Skandal z udziałem PIĄTKA we Włoszech. Zajmie się tym KOMISJA LIGI!

Genoa idzie na wojnę z komisją ligi! Portal Pianeta Genoa utworzył specjalną petycję, która ma wpłynąć na zmianę decyzji dotyczącej bramki, zdobytej przez Krzysztofa Piątka. Zapisano ją, jako trafienie samobójcze zawodnika Atalanty Bergamo.

Niesprawiedliwość była tak oczywista, że musieliśmy coś z tym zrobić – mówi twórca petycji, Alessandro Legnazzi. O tej sytuacji wypowiedział się również Zbigniew Boniek, który również twierdzi, że bramka powinna zostać zapisana dla Krzysztofa Piątka i nie miała ona nic wspólnego z trafieniem samobójczym. Dodaje, że El Pistolero i Genoa zostali potraktowani niesprawiedliwie. Jeszcze mocniej o całej sprawie wypowiada się Maurizio Pistocchi z Mediaset, który wprost mówi: Władze ligi interpretują takie sytuacje jak im to pasuje i nieprzyznanie mu gola jest decyzją skandaliczną. Nie potrafię tego zrozumieć. Chyba że komuś zależy na obniżeniu wartości Piątka, która w tym momencie jest bardzo wysoka. Jego przypadek pokazuje, że nie trzeba wydawać stu milionów euro na wielkiego piłkarza.

 

ZOBACZ:Transfer KRZYSZTOFA PIĄTKA już zimą? „El Pistolero” zabrał głos!

 

To bolesny cios dla naszego zawodnika, ponieważ przez tę nieuznaną bramkę, stracił prowadzenie w klasyfikacji strzelców. Być może jednak, komisja ligi zweryfikuje to na korzyść Polaka.

źródło: wp.pl

fot. youtube.com

 

NIEMCY I FRANCJA CHCĄ SIĘ POZBYĆ POLAKÓW I WCALE TEGO NIE UKRYWAJĄ! Oto pierwszy dowód.

Komisja Europejska przyjęła niekorzystne przepisy dla polskich przewodzików. Wynika z nich, że polski kierowca już po 3 dniach pobytu np. we Francji będzie otrzymywał minimalną francuską płacę, zamiast polskiej. To spowoduje, że polscy przewoźnicy nie będą już konkurencją dla francuskich, bo trzeba będzie im zapłacić tyle samo.

Nasuwa się zatem jeden wniosek. Niemcy i Francja chcą się pozbyć polskich przewoźników i wcale się z tym nie kryją.

O wprowadzenie nowych przepisów z ogromną żarliwością walczył szef KE Jean-Claude Juncker. Jego żarliwość doprowadziła unijnych komisarzy do awantury.  Oprócz polskiej komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbiety Bieńkowskiej oraz komisarzy z Węgier i Łotwy nikt nie był w stanie się sprzeciwić.

Z powodu kłótni spotkanie przedłużyło się o godzinę, jednak Junckier i tak dopiął swego, naciskając na przyjęcie przepisów. Po posiedzeniu i po kłótni z Elżbietą Bieńkowską wyszedł z sali, komentując, że w takich warunkach nie da się pracować.

 

Źródło Radio ZET

MM

TAK TRUJE NAS UNIA! Stosowanie tego, może powodować raka.

Komisja Europejska rozpocznie rozmowy z państwami członkowskimi UE o odnowieniu na okres 10 lat licencji na stosowanie potencjalnie szkodliwego dla zdrowia chwastobójczego glifosatu. Dotychczasowa autoryzacja na wykorzystywanie tej substancji w UE wygasa z końcem tego roku.

Decyzja o tym, by podjąć rozmowy z państwami UE na temat glifosatu, zapadła w środę na posiedzeniu kolegium komisarzy w Brukseli.

 

„Na wniosek komisarza UE ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenisa Andriukaitisa komisarze wyrazili zgodę na to, żeby Komisja Europejska podjęła na nowo rozmowy z krajami członkowskimi o możliwym przedłużeniu zgody na stosowanie w UE glifosatu na następne 10 lat” – powiedziała podczas spotkania z dziennikarzami rzeczniczka KE Anca Paduraru.

 

Dotychczasowe negocjacje w tej sprawie zostały tymczasowo zawieszone, kiedy w ubiegłym roku wybuchł spór o szkodliwość substancji.

Dwie różne instytucje,  Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), organ doradczy Komisji Europejskiej, i należąca do Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) wydały opinię na temat preparatu. IARC zaklasyfikował glifosat jako substancję „prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi”, zdaniem EFSA herbicyd nie był szkodliwy.

Komisja Europejska zwróciła się do Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) o przygotowanie ostatecznej opinii na ten temat i wydała tymczasową zgodę na stosowanie glifosatu do końca 2017 r. W marcu ECHA uznała, że „dostępne dowody naukowe nie pozwalają sklasyfikować glifosatu jako substancji kancerogennej, mutagennej albo szkodliwej dla rozrodczości”.

Teraz KE ma nadzieję, że da jej to zielone światło dla przedłużenia autoryzacji na glifosat.

Źródło PAP

MM

UWAGA: Planujesz URLOP? KE planuje zmianę PRZEPISÓW W SPRAWIE URLOPÓW!

Komisja Europejska planuje zwiększyć liczbę kobiet na rynku pracy i pomóc odnaleźć rodzicom równowagę między życiem zawodowym i rodzinnym. Europejski biznes skrytykował propozycję, a związki zawodowe poparły.

Continue reading „UWAGA: Planujesz URLOP? KE planuje zmianę PRZEPISÓW W SPRAWIE URLOPÓW!”

Macierewicz stanie przed komisją ds. Misiewicza

Według informacji dziennikarza RMF FM,, minister obrony narodowej będzie obecny na posiedzeniu komisji, która ma wyjaśnić zarzuty wobec Bartłomieja Misiewicza i okoliczności powoływania go na pełnione funkcje. Spotkanie komisji ma rozpocząć się o godz. 11.

 

Według słów rzecznika rządu, osoba Misiewicza była przedmiotem rozmów premier i prezydenta, a także prezesa PiS z szefem MON. Według polityków partii rządzącej, Bartłomiej Misiewicz zostanie usunięty z jej szeregów.

 

Z ustaleń „Faktu” wynikało, że Antoni Macierewicz dostał zielone światło, by w przypadku Bartłomieja Misiewicza zamienić MON na PGZ. Jednak nie było mowy o tak wysokiej pensji. – Antoni pokazał, kto tu rządzi – powiedział dla „Faktu” jeden z polityków PiS.

 

Głos w całej sprawie zabrał również Bartłomiej Misiewicz. Na swoim koncie na Twitterze napisał: „Pisanie głupot i kłamstw powinno być z automatu karane. Dyskusja z brukowcami, które podają nieprawdę, jest bez sensu”.

 

Źródło: onet.pl/rmf.fm/fakt.pl/foto: PAP
kd

Kaczyński zdecydował: Misiewicz zostanie zawieszony

„Zaraz, jak tylko dotrę do siedziby partii podpiszę decyzję o zawieszeniu Bartłomieja Misiewicza w prawach członka partii PiS” – poinformował w środę prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

 

Jak dodał, podejmie też decyzję o powołaniu komisji PiS ds. „zbadania całej sprawy”. Chodzi między innymi o środowe doniesienia medialne dotyczące wysokich zarobków Misiewicza jako pełnomocnika zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej ds. komunikacji. Na tym stanowisku Misiewicz miał zarabiać miesięcznie 50 tys. zł.

 

 

PGZ i Misiewicz zaprzeczają doniesieniom „Rzeczpospolitej” o wysokości rzekomych zarobków. Nie podali jednak kwoty, którą rzeczywiście zarabia były rzecznik MON.

 

PAP
kd