oszukać

[WIDEO] „Oszukać przeznaczenie” w prawdziwym życiu. Pasażer autobusu cudem uniknął śmierci!

Wypadki się zdarzały, zdarzają i będą się zdarzać. Nic się na to nie zaradzi. Jednak często jest tak, że człowiek wychodzi z jakiegoś zdarzenia bez żadnego szwanku. My natomiast nie potrafimy zrozumieć, jak udało mu się przeżyć. Podobnie było z tym panem – niczym w „Oszukać przeznaczenie” uciekł spod kosy śmierci. Dostawczak by go zmiażdżył, gdyby nie jego natychmiastowa reakcja.

„Oszukać przeznaczenie” wcale nie jest określeniem przesadnym. Mężczyzna jakimś cudem odskoczył a dostawczak dosłownie wbił się w autobus. Jak to w ogóle możliwe?! Ciężko to wyjaśnić prostymi słowami, ale na pewno czuwała nad nim opatrzność. Zobaczcie sami!

ZOBACZ:[WIDEO] Oglądał porno na wykładzie. Zaliczył spektakularną wpadkę!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Jazda na gapę to nie BIEDA, to STYL ŻYCIA – ZASKAKUJĄCE STATYSTYKI! Gapowicze mają często inne grzechy na sumieniu – sprawa idzie o MILIARDY ZŁOTYCH!  

Sprawa nie jest wcale tak oczywista jak może się wydawać – jazda na gapę to często wierzchołek góry lodowej oszustw i długów.

 

 

Interesujące statystki opublikowała firma Kaczmarski Inkasso, partner Krajowego Rejestru Długów. Wynika z nich, że aż 70% gapowiczów mieszka w zaledwie 4 województwach. Co ciekawsze, wielu z nich to wcale nie uczniowie i studenci, którym żal na bilet, tylko ludzie, którzy z oszukiwania zrobili sobie sposób na życie, lub po prostu nie mają wyjścia.

 

Gapowicze mają aż 354,5 miliona zł długów za niezapłacone mandaty, ale to tylko ułamek z kwoty 3,4 miliarda złotych, którą te same osoby są dłużne kredytodawcom, firmom ubezpieczeniowym, i innym podmiotom.

 

Okazuje się bowiem, że wiele osób jeżdżących na gapę to nie osoby, które zapomniały drobnych, albo myślały, że „tym razem się uda”. To wyspecjalizowani oszuści, którzy na wielu polach zalegają z płatnościami. Są to też osoby, które po prostu borykają się z wieloma problemami finansowymi i wpadły w spiralę zadłużenia.

 

Wśród gapowiczów młodzi ludzie do 25 roku życia stanowią tylko 16% ogólnej liczby. 56% to ludzie w wieku 25-55 lat. I to do nich należy większość niezapłaconych zobowiązań. Aż 64% wszystkich gapowiczów ma także długi u innych podmiotów. Większość z nich jest dłużna jeszcze jednemu bądź maksymalnie 6 innym wierzycielom. Ale rekordzista zalega pieniądze aż 22 firmom i instytucjom!

 

„Od kilku lat obserwujemy, że przybywa dłużników, którzy mają więcej niż jeden dług. Przyczyny są dwojakiego rodzaju. Część tych osób jest ewidentnie nieuczciwa i to jest ich sposób na życie. Zaciągają kolejne zobowiązania z góry zakładając, że nie będą ich spłacać. Są dobrze obeznani z prawem, często agresywni, mają też niewątpliwy talent do koloryzowania rzeczywistości. Najpierw zaczynają od tego, że nie płacą za przejazd, potem przestają regulować inne rachunki. Druga grupa to ci, którzy przeliczyli się z własnymi możliwościami finansowymi i kupili na kredyt więcej, niż są w stanie spłacić. W ich przypadku nieskasowany bilet to efekt złej sytuacji finansowej i szukania oszczędności.”

– tłumaczy Jakub Kostecki, prezes zarządu Kaczmarski Inkasso.

 

Gdzie?

 

70% gapowiczów mieszka w 4 województwach: śląskim (20,53 proc.), łódzkim (17,95 proc.), wielkopolskim (17,16 proc.) i mazowieckim (15,81 proc.). Należy do nich aż 84% niespłaconych zobowiązań.

 

Najrzadziej na jeździe bez biletów łapani są mieszkańcy województw: podlaskiego (0,44 proc.), opolskiego (0,63 proc.), podkarpackiego (0,78 proc.) i lubuskiego (0,90 proc.). Średni dług gapowicza wynosi 408zł, ale dla porównania w samym woj. śląskim to aż 1592zł! Najmniej „wiszą” mieszkancy pomorskiego – średnio 170zł.

 

Niezapłacony mandat może być ważnym sygnałem dla firm, banków i instytucji, które udzielają kredytów, lub proponują zakupy na raty. Warto dbać o to, aby nie znaleźć się w rejestrach dłużników, gdyż niezapłacony, często z powodu zapominalstwa, mandat może bardzo zepsuć naszą finansową reputację!

 

Finanse.wp.pl

Bezpłatna komunikacja miejska dla uczniów

Od września uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów będą mogli bezpłatnie korzystać z komunikacji miejskie. Prawo do darmowych przejazdów może uzyskać ok. 150 tys. uczniów.

 

Jak powiedziała prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz na briefingu po głosowaniu nad uchwałą ws. darmowej komunikacji dla uczniów:

„To nie jest tylko taki populistyczny program polegający na tym, że mówimy, że bilety będą za darmo, liczymy, że będzie ok. 30 tysięcy przejazdów więcej (komunikacją miejską)”.

 

Za darmo komunikacją miejską będą mogli podróżować uczniowie, którzy mieszkają i uczą się w Warszawie oraz uczniowie, którzy mieszkają poza Warszawą, ale uczą się w stolicy. Wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska dodała, że dla miasta ważne jest również wyrabianie nawyku u dzieci korzystania z komunikacji publicznej.

 

Według szacunków projekt będzie kosztować około 12 mln zł. Rodzice mogą już składać w szkołach stosowne wnioski wraz ze zdjęciem dziecka. Zarząd Transportu Miejskiego będzie czekał do 19 kwietnia na przysłanie dokumentów przez szkoły. Uczniowie będą podróżować bezpłatnie na podstawie spersonalizowanych kart miejskich.

 

PAP