takiego

[WIDEO] Najszybsza rozbiórka budynku w historii. Takiego zakończenia nikt się nie spodziewał!

Takiego zakończenia rozbiórki nie powstydziłby się nawet Piotr „Stalowy” ze Złomowiska PL. Operator koparki miał za zadanie rozebranie budynku gospodarczego. Chyba sam nie spodziewał się tego, że będzie to najszybsza fucha w jego karierze. Co prawda zabierał się za nią około minutę, ale efekt był porażający. Budynek złożył się jak domek z kart. Wydawać by się mogło, że pracownik dokładnie wiedział, którą cegłę wyjąć, aby tak się to skończyło.

Operator koparki to zawód trudny, niebezpieczny i bardzo odpowiedzialny. Ten gość jednak wie dobrze co robi. Chociaż ciężko powiedzieć, czy mógł się spodziewać takiego zakończenia. Patrząc na to, wydaje się, że znalazł on słaby punkt budynku, który postanowił skrzętnie wykorzystać. Ręce same składają się do oklasków!

ZOBACZ:Zdarza Ci się zdradzać swojego partnera? Jeżeli tak, to jesteś narażona na raka!

źródło fot. i wideo: youtube.com

pracę

[WIDEO] Nie dostał pieniędzy za wykonaną pracę. Zemścił się przy pomocy koparki!

Do czego może doprowadzić nierozliczanie się na bieżąco z osobą, która wykonuje dla nas jakąś pracę? To wideo pokazuje idealnie na co stać zdesperowanego człowieka. Właściciel zalegał z pieniędzmi za przeprowadzenie remontu lokalu. Wykonawca nie pozostał mu dłużny. Wsiadł w koparkę i dosłownie wjechał do pomieszczenia, rozwalając dosłownie wszystko.

Czasami inwestorzy rzeczywiście zalegają miesiącami i nie płacą w terminie za pracę. Pytanie, czy warto robić coś takiego, jak pokazujemy państwu na filmie? Wykonawca już na pewno nigdy nie zobaczy swoich pieniędzy, a koszty sprawy i remontu tego co zepsuł, zapewne wylądują po jego stronie…

ZOBACZ:[Wideo] Dramatyczne sceny podczas koncertu. Piosenkarka runęła na scenę w połowie występu. Po krótkiej chwili zmarła.

źródło fot. i wideo: youtube.com

pogotowie, pracownika

Mazowsze: osobówka STARANOWAŁA koparkę. Kierowca zmarł w dziwnych okolicznościach kilka godzin później!

Zdarzenie to pokazuje jak potężna jest siła szoku, adrenaliny i ludzkiego organizmu wystawionego na śmiertelne zagrożenie. W Rogatkach pod Warszawą Honda Civic wyprzedzająca kolumnę aut wbiła się w koparkę skręcającą w lewo. To był dopiero początek dramatu.

 

Osobowe auto uderzyło z tak wielką siłą w ciężki pojazd budowlany, że ten wywrócił się na bok. Kierowca hondy, o dziwo, wyszedł z wraku o własnych siłach. Przybyłe na miejsce pogotowie opatrzyło jego powierzchowne rany, ale kierowca odmówił udania się do szpitala.

 

Ratownicy pogotowia uznali, że nie ma podstaw do tego, aby zatrzymać go w karetce, więc został wypuszczony do domu. Po kilku godzinach jednak w ciężkim stanie przywieziono go na Szpitalny Odział Ratunkowy. Tam zmarł.

 

– Kierujący hondą nie chciał jechać na badania. Twierdził, że jest w szoku i nic mu nie jest. Nie było więc podstaw, by sądzić inaczej. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Policjanci cały czas poszukują świadków, którzy jechali za koparką. Osoby, które mają informacje na ten temat, prosimy o kontakt pod numerem 22 756-70-18

 

– powiedział Jarosław Sawicki z policji w Piasecznie.

 

Być może mężczyzna żyłby, gdyby poddał się badaniom w szpitalu. Tak poważny wypadek mógł spowodować poważne obrażenia wewnętrzne, które nie dały o sobie od razu znać.

 

źródło: se.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/ screenshot/youtube

koparką w lidla, lidl, kradzież, atak, śnieżyca, irlandia

Szturm kradzioną KOPARKĄ na Lidla – młodociany gang ZDEMOLOWAŁ pół sklepu! [VIDEO]

Jeśli myślicie, że nic już Was nie zdziwi – oto podrzucamy coś, co może wywołać uniesienie brwi. Szajka kilkunastu młodych ludzi z Dublina skradzioną koparką rozbiła ścianę supermarketu Lidl i zaczęli go plądrować. Liczyli, że w wielkiej śnieżycy jaka paraliżuje Irlandię nikt nie zauważy i nie zainteresuje się ich działaniem…

 

Atak śniegu, który zasypał Irlandię otrzymał wdzięczne imię Emma. Mieszkańcy Zielonej Wyspy mieli problemy aby wyjść z domu, dostać się do pracy, czy kupić produkty w sklepach. Jak donoszą nasi korespondenci – w sklepach brakuje już chleba.

 

Tą sytuację postanowiła wykorzystać dublińska młodzież. Ukradli koparkę, którą wykorzystali do szturmu na supermarket przy Fortunestown Lane. Liczyli, że służby zajęte walką z żywiołem nie przeszkodzą im. Do pewnego momentu ich plan się realizował.

 

Przy pomocy koparki zburzyli jedną ze ścian sklepu, poczym jak szarańcza wpadli do wnętrza wynosząc towary. Tu jednak szczęście ich opuściło. Video z ich wyczynów wręcz na żywo zaczęło obiegać sieć, a to wraz ze zgłoszeniami zmobilizowało służby do akcji.

 

Jak informują przedstawiciele irlandzkiej policji, do tej pory zatrzymano dziewięć osób. Pojawiały się też doniesienia o pożarze, który wybuchł we wnętrzu rozszabrowanego sklepu. Nawet jeśli obyło się bez niego, to na pierwszy rzut oka widać, że straty są niezwykle poważne.

 

 

Zastanawiamy się jak zakwalifikowany zostanie występek młodych złodziei. Kradzież z włamaniem, to trochę za mało patrząc jak wygląda Lidl po ich ataku. Tak czy siak podsumować można krótko – kopara opada…

 

o2.pl/youtube.com

droga, kradzież drogi, złodziej, policja, chiny

Zawstydził WSZYSTKICH ZŁODZIEI: ukradł 800 metrów drogi i sprzedał za 2 tysiące złotych. Jego wyjaśnienia są ROZBRAJAJĄCE!

W złodziejce najważniejszy jest spryt i pomysł. W końcu jeśli można ukraść coś, czego nikt się nie spodziewa, to szanse na sukces rosną. A jeśli można na tym dodatkowo dobrze zarobić – sprawa staje się tym bardziej kusząca! Jednak aby wpaść na kradzież drogi, to trzeba już mieć łeb nie od parady…

 

Do tego absurdalnego wydarzenia doszło w okolicach chińskiej wioski Sankeshu w prowincji Jiangsu. Na początku lutego mieszkańcy odkryli, że brakuje sporego kawałka drogi łączącej ich ze światem. Początkowo można było się ucieszyć – skoro drogi nie ma, to może władze planują remont?

 

Jednak władze o niczym nie wiedziały i nie planowały żadnych prac. Rozpoczęło się więc policyjne śledztwo, które miało wyjaśnić ten zadziwiający incydent. Szybko okazało się, że brawurowej kradzieży 500 ton betonowych płyt dokonał lokalny mieszkaniec! Wynajął koparkę, która w nocy skuła 800 metrów nawierzchni, a następnie przewiózł ją do nieodległej fabryki, gdzie sprzedał surowiec za równowartość nieco ponad 2 tysięcy złotych!

 

Jak wytłumaczył mężczyzna, rozbiórka drogi wydawała mu się dobrym interesem. Mało kto z niej korzystał, odkąd w okolicy powstała nowa trasa, po co więc mieszkańcom dwie drogi? Uznał, że w ten sposób będzie mógł nieco zarobić. Nie wiemy jednak ile zapłacił za wynajęcie koparki i ile sprzętu potrzebował aby betonowe płyty przetransportować do kupca. Mamy nadzieję, że chociaż wyszedł na zero!

 

Nie do końca rozumiemy też po co komu 500 ton pokruszonej nawierzchni niewiadomego pochodzenia, ani jaką karę za kradzież drogi przewiduje chiński kodeks karny. Tak czy siak – czapki z głów przed pomysłowością!

 

autoevolution.com

koparki

TRAGEDIA W RZESZOWIE! Pijany operator koparki ZMIAŻDŻYŁ trzech kolegów! Wydmuchał w alkomat aż…

Jak on mógł w takim stanie pracować? Tym razem pijany człowiek nie zrobił krzywdy sobie, a trzem niewinnym osobom. Oby poniósł zasłużoną karę!

 

Do wypadku doszło na remontowanym moście na granicy Rzeszowa i Tyczyna, wczoraj przed 16. Operator koparki przenosił przy pomocy łyżki swojej maszyny element konstrukcyjny mostu. Niestety, upojony alkoholem nie był w stanie zrobić tego dobrze.

 

W pewnym momencie pylon spadł prosto na trzech znajdujących się obok pracowników. Jeden został nim przygnieciony, dwóm pozostałym upadł tylko na nogi. Na szczęście wszyscy przeżyli, ale nie wiadomo w jakim są stanie – policja ani lekarze nie udzielają takich informacji.

 

„Ustaliliśmy, że 36-letni operator koparki był nietrzeźwy. Alkomat wykazał w jego organizmie około 2 promili alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany”

– powiedziała nadkomisarz Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik podkarpackiej policji.

 

Według informacji zebranych przez policjantów, gdy operator koparki przenosił dużą, stalową belkę podwieszoną do łyżki koparki asystowało mu trzech pracowników. Po umieszczeniu jej na miejscu ta zsunęła się wprost na 26-latka, a dwóch pozostałych zraniła w nogi.

 

Oby poszkodowani pracownicy doszli do pełnego zdrowia. Operator koparki musi natomiast ponieść konsekwencje swojej nieodpowiedzialności. Osobną kwestią jest, czy jego koledzy z pracy zdawali sobie sprawę, że pracują z pijanym człowiekiem? Jeśli którykolwiek wiedział, ale nic z tym nie zrobił, to częściowo też jest winny tej historii.

 

rzeszow-news.pl/fakt24.pl