konduktora

[WIDEO] Lepiej nie trafić na tego konduktora. Gość nie miał biletu, więc został ukarany

Chyba każdemu z nas zdarzyło się jechać kiedyś bez biletu. Gdy trafimy jednak na normalnego konduktora, to kończy się na pouczeniu i kupieniu biletu. Ostatecznością jest mandat. Natomiast nie warto wdawać się w zbędne dyskusje i wyrażać agresję. Wtedy może się to skończyć tak jak w tym przypadku.

Koleś pyskował i krzyczał jak szalony do konduktora. Mimo, że wszystko było jego winą, gdyż po prostu nie miał biletu. Zatem, przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie został w jednej sekundzie znokautowany. Szczerze? Z jednej strony pracownik kolei nie powinien się tak zachowywać, gdyż jest w trakcie wykonywania swoich obowiązków służbowych i po prostu to nie przystoi. Biorąc jednak pod uwagę to, że pasażer zachował się tak, a nie inaczej, to najzwyczajniej puściły nerwy.

ZOBACZ:[WIDEO] Naprawiał alufelgę podczas zwykłego dnia pracy. Nagle wydarzyło się coś strasznego!

Mistrz zaczepki dostał z głowy centralnie między oczy. Tak naprawdę nie wiadomo czy coś mu się stało. Najprawdopodobniej odcięło mu tylko na chwilę prąd. Trzeba jednak przyznać, że gdyby wszyscy konduktorzy tacy byli, to chyba każdy kupowałby bilet i nie jeździłby na gapę.

A Wam zdarzyła się jakaś śmieszna lub nieprzyjemna historia z udziałem konduktora? Jeżeli tak, to napiszcie o tym w komentarzach.

źródło fot. i wideo: youtube.com

Aktor wzbudził niepokój w toalecie pociągu. Został zatrzymany na stacji dworca. Powodem były…

Aktor, który w TGV (pociągu dużej prędkości) Marsylia-Paryż, zamknął się w toalecie, by po angielsku powtarzać swą rolę, wzbudził podejrzenia konduktora i został zatrzymany na dworcu w mieście Valence w południowej Francji – informuje radio France Info.

 

Powołując się na dyrekcję SNCF (francuskie koleje państwowe) radio France Info podało, że w środę 35-letni mężczyzna wzbudził podejrzenia konduktora, gdy ten usłyszał dobywający się z toalety pociągowej monolog, w którym odróżnił słowa takie jak „weapon” (broń) i „gun” (pistolet).

 

Konduktor natychmiast zawiadomił przez telefon swych zwierzchników. Pociąg, który bezpośrednio miał dojechać do Paryża, zatrzymał się w Valence, gdzie na aktora czekali żandarmi. Pomyłka – jakże charakterystyczna dla wszechobecnej we Francji obawy zamachu terrorystycznego – wyjaśniona została dopiero na posterunku.

 

Czekając na następny, już niebezpośredni pociąg do Paryża, aktor miał wiele czasu na powtarzanie tekstu – skomentował dziennikarz France Info.

 

Źródło: PAP
kd