Sejfu nie udało się otworzyć przez 50 lat. Zdołał to zrobić… turysta

Sejfu nie udało się otworzyć przez 50 lat. Zdołał to zrobić… turysta

Nie każde wakacje lub wycieczki muszą być zwykłe. Ten turysta, który zwiedzał sobie spokojnie z rodziną podjął się otworzenia sejfu, który był zamknięty od lat 70-tych. Nie udało się to zrobić specjalistom, przedstawicielom muzeum ani nawet byłym przestępcom. Zawartość którą miał sejf pozostawała tajemnicą. Aż do momentu, gdy mężczyzna odwiedził muzeum. Kanadyjczykowi udało się to za pierwszym razem.

Sejf pochodzi z 1907 roku, kiedy to został kupiony do hotelu w Nowym Brunszwiku (Kanada). Przekazano go do Vermilion Heritage Museum na początku lat 90-tych a ostatni raz otwierany był w latach 70-tych. Korzystano z pomocy ekspertów, specjalistów i ogólnie ludzi, którzy znają się na rzeczy. Nikomu się to jednak nie udawało. Aż do momentu, gdy muzeum odwiedził Kanadyjczyk. Za pierwszym razem złamał szyfr i sejf stanął przed zwiedzającymi otworem. Próba otworzenia sejfu była jedną z rozrywek zwiedzających. Mężczyzna zdradził jaki wpisał kod. Stwierdził, że będzie to 20-40-60. I trafił idealnie. Szybko się jednak okazało, że nie było tam skarbu, a jedynie stare karty płatnicze oraz lista zamówień z restauracji…

 

ZOBACZ:Niesamowite odkrycie naukowców na Syberii. Czy ludzie mieli innych przodków o których nie wiedzieliśmy?

 

Liczy się fakt, że się udało. Niby przypadek, ale w końcu ktoś to musiał zrobić. Zatem jedna z rozrywek już na stałe zniknie z listy atrakcji dla zwiedzających muzeum.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

„Nie obsługujemy pacjentów z PiS” – SKANDALICZNA kartka w gabinecie lekarskim! „NFZ może mnie pocałować w…” – straszy LEKARZ

„Nie obsługujemy pacjentów z PiS” – SKANDALICZNA kartka w gabinecie lekarskim! „NFZ może mnie pocałować w…” – straszy LEKARZ

Nienawiść w naszym kraju wciąż rośnie. Walkę z obecną władzą toczy część sędziów, lekarzy i celebrytów. O ile do tej pory spór, choć ostry, nie wychodził poza pewne granice, ten lekarz wyraźnie je przekroczył. Jak zamierza identyfikować pacjentów „z PiS” – nie wiadomo. I skąd niby miałby mieć sprzęt WOŚP w prywatnym gabinecie – też nie.

 

Skandaliczna w swym brzmieniu informacja została wywieszona na gabinecie lekarskim Wojciecha Wieczorka, lekarza rodzinnego w NZOZ Panaceum w Rumii:

 

„W tym gabinecie nie obsługujemy pacjentów z PiS, ponieważ wyposażenie zostało zakupione z dotacji funduszy WOŚP”

Zdjęciem kartki pochwalił się sam na jednej z grup facebookowych, które gromadzą przeciwników władzy. Pod zdjęciem przeważały, o zgrozo, komentarze aprobujące takie działania, ale pojawiły się też głosy sprzeciwu. Na jeden z nich lekarz Wieczorek odpisał, że to jego gabinet prywatny i „NFZ razem z PiS mogą mi pocałować w…”.

 

Zdjęcie już zniknęło z profilu lekarza, ale jako że ten jest w większości publiczny, to możemy go dokładnie przejrzeć. Mówiąc bardzo delikatnie – pan Wieczorek jest zagorzałym przeciwnikiem obecnej władzy.

 

Jaki efekt chciał osiągnąć lekarz wywieszając taką kartkę? Zapewne chodziło wyłącznie o wbicie szpilki w przeciwników politycznych. Nie chcemy bowiem wierzyć w to, że w naszym kraju są lekarze, którzy naprawdę byliby skłonni tak rażąco łamać etykę lekarską.

 

Zapewne sprawa na tym się nie zakończy i pan doktor będzie musiał wytłumaczyć się ze swojego „happeningu”. Miejmy nadzieję, że było to chwilowe zaćmienie umysłu, bo jeśli to celowe działanie, to znaczy, że zdecydowanie minął się z powołaniem!

 

niezalezna.pl/twitter.com/facebook.com

PAWŁOWICZ SZCZERZE o swojej SIOSTRZE działającej w KOD. Bez ogródek i PO RAZ PIERWSZY wyrzuciła z siebie wszystko na ten przemilczany temat!

PAWŁOWICZ SZCZERZE o swojej SIOSTRZE działającej w KOD. Bez ogródek i PO RAZ PIERWSZY wyrzuciła z siebie wszystko na ten przemilczany temat!

Panie są tak różne od siebie, że nie dziwi nawet to, że Krystyna Pawłowicz czasem zaprzeczała istnieniu młodszej siostry!

 

O tym, że posłanka PiS ma rodzeństwo praktycznie nie mówiło się. Sprawa na dobre ujrzała światło dzienne dopiero rok temu, gdy Elżbieta Pawłowicz zaczęła pojawiać się na manifestacjach KOD i skontaktowała się z dziennikarzem Gazety Wyborczej.

 

Dziennikarze szybko zweryfikowali te informacje i okazało się, że relacje między paniami nigdy nie były dobre. Choćby dlatego, że politycznie dzieli je prawdziwa przepaść. Dość powiedzieć, że Elżbieta Pawłowicz popierała swego czasu… Hannę Gronkiewicz-Waltz!

 

Kilka tygodni temu kobieta zaistniała z kolei dzięki zbiórce zorganizowanej na rzecz Mateusza Kijowskiego, który żalił się, że nie stać go na spłatę zobowiązań, a nawet na codzienne potrzeby. Zbiórka zelektryzowała opinię publiczną i trzeba przyznać, że dominowały opinie, że 49-letni mężczyzna, z wykształcenia informatyk, nie powinien mieć żadnych problemów ze znalezieniem pracy.

 

Dziennikarze „Super Expressu” namówili Krystynę Pawłowicz na skomentowanie całej sytuacji. To bodaj pierwsza taka wypowiedź posłanki na temat swojej siostry:

 

„Modlę się za moją siostrę. Przykro mi, żal mi jej. Jak widzę ją z tymi ludźmi z KOD, jak oni się tarzają po ziemi, jak rozwalają barierki przy Sejmie, to mi jest przykro i żal, wstyd. Żal, że w takim towarzystwie musi się obracać. A do Kijowskiego apeluję: leniu śmierdzący, do roboty! Moja siostra nie powinna pomagać temu leniowi. Wstydzę się za siostrę”

 

Elżbieta Pawłowicz nie odniosła się do tych słów. Ale gdy prześledzimy działalność obu pań Pawłowicz, nie może dziwić, że w gruncie rzeczy nie chcą mieć ze sobą nic wspólnego. Po raz kolejny potwierdza się prawda, że rodzeństwo bywa od siebie kompletnie różne!

Mężczyzna dokonał samospalenia w centrum Warszawy! Zobacz, co na to KOD

Mężczyzna dokonał samospalenia w centrum Warszawy! Zobacz, co na to KOD

Do niebywałego zdarzenia doszło dziś pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Mężczyzna dokonał samospalenia doznając dotkliwych obrażeń. Miał przy sobie list w którym… żądał odsunięcia od władzy PiS.

Ofiara oblała się najpierw środkami łatwopalnymi, następnie pozwoliła płomieniom objąć swoje ciało. Towarzyszył temu utwór który sprawca czynu odtworzył przez megafon.

Na jednej z ulotek znalezionych przy mężczyźnie widniał tekst:
„(…) chciałbym, aby prezes PiS i pisowska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża, i że mają moją krew na swoich rękach”

Od samospalenia i śmierci, mężczyznę uratowali przechodnie i służby ratunkowe. Został przewieziony do szpitala z ciężkimi oparzeniami. Jego stan jest na tyle poważny, że przesłuchanie w chwili obecnej jest niemożliwe.

Co na to działacze KODu? Zdaje się, że wykorzystają to do celów propagandowych. Już dziś zebrali się w miejscu zdarzenia by groteskowo upamiętnić ofiarę „pisowskiego reżimu”, cytując działaczy tej organizacji. Zobaczcie sami:

SKANDALICZNE I NIEWYBACZALNE ZACHOWANIE PODCZAS DEMONSTRACJI POD SEJMEM! TAKIEJ REAKCJI NIKT BY SIĘ NIE SPODZIEWAŁ. TAK MICHNIK PRZEPROSIŁ ZA BRATA.

SKANDALICZNE I NIEWYBACZALNE ZACHOWANIE PODCZAS DEMONSTRACJI POD SEJMEM! TAKIEJ REAKCJI NIKT BY SIĘ NIE SPODZIEWAŁ. TAK MICHNIK PRZEPROSIŁ ZA BRATA.

Adam Michnik przeprasza za brata?

 

Wczoraj podczas protestu pod sejmem, zorganizowanego pod hasłem „To nie koniec. Powstrzymajmy zamach stanu” doszło do skandalicznego zachowania.

 

Kiedy naczelny „Gazety Wyborczej”, Adam Michnik zbliżał się do sceny nagle został zaskoczony przez dziennikarza portalu TVP Info Ziemowita Kossakowskiego, który zapytał go, kiedy ten przeprosi za zbrodnie dokonane przez swojego przyrodniego brata – Stefana (sędziego).

 

Takiej odpowiedzi chyba nikt by się nie spodziewał, tym bardziej nie młody dziennikarz.  Wściekły Michnik odparł:

 

Kiedy ty skur… zmądrzejesz.

 

Brak słów, kiedy słyszy się taką odpowiedź z ust osoby publicznej i to jeszcze naczelnego gazety, nawet nie da się tego skomentować.

 

Demonstracja pod sejmem zorganizowana przez opozycję i zwolenników KOD była sprzeciwem wobec proponowanych przez PiS zmian w sądownictwie.

 

Źródło Youtube

MM

Środkowy palec i awantura na Twitterze Schetyny, który wzywa do PROTESTÓW PRZED SEJMEM

Środkowy palec i awantura na Twitterze Schetyny, który wzywa do PROTESTÓW PRZED SEJMEM
 

Zmiany w sądownictwie nie spodobały się opozycji, która właśnie dziś o godzinie 15.00 ma zamiar rozpocząć się manifestacje przed Sejmem, o czym informuje między innymi Grzegorz Schetyna.

Continue reading „Środkowy palec i awantura na Twitterze Schetyny, który wzywa do PROTESTÓW PRZED SEJMEM”

Bank ostrzega przed niebezpiecznym atakiem. Pieniądze na koncie są zagrożone

Bank ostrzega przed niebezpiecznym atakiem. Pieniądze na koncie są zagrożone

mBank opublikował ostrzeżenia dla swoich klientów. Użytkownicy banku mogą stać się ofiarami cyberprzestępców, którzy usiłują dokonywać nieautoryzowanych przelewów z kont. mBank radzi, aby dokładnie analizować treść SMSów przychodzących.

 

Komunikat przytacza jedyny możliwy scenariusz ataku, na który trzeba uważać. Najpierw zostaje zainfekowany komputer użytkownika. Źródłem wirusa może być otwarcie zawirusowanego załącznika do wiadomości e-mail (w wiadomości przestępcy podszywają się pod różne instytucje) lub wejście na zainfekowaną stronę internetową.

 

Podczas logowania na stronę banku za pomocą takiego komputera przestępcy zdobywają identyfikator i hasło klienta. Po czym logują się do systemu. Rejestrują wtedy na rachunku „zaufanego odbiorcę” przelewów zdefiniowanych lub bezpośrednio zlecają przelew.

 

Jednocześnie u klienta pojawia się komunikat o zmianie formatu konta, który należy potwierdzić SMSem. Jest również informacja o braku możliwości przyjęcia środków na to konto w przypadku gdy operacja nie zostanie potwierdzona w ciągu wskazanego terminu. W rzeczywistości wpisanie kodu potwierdza zlecenie przelewu przygotowanego wcześniej przez włamywaczy.

 

mBank apeluje: Jeżeli po zalogowaniu do serwisu transakcyjnego mBanku pojawił się u Ciebie opisany komunikat, zalecamy:
– jak najszybsze przeskanowanie komputera programem antywirusowym w poszukiwaniu złośliwego oprogramowania i usunięcia go bądź ponowną instalację systemu operacyjnego komputera,
– zmianę haseł do serwisu transakcyjnego mBanku oraz wszystkich innych kont bankowych, pocztowych i portali społecznościowych.

 

Bank przestrzega, aby w razie jakichkolwiek wątpliwości kontaktować się mLinią.

 

kd, źródło: wirtualnemedia