuścił się klub Wisła Kraków, jak również niemożnością ustalenia sytuacji prawno-organizacyjnej klubu, skierowałem do Komisji Licencyjnej PZPN wniosek o wszczęcie postępowania, co skutkować może zawieszeniem licencji’ – poinformował Łukasz Wachowski w czwartek rano na Twitterze.

 

ZOBACZ:Nadchodzi OSTRY atak zimy. Te WOJEWÓDZTWA są zagrożone!

 

Dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN odnosi się do zmian, jakie doszły w ostatnich dniach przy Reymonta 22. 22 grudnia właścicielem prowadzącej piłkarską sekcję Białej Gwiazdy Wisły SA zostało angielsko-luksemburskie konsorcjum funduszy inwestycyjnych należących do Vanny Ly i Matsa Hartlinga, ale 2 stycznia, TS „Wisła”, czyli poprzedni właściciel piłkarskiej spółki, poinformowało, że umowa sprzedaży klubu została unieważniona, ponieważ nabywcy nie wywiązali się z warunków porozumienia – Ly i Hartling byli zobowiązani do przelania na konto Wisły SA 12,2 mln zł na poczet uregulowania najpilniejszych zobowiązań. Może się to kojarzyć z sytuacją, gdy o losie Korony Kielce mieli decydować Senegalczycy, lecz postąpili podobnie jak panowie Ly i Hartling… Jak ta sytuacja się zakończy? Czy Wisła Kraków przestanie istnieć?

źródło: wp.pl

fot. youtube.com

 

Biłgoraj wypadek

Wykorzystują swojego 7-letniego SYNKA jako przynęty dla olbrzymich WĘŻY! Twierdzą, że to jego PRACA!

Życie dzieci mieszkających w krajach trzeciego świata nie wygląda tak kolorowo, jak chociażby ich rówieśników w Polsce. Idealnym przykładem jest 7-latek z Kambodży i jego o 3 lata starsza siostra. Dzieci zgodnie z nakazem rodziców wstają wcześnie rano, aby zapewnić pokarm dla całej rodziny. Jednak to czym się zajmują i w jaki sposób to robią wywołuje ciarki na całym ciele (…). więcej na lalapalmala.pl[ZOBACZ]

boeing malaysia airlines mh370

Po tym samolocie słuch zaginął 4 lata temu. Sensacyjna teoria pomoże go odnaleźć?

Lot MH370 stał się jedną z największych tajemnic ostatnich lat. Samolot zniknął z radarów w marcu 2014 roku i do dzisiaj nie wiadomo, co się z nim stało. Wprawdzie z Oceanu Indyjskiego wyłowiono kilka części, które najpewniej pochodzą z wraku Boeinga, to jednak właśnie pojawiła się nowa, sensacyjna teoria o zaginionym samolocie.

Ian Wilson, maniak technologiczny postanowił dowiedzieć się więcej o samolocie i jego 227 pasażerów i 12 członków załogi. Zdaniem mężczyzny nie należy go szukać nad Oceanem Indyjskim tylko… w dżungli w Kambodży!

 

Siedziałem na Google Earth po kilka godzin z rzędu. Jeśli by to zsumować, spędziłem naprawdę dużo czasu, szukając miejsca, gdzie samolot mógł spaść. I teraz już je znalazłem

 

– mówi domorosły poszukiwacz.

 

Oficjalne poszukiwania, na które wydano ponad sto milionów dolarów zakończyły się w 2017 roku, w zasadzie bez rezultatu. Wprawdzie odnaleziono kilka fragmentów konstrukcji, które zidentyfikowano jako pochodzące z Boeinga lotu MH370, to jednak nie ustalono miejsca domniemanej katastrofy.

 

Teoria Wilsona jest ciekawa, ale raczej pozbawiona sensu. Radary, które jako ostatnie śledziły lot samolotu zarejestrowały, że kierował się on na południe ku Antarktydzie.

 

Znalezione przez ekipy części także zdają się potwierdzać, że samolot spadł gdzieś nad Oceanem Indyjskim. A miejsce wskazywane przez Wilsona? Cóż, obawiamy się, że mógł on się po prostu natknąć na… samolot przelatujący nad dżunglą, który uchwyciła kamera satelity!

 

o2.pl/ foto: wikipedia

Setki osób codziennie odwiedza kobietę, żeby zobaczyć to na własne oczy! Staruszka ponownie wyszła za mąż za…

Khim Hang, 74-letnia wdowa z Kambodży po raz drugi wyszła za mąż. Jej małżonek, to jednak dość nietypowy wybór. Codziennie kobietę odwiedza setki osób, żeby przekonać się o tym niecodziennym małżeństwie na własne oczy.

 

 

Podobnie jak 95 proc. populacji Kambodży jest buddystką. Kobieta jest głęboko przekonana, że w ciele zwierzęcia jest kolejne wcielenie jej zmarłego męża, który zmarł w zeszłym roku. Jej wybrankiem jest 5-miesięczny byczek. Mieszka razem z nią w domu. Khim Hang starannie opiekuje się „mężem”, karmi go i kąpie, odpoczywa natomiast na łóżku pełnym poduszek.

 

„Zachowam go i będę go pielęgnować do końca moich dni” – mówi Khim Hang.

 

Nie tylko ona wierzy w ponowne wcielenie swojego zmarłego męża. Zmarłego pana Hang w ciele cielaka widzi również jej siedmioro dzieci i sąsiedzi.

 

kd, źródło: rmf24, twitter

Zapłacili 55 mln USD za pozbycie się… 4 uchodźców!

Na mocy umowy z 2014 roku między władzami w Canberze a Phnom Penh, Australia miała przekazywać Kambodży uchodźców z innych krajów, którzy chcieli się dostać do ich państwa.

Jak informuje serwis korwin-mikke.pl, w zamian Kambodża dostała w sumie 55,5 mln dolarów.

Do tej pory z oferty skorzystały… cztery osoby. Choć warunkiem całej operacji była zgoda ze strony przesiedlanych uchodźców, to ostatnia z tych osób (obywatel Iranu) po przenosinach do Kambodży postanowiła jednak… wrócić do ojczyzny.

Wychodzi na to, że australijscy podatnicy zapłacili na jednego uchodźcę prawie 14 mln dolarów. Nie byłoby taniej utrzymywać ich do końca życia?

Źródło: Australia zapłaciła Kambodży 55 mln USD za pozbycie się 4 uchodźców

TP