koktajl, mleko, łożysko, ciąża, poród

Po porodzie zrobiła MAKABRYCZNY KOKTAJL, który podała też mężowi i dziecku: „Nigdy nie czułam się lepiej!”

33-letnia Brytyjka chyba wzięła przykład z sióstr Kardashian. Po porodzie postanowiła bowiem spożyć własne łożysko, jednak zrobiła to w sposób dość niecodzienny… Przerobiła go bowiem na tabletki i na koktajl!

 

Jay Woodal niedawno urodziła synka. Aby wzmocnić się po porodzie i uniknąć depresji poporodowej uznała, że najlepiej będzie zjeść własne łożysko. Jego część przerobiła za 210 funtów na tabletki, a resztę za 40 funtów na orzeźwiający koktajl… Łożysko zostało zmieszane z jagodami i wodą kokosową i tak powstał niecodzienne smoothie.

 

Mieszanka tak jej smakowała, że podała ją także mężowi i synkowi i jak twierdzi nie ma z tym żadnych problemów:

 

Reakcje ludzi są różne, ale ja się tym nie przejmuje. To moje ciało i moje decyzje. Odkąd spożywam moje łożysko czuję się dużo lepiej i to jest dla mnie najważniejsze. Mam więcej energii, jestem znacznie bardziej pogodna

– mówi kobieta.

 

Podobną „terapię” zafundowały sobie siostry Kardashian, jednak lekarze podchodzą z rezerwą do tego typu rewelacji. Zdaniem wielu specjalistów nie ma dowodów na zbawczy wpływ spożywania poporodowego łożyska. Wiemy z obserwacji, że robi tak wiele zwierząt, ale nikt nie udowodnił, że dla ludzi ma to również dobry wpływ. Tym bardziej, że zwrócono uwagę, że łożysko może zawierać wiele metali ciężki i wysokie stężenia hormonów.

 

wprost.pl/ pixabay

Zabójczy drink wypalił dziurę w żołądku. Po jego wypiciu mężczyzna natychmiast trafił na stół operacyjny

Kto z nas chociaż raz w życiu nie podziwiał spektakularnych zjawisk z ciekłym azotem? Substancja stała się również niezwykle popularna w kuchni. Dymiące danie lub drink to dopiero coś! To nie tylko niezwykłe efekty wizualne, ale i smakowe.

 

Trzeba jednak uważać. W restauracjach i barach obsługa ostrzega, że zanim zacznie się spożywać tak przygotowane danie lub drinka należy odczekać odpowiednią chwilę. Wypicie czy zjedzenie ciekłego azotu może mieć poważne konsekwencje dla życia i zdrowia.

 

Przekonał się o tym pewien mężczyzna, który wybrał się ze znajomymi do pubu w indyjskim mieście Gurgaon. Wszyscy zamawiali modne drinki z ciekłym azotem. Taki koktajl może być wypity dopiero wtedy, gdy unoszący się nad nim dym opadnie.

 

Niecierpliwy mężczyzna nie zamierzał jednak czekać. Na niepokojące efekty nie trzeba było długo czekać. Odczuwał dziwne dolegliwości i przeszywający ból. Należy zaznaczyć, że ciekły azot ma temperaturę wrzenia -195,8 stopni Celsjusza. Mężczyzna natychmiast trafił do szpitala. Był senny miał duszności. Jego brzuch stał się obrzęknięty.

 

Badania wykazały u niego wysoki poziom kwasu mlekowego w organizmie. Stwierdzono również otwartą dziurę w jamie brzusznej. Gaz, który normalnie w temperaturze pokojowej paruje, wewnątrz organizmu szukał drogi wyjścia, stąd dziura. Doktor przed operacją ostrzegł rodzinę mężczyzny, że może on nie przeżyć poważnej operacji. Na szczęście trzy dni po operacji biznesmen zaczął powracać do zdrowia.

 

Doktor potwierdził, że wypicie ciekłego azotu może doprowadzić do prawdziwego spustoszenia w organizmie. Może spowodować odmrożenia w każdej tkance człowieka, ponadto zmieniając się z cieczy w gaz powiększa się nawet ponad 500 razy. Jeśli zostanie połknięty i dostanie się do żołądka, może eksplodować.

 

kd, źródło: wp

Naturalny dopalacz! SPRÓBUJ tego KOKTAJLU i raz na zawsze zapomnij o ENERGETYKACH

Nie zawsze trzeba sięgać po energetyki, żeby dodać sobie energii. Wystarczy garść owoców i kilka przypraw, aby skomponować swój własny „dopalacz”. Przepisem na swój sprawdzony „energetyczny kop w płynie” dzieli się w książce „Juiceman” Andrew Cooper.

 

„Kiedy potrzebuję orzeźwienia, sięgam właśnie po ten koktajl. Chili nie tylko zapewnia ostry smak, ale także podkręca metabolizm. W proponowanym poniżej przepisie znajdują się także dwa z moich ulubionych produktów zaliczane do super żywności: siemię lniane i nasiona konopi.”

 

Do przygotowaniu koktajlu potrzeba:
* 350 ml mleka migdałowego,
* łyżki siemienia lnianego,
* trzech łyżek nasion konopi,
* odrobiny papryczki chili,
* pół obranej limonki,
* garści pokrojonego w kostkę mango,
* mrożonych malin,
* pół mrożonego banana.

 

Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę.

 

Jak wyjaśnia tytułowy Juiceman, mleko migdałowe to doskonałe źródło witaminy E. Zachęca również, aby w sezonie korzystać ze świeżych owoców. Konopie to  źródło białka, a olej otrzymywany z ich nasion zawiera bardzo duże ilości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Siemię lniane to bogate źródło błonnika, białka i kwasów tłuszczowych omega-3, które dbają o układ krążenia.

 

Źródło: PAP Life
kd