Zagapił się i mewa wyrwała mu z rąk hamburgera! Po chwili dopadł ją i zrobił to!

Zagapił się i mewa wyrwała mu z rąk hamburgera! Po chwili dopadł ją i zrobił to!

Prawdziwego pecha miał amerykański turysta Nate Rancloes wypoczywający na plaży w New Hampshire. Mężczyzna aktywnie spędzał czas dlatego na koniec dnia postanowił posilić się hamburgerem z frytkami. W pewnym momencie zagapił się co wykorzystała mewa, która wyrwała mu posiłek z ręki! Burger był dość ciężki, dlatego Nate w końcu dogonił ptaka i kopnął go z całych sił.

Amerykanin swoim zachowaniem narobił sobie sporo problemów. Incydent widzieli inni turyści, którzy postanowili poskarżyć się na jego zachowanie. Zrobili to w trosce o mewę, ponieważ są one chronione w tamtym rejonie USA. Po chwili do zaskoczonego 33-latka podszedł patrol policjantów i wypisał mu mandat. Mężczyzna przyznał później, że był rozwścieczony tym co zrobiła mewa, a że był bardzo głodny zareagował tak, a nie inaczej.

Rancloes okazał się podwójnym pechowcem, ponieważ nie dość, że stracił pożywienie to musi jeszcze zapłacić grzywnę w wysokości 500 zł. Amerykanin wcale nie czuje się winny tego co zrobił i ma żal do ludzi, którzy najpierw na niego krzyczeli, a później zadzwonili na policję. Mężczyzna przyznał, że już nigdy nie wybierze się tam na wakacje.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

[VIDEO] Mimo wyraźnego zakazu postanowił pogłaskać dzikiego konia! Rozjuszone zwierzę kopnęło go prosto w (…)!

[VIDEO] Mimo wyraźnego zakazu postanowił pogłaskać dzikiego konia! Rozjuszone zwierzę kopnęło go prosto w (…)!

O tym, by nie łamać zakazów boleśnie na własnej skórze przekonał się turysta spędzający urlop na wyspie Assateague (USA) na Oceanie Atlantyckim. Mężczyzna mimo rozstawionych tabliczek ostrzegawczych postanowił pogłaskać dzikiego konia. Rozjuszone zwierzę nie odwdzięczyło się za przyjacielski gest i z impetem kopnęło mężczyznę w dość czułe miejsce na jego ciele.

Wyspa Assateague na Oceanie Atlantyckim znana jest z dzikich koni, które żyją wolno od kilkuset lat. Nikomu to nie przeszkadza, a tubylcy do tego przywykli. Zupełnie inaczej jest z turystami, którzy podchodzą do koni. Zwierzęta są dzikie i nieprzewidywalne dlatego lepiej na nie uważać i się do nich nie zbliżać. Stąd na wyspie wiele tabliczek ostrzegawczych. O tym jak mocny jest kopniak konia przekonał się jeden z nich.

 

 

 

Na nagraniu widzimy mężczyznę, który postanowił zignorować zakaz i pogłaskać zwierzę. Niestety szybko przekonał się, że nie był to zbyt dobry pomysł. Koń z impetem kopnął turystę w krocze! Miejmy nadzieję, że to co się stało będzie dla niego dobrą nauczką i w przyszłości już nigdy nie zbliży się do żadnego z nich.

 

 

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

 

 

[VIDEO] Podbiegł do nieznajomej i zrobił jej „to” na oczach przechodniów! Kilka dni później spotkała go sroga nauczka!

[VIDEO] Podbiegł do nieznajomej i zrobił jej „to” na oczach przechodniów! Kilka dni później spotkała go sroga nauczka!

Nieodpowiedzialne zachowanie niektórych osób nie zna granic. Tak właśnie zachował się 24-letni Hiszpan Mario Garcia Montealegre. Młody mężczyzna chciał popisać się przed kolegami i zapowiedział, że kopnie kobietę, które czekała na zmianę świateł na jednym z przejść dla pieszych w Barcelonie. Obietnicy nie złamał, ale za swój idiotyczny występek będzie musiał sporo zapłacić.

Zachowanie młodego człowieka było skrajnie głupie z kliku powodów. Kobieta mogła upaść na ulicę i zostać potrącona przez samochód. Mocnym kopniakiem mógł jej również złamać nogę.  48-latka doznała stresu pourazowego i przez wiele miesięcy nie mogła normalnie pracować. Postanowiła więc poszukać dowcipnisia, który ją skrzywdził. Przy pomocy policji i monitoringu udało się zidentyfikować sprawcę, okazał się nim wspomniany 24-latek pochodzący z miejscowości Talavera koło Toledo.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Wyjeżdżał rowerem na czołówki z samochodami. Cwaniaczek mocno się przeliczył!

 

Sprawca został zatrzymany, w zasadzie sam zgłosił się na policję i osądzony. 24-latek został oskarżony o napaść i spowodowanie uszczerbku na zdrowiu ofierze swojego „żartu”. Groziło mu za to nawet do 5 lat więzienia, jednak z racji przyznania się do winy i współpracy z wymiarem sprawiedliwości sąd nakazał mu zapłacić kobiecie 60 tysięcy euro, czyli ponad 250 tys. złotych odszkodowania. Mężczyzna zgodził się na te warunki. Przyznał, że już nigdy nie zrobi czegoś tak głupiego. W sumie nie ma się czemu dziwić, ponieważ jego konto znacznie się uszczupliło.

 

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, youtube.com, foto youtube.com

 

[VIDEO] Arab chciał pociągnąć wielbłąda za ogon. Prędko tego pożałował!

[VIDEO] Arab chciał pociągnąć wielbłąda za ogon. Prędko tego pożałował!

Nie wiemy co powodowało tym jegomościem. Brak instynktu samozachowawczego? Fascynacja ozdobami wielbłąda? A może nieposkromiona do tej pory ciekawość? Jedno jest pewne – teraz już została poskromiona aż za bardzo.

Nagranie pochodzi najpewniej, z któregoś z krajów arabskich. Mężczyzna przechodząc obok wielbłąda okrytego fantazyjnymi koralikami i innymi ozdobami postanowił pociągnąć go za ogon. Zwierzę nie dało sobie jednak w kaszę dmuchać:

 

 

ZOBACZ: Zabił żonę, a zwłoki ukrył w lesie. Wpadł po kilku latach: „Nie mam żalu do ojca, bez niej było wreszcie normalnie”

 

Wielbłąd zastosował piękną, techniczną podcinkę. Nie wiemy, czy mężczyzna dał radę wstać potem sam, ale wszystko wskazuje na to, że przez parę dni lub tygodni będzie mocno kulał!

 

liveleak

Awantura w programie nadawanym na żywo. Musiała interweniować ochrona [WIDEO]

Awantura w programie nadawanym na żywo. Musiała interweniować ochrona [WIDEO]

Wczoraj podczas programu ,,Studio Polska’’ doszło do nietypowej sytuacji. W czasie transmisji na żywo jeden z uczestników kopnął drugiego w plecy. Mężczyznę musiała wyprowadzić ochrona. 

,,Studio Polska’’ to program publicystyczny nadawany w TVP Info. Wczoraj jednym z zaproszonych gości był Rafał Lipski z Inicjatywy Polskiej. Mężczyzna w trakcie transmisji na żywo został kopnięty w plecy przez siedzącego za nim innego uczestnika programu. Na zdarzenie natychmiast zareagowali prowadzący, jednak dopiero po interwencji ochrony udało się wyprowadzić mężczyznę ze studia. 

 

 

Co prawda Rafałowi Lipskiemu podczas zajścia nic poważnego się nie stało, niemniej jednak tego typu zachowania są niedopuszczalne. Tak zareagowali prowadzący program Magdalena Ogórek oraz Jacek Łęski. Nie dopuścili agresywnego mężczyzny do głosu, a następnie poprosili go o opuszczenie studia. Ten jednak nie dał się łatwo przywołać do porządku. Przeciągającą się sytuację opanowali dopiero ochroniarze, którzy wyprosili mężczyznę.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:Przyniósł ze sobą benzynę. MAKABRYCZNE wydarzenia w świątyni [WIDEO]

 

 

 

 

foto youtube / źródło onet.pl / wprost.pl